Jeśli gra się na trybie "nierealistycznym" (czyt. możesz saveować i loadować grę w każdej chwili) to zawsze można często zapisywać i jak się, że kompan mówi "Przykro mi, nie mogę tu zostać" zawsze można zrobić load game i jak znowu zacznie za 2/3 razem na bank się zgodzi (to czy zgadza się czy nie jest racze losowe).
Poza tym kompani są bardzo przydatni w teamie (przynajmniej niektórzy z tych 16). Nie trzeba z nich robić zawodowych żołnierzy, by każdy był koks z great axem itp. Niektórych najlepiej zrobić, by nie byli zbyt dobrzy w walce, ale by byli przydatni dla drużyny, a więc:
- Artimenner - by miał dużo inżynierii (i taktyki tez można)
- Jeremus - jak najwięcej do leczenia
- Marnid - handel
- Borcha - dużo do poruszania się po mapie
- Lezalit - szkolenie armii
Tak możemy odciążyć nasza postać, która nie musi zajmować się wszystkim. Jak widać towarzysze to duże wsparcie ogólne (nawet jeśli nie będą zbyt dobrzy w walce), tak więc opłaca się brać przynajmniej część.
Modyfikatory morale dla jednostek działają na zasadzie "walczysz z naszymi, to cię nie lubimy" (działa tylko na jednostki, nie na kompanów).