Wiem, że długie, ale ja też długo siedziałem, żeby to napisać, by później wszystkim lepiej się grało :) więc mam nadzieję, że twórcy jednak to przeczytają ;-)Po roku przerwy na moje cudowne studia nareszcie mogę wrócić do pogrywania w M&B ^^ i bardzo mnie ucieszył widok informacji, że pojawiła się pierwsza wersja moda, na który jako fan Heroesów od dawna czekałem. Pobrałem, z błyszczącymi oczyma odpaliłem i... no niestety - mam trochę uwag...:/ Grałem przez dwie godziny (w zasadzie wyłącznie Nekropolią), więc podam tylko to, co przez ten czas rzuciło mi się w oczy.
Nekropolis:
Więc tak - generalnie bardzo mi się podobają tekstury, jak na warunki WB są bardzo eleganckie, zwłaszcza w moim ukochanym Nekropolis. Jednak na tym się ku mojej rozpaczy walory tej frakcji kończą ;_; po kolei:
-
Zjawy - ja rozumiem, że w Heroesach ta jednostka była słaba... ale tutaj śmiało można stwierdzić - jest po prostu porażką :( nawet ożywieńcy cechują się większą przydatnością bojową (są nawet dość mocni ku mojemu zdziwieniu...). Z resztą - to, że upiory w Heroesach są zbyt słabe, rozgrywka balansuje kradzieżą many i regeneracją - tu nic takiego nie zauważyłem (mógłby im się np. lekko odnawiać pasek życia lub leczyłyby się maną zabieraną jednostkom magicznym, jak w Heroesach V). No i błagam - usuńcie ich z miana "kawalerii" we "własnej bitwie" XD bo to psuje całą strategię rozgrywki,
- no właśnie -
Ożywieńcy... oczywiście słabiaki, ale nawet zaskakująco dobre. Tych akurat można by śmiało lekko osłabić, kosztem wzmocnienia pozostałych jednostek (całe to miasto cechuje się z resztą rozstrzałem jednostek w H3 - połączenie najlepszych (szkielet, wampir, lisz, upiorny rycerz) i najsłabszych (ożywieniec, zjawa, kościany smok) na swoich poziomach). Niemiałbym nic przeciwko, żeby dać im statystyki grabieżców (tylko dużo życia),
-
Szkielety - nie przyglądałem im się jakoś specjalnie, bo po prostu nie było kiedy - padają jak muchy, przy zderzeniu z reptilianami i gnollami przy tej samej liczebności wytrzymali może dwadzieścia sekund...? I jedyni Tataliańczycy, którzy polegli, zginęli z mojej ręki. Tylko raz zagrałem szkieletorem - jest powolny (akurat nie powinien, szkielet z założenia jest szybką jednostką), podatny na ostrzał jak każda inna jednostka (co też wymagałoby moim zdaniem korekty, za to np. zwiększyć mu obrażenia od obuchów) i jego wyposażenie też raczej nie powala... a "wsparcie", którego udziela jako strzelec... można już było sobie darować, bo i tak jest bez jakiegokolwiek efektu - poza osłabianiem linii ofensywy Nekropolis przez wyłamanie się z niej, na rzecz oddania niecelnego i zadającego zerowe obrażenia strzału. Więc łuk raczej go pogrąża, niż wzmacnia... szkielet w Heroesach był mocny - w II i jego ulepszenie w V aspirował do miana najlepszej jednostki swojego poziomu, w III otwierał ekstraklasę (konkurując z centaurami i pikinierami). Tutaj? P O R A Ż K A (co jest dla mnie lekkim ciosem ambicjonalnym, bo kiedy zaczynałem swoją przygodę z Heroesami, jarałem się szkieletami jak teraz husarią XD),
-
Wampir - ten Wam wyszedł cudnie :3 złego słowa nie mogę powiedzieć - ach ta przemiana, leczenie, wygląd... kwintesencja wampiryzmu ^^ jednak przydałoby się delikatne wzmocnienie - udowodnię sytuacją przytoczoną w dalszej części tego elaboratu. Acha, no i mam pewien pomysł - bo mimo wszystko, wampir swą skutecznością bojową w starciu 1:1 nie zachwyca - jest idealny do likwidacji osamotnionych strzelców czy rozproszonych jednostek, ale ataki przełamujące ogrów są do prostu na nie młotem - w Heroesach to raczej odwrotnie było porównując te jednostki... Sytuację by zmieniło danie wampirom czegoś w rodzaju mikroskopijnej "tarczy", która przed ostrzałem by nie broniła, ale pozwalała wytrzymać uderzenie znad głowy. I jeszcze jedno - bo w Heroesach powstrzymują kontratak - czy nie byłoby dobrym pomysłem, by ich atak pazurami też był przełamujący? To moim zdaniem pięknie by odzwierciedlało tę umiejętność - co o tym sądzicie? Te dwie rzeczy z pewnością znacznie poprawiłyby ich grywalność, jednocześnie ich nie przedobrzając. A Nekropolis i tak nie ma żadnej jednostki przełamującej,
-
Lisze - jak wampiry, są przepiękne - ale tu na tym się kończy. Ku mojemu zdziwieniu, tylko w multiplayerze oddają strzał (choć to pewnie wiecie). I ten strzał... czytałem na forum, że był przekokszony, ale chcąc go zbalansować przesadziliście w drugą stronę - najbardziej ulepszony lisz zadaje obrażenia śladowe (podstawowym nawet bałem się spróbować zagrać)... Celność że jest słaba - ok. Ma uzasadnienie, lepiej balansuje rozgrywkę i przy tego rodzaju broni (obszarówka) nie jest zbyt dotkliwy - ale trafiony strzał powinien jednak być odczuwalny dla przeciwnika, bo z kolei w zwarciu lisze są jeszcze słabsze. Obrażenia powinny być wg mnie po prostu wyliczone x2 - bo zadawanie "ran" (czy raczej łaskotek) w rozstrzale 0-8 punktów (w porywach 9, z przewagą zer) jest po prostu jakimś tragicznym żartem - stałem maksymalnie wzmocnionym arcyliszem na murze i strzelałem do kotłującej się pod nim piechoty (nie zrobiliście ścieżek dla botów) - przez piętnaście minut zabiłem ich baaaardzo niewielu... z trzech metrów ;_; lisz w Heroesach był rzeźnikiem,
-
Upiorny rycerz - chyba jedyny bez zastrzeżeń w tej frakcji (choć na tle innych "elitarnych" we frakcjach nie powala - choćby anioły w przystani czy diabły w inferno...) :) bo
Strażnikom krypty się nie przyglądałem - ciekawy pomysł, ale i tak wolałbym w pierwszej kolejności wzmocnienie tradycyjnych jednostek, ewentualnie potem zabawy w innowacje :) i dostosowanie ich zdolności do zbalansowanej armii jako "wypełniacz" balansu, zamiast osłabiać to, co znamy z podstawowej gry - taka jest przynajmniej moja opinia.
...tak więc liczyłem na coś więcej w wykonaniu tej epickiej w Heroesach frakcji :/ może nie XVII wieczną Rzeczpospolitą (choć osobiście niemiałbym nic przeciwko XD), ale zdecydowanie nie spodziewałem się zrobienia z nich całkowitej odwrotności, czyli Rosjan z pełnym odwzorowaniem ich - że tak zażartuję - "taktyki"&"zdolności bojowej" O.O
Co do Nekropolis to tyle co mi się w oczy do tej pory rzuciło. A co do pozostałych:
- czytałem gdzieś, że mag ma atak obszarowy - tego akurat nie rozumiem O.o w Heroesach go nie miał, to była domena liszów i gogów,
- nie zrobiliście ścieżek dla botów, przez co się gubią i biją przez ściany, choć to pewnie zauważyliście ;-)
Co rzuciło mi się w oczy podczas bitew:
NEKROPOLIS VS PRZYSTAŃ - POLE (singleplayer):Chciałem zrobić sobie na wstępie gładką i przyjemną bitwę inauguracyjną (nie grałem od roku, więc parametry też zrobiłem przychylne) - zacząłem nową grę, kodami (nie korzystam z nich normalnie, ale i tak wiem, że planujecie moooocno zmienić singleplayera i zapisy nie będą kompatybilne, a chciałem zobaczyć jednostki w boju) zrekrutowałem 25 wampirzych lordów, trzydzieści liszów, parę szkieletów ulepszonych na maksymalny poziom i dwóch czarnych rycerzy jako osobistą gwardię. W sumie 60 jednostek. Po czym ruszyłem na 95 Erathińczyków - czyli w na warunki M&B = stado wilków w owczarni. A efekt jaki był w rzeczywistości - lisze wyrżnięte do nogi, przeżył jeden szkielet, siedem wampirów i jeden rycerz + ja ze zjechanym paskiem życia niemal do końca (nie jestem kiepskim graczem, przynajmniej jak porównuję siebie ze znajomymi). No to jest "lekka" przesada jednak mimo wszystko...:/ w M&B rzucając się z elitarnym i o wiele mniejszym oddziałem na silniejszego niż 1-dniowy bohater wroga z pewnym buntem przyjmowałem do wiadomości śmierć choćby jednego z moich ludzi...:/
NEKROPOLIS VS ORKOWIE - CMENTARZ:Podczas walki można było tylko usiąść i płakać - ich przełamujące maczugi czynią z bitwy rzeź - cios znad głowy jest zabójczy i jego widok jest już po prostu wyrokiem dla gracza, zaś wśród Nekropolis tylko niektóre szkielety mają tarcze (za to giną niemal po pierwszym uderzeniu, więc to raczej średnia pociecha). Byliśmy bez szans. Przeleciałem kamerą dookoła muru cmentarza, gdzie generowane są jednostki - przy wyrównanym stosunku liczebności, wszędzie walały się trupy nieumarłych. Orkowie stracili... jednego goblina :/ drugiego zabiłem ja, po czym jakieś dwa ogry zrobił marmoladę z głowy mojego wampira.
NEKROPOLIS VS ELFY - BUDOWLE NEKROPOLIS (czy jakoś tak):Na początku poszło nawet dość gładko. Ale później przyspamowało entami i zaczęło iść ciężej. Walka dość wyrównana, ale enty są trochę zbyt wytrzymałe albo zadają zbyt duże obrażenia - jedną z tych kwestii moglibyście poprawić. I zwykły krasnolud praktycznie nie istnieje - moim zdaniem jest zbyt słaby, wampirem można go było powalić bez żadnych konsekwencji. Elfy też bardzo przyjemnie się wyłapywało i dziesiątkowało, ale nie wiem czy z podobną euforią odbierają to fascynaci dłuchouchych...
ELFY VS ERATHIA - BRÓD (singleplayer):Chciałem zobaczyć, jak sprawiają się łucznicy - wziąłem Gelu - wziąłem sobie przewagę strzelców, a ludziom przewagę piechoty. Stanęliśmy nad rzeką - zanim nas dopadli zabiłem dwóch, elfy może też coś koło tego - w zwarciu wgnietli nas niemal jak husaria moskali pod Kłuszynem :/
NEKROPOLIS VS TATALIA - MIASTO PLAGI:Zderzenie piechoty było tylko chwilowe - jaszczuroludzie i gnolle rozwalcowali nieumarłych. Próbowaliśmy się wycofać i przegrupować - udało się zabić trzech i następnie paść samemu, w otoczeniu stert zabitych sprzymierzeńców.
NEKROPOLIS VS ERATHIA - KASZTEL (czy coś takiego):Poza murami rozłożyliśmy ludzi koncertowo - w ogóle z nimi walka była chyba najbardziej wyrównana. Ale właśnie tutaj miałem tą opisaną wyżej przygodę z liszem. To był chyba najlepszy dowód na to, jak słabi stali się strzelcy...
NEKROPOLIS VS ELFY - PRZEDPOLA NEKROPOLISZrobili z naszych kościstych tyłków jesień średniowiecza - może było poczuć się jak w basenie z rekinami - po chwili wynik to było jakieś 24 do 92... w tym chyba 7 zabitych przeze mnie... no bez jaj...O.O
Tak więc reasumując:
Frakcja, która w Heroesach była najpotężniejszą (na niektórych turniejach wręcz banowaną, jak zakazane Wrota Żywiołów), w tym modzie stała się najsłabszą... wg mnie to baaaardzo bolesny cios dla oryginalnego balansu i fanów Nekropolis, których jak wiemy - jest wielu. I w ich imieniu muszę tu zaprotestować >.< Nie chodzi mi oczywiście o to, by Nekropolis pełniło coś w rodzaju XVII wiecznej Polski, czyli trzy frakcje na klatę i wszystkie zostają pokonane, ale żeby po prostu można było normalnie walczyć w stosunku 1:1... bez spamowania potworami z cyklu Moskwa :/