Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Zacznijmy od zera  (Przeczytany 4102 razy)

    Opis tematu: Mój mały poradnik

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Kradus

    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 2884
    • Piwa: 463
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Zacznijmy od zera
    « Odpowiedź #15 dnia: Lipca 16, 2019, 16:41:06 »
    Ja korzystając z okazji chciałbym tylko pogratulować autorowi rozwiązania problemu, na który narzekało kilka osób w postach wyżej, a mianowicie nieczytelności tekstu. Nie wiem jak on wcześniej wyglądał, ale obecną formę czyta się bardzo przyjemnie, więc plusik dla Ciebie.

    Ja tam nadal nie potrafię czytać ze zrozumieniem postów Octaviana.

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Zacznijmy od zera
    « Odpowiedź #16 dnia: Lipca 18, 2019, 21:57:49 »
    Dziękuję Kradusowi i Eltarkowi za motywujące wpisy, mam nadzieję, że podobnie jak getshot stanę się porywający i zrozumiały, zaczynając już od tego postu.



    Przedstawiam sesję zdjęciową z gry postacią Artemisia, myślę że nie ma sensu za dużo opisywać, obrazki mówią same za siebie.

     

    Cyniczna postawa okazała się bardzo opłacalna - to znaczy trzymałem sie pełnego tajemnic Sułtanantu, tak długo jak tylko było to możliwe i spokojnie rozwijałem swoją szajkę. Postać ewoluowało całkiem sprawnie i szybko. Wypadała w moim odczuciu lepiej od poprzedniej.



    Odkryłem jednak nowy ciekawy problem - lojalność w stosunku do seniora okazała się mieć jednak pewną słabą stronę o której nie pomyślałem.



    Atakowałem bez specjalnego planu, żeby wciągnąć Sułtnat do wojny, nie specjalnie się to sprawdziło.



    Po raz kolejny wyciągnąłem wnioski i postanowiłem stworzyć trzecią postać, nastawioną przeciwko konkretnemu przeciwnikowi - okazało się to bardzo skuteczne.

    Offline Matim

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 833
    • Piwa: 54
    • Płeć: Mężczyzna
    • Matim loves you
    Odp: Zacznijmy od zera
    « Odpowiedź #17 dnia: Lipca 19, 2019, 14:34:06 »
    Poradnik jak sobie poradzić w grze

    Najbardziej ograniczonym wartościowym zasobem w grze są wysokopoziomowe jednostki, które umożliwiają efektywny podbój, level (gracza i towarzyszy), right to rule oraz wielkość party.
    • Ostatni problem rozwiązuje się sam jak zakładamy królestwo
    • Right to rule zdobywamy najpierw wysyłając towarzyszy, potem traktatami pokojowymi
    • Wysokopoziomowe jednostki to klucz do podboju całej mapy, kluczem jest wysoki level towarzyszy i wysoki skill w trainingu, a zatem też punkty w inteligencji
    • Level swój się po prostu farmi (early game topór 2h na koniu, jak już mamy trochę PS to 1h i tarcza bezpieczniej), przy towarzyszach polecam pakować wszystko w siłę do 18(21) pkt i dać im great hammer a potem wszystko w int. Towarzysze się nawzajem nienawidzą i opuszczają party o ile nie zastosujemy się do tego schematu: https://mountandblade.fandom.com/wiki/Hero_tactics

    Poza powyższym pozostaje najskuteczniejsza obecnie strategia gry, która jest po prostu bullshitem pozostawionym przez turków bez fixa. Mianowicie kiedy nadarzy się okazja zdobyć miasto, zdobywamy, nic nie zostawiamy w garnizonie, lecimy do dowolnego innego króla niż nasz, który akurat nas nie nienawidzi, czekamy na wiadomość o 900 denarach, odmawiamy i bierzemy dla siebie, składamy hołd nowemu królowi. Jak się nie uda, próbować do skutku, potem budować garnizony, potem kolejne miasta no i gg, "pokojowo" przejęliśmy połowę miast Carladii.

    Jeśli chodzi o hajs w native kampanii no to żadne manufaktury tylko wyznaczyć sobie stałe wioski do plądrowania, aby móc rekrutować z innych(w tych innych robić misje aby mieć wyższe relacje==o wiele więcej rekrutów), mniej ważnych lordów wypuszczać aby wyrównać honor
    (click to show/hide)
    .
    Jeśli dalej mamy problem to bierzemy młot 2h na koniu i farmimy wszystko co się rusza.
    Early game też można się bawić w turnieje

    "ale jak to manufaktury słabe" - robisz inwestycję z ryzykiem (ceny się zmieniają, frakcja może ci zamknąć manu), która się zwraca dopiero po 7-10 tygodniach. W tym czasie mogłeś zachować hajs i podbić łatwe miasto kupując za hajs najemników, czyli wykorzystać okazję jeśli by się taka nadarzyła.

