1601
Czas na kolonizację! Jednak, nie taką zwyczajną. Wenecjanie wpadli z bronią do Buszmenów, którzy dzielnie się bronili, jednak nie mieli żadnych szans z przewagą technologiczną oponentów. My zaś jesteśmy cywilizowani, a nie jak Ci savages, Wenecjanie, dlatego zupełnie inaczej podejdziemy do tematu.
Nasz transport (nie płynący przez Kanał La Manche, tylko np. dookoła Anglii) przywiezie do kolonii 10 pkt. zbr. Wyślemy naszych posłów do Buszmenów, dzikiego ludu, z bardzo korzystną ofertą - rozpoczniemy z nimi handel wszystkim, co oni mają i wszystkim, co my mamy, a także nawiążemy relacje dyplomatyczne. Jeśli wyrażą taką wolę, przyłączą część ziem do nas, jeśli nie - no pressure.
Główna jednak propozycja jest taka - my pomożemy Buszmenom pokonać złych, biorących ich w niewolę Wenecjan, dostarczając im nowoczesne uzbrojenie i szkoląc ich w walce nim. W zamian oczekujemy lukratywnych umów handlowych, a także tego, że wszystkie obecne ziemie Wenecji w Południowej Afryce zostaną przekazane nam. Wówczas, zadbamy, aby nikt już Buszmenów jak zwierzęta nie wyłapywał i nie sprzedawał w niewolę, ani nie będzie zakłócać ich świętego spokoju.
Przerwanie dostaw z metropolii - zaopatrzenia, broni etc. powinno osłabić wenecjan w kolonii, o co zadbają nasi bereryjscy korsarze.
Jeżeli się zgodzą, przekazuję 10 sztuk złota i 10 pkt. zbr. na uzbrojenie tychże, dogadanie się z nimi, utworzenie szlaków handlowych i wyszkolenie ich. Z tym jednak, że wszystko mamy mieć pod kontrolą, aby się nagle przeciw nam nie obrócili...