Witam,
jak już zdążyłem was poinformować co nieco nazwą tematu to tutaj opiszę swe żale.
Na Windows 8.1 działały mi większość gier - nowsze bez problemu, starsze z ewentualnym patchem od community, niemniej jednak były w pełni grywalne. Jedynym aspektem który mnie irytował to były nieintuicyjne kafelki, po instalacji Classic Shell pasek lubił się od czasu do czasu wysypać, zmuszony byłem usunąć ten program. Ochoczo kusił mnie hybrydyzowany menu Start z kafelkami oraz klasycznym widokiem ze starszych wersji, a jedynie co wystarczyło zrobić to "zaktualizować system do Windows 10", złapałem się na subwencje od M$. Codzienne użytkowanie nie jest złe, wyeliminowało też kilka wad znanych z poprzedniego systemu, była to raczej łatka Windowsa serem szwajcarskim tudzież wprowadził kilka nowych luk. Ale największy opór stawiają gry, nowsze, starsze, czy chociażby ze sklepu Microsoft, acz w pełni legalne.
- Skyrim - nie pobiera zapisów gry z Steam Cloud, zmienia język domyślnie na angielski, przed każdą frazy dopisuje $. ($New, $Load)
- Saints Row The Third - mimo wyborów języka personalizuje automatycznie do niemieckiego.
- Warband - ślinotoku dostałem jak mi się w ogóle nie uruchomił.
- Gothic 3 - crash i bye bye.
- Knights of Honor - nie uruchamia się,
Macie również takie problemy z grami przy obsłudze tego... ekhem... "systemu"? Coś prócz downgrade da się na to zaradzić? (tę opcję rozważę na koniec, w ostateczności.)
Z góry Dziękuje za pomoc...