Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Ludzie a raczej ich brak;-)  (Przeczytany 1725 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline marcin20000

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 23
    • Piwa: 0
    Ludzie a raczej ich brak;-)
    « dnia: Października 29, 2010, 19:30:49 »
    Sytuacja wygląda tak:
    1.   Gramy, aż uzbieramy setkę wyszkolonych wojaków i jest supcio;-)
    2.   Zdobywamy miasto i mamy własne Królestwo, jest bardziej supcio…
    3.   Podchodzi 600-1000 nieprzyjaciół chce nam odebrać nasze włości, bijemy ich zadając im straty 20 razy większe niż nasze… jest supcio, supcio…
    4.   Efekt? Po kilku szturmach/bitwach mam nie tylko dobrze wyszkolonych żołnierzy ale i postać, jest jednak „malusieńki problem”…. Tych weteranów-żołnierzy zostaje nam kilku….  Jest nie supcio
    5.   W starym M&B wioski były znacznie bliżej i jednego dnia dało się obskoczyć kilka, teraz jest to „trudniejsze”… ale to nie koniec „zabawy”… jest bardzo nie supcio……
    6.   My mozolnie odtwarzamy naszą armię, a 10 wrogich lordów i obsada ich miast rodzi się „z palca”….  My zbieramy 50-100 rekrutów a oni przychodzą znowu 800os armia już wyszkoloną po tygodniu^^ To, że połowa armii to śmiecie, które giną od ręki to nic, samych ~10 lordów i trochę lepszej piechoty zada nam takie straty, że do następnego szturmu z tydzień ledwo znowu wyszkolimy;-)…. Jest tak nie supcio, że wkurzamy się i dajemy opcje „unistal”….

    Teraz właściwe pytanie:
    Czy ktoś zna chata na rekrutów/ jak zmienić w ustawieniach, żeby po zdobyciu w mieście też pojawiał się garnizon/ szkolił za kasę automatycznie poz agadaniu do ministra/ jak zedytować sejwa żeby dodać go ręcznie i odjąć kasę/ jak do czystego Warbanda dać „posłańców zbierającym rekrutów dla mnie” (było cos takiego w western invaiders na stare MB).
    Względnie jak wpisać w sejwie traktat pokojowy na tydzień/dwa, żeby ręcznie zrobić tez garnizon, a potem bić sie już "normalnie";-)
     Ucieszyłaby mnie jakakolwiek odpowiedź bo mdli mnie gra w trybie: Zdobądź miasto- a. zwiewaj b odbijaj, c. zwiewaj a1. zdobądź miasto, leć po rekruta, b1. leć bronić miasta, c1. lec po rekruta i tak dalej bez postępów ;-)

    Offline Sandero

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Awanturnik
    Odp: Ludzie a raczej ich brak;-)
    « Odpowiedź #1 dnia: Października 29, 2010, 20:22:30 »
    Trzeba po prostu umieć planować i wykorzystywać umiejętności postaci, a nie tylko by gra była z górki. By zminimalizować straty masz umiejętność medyka, zawsze możesz poświęcić na to towarzysza jeśli sam nie masz ochoty tego rozwijać. Po drugie jest umiejętność trenowania żołnierzy, pokonani lordowie też potrzebują czasu by treningiem podnieść wartość wojska. Po trzecie trzeba rozwijać reputacje z wioskami, im wyższa reputacja tym szansa na liczniejszego rekruta i to nie chłopa z widłami (jednostki z takiej wioski są już po awansie).

    No i ostatnie pouczenie, zawsze możesz olać zdobywanie miast skoro to tyle fatygi i trudności. Gra musi mieć jakiś stopień wyzwania.

    Offline Kormo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 200
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • All the light makes the shadow...
    Odp: Ludzie a raczej ich brak;-)
    « Odpowiedź #2 dnia: Października 29, 2010, 20:22:46 »
    Ja zamiast "supciować" od samego początku radziłbym bardziej taką wersję:
    1. Zdobywamy ok. 20 wieśniaków i rozwalamy przydrożnych grabieżców
    2. Szkolimy ich na coraz lepszych wojowników, werbujemy kompanów z tawern, ale także szkolimy siebie, gdyż jesteśmy w końcu najważniejsi na polu bitwy
    3. Gdy mamy już ok. 50 dobrych wojaków napadamy na karawany, gdyż to daje nam źródło utżymania. Kontynuujemy to przez resztę gry.
    4. Gdy mamy dość renomy oferujemy swój miecz jakiemuś władcy
    5. Żenimy się, gdyż to nam da później podstawy do stworzenia potężnego państwa
    6. Gdy Zdobędziemy już 3 zamki i/lub najlepiej jakieś miasto i mamy w każdym 100-150 dobrych wojów buntujemy się przeciwko władcy (tzn. nie, że prosimy o zwolnienie, tylko po zdobyciu przez frakcję jakiegoś lenna prosimy o nie i gdy król nam go nie da (warto przedtem obniżyć sobie z nim relacje) to "fochamy się" na niego i dzięki temu odchodzimy z państwa z naszymi włościami.
    7. Tym oto sposobem mamy 3 fortece, żonę i wierną kompanię wojów, czyli podstawy do dobrego rozwoju państwa. Najlepiej też znaleźć kogoś z kim ma się dobre stosunki, kto nie lubi swojego obecnego władcy i przekonać go by dołączył do twojego królestwa.

    Mimo wszystko wioski nie są wcale tak daleko, a jeśli ma się dobrą, naprawdę dobrą armię to nie straszna ci żadna zagroda... :P

    Pozdrawiam!
    Cytat rodem z tawerny:
    Cytuj
    Nordycki huskarl - Najlepsza jednostka w swojej kategorii. Macie szczęście, że nordyccy dowódcy mają najwyżej paru w swoich kompaniach. Niezwykle groźni, świetnie się spisują przy szturmach na mury. Takie małe „chodzące” czołgi.

    Offline marcin20000

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 23
    • Piwa: 0
    Odp: Ludzie a raczej ich brak;-)
    « Odpowiedź #3 dnia: Października 29, 2010, 20:46:28 »
    Nie obraź się Sandero, ale nie jestem , aż tak noobek za jakiego mnie masz;-) ; wiem o obu umiejętnościach, relacjach itp ;-)
    Zgadzam się, że gra "musi mieć jakies stopień wyzwania", ale nie CHEATA ;)
    Bo dla mnie jest ewidentnym czitem, że wrodzy lordowie mają ludzi z palca, gdyby musieli odtwarzać z wiosek, bym popalił wszystkie i ich pogonił... ale, nie oni siedza w zamki i biora ludzi ...z miast i zamków; tylko i wyłącznie, wiosek nie potrzebują  wcale ;-)!

    Chciałbym poprostu znaleść sposób, żeby bez "buntowania się" przeciw Królowi, bez kombinowania i "otaczania" wrogiego miasta własnymi zamkami, z zapasami "armatniego mięcha" dało się grać.
    Dla kompa szkolenie mieszczan/mieszkańców zamku na wojowników (nawet bez udziału postaci/lorda!) jest całkowicie naturalne, ale dla nas niemozliwe, a właśnie to chciałbym zmienić...i to jest główny cel mojego pytania;-)
    PS. dziekuję za obie odpowiedzi, ale mam nadzieję, że uda sie jakoś dojść "jak szkolic mieszczan" ;-)

    Offline Kormo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 200
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • All the light makes the shadow...
    Odp: Ludzie a raczej ich brak;-)
    « Odpowiedź #4 dnia: Października 29, 2010, 21:34:35 »
    Hmm... A może zamiast jak szkolić mieszczan spróbowałbyś na odwrót, czyli jak zrobić by lordowie musieli rekrutować ludzi z wiosek? Wtedy gra nie stałaby się taka łatwa. Piszę to, bo wiem, że w modzie "TEATRC" było coś jak rekrutowanie z miast, ale wtedy rozgrywka była bardzo prosta.

    Pozdrawiam!
    Cytat rodem z tawerny:
    Cytuj
    Nordycki huskarl - Najlepsza jednostka w swojej kategorii. Macie szczęście, że nordyccy dowódcy mają najwyżej paru w swoich kompaniach. Niezwykle groźni, świetnie się spisują przy szturmach na mury. Takie małe „chodzące” czołgi.

    Offline marcin20000

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 23
    • Piwa: 0
    Odp: Ludzie a raczej ich brak;-)
    « Odpowiedź #5 dnia: Października 29, 2010, 23:44:15 »
    Hm... obawiam się, że z moja wiedzą z dziedziny programowania nic z tego;-)
    Prawdopodobnie jednak taki system "lordów biorących ludzi z wiosek" by grę położył zupełnie..
    Już widzę wątpliwości:
    1. ludzie z wioski jako suma, czy dla każdego lorda losowanie i zapamiętywanie osobno, relacje, dla każdego lorda z każdą wioską?
    1.a jeśli suma to gracz też będzie błyskawicznie werbował
    1.b. jeśli nie to ilość operacji, i danych dla każdego lorda wzrośnie ogromnie
    2. jak ustawić żeby lordowie nie biegali 1 za 2 od wioski do wiosek, sztywne trasy? losowości?
    3. jak ustawić, żeby lordowie korzystali ze wszystkich wiosek danej nacji, ale nie korzystali z obcych zdobytych przez królestwo/utraconych na rzecz innego (np. nordowie mający w armii khengitow)? Co się stanie jeśli nacji zostanie tylko jeden zamek? będzie "zupełnie" bezbronna z takim przyrostem..... Lordowie będą stali przy wiosce i czekali na ludzi?
    4. jak zrobić, żeby po przegranej bitwie połowa lordów nie lądowała jako jeńcy u bandytów^^? (Nawet Harlus jak go 40 obskoczy padnie, a jak będzie sam zaatakują...)
    5. jak zrobić, żeby po pierwszej przegranej bitwie królestwo nie lądowało na pół roku z samymi milicjantami? zabawa skilem training? ale to doładowałoby tez gracza...a koszt awansu jednostek i „budżet” dla Lordów?
    6. Gra mogłaby się stać za łatwa, zaatakowana z 2-3 stron frakcja by momentalnie znikała z mapy….

