Chętnie rozwieję pozostałe wątpliwości :) Pamiętajcie jednak, że ostateczna decyzja jest w temacie ogłoszeń, gdyby ktoś jeszcze tam nie zaglądał (mówię do postronnych obserwatorów, bo zainteresowani na pewno już to ogłoszenie znaleźli).
O tym głośnym wygaszaniu kluczy słyszę po raz pierwszy w życiu, a gram w tą grę naprawdę długo.
Nie wiem, czy było głośne, nie pamiętam tego. Mówię tylko, że długo o tym dyskutowaliśmy w ówczesnym europejskim admin teamie. Głównie oczywiscie chodziło o Arniego. Gdybym miał jeszcze link pod ręką, to bym poszukał tamtego forum dla adminów i odnalazł odpowiednie dyskusje (o ile nie było to akurat na ts omawiane, ale zapewne i tu i tu), ale obawiam się, że ono już nie istnieje. Sądzę jednak, że nie słyszałeś też o wielu innych rzeczach, które były rozwiązywane w gronach administracyjnych. I nie atakuję tu w żaden sposób - po prostu większość osób nie wie, jak wygląda praca nad takim turniejem, dopki samodzielnie nie spróbuje swoich sił (co pewnie potwierdzi wam Vizimir, który na pewno nie spodziewał się, że będzie to aż tak trudne :P), więc umykają wam często najciekawsze wydarzenia wokół turnieju ;) Widzicie głównie rezultaty prac, nie sam proces.
Przedstawiłem Wam dowody na niewinność - czego zresztą nie powinienem robić i "Problem" mogliście rozwiązać na każdym etapie, na początku turnieju umieszczając odpowiednią zasadę, wysyłając sędziego na mecz/TS, a na samym końcu zwyczajnie pytając mnie jaka sytuacja zaistniała.
Odpowiedniej zasady zawsze zabraknie, bo nawet najobszerniejsze regulaminy (patrz -> konstytucja) są dziurawe, po prostu nie da się stworzyć pełnego zbioru zasad i wymogów. Dlatego regulaminy ewoulują. Takie coś, jak "niepisane zasady" istnieją w praktyce. Dla nich istnieje reguła mówiąca, ze administracja ma ostateczne zdanie w sprawach spornych, bo te sprawy sporne to właśnie kwestie problematyczne, które nie są objęte w aktualnej formie regulaminu.
Na TS za to nie było kogo wysłać, co już zostało kilkukrotnie wspomniane, bo zmianę zgłosiliście w momencie rozpoczęcia meczu. Grasz w tych turniejach od lat i powinieneś wiedzieć, że dobrą manierą jest zgłaszanie zawodników do rostera odpowiednio wcześnie, by administracja zdążyła dokonać weryfikacji. Co do trzeciego to tak, przyznaję rację - nie wyszła nam ta komunikacja, nasza wina, za którą przeprosiłem.
Chciałbym też raz jeszcze przypomnieć o pewnych ludzkich zachowaniach. Regulamin nie obejmuj też np. przedłużania deadline'ów kolejek, a mimo to korzystaliście z tego chętnie. A działo się tak dlatego, że regulamin służy jako wsparcie i zarys tego, jak wszystko powinno wyglądać, a od reagowania i decydowania jest administracja. Bo to ci admini muszą reagować w sytuacjach, których nie przewiduje regulamin, sam regulamin nie zareaguje. I zanim część nadinterpretuje moje słowa i zacznie celowo łamać regulamin, chciałbym zaznaczyć, że jest różnica np. między łamaniem czegoś, co jest w tym regulaminie zawarte, a egzekwowaniem czegoś, co jest nadużyciem, ale co się w regulaminie nie znajduje (czy raczej znajdowało) ;)
Winnymi tej całej sytuacji jest administracja, która z braku kompetencji/czasu/chęci nie poradziła sobie z tą "sporną kwestią".
Tak, zawaliliśmy. Ale nie jesteśmmy winni całej sytuacji. Sądze, że nie byłoby problemu w ogóle, gdybyś w minucie rozpoczecia meczu (sprawdzałem minuty w logach) nie zgłaszał ID, którego używał Sebek przez rok oraz Ty w jednym turnieju, gdy podszywałeś się pod kogoś innego, przy tym oszukując. Sądzę więc, że chociażby na podstawie tego ostatniego (i w połączeniu z podejrzanymi zachowaniami) można było zacząć podejrzewać oszustwo.
Na takim aroganckim zachowaniu tracą oczywiście gracze. Wy powinniście być tu po to, żeby problemy rozwiązywać i granie w turnieju nam ułatwić, a nie utrudnić.
I to robimy. Od wielu lat. Spróbuj się postawić jednak po drugiej stronie lustra. Aktualnie wygląda to tak, że można przez lata robić dobrą robotę, a potem jedną rzecz się zrobi nie najlepiej i już zaczyan się skreślanie wszystkiego i psioczenie od najgorszych. Róbcie tak dalej, to ta scena wymrze jeszcze szybciej, bo nikt nie bedzie chciał poswięcać czasu i energii dla takich ludzi. Albo spróbuj choć raz sam pomóc przy organizacji takiego wydarzenia. Zagrałeś już w siedmiu Pucharach Polski, a tylko w jednym postanowiłeś pomóc (kilka streamów z Arthasanem), z tego, co sobie przypominam.
Albo zacznijcie nam płacić. Gwarantuję, że gdy praca przy PP przestanie być tylko niewdzięcznym wolontariatem, to nawet sam wam znajdę czas i przygotuję wam wypasiony turniej :)
Puchar Polski jest dla graczy a nie na odwrót, dlatego mówienie o przymykaniu oka i robienie z siebie łaskawego pana, jest co najmniej niesmaczne. O ile po Vizimirze spodziewałem się, że nie dorósł do roli administratora i nie posiadł umiejętności radzenia sobie z trudnymi sytuacjami, to postępowanie Dyktatora w świetle jego doświadczeń wydaje mi się co najmniej dziwne.
Nigdzie nie mówiłem o przymykaniu oka, nie robię też z siebie "łaskawego pana", więc trudno mi tutaj rozwiazać niejasności, chociaż bardzo chciałbym pomóc :/
Takie insynuacje ze strony administracji nigdy nie powinny paść. Kotwica wam w rzyć za tą całą akcję. Szukajcie dalej, może się uda.
Teraz bierzesz to za bardzo osobiście. To tylko ostrożność, która wynika z wielu doświadczeń. Na tej samej zasadzie ludzie od matchmakingu przeprowadzali kontrolę na Harmanie i kilku innych z grona najbardziej zaufanych na scenie (a wcześniej sami zaznaczali, że ręcznie wybierają, kogo sprawdzają) i opublikowali taką informację na forum. Czy znaczy to, że insynuowali Harmanowi i reszcie, że są oszustami? Nie, tak samo chciałem, by zabrzmiała też moja wypowiedź. Absolutnie nie miałem na celu niczego insynuować.
Tl;dr: na tej scenie brakuje trochę wzajemnego zrozumienia, zwłaszcza od tej ludzkiej strony. Przede wszystkim to wszystko wokół żyje tylko dzięki temu, że sami się organizujemy na własną rękę, nie ma ani sponsorów, ani większego zainteresowania od developera. A więc nikt z tego nie wyżyje, żeby coś tutaj zrobić, trzeba poświęcić swój prywatny czas (a każdy, kto zaznał trochę dorosłego życia, doskonale wie, że czas jest niesamowicie ograniczonym zasobem, którego odzyskać się nie da). Zazwyczaj my (organizatorzy) staramy się być profesjonalni w tym, co robimy. Nie zawsze wychodzi, niestety, ale w takich chwilach też trzeba okazaćc trochę ludzich reakcji, zwłaszcza, gdy błąd zostanie naprawiony, a wy żadnych trwałych szkód nie doznaliście. Bo wymaganie, by ludzie, którzy poświęcają swój czas dla was ZA DARMO zawsze prezentowali jakość, jakby bylo opłacanymi zawodowcami, to jednak trochę zbyt duża rozszczeniowość. Zwłaszcza, że wy (czyli gracze, a nie SRC konkretnie) też bardzo często nie zachowujecie się profesjonalnie.
A więc można dalej oczekiwać najlepszych usług za darmo od każdego, kto postanowi wyciągnąć rękę i pomóc, samemu nie dając nic (dosłownie) w zamian albo spróbować czegoś, co nazywa się zrozumieniem, przebaczeniem i może nawet pomocą. Moim zdaniem pierwsza opcja doprowadzi jedynie do tego, że w końcu zabraknie tych, któzy będą chcieli coś robić. A wtedy wy nie będziecie mieli gdzie grać.
Mam nadzieję, że wszystko jest już wyjaśnione, a sprawę można zamknąć. Jest mi bardzo przykro, że doszło do takich napięć, ale po prostu czasami tak bywa. Ważne, by umieć z trudnych sytuacji wyjść i je naprawić. Zwłaszcza, że nikt tu nie miał złych intencji (ani my, ani SRC).