Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Trochę spóźnionych informacji  (Przeczytany 1954 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Hofiko

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2329
    • Piwa: 20
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Trochę spóźnionych informacji
    « Odpowiedź #15 dnia: Czerwca 26, 2011, 22:24:44 »
    Ale ten dział właśnie po to jest... ze skrajności w skrajność.

    Griev, błagam nie załamuj mnie bo wezwę Obi-One'a :) .

    Wat? Obi Jedynkę? :o Czy tylko mi się wydaje że to był Obi Wan?

    Cały wątek w stylu Archimonde.
    Lepiej milczeć, narażając się na podejrzenie o głupotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości - Jarosław Kaczyński


    Offline Archimonde

    • Lord Płonącego Legionu
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1050
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nadchodzi zima...
      • Mój Deviant
    Odp: Trochę spóźnionych informacji
    « Odpowiedź #16 dnia: Czerwca 26, 2011, 22:32:05 »
    Nie czepiaj sie pisowni, błagam. Z pamięci pisałem a ostatni raz pisownię to z pół roku temu widziałem. Może i dział po to jest, ale i tak ciężko jest tu coś znaleźć a zakładanie bez sensu nowych tematów nie pomaga. Dobranoc, Kolorowych snów i Grievous, uważaj na Jedi ze wścieklizną. Są straszną plagą :)
    "-Czy mogę ci ofiarować mą miłość? -Zwątpienie, zdrada, gorycz oraz ból pamięci bezpowrotnie minionych szczęśliwych chwil zbyt silnie wpisane są w słowo 'miłość', by człek roztropny zechciał jej zawierzyć...”
    "– Pozwól też, że dam ci radę płynącą ze szczerego serca: nigdy więcej nie mów, że jesteś nic niewarta. Bo znaczymy tylko tyle, na ile potrafimy wycenić się we własnych oczach."
    Jacek Piekara