Chidori dziarskim krokiem wszedł do zamku, choć jego postawa świadczyła o pewności siebie, w głębi serca odczuwał niepokój związany z domownikami zamku których dopiero miał poznać.
Zamek przekazał mu poprzedni Lord, jako zaufanemu przyjacielowi. Sam, jak Chidoriemu wiadomo, udał się w daleką podróż, podobną do tej, jaką niegdyś Chidori odbył.
- Halo, jest tu ktoś? - Zabrzmiał pytająco niski głos mężczyzny, rozchodząc się po salach zamczyska.
//Halo, halo przyjaciele.
Zostałem nowym Liderem partii, czas przetrzepać nieco aktywność. Zapraszam wszystkich członków tego stowarzyszenia do klimatycznego wypowiedzenia się w tym poście. Chciał bym wiedzieć kto w ogóle z członków partii żyje, i uczestniczy w rozgrywce. Resztę się usunie, lub przydzieli jakąś nieznaczącą rangę, jako sztuczny tłum.