Hubutus, do wszystkiego :)
Z gimpa namiętnie korzystałam w ogólniaku, bo nasza babka od informatyki była miłośniczką. Więc retuszowaliśmy uszkodzone zdjęcia, usuwaliśmy Trockiego z boku Stalina, dodawaliśmy różne elementy, postarzaliśmy albo wręcz przeciwnie itd.
Ale to było 100 lat temu przed wojną a dzisiaj po prostu chcę to sobie odświeżyć. Kolory i filtry sobie przypomniałam, bo to proste jest no i korzystam z tego od czasu do czasu, tak samo jak poprawianie ostrości czy kadru. Ale bardzie zaawansowane zabawy chcę sobie teraz odświeżyć.