    Ostatni punkt czyli plądrowanie, czyli podstawa naszego dochodu. Jest ryzyko, że nas zaatakują, w najgorszym wypadku cała ekipa lordów z królem, w podstawce nie można przerwać plądrowania. Ryzyko minimalizujemy:
    • Świadomość gdzie jest armia wroga (logi)
    • 1 Towarzysz z wysokim looting skillem, bardzo przydatne, zwiększa efektywność i bezpieczeństwo
    • Duża własna ekipa, o ile nie mamy przewagi to nie walczymy, tylko zostawiamy kilku do osłony odwrotu i lecimy dalej plądrować ostrożniej


    No, także powyżej jest zawarta cała pr0 filozofia warbanda SP native umożliwiająca błyskawiczny podbój, gra jest wyjątkowo nieskomplikowana i miejscami naprawdę głupawa.

    Pzdr

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Zacznijmy od zera
    « Odpowiedź #18 dnia: Lipca 23, 2019, 21:31:16 »
    Oczywiście możemy być jednoosobową armią, ale daleko nie zajdziemy w pojedynkę. Od razu odradzam rekrutowanie "gotowych" jednostek z karczmy, teoretycznie sprawdzają się one na początku, jednak pochłaniają ogromne ilości środków finansowych, co może być katastrofalne. Dużo więcej przyjemności i satysfakcji daje podnoszenie kolejnych poziomów jednostek rekrutowanych we wioskach, będących głównym źródłem śmiałków do naszej armii.

    Całkowicie zgadzam się z Matimem, tylko tyle, że mi to radosna prostata bardzo odpowiada.
    To świetna gra na relaks.
    --->
    Cóż jest złego w werbowaniu kolegów do bandy w karczmie - mi to bardzo odpowiada, może to kwestia proporcji, ale każda porządna awantura powinna zaczynać się w knajpie.

    Wiliam miał wady, chciałem po prostu pobiegać z mieczem dwuręcznym, przyglądając się mechanice gry wymyśliłem postać - Artemisia, ale żeby kogoś zdradzić trzeba najpierw być w stosunku do niego lojalnym i zdobyć jego zaufanie - strasznie niepołacalne.
    Ideałem jest postać Robin Hooda, to jest to o czym pisał Matim.
    Zdradzam jestem lojalny, znowu zdradzam i tak bez logiki, i to bardzo się opłaca.
    MAM WIĘC SWÓJ DWURĘCZNY MIECZ!


    Wynajdywanie inspiracji, które mogą być wzorem dla postaci w M&B, to bardzo fajna zabawa.
    Od jednego zwycięstwa do drugiego,... w karczmie świetnie się werbuje, do dzielnej kompani wsławionej na polach Calradii.


    Offline Baldwin

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2110
    • Piwa: 203
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Zacznijmy od zera
    « Odpowiedź #19 dnia: Sierpnia 19, 2019, 21:29:00 »
    To bardzo fajny wątek. Czekam na dalsze przygody.
    https://youtu.be/WKfo9naU2Nw
    Uh, I'ma make sure they remember me
    'Cause I walk around with lot of enemies

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Zacznijmy od zera
    « Odpowiedź #20 dnia: Sierpnia 19, 2019, 22:12:13 »
    Nie ma już bezpiecznego domu w Calradii, trwa wojna.
    Kroczę po czaszkach pokonanych wrogów, wśród płonących zamków, na moją zbroję pada popiół zdobytych i zniszczonych twierdz, machin wojennych, obronnych murów.
    Nikt nie może czuć się teraz pewny, jest tylko walka.




    Odrzuciłem miecz!
    Dobywam tasaka, by ścinać łby szybciej, by więcej utoczyć krwi. Nie ma już czasu na finezyjne zabawy.


    Mogę po prostu stanąć na polu bitwy, stać i patrzeć, a moje oddziały zmiażdżą każdego wroga.
    Przybywam pod twierdzę, nie muszę nawet wchodzić na drabiny.
    W czasie bitwy walczy głównie teraz konnica, jej manewrowność jest diabolicznie skuteczne, ale żaden z mych lordów nie dosiada konia.
    Kroczą pieszo uzbrojeni w młoty, kruszą kości wrogów.



