A my, Vaegirzy, bijemy się teraz zawzięcie z Khanatem po miesięcznym rozejmie. Efekty są tego, że trzy stepowe miasta są już pod władaniem Vaegirów, a Khergici rozpaczliwie próbują ocalić choćby jeden skrawek swego, spalonego i ograbionego terytorium. Mają wojnę jeszcze z Sarranidami i ze Swadią, ale tak ich mieciemy, jak chcemy. W ogóle, u mnie Khergici to stali się takimi pomiotami :D
Macie tu jednego śmiałka :D -
Kto mieczem... emm, łukiem wojuje, ten od łuku ginie!