Tuż po tym, jak zakończyłem kampanię RP, postanowiłem jeszcze raz sobie przejść grę, ale tym razem już po stronie jakiejś innej frakcji. Postanowiłem sobie wybrać kozaków, gdyż w pewnym momencie zamierzałem poprzeć Iwana Barabasza-sami wiecie, on od zawsze był propolski i zawsze mówił o pojednaniu polsko-kozackim. W ten sposób chciałem pogodzić grę inną frakcją z niechęcią do tępienia RP. No więc tak zrobiłem: przyłączyłem się do kozaków, powykonywałem dla nich parę misji, zdobyłem u nich szacunek; po czym zrobiłem sobie przerwę w kampanii. Poparłem Iwana Barabasza, pomogłem mu przejąć władzę nad wojskiem zaporoskim i w pełni zjednoczyłem RP i kozaków, tj. pokój, kozacy wypowiadają wojnę Moskwie i Szwecji, a Polska tatarom; wspólny, gigantyczny najazd na Moskwę itp. Po tym dokonanym przeze mnie zjednoczeniu powróciłem do kampanii, a mianowicie do tego całego powstania Radziwiłła. Minęło wieeeeeeeeeele dni (w grze oczywiście, chyba z 200 od zakończenie "zjednoczenia"), i co się okazuje?! Poparcie Barabasza to element kampanii! A przecież nie mogę tego zrobić, bo przecież zrobiłem to już 200 wirtualnych dni temu! Ponieważ zaś wówczas kampania jeszcze mi tego nie kazała, to teraz gra mi tego nie uznaje-i wszystko szlag by trafił.
Przyznaję, iż byłem nieostrożny, jednak na moje usprawiedliwienie mogę powiedzieć to, iż autentycznie się wahałem (jeszcze przed Radziwiłłem) z Barabaszem, a zdecydowałem się dopiero dowiedziawszy się, iż będę musiał poprzeć Radziwiłła-po prostu kompletnie nie podejrzewałem, że w jednej kampanii może być aż dwóch pretendentów...
SPOILER
Udało mi się to wszystko jakoś ze sobą pogodzić. Pomyślałem sobie: skoro już i tak od 200 dni panuje autentyczne i pełne zjednoczenie polsko-kozackie, to czemu by tego tak nie zostawić? W końcu nowy król Radziwiłł wciąż miał na wyłączność czarnego hetmana, który w rękach władcy RP był gwarantem wiecznego pokoju (czy byłoby to "bezkrwawe" zmuszanie do niechcianego posłuszeństwa, zostawiam już do oceny własnej). Nie mogąc kontynuować kampanii, zostawiłem sprawy takimi, jakimi były, samemu sobie dopowiadając, iż moja postać i Barabasz dobrowolnie zgodzili się na to, by Radziwiłł zachował hetmana-w końcu u mnie już i tak od daaaawna panował pokój polsko-kozacki.
KONIEC SPOILERA
Do czego jednak zmierzam? Otóż do tego, iż miałem po prostu najzwyklejsze w świecie szczęście, iż sytuacja na mapie LOGICZNIE wyjaśniała przerwanie kampanii. Zwykłe szczęście. Gdyby jednak takie zbyt wczesne poparcie pretendenta (bez wiedzy o jego udziale w kampanii) zdarzyło mi się u innej frakcji, szczerze wątpię, czy sytuacja na mapie w równie logiczny sposób pasowałaby do "zacięcia się" fabuły.
Moja propozycja jest więc taka: wspólnie zróbmy tu miniporadnik, których pretendentów, w których kampaniach, NIEPROSZONYM nie wolno popierać, aby sobie przypadkiem nie zepsuć gry.
RZECZPOSPOLITA: Mehmet-Girej
WOJSKO ZAPOROSKIE: Janusz Radziwiłł i Iwan Barabasz
W pozostałe kampanie na razie nie grałem, ale jeżeli ktoś już je wygrał, to niech poda występujących tam pretendentów. To niekoniecznie muszą być tylko pretendenci, którym trzeba pomóc w powstaniu: jeżeli takowi są, niech to będą nawet ci, których się nie poprze, ale będzie trzeba wykonać z nimi jakiś jeden, pojedynczy dialog.
Na necie wyczytałem, że w kampanii Moskwy na pewno jakąś rolę odegra Stiepan Razin, ale nie wiem, czy jest on jedynym pretendentem w kampanii Moskwy
KSIĘSTWO MOSKIEWSKIE: Stiepan Razin