GRAĆ CZY NIE GRAĆ?
O TO JEST PYTANIE
Naturalnie taki skok o 100 dni to brzydki numer, ale chcę dobrze zrozumieć mechanizm gry.
Nauczyłem się tego przy serii Total War - bez uporządkowanych zapisów tracisz rozeznanie. To 56 runda, w tej serii gdy sprawdzałem konnicę z łukami, czy 65 w tym podejściu gdzie postawiłem na rozbudowaną flotę?
To mój sposób na porównanie możliwych strategii.
Do rzeczy jednak, przede wszystkim chciałem sprawdzić jak zadziała w praktyce mój pomysł na przeorganizowanie pokoju. Nauczyłem się kilku rzeczy, np.:
- Używać patyczków kosmetycznych do czyszczenia klawiatury i komputera, w połączeniu z odkurzaczem i takim powietrzem w "szpreju", bardzo skuteczna rzecz.
- Zapanowałem trochę nad sprzętem, kupiłem nową myszkę - na kabelku - świetnie się sprawdza, wymieniliśmy też monitor - na starszy. Czyli trzeba było przeorganizować sprzęt.
- Zapanowałem też trochę nad kablami, ale jeszcze nie jestem zadowolony z efektów, udało nam się podłączyć jednak całkiem dobry internet.
Niestety nadal nie przebudowaliśmy wszystkiego w takim stopniu jak chciałem.
Dzieciaki przychodzą na bajki do komputera, nie udało się jeszcze wszystkiego spiąć w całość, ale grać już można. Mam nadzieję, że rozumiecie do czego zmierzam.
Teraz pytanie co dalej?
Czy rzeczywiście miałbym dostosować mój pokój do grania w gry?
Fajnie, bo mógłbym siedzieć na słuchawkach, ganiać z toporem ludzi z Tawerny, było by śmiesznie!
Potencjał MiB, leży moim zdaniem jednak w budzeniu ciekawości, podobnie jak Total War, do gra która skłania do interesowania się jakimś tematem, czytania książek, oglądania materiałów, stawiania pytań na forum.
Zobaczcie na to jakie brzydkie hełmy były w historii, fuj, fuj!
To coś bardzo naturalnego.
Rozmawiamy o strzelaniu z łuku i kuszy, ok.
Postawię w lesie 3 puszki i dam ci trzy kamienie.
W MiB, można rzucać kamyczkami, to zbliżona umiejętność, wyczucie odległości, balistyka.
Ile puszek strącisz z odległości 15 metrów?
A 30?
Na tym forum są ludzie którzy robią zbroje z metalu, skórzane ozdoby, jeżdżą konno, fascynują się historią...
Czy na prawdę chcecie mi powiedzieć, że strzał o wadze trudności - 12:00 nie jest zabawny.
Ile puszek strącisz?
Na prawdę widzisz siebie na koniu w pełnej zbroi, jak jednym strzałem powalasz schowanego za murami dowódcę zamku, bo strzała przelatuje przez otwór strzelniczy, dziurę w wygódce i pach prosto w oko!
Kim są te postacie, które zawstydzają śmiałością i tężyzną fizyczną Aleksandra Macedońskiego i Huna Atyllę?
Mamy je teraz ulepszyć, sprawić że Cyd i Jagiełło poczują się skrępowani?
To jest ten bardzo ciekawy punkt.
Ok, podbiłem cały świat w serii Total War, w różnych epokach, bo umiem zastosować myślenie logistyczne i strategiczne, na poziomie nie osiągalnym w tamtych czasach i umiem - COFAĆ CZAS!
Mogę setki razy z rzędu szukać idealnego połączenia, doskonałego efektu synergii, ale historii nie budowano siedząc na machinie czasu.
W tym punkcie mam nadzieję, jasne jest, jak ważną decyzje należy w tym momencie podjąć.
I mam nadzieję, ważne jest też to jak przekłada się to na organizację przestrzeni po tej stronie monitora.
I chciałbym też o tym porozmawiać.