no i oficjalnie zakończył ostatnią wielką wojnę sceny PE-SRC(ile było sraki na tsie za granie pod Commonwealth)
Z tym kończeniem "wojny" i przypisywaniem zasług komuś to jak z datą zakończenia średniowiecza. Dla mnie to 1453, a dla innych 1492, dla jeszcze innych 1450 rok. Ja bym powiedział, że ciężko jest powiedzieć, że to jedna osoba zakończyła ten spór. Na pewno złożyło się wiele kwestii, m.in.:
1. PE nie rywalizowało już w tamtym czasie z SRC, lecz część z nas wróciła pograć sobie jak kiedyś.
2. Każdy z nas był starszy o te prawie 2 lata, a jednak łatwiej się rozmawia z 18-latkiem, niż z osobą, co ma 16 lat (chociaż najśmieszniejsze jest to, że w PE najwięcej prowokowała osoba, co miała wtedy już 18 na karku, czyli ja :P )
3. Pierwszą w zasadzie osobą, która przekonała w jakimś stopniu resztę z nas, że ludzie z SRC są w miarę normalni był jednak Prince, który miał możliwość grać w obu klanach i poznać każdego z ich członków.
4. No i najważniejsze - to było głównie kłócenie się 2 albo 3 osób z obu klanów i wzajemne prowokowanie się. Pisząc, że to była relacja, w której oba klany się nienawidziły (rozumiem przez to klan = wszyscy członkowie) to troszkę obraza dla osób, które jednak były spokojne, nie podsycały innych i nie prowokowały, jak Prince, Teblar od nas, a Virus czy Error (także Blade, ale jego to nie liczę tutaj, bo on jednak był w porządku do nas i do Sarracenów, bo grał w obu zespołach) :D
Aha i jak komuś by się umyślało rozkopywać stare brudy, która strona zaczęła - nie jest to istotne dzisiaj.
To tylko takie sprostowanie zrobiłem :)
Miałem jeszcze ochotę coś napisać nawiązując do wypowiedzi Dyktatora, ale daruję sobie, bo obawiam się, że wywołam tylko gówoburzę :D