    Dlatego właśnie znacznie prostsze wydaje mi się dodanie możliwości wcielania do armii mieszczan- może jako dodatkową, nie awansującą, jednostkę dla każdej frakcji (np. straż miejska siła mniej więcej- milicjant, za kasę uzupełnia powoli garnizon miasta do np. 100 jednostek, można rozwiązać, ale do armii zabrać już nie), albo … niech miasto generuje raz dziennie do garnizonu 1 rekruta (+1 dodatkowy, za każde 10/20 relacji z miastem)…..

    Tylko, że tego sam też nie „zrobię” ;-)

    Offline matigeo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1043
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Ludzie a raczej ich brak;-)
    « Odpowiedź #6 dnia: Października 30, 2010, 00:13:28 »
    1. Wioski maja określoną ilość "gorących głów" gotowych iść na wojnę, wiec o ile nie masz z nią ujemnych relacji, to możesz werbować (ilość rekrutów jest też zależna od zasobności wsi i stosunków z nią), a że lordowie potrafią palić własne wsie (np stracą kawałek swojego terytorium), to bywa różnie z mięskiem armatnim.
    3. Jest to ustawione od razu - lordowie nordyccy (np Gearth, ale już nie Despin (czyli późniejsi, dodatkowi są zablokowani) ) werbują Nordów.
    4. Chciałbym zobaczyć lorda w niewoli u bandytów... owszem, zdarzały się przypadki pokonania jakiegoś przez np. korsarzy, ale żaden nie wpadł do niewoli.

    SI systematycznie zwiększa liczebność garnizonu/armii lorda - np pokonany lord "odradza się" w stolicy i siedzi tam przez tydzień, jednocześnie zwiększa sobie wojsko; tak samo siedząc w swoim świeżo przydzielonym zamku/mieście też zwiększa jego garnizon (zakłady klonujące? :D).

    Offline Sandero

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 136
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Awanturnik
    Odp: Ludzie a raczej ich brak;-)
    « Odpowiedź #7 dnia: Października 31, 2010, 23:08:46 »
    Po prostu trzeba ruszyć wyobraźnią, że ten lord rekrutuje, szkoli i czeka aż armia będzie gotowa. Może lordowie biorą "rekrutów" z palca, ale żeby byli pełnowartościowym wojskiem lord i tak musi czekać. Im częściej lord dostaje po tyłku, tym na dłuższy czas wypada z obiegu albo walczy marnej jakości wojakami. Więc balans wciąż jest zachowany, więc nie rozumiem powyższego problemu, że lordowie "cheatują". :P

    Offline Kormo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 200
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • All the light makes the shadow...
    Odp: Ludzie a raczej ich brak;-)
    « Odpowiedź #8 dnia: Listopada 01, 2010, 19:25:15 »
    Hmm... Jak widzisz nie da się tego zmienić tak by było dobrze dla wszystkich. Gdyby można było rekrutować ludzi z zamków i miast to gracz siedziałby w takiej zakutej puszce i zbierał wojsko, tyle ile się da ładował w oddział, a potem pozostałymi obsadzał mury. Natomiast gdyby lordowie rekrutowali z wiosek byłoby masę drobnych komplikacji. Sądzę, że autorzy mimo innych wielkich błędów akurat nad tym pomyśleli i uznali to za system najbardziej fair. No bo swoją drogą komputer gdy zbiera ludzi z miast to potem przestaje i wyrusza z oddziałem, który posiada, zostawiając garnizon nie zmieniony a gracz jak już wspomniałem powiększałby garnizon, a że może on być nieskończony to byłoby w małym zameczku z 1000 luda :P
    Co do punktu 4... Raz tak się zdarzyło, że po wykupieniu Sanjar Khana z niewoli przez khergiitów i jego zresetowaniu się w Tuldze ja już przygotowywałem się do szturmu... właśnie na Tulgę! Wyszło tak, że nasz kochany (:P) Khan nie zdążył zebrać woja i po zdobyciu przeze mnie miasta uciekał sam jeden. Skończyło się tak, że go dopadłem i rozwaliłem w pojedynku. No, zresztą gdy taki lord trafi na bandytów to zawsze udaje mu się wymknąć i resetuje się w jakimś mieście.

    Pozdrawiam!
    Cytat rodem z tawerny:
    Cytuj
    Nordycki huskarl - Najlepsza jednostka w swojej kategorii. Macie szczęście, że nordyccy dowódcy mają najwyżej paru w swoich kompaniach. Niezwykle groźni, świetnie się spisują przy szturmach na mury. Takie małe „chodzące” czołgi.