A ja jestem ciekawy, co macie na myśli, mówiąc o jego "toksyczności"? Pamiętam, że był takim irytującym cwaniaczkiem, czasem dzieciakiem, ale jednak ogólnie sprawiał wrażenie ogarniętego. W miarę przynajmniej. Co się więc stało, że doszło do takiego rozłamu?
Jedyną osobą która coś tam jeszcze organizuje to Fiszek, bo on załatwia jakieś eventy.
Oczywiście jedyną, prócz Ciebie? Bo zakładam, że jesteś tym pułkownikiem nie bez powodu.