Strasznie uczepiłeś się tych Huskarlów. Podając przykład o Huskarlów nie miałem zamiaru wchodzić z nikim w polemikę czy są łatwym przeciwnikiem w czasie oblężeń czy nie. Chodzi o to że w spisie jednostek znajdujących się w twierdzy mamy wszystkie jednostki, nawet garnizon ( a nie wiem jak u ciebie ale u mnie 80-90% jednostek w garnizonie wrogiego miasta lub zamku to najlepsi wojacy jakich dana frakcja ma) który w pole nie wyjdzie, a gdyby z lordami ciebie zaatakował byłby tak samo groźny jak w zamku. Po pozbyciu się lordów zdobycie zamku już jest dużo prostsze. Przeprowadzasz szturm oddziałem przeznaczonym do oblężeń nawet kiedy nie masz szans na wygraną, po to by zadać jak największe straty przeciwnikowi. Jak masz dobrego lekarza, a raczej wszyscy szkolą lekarza to jak stracisz cały oddział na oblężeniu to i tak okazuje się że większa część oddziału to ranni którzy szybko wrócą do służby. Mając dodatkowo w oddziale szkoleniowca szybko zastępujesz zabitych nowymi żołnierzami i szturmujesz znowu. Wrogi garnizon nie ma tak dobrze każdy stracony żołnierz jest już nie do odzyskania i po każdym szturmie załoga jest coraz słabsza. Najlepiej mieć zawsze dwa oddziały gotowe do walki, jeden walczący w polu i drugi do szturmów i jeszcze jakąś rezerwę by uzupełnić szybko straty.
Jeśli chodzi o to ognisko to nie wiem czy można je wywołać gdy nie ma zadania na uwolnienie lorda, a po drugie stawianie drabin mając inżyniera na 8 poziomie trwa cztery godziny a to powinno wystarczyć wrogiemu Lordowi do dojechania do wioski i powrotu. Wioski stoją na ogół blisko twierdz do których są przyporządkowane.