Ja na twoim miejscu na początku bitwy kazałbym wstrzymać ogień by nie zmarnowali toporków.
Następnie: szukasz przeszkód terenowych, wody lub pagórków. Ewentualnie na koniec mapy idziesz.
Jeżeli masz w pobliżu pagórki, ustaw swoją piechotę tak by pędząca kawaleria wroga wytraciła swój pęd jadąc pod górkę. W takiej sytuacji konni lansjerzy stają się prawie bezużyteczni.
Jeśli teren jest raczej równy, to szukaj drzew lub innych rzeczy na które wpaść może kawaleria wroga. Jeśli teren jest pusty, bez przeszkód i równy. Idź na kraniec mapy. Tam niewidzialna ściana sprawi że gdy raz konnica przejedzie przez twoją piechotę, wpadnie w szczelinę między twoim wojskiem a ścianą.
Gdy już będziesz miał ustawione wojsko - poczekaj na szarżę wroga. Gdy wróg będzie dostatecznie blisko, wydaj rozkaz strzelania bez rozkazu, by nordowi rzucili toporkami.
Jeśli jednak wrogowie nie uderzą zwartą grupą, lecz będą rozproszeni - możesz zaczekać z użyciem toporków aż kawaleria będzie już wmieszana w wir walki z twoją piechotą.
Jeśli masz łuczników - ustaw ich w jak najwyższym punkcie, za linią walczącą wręcz.
Pamiętaj, że Khergici są bardzo mobilni, więc jeśli wzgórza są daleko czy przeszkody terenowe, nie rzucaj się na nie bo kawaleria przyjedzie zanim ustawisz swoje wojsko.
Na Konnych Łuczników chyba nie mam tu złotego sposobu. Poczekaj aż im się skończą strzały i rozluźnij szeregi gdy już tylko oni zostaną. Ewentualnie, możesz zostawić toporki na moment gdy zostaną sami konni, stojący i naparzający w twoją piechotę.