    Okazuję się, że problemem który tu się pojawia jest utrzymanie zdobytych ziem.
    Gnam przed siebie, ale zostawianie wojska dla utrzymania zdobytych w tym tempie miast pozbawiło by mnie skuteczności.

    Udało mi się ten problem w  prosty sposób rozwiązać.

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Zacznijmy od zera
    « Odpowiedź #21 dnia: Sierpnia 29, 2019, 07:14:03 »
    I w jaki sposób rozwiązałeś ten problem?

    Offline Baldwin

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2110
    • Piwa: 203
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Zacznijmy od zera
    « Odpowiedź #22 dnia: Września 06, 2019, 13:01:21 »
    Nie trzymaj nas w niepewności...
    https://youtu.be/WKfo9naU2Nw
    Uh, I'ma make sure they remember me
    'Cause I walk around with lot of enemies

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Zacznijmy od zera
    « Odpowiedź #23 dnia: Września 08, 2019, 21:07:06 »
    Już wszystko wyjaśniam...



    Obecnie moja gra to ciąg zwycięstw, ale nie udawało mi się utrzymać stabilności mojego państwa.
    Przypadkowo, po kolejnym udanym szturmie kliknąłem błędnie:
    - Poczekaj z decyzją po zapoznaniu się z opinią poddanych - czy coś w tym stylu.

    Wcześniej źle wyobrażałem sobie sens tego polecenia. Okazało się, że w ten sposób mam zabezpieczony zdobyty teren!
    To zupełnie mi wystarczyło, by dalej przeć na przód, rozwinąłem przy okazji umiejętności strzeleckie.
    Mój rekord to obecnie strzał o trudności 14.4



    To absurdalnie dużo, nie ma potrzeby na takie popisy. W czasie gry słucham sobie słuchowiska Warhammer Arch z naszego ulubionego serwisu, albo muzyki. Nie muszę przyglądać się szczegółom rozgrywki, wnikać w detale taktyki, czy dokonywać snajperskich popisów.

    Właśnie w ten przypadkowy sposób, dzięki twórczej pomyłce rozwiązałem wiążący moje postępy problem.
    Okazuje się, że można obsadzać zamki i miasta załogą, nie tracąc przy tym impetu uderzenia i nie rozdrabniając własnych sił.
    Bardzo krzepiące.

    Cofnąłem rozgrywkę o jakieś 100 dni i buduje teraz państwo, unikając wyczerpujących batalii, powoli poszerzając granicę. Zmieniłem strategię z podboju, na utrzymanie już zdobytej ziemi w myśl zasady:

    Ziemi raz zdobytej nie oddamy NIGDY!

    W tym miejscu pojawiło się jednak kolejne zagadnienie, któremu gracz MiB powinien się przyjrzeć.
    Taktyka i strategia osiągnęły już doskonałość, dalsze wybory to kwestia indywidualnych upodobań.

    Jak jednak nadać impet rozgrywce i pogodzić czas poświęcony przygotowaniu gry, to znaczy posprzątanie pokoju, wyczyszczenie komputera i konieczność przeprowadzania kolejnych kampanii?
    Jak znaleźć cenny czas na grę?

    Oczywiście chciałbym o tym porozmawiać.
    « Ostatnia zmiana: Września 08, 2019, 21:09:20 wysłana przez Octavian »

    Offline Baldwin

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2110
    • Piwa: 203
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Zacznijmy od zera
    « Odpowiedź #24 dnia: Września 11, 2019, 09:31:15 »

    Właśnie w ten przypadkowy sposób, dzięki twórczej pomyłce rozwiązałem wiążący moje postępy problem.
    Okazuje się, że można obsadzać zamki i miasta załogą, nie tracąc przy tym impetu uderzenia i nie rozdrabniając własnych sił.
    Bardzo krzepiące.

    Cofnąłem rozgrywkę o jakieś 100 dni i buduje teraz państwo, unikając wyczerpujących batalii, powoli poszerzając granicę. Zmieniłem strategię z podboju, na utrzymanie już zdobytej ziemi w myśl zasady:
    Nie podoba mi się taki savescumming.

    Jak jednak nadać impet rozgrywce i pogodzić czas poświęcony przygotowaniu gry, to znaczy posprzątanie pokoju, wyczyszczenie komputera i konieczność przeprowadzania kolejnych kampanii?
    Jak znaleźć cenny czas na grę?

    Oczywiście chciałbym o tym porozmawiać.


