Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Ankieta

    Jaka frakcja (po stronie zła) jest według was najtrudniejsza

    Mordor
    6 (15.4%)
    Isengard
    8 (20.5%)
    Khand
    5 (12.8%)
    Harad
    2 (5.1%)
    Umbar
    1 (2.6%)
    Rhun
    3 (7.7%)
    Dunland
    4 (10.3%)
    Moria
    5 (12.8%)
    Gundabad
    2 (5.1%)
    Dol Guldur
    3 (7.7%)

    Głosów w sumie: 37

    Autor Wątek: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła  (Przeczytany 6896 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Czarnoksiężnik z Angmaru

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 205
    • Piwa: 25
    • Płeć: Mężczyzna
    Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « dnia: Stycznia 07, 2013, 23:48:10 »
    Zagadnienie jak w temacie, poniżej można napisać, czemu wybraną frakcję uznaliśmy za najtrudniejszą. Postanowiłem się ograniczyć tylko do strony "złych" bo trudno mieć tutaj porównanie z "dobrymi" - jeśli ktoś gra po jednej ze stron to nie będzie miał szans walczyć ze swoimi. Nawet jeśli zrobi się nową grę i wybierze drugą stronę, nie będzie można było grać z tym samym wojskiem, co wcześniej. Dlatego porównanie wszystkich możliwych frakcji jest raczej trudne. Ale jeśli komuś zależy, to zawsze można założyć nową ankietę pt. "najtrudniejsza frakcja po stronie dobrych".

    Według mnie, najtrudniejsi są Variagowie. Zazwyczaj, walcząc z nim, gdy po obu stronach jest równa liczebność albo wróg ma niewielką przewagę, muszę się liczyć ze stratą ok. 1 - 3 ludzi (mam drużynę złożoną z 60 najlepszych jeźdźców Rohanu i kilku rycerzy Arnoru). Może się wydawać, żę to niewiele, ale jeśli do tego dodamy jeszcze ogłuszonych i porównamy z innymi frakcjami, gdzie strat przy podobnej liczebności przeciwnika raczej nie ma, to widać, że to wcale nie jest tak mało, szczególnie jeśli poprowadzimy kilka bitew pod rząd. Niestety u Variagów, każdy rodzaj jednostek stanowi problem w bitwie - jedyną cechą, która ułatwia walkę z nimi jest ich lekkozbrojność (nie wiem jakie mają pancerze od strony liczbowej, ale są raczej lekkozbrojni).

    Na drugim miejscu Rhun, który ma naprawdę świetną piechotę (piechurzy z Ox sieją sporo spustoszenia), uciążliwych lansjerów, których najlepiej jak najszybciej eliminować, a jedynie ich łucznicy konni nie są zbyt ciężkimi przeciwnikami. Sporym utrudnieniem jest też to, że praktycznie nie używają broni obuchowych.

    III miejsce - Isengard. Szarżowanie na "pierwszą falę" Uruk - hai to samobójstwo. Najlepiej wykończyć połowę z dystansu a drugą połowę zaatakować, używając komendy "za mną". Niestety jeźdźcy wargów odwracają uwagę kawalerii i przy użyciu komendy "do ataku", większość kawalerzystów ugania się za wargami, a kilku atakuje piechotę i ginie.

    Dalej na razie nie będę się rozpisywać, gdyż pozostałe frakcje są już znacznie mniej kłopotliwe, szczególnie mali orkowie, z Dol Guldur i Gundabadu, których bez problemu można pokonać przy pięciokrotnej przewadze przeciwnika nie mając strat własnych (nawet ogłuszonych) i nie stosując żadnej taktyki (oczywiście, jeśli ma się świetnie wyszkolonych jeźdźców).
    « Ostatnia zmiana: Stycznia 08, 2013, 11:03:20 wysłana przez Czarnoksiężnik z Angmaru »

    Offline Gandalf7

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 306
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • "noc najciemniejsza jest przed świtem"
    Odp: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « Odpowiedź #1 dnia: Stycznia 09, 2013, 09:39:10 »
    trudność pokonania jakiejś frakcji zależy od tego jaką my gramy. Grając rohanem (nie rozumiem dlaczego dali im piechotę) można wszystkich rozwalić gdy się ma samych jeźdźców. Gondor ma dość dobrych łuczników (szczególnie tych z ithilien) więc przy dobrej taktyce można pokonać chyba prawie wszystkich ale wszystko zależy od taktyki. Mordor ma dość słabe jednostki ale strasznie dużo patroli i wojennych drużyn dlatego można uznać ich za najtrudniejszą frakcję gdy gra się Gondorem. Rohan dość łatwo sobie z nimi radzi.
    https://clips.twitch.tv/HotQuaintArugulaAllenHuhu

    "Dobra robota Azorek, po każdym wywiadzie leciała dla Ciebie kość leciało dla Ciebie piwko ode mnie i zaraz poleci jeszcze jedno, za świetną robotę i aby mam nadzieję zmotywować Cię do tej idei w przyszłości." Kamillo

    https://www.youtube.com/watch?v=wYoxNbQGS94

    Offline Czarnoksiężnik z Angmaru

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 205
    • Piwa: 25
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « Odpowiedź #2 dnia: Stycznia 09, 2013, 15:45:04 »
    Fakt, dużo zależy od tego, jaką frakcją gramy. Ale ilość patroli i oddziałów wojennych na mapie zależy z kolej od siły danego państwa - Mordor, mając mniej niż 5000 siły nie ma już zbyt wiele jednostek na mapie, sęk w tym, że on zaczyna grę będąc "niezrównany" (powyżej 7000). Jednak dla mnie, duża ilość patroli i oddziałów wojennych na mapie jest właśnie ułatwieniem - łatwiej wtedy obniżyć siłę danej frakcji, a z wolnymi oddziałami walczy się łatwiej, niż z hostami. Jako kontrprzykład podam, jaką mam sytuację z Isengardem - otóż wszystkie jego obozy zostały zlikwidowane i została im tylko wieża Orthanku. Teraz wszyscy Urukowie tam siedzą, nie śmiejąc przekroczyć Iseny, Podobnie zresztą Król Theoden w Edoras lub Helmowym Jarze. I jeżeli kiedykolwiek ma dojść do oblężenia Isengardu, będę musiał sam pokonać jego hostów około 30 razy, bo Isengard nie ma na mapie żadnych innych oddziałów (ma teraz około 3500 siły).

    Offline Tyr

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 766
    • Piwa: 66
    • Wódka Sobieski - Ten smak jest królewski!
    Odp: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « Odpowiedź #3 dnia: Stycznia 09, 2013, 17:24:44 »
    Ja gram na wersji 3.22, najnowszej.


    I najtrudniejszą frakcją do pokonania dla mnie są zdecydowanie Haradrimowie. Ich piechota mnie wkurza (Tiger Guards z długimi pikami i Board Shield'ami, jak ustawią się w formacji zwartej, nie można podjechać kawalerią, chyba ciężkozbrojną :/ ), sami mają świetnych jeźdzców, łucznicy konni masakrują szeregi moje, no i całkiem przyzwoite pancerze (ok. 42 chyba do ochrony ciała najlepszy daje, a z prefixem LORDLY {pl majestatyczny} prawie 50)

    Taa, nie lubię Haradrimów :/

    Plus jest taki, że ich broń w sumie zadaje niewielki damage, a przynajmniej nie większy niż ok 20 za strzał z łuku w głowę (hełm ochrona 40).

    Oczywiście gram na najniższym poziomie trudności, bo jestem cienki bolek, tylko w Native gram na 113 % trudności chyba :/
    Ulubiony cytat?

    "I'll shot your brain out, you stupid meat-bag!"
    HK-47!

    Offline Czarnoksiężnik z Angmaru

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 205
    • Piwa: 25
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « Odpowiedź #4 dnia: Stycznia 09, 2013, 23:06:10 »
    Tiger Guards ciężko rozjechać nawet ciężką kawalerią. A 20 obrażeń przy takim hełmie i poziomie trudności to bardzo dużo - tak, jak 80 bez redukcji obrażeń.

    Najgorsze są odgłosy Haradrimów - chyba nagrywano je na kastratach :)

    Offline Numendir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 164
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • The Vampire Lestat
    Odp: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « Odpowiedź #5 dnia: Lutego 06, 2013, 11:19:07 »
    Zauważyłem , że nikt niewspomniał o Jednostkach Mori lub Gundabadu , a oni przecierz są też silni (w miarę swoich sił). I Moria i Gundabad stawiają na liczebność. Ja gram elfem z Lothlorien, poziom 15, dzień 20. Liczba osób w oddziale 50. Wojna w grze idzie pełną parą. Wojska Gundabadu uderzają i niszczą wojska z Camp Rivendell. Ja sam podczas 2 z nimi starć sam na sam bez żadnych sojuszników bo 3 fazach bitwy straciłem 27 ludzi i miałem 13 ogłuszonych. Oczywiście niemiałem wrzystkich jednostek ulepszonych na maksa. Moim zdaniem tych z pozoru słabych orków i goblinów nienależy lekceważyć.
    Ten wiek był spadkobiercą ziemi w każdym sensie. A niemałą rolę w tym niemożliwym do przewidzenia cudzie odgrywała specyficzna niewinność tych ludzi, tkwiąca w samym centrum ich wolności i bogactwa. Chrześcijański Bóg był równie martwy jak w XVIII wieku. A żadna nowa religia nie powstała by zastąpić starą. Przeciwnie, najprostsi ludzie tego wieku kierowali się świeckimi zasadami moralnymi, równie silnymi jak jakakolwiek moralność, którą kiedykolwiek znałem.
    Lestat dziwuje się światu w wieku XX

    Offline Czarnoksiężnik z Angmaru

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 205
    • Piwa: 25
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « Odpowiedź #6 dnia: Lutego 07, 2013, 17:28:41 »
    Jeśli grasz Lorien to rzeczywiście może być trudno, bo oni mają praktycznie samą piechotę. Przywódcy z Morii mają trolle w oddziałach od wersji 3.22, co także jest pewnym utrudnieniem, ale Elfowie mają świetnych łuczników (dziesięć strzałów od najlepszego łucznika i troll nie żyje)... Jednak najgorszym problemem dla piechoty są jednak wargowie. Krasnoludowie jakoś sobie z nimi radzą, bo tymi toporami to często za jednym razem zabijają najlepszych wargów. Ale elfowie z mieczykami, jeśli nie otoczą bestii, to jest już ciężko... Jednak nosiciele sztandarów to świetna broń przeciwko wargom (niestety nie można ich nająć, jedynie uratować z niewoli, jeśli się trafi).

    Gundabad ma jeszcze w miarę dobrych łuczników jak na orków, do tego najwięcej wargów, więc z tych orkowych frakcji też bym uznał ich za najtrudniejszych. Ale porównaj teraz Gundabad z takim Rhunem na przykład...

    Poza tym ja nigdy nie widziałem, żeby Gundabad atakował Rivendell lub Lorien, a jeśli już wyjedzie ktoś z Morii, natychmiast zostaje otoczony przez kilkanaście oddziałów elfich zwiadowców i kilku lordów. Więc ogólnie to są raczej słabsze frakcje, przynajmniej moim zdaniem.

    Offline Numendir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 164
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • The Vampire Lestat
    Odp: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « Odpowiedź #7 dnia: Lutego 07, 2013, 19:43:27 »
    Wtedy Gundabad też mnie zaskoczył bo 3 ich lordów podrózowało na Poludnie , zamiast na Wschód, i pokonali połączone siły Halbarda oraz Elohira , potem samotny oddział Erlonda miał dwa pomocnicze oddziały scouts , ale przy liczebności 438 ludzi z Gundabadu na 206 żołnierzy z Rivendell to musiał przegrać. A ja byłem zajęty uzupełnianiem mojej własnej armii oraz robieniem questów , więc nie pomogłem mu.
    Ten wiek był spadkobiercą ziemi w każdym sensie. A niemałą rolę w tym niemożliwym do przewidzenia cudzie odgrywała specyficzna niewinność tych ludzi, tkwiąca w samym centrum ich wolności i bogactwa. Chrześcijański Bóg był równie martwy jak w XVIII wieku. A żadna nowa religia nie powstała by zastąpić starą. Przeