Zaczynałem oczywiści od M&B, potem nastąpiły długie godziny poświęcone OiM: Dzikie Pola, ale panu Zagłobie brakowało tego czegoś, pozostałe tytuły też nie przekonały mnie do siebie (problemem jest chyba to, że jestem już za stary). Podsumowując, dobrze wspominam podstawkę M&B i to jest mój faworyt.