    To jest dobre pytanie. Na początku tego roku zupełnie nie miałem czasu na grę w cokolwiek, potem miałem go aż za dużo, teraz znowu nie będę go miał. Grać czy nie grać?
    https://youtu.be/WKfo9naU2Nw
    Uh, I'ma make sure they remember me
    'Cause I walk around with lot of enemies

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Zacznijmy od zera
    « Odpowiedź #25 dnia: Września 12, 2019, 20:33:58 »
    GRAĆ CZY NIE GRAĆ?

    O TO JEST PYTANIE




    Naturalnie taki skok o 100 dni to brzydki numer, ale chcę dobrze zrozumieć mechanizm gry.
    Nauczyłem się tego przy serii Total War - bez uporządkowanych zapisów tracisz rozeznanie. To 56 runda, w tej serii gdy sprawdzałem konnicę z łukami, czy 65 w tym podejściu gdzie postawiłem na rozbudowaną flotę?

    To mój sposób na porównanie możliwych strategii.
    Do rzeczy jednak, przede wszystkim chciałem sprawdzić jak zadziała w praktyce mój pomysł na przeorganizowanie pokoju. Nauczyłem się kilku rzeczy, np.:

     - Używać patyczków kosmetycznych do czyszczenia klawiatury i komputera, w połączeniu z odkurzaczem i takim powietrzem w "szpreju", bardzo skuteczna rzecz.
    - Zapanowałem trochę nad sprzętem, kupiłem nową myszkę - na kabelku - świetnie się sprawdza, wymieniliśmy też monitor - na starszy. Czyli trzeba było przeorganizować sprzęt.
    - Zapanowałem też trochę nad kablami, ale jeszcze nie jestem zadowolony z efektów, udało nam się podłączyć jednak całkiem dobry internet.

    Niestety nadal nie przebudowaliśmy wszystkiego w takim stopniu jak chciałem.
    Dzieciaki przychodzą na bajki do komputera, nie udało się jeszcze wszystkiego spiąć w całość, ale grać już można. Mam nadzieję, że rozumiecie do czego zmierzam.

    Teraz pytanie co dalej?
    Czy rzeczywiście miałbym dostosować mój pokój do grania w gry?
    Fajnie, bo mógłbym siedzieć na słuchawkach, ganiać z toporem ludzi z Tawerny, było by śmiesznie!
    Potencjał MiB, leży moim zdaniem jednak w budzeniu ciekawości, podobnie jak Total War, do gra która skłania do interesowania się jakimś tematem, czytania książek, oglądania materiałów, stawiania pytań na forum.
    Zobaczcie na to jakie brzydkie hełmy były w historii, fuj, fuj!

    To coś bardzo naturalnego.
    Rozmawiamy o strzelaniu z łuku i kuszy, ok.
    Postawię w lesie 3 puszki i dam ci trzy kamienie.
    W MiB, można rzucać kamyczkami, to zbliżona umiejętność, wyczucie odległości, balistyka.
    Ile puszek strącisz z odległości 15 metrów?
    A 30?
    Na tym forum są ludzie którzy robią zbroje z metalu, skórzane ozdoby, jeżdżą konno, fascynują się historią...

    Czy na prawdę chcecie mi powiedzieć, że strzał o wadze trudności - 12:00 nie jest zabawny.
    Ile puszek strącisz?
    Na prawdę widzisz siebie na koniu w pełnej zbroi, jak jednym strzałem powalasz schowanego za murami dowódcę zamku, bo strzała przelatuje przez otwór strzelniczy, dziurę w wygódce i pach prosto w oko!
    Kim są te postacie, które zawstydzają śmiałością i tężyzną fizyczną Aleksandra Macedońskiego i Huna Atyllę?
    Mamy je teraz ulepszyć, sprawić że Cyd i Jagiełło poczują się skrępowani?
    To jest ten bardzo ciekawy punkt.
    Ok, podbiłem cały świat w serii Total War, w różnych epokach, bo umiem zastosować myślenie logistyczne i strategiczne, na poziomie nie osiągalnym w tamtych czasach i umiem - COFAĆ CZAS!
    Mogę setki razy z rzędu szukać idealnego połączenia, doskonałego efektu synergii, ale historii nie budowano siedząc na machinie czasu.

    W tym punkcie mam nadzieję, jasne jest, jak ważną decyzje należy w tym momencie podjąć.
    I mam nadzieję, ważne jest też to jak przekłada się to na organizację przestrzeni po tej stronie monitora.
    I chciałbym też o tym porozmawiać.
    « Ostatnia zmiana: Września 12, 2019, 20:43:06 wysłana przez Octavian »