Eltarek bardzo fajna odpowiedź, nie testowałem tego nigdy :) ja w obecnej rozgrywce przejąłem Dhirim, dostałem je jako lenno, po czym opróżniłem garnizon, wymówiłem wasalstwo, zaatakowałem jednego z lordów byłej frakcji i przejąłem miasto zakładając własne królestwo, trochę naokoło i szkoda garnizonu, ale nie miałem lepszego pomysłu ;p
Do tematu:
1. i 2. wyjaśnione
3. Poprawienie sytuacji w królestwie to m. in. rozstrzyganie sporów między skłóconymi lordami (co często kończy się dla nas pogorszeniem relacji z jednym lub dwoma lordami którym chcemy "pomóc") i temu podobne działania mające na celu większe "zjednoczenie" królestwa :) Gdy zakładamy swoją potęgę i trzymamy u siebie w siedzibie wielu niedobitków których nie chcemy, warto czasami zapytać naszego marszałka, czy nie ma sporów między lordami i jeśli są - ja zawsze dziękuję tym którzy są skłóceni za współpracę, żeby mi nie robili do mojego gniazda :p
4. Tutaj również sprawę wyjaśnił Baldwin. Dodam tylko że mając ujemny honor nie przekonamy do siebie lordów, którzy walczą za prawa ludu i chcą zapobiec wszechobecnej wojnie, a to są perełki wśród hołoty biegającej po mapie :) bez prawa do rządzenia również ciężko jest przekonać lorda żeby do nas dołączył, a także graniczy z cudem zakończenie wojny poprzez wysłanie wiadomości do innego władcy, odniesie się on do nas nie używając należnego nam tytułu władcy mówiąc nam "na Ty" i popuka się w głowę :)
Prawo do rządzenia zdobywamy bardzo łatwo, zanim założymy królestwo wysyłamy wszystkich 16 towarzyszy na długą misję (wystarczy wziąć takiego do drużyny, wysłać i po powrocie się pożegnać, nie trzymamy długo tych których nie "levelujemy", gdyż będą się gryźć z tymi których nie lubią w naszym stałym teamie i jeśli spadnie im pozytywne nastawienie to nie pójdą szerzyć naszych mądrości), taka misja daje 3 pkt, 3x16 daje 48, a potem idzie z górki, bo za każdego lorda przeciągniętego na naszą stronę i sojusz z inną frakcją dostajemy punkty, więc moment jest to max czyli 99 :)
pozdrawiam