Potwierdzam, że oglądałem Opowieści z krypty.
Niestety moje doświadczenie było dość ograniczone, ponieważ oglądałem to za dzieciaka w tv, niekompletnie i rzadko.
Aczkolwiek doskonale rezonowało z moim mózgiem już wtedy i coś tam zostało. Tylko że właściwie pamiętam tylko jakiegoś podrygującego wysuszonego trupa, który gadał do mnie głosem lektora Polsatu, śmieszne to było bardzo, tak jak Sok z Żuka.