Witam,
Najmocniej przepraszam za opryskliwość i nachalność, ale chciałbym zaproponować stworzenie przeze mnie autorskiego PBFa, osadzonego w fikcyjnym świecie. Nie będzie on miał z góry określonych celów, poza jednym: swobodną grą w pewnego rodzaju symulatorze rozwoju społeczeństwa. Każdy z zapisanych graczy otrzymałby na początek społeczność na plemiennym poziomie rozwoju społecznego, technologicznie na poziomie późnego neolitu, wielkości małej osady o populacji 100 osób. Nie oznacza to jednak, że jako GM będę arbitralnie narzucał styl gry: każde z państw gracza może funkcjonować wedle woli i wizji gracza, jedynie z odrobiną realizmu (np. nie wymyślicie giełdy, nie znając pieniądza i nie wiedząc, co to pismo i kodeks prawny). Optymalna liczba graczy, jaką planowałem "obsłużyć" to 5 osób.
Na początek gry znana (tj. opublikowana na forum) byłaby tylko część mapy. Jej rozrost (a co zatem idzie - ekspansja państw graczy) będzie zależny od stopnia zaludnienia i pokrycia przez państwa graczy (i moje, ponieważ ja też chciałbym pograć) dotychczasowego fragmentu mapy. Ma to zapobiec sytuacji, w której w wyniku nagłego rozwoju terytorialnego państw graczy zabraknie wolnego miejsca i surowców.
Tak samo będzie wyglądał rozwój technologiczny. Na początku dostępny do zbadania będzie jedynie wycinek technologii i dopiero kiedy określony procent graczy zbada większość z nich, odblokują się nowe. Ma to zapobiec powergamingowi i tzw. "rushowaniu" technologii. Technologii do zbadania będzie dużo w ramach każdej "epoki" i będą one podzielone na różne kategorie (szczegóły podam później).
Ekonomia i społeczeństwo będą pozostawione graczom, jednak będą limitowane przez technologie (znowu, nie wprowadzicie gospodarki kapitałowej nie wiedząc, co to pieniądz i nie wprowadzicie społeczeństwa kastowego bez jasnego określenia praw poszczególnych kast - prawo spisane). Nie oczekujcie przy tym, że to co zorganizujecie będzie wieczne (wymyślenie uprawy roli zmieni was z plemienia łowców i zbieraczy w społeczność rolniczą, jednak w miarę postępu w rozwoju tegoż rolnictwa i przyroście populacji wzrośnie zapotrzebowanie na bieżącą wodę, produkty rzemieślnicze, a i niezbędny poziom producentów żywności zmaleje). Czynnikiem wspólnym dla każdego będą tzw. "surowce", podzielone na kategorie (materiały budowlane, żywność, metale, drewno), które rozłożone będą równomiernie, a z których każdy będzie miał substytut (dla sprostowania - dom można zbudować zarówno z kamienia, jak i z cegieł, a jeść można zarówno wołowinę, jak i wieprzowinę), choć posiadanie urozmaicenia z danej kategorii będzie przynosiło korzyści (ma to zachęcić Was do prowadzenia ze sobą wymiany handlowej). Oczywiście surowce można będzie przetwarzać w półprodukty i dobra przetworzone, w miarę rozwoju technologicznego państwa.
System będzie dość rozbudowany, ale postaram się samodzielnie ponosić największy wysiłek w zakresie pisania.