Witam szlachetnie urodzonych, pasowanych, mężne dzieci stepu oraz hultajów i zbójów wszelkiej proweniencji.
Jako, że jest to mój pierwszy post na tym zacnym forum, uprzejmość każe powiedzieć parę słów o sobie. Zwą mnie Orm Ciernibor. To znaczy mnie tak nie zwą, ale to imię przyjąłem w większości fantastycznych światów - włączywszy w to Caladrię. Jestem pewnie trochę starszy niż większość dam, wielmożów i awanturników tu bawiących, ale sędziwy też jeszcze nie jestem i przyłożyć umiem. A i z antałkiem gorzałki kiedy przychodzi się zmierzyć, to tyłów nie podaję :)
Jestem uzależniony od gier komputerowych z gatunku RPG. Uzależnienie jest na tyle poważne, że musiałem odstawić tego typu przyjemności. Ale tak jak alkoholik ma po domu poukrywane flaszki, tak ja tu i ówdzie mam poutykane w zakamarkach dysku gry, z którymi ciężko mi się rozstać. Nie gram w nie, bo wiem, że mi nie wolno (praca, życie rodzinne, kariera - nie mogę sobie pozwolić by cierpiały na skutek mojego uzależnienia), ale lubię wiedzieć, że tam są.
O grze takiej jak Mount&Blade marzyłem od bardzo dawna i skoro tylko wyszła oficjalna edycja 1.03, złamałem się i zacząłem grać - w granicach rozsądku, góra trzy - cztery godzinki tygodniowo, pilnując się bardzo, żeby nie "pójść w cug" ;) Caladria urzekła mnie absolutnie i głęboko. Kocham gry, które dają poczucie wolności i pozwalają stworzyć postać "skrojoną na miarę" i żyć jej wirtualnym życiem (ha! eskapizm - najczęstsza przyczyna uzależnień!).
Na forum nie będę udzielał się jakoś wybitnie, choć miło mi będzie poznać innych wytrawnych graczy, szczególnie RPG-owców. Zapraszam natomiast do lektury mojej recenzji Mount&Blade na moim ulubionym portalu cRPGowym - JRK's RPG's -
http://www.rpg.bajtnet.pl/recenzja.php?kat=pc/M/mountb/&str=mountb.htmStarczy na początek. Trzymajcie się, wiara. Udanych łowów.