Ok, dawno nie robiłem tematu o grze na TFW (ostatnia to była bodajże ta strzelanka z Korwinem w roli głównej? ^^), ale myślę sobie, że o Electric Highways wypadałoby zrobić. Gra jest świetna po prostu, no i darmowa. Twórca opisuje ją jako "experience/adventure game" i myślę, że to całkiem dobre określenie - pokonujemy kolejne poziomy w poszukiwaniu "kluczy" (przedmioty te za każdym razem wyglądają inaczej i z kluczami nie mają nic wspólnego, lepszym określeniem byłoby raczej słowo pieczęć) otwierających drzwi do następnych levelów. Gdybym miał Electric Highways do czegoś porównać, to chyba do Antichamber, choć nie jest wymienione w liście inspiracji autora. Na niej znajdują się: muzyka elektroniczna z lat 80., System Shock i film Metropolis w wersji z 1984 roku.
Gra się bardzo przyjemnie, choć z tego co widzę, dla niektórych stało się to wręcz jakąś głębszą metaforą na problemy współczesnego świata, milczącym protestem wobec znieczulicy społecznej, sposobem na poradzenie sobie ze stratą kogoś bliskiego przez twórcę, manifestacją AI, uważaj oni chcą cię kontrolować uwolnij umysł, walką z niesprawiedliwością społeczną lub historią człowieka, który jest w stanie agonalnym po wypadku samochodowym i lekarze próbują przenieść jego umysł do maszyny. Jak kogoś bardzo ciekawią takie głębsze przemyślenia to
tutaj link.
Reasumując:
- muzyka duży plus
- projekt leveli też duży plus
- fabuła taka średnia, na szczęście można przeklikiwać ją zazwyczaj
- gameplay jest ok, choć myślę że dało się wycisnąć więcej
Na koniec łapcie kilka ss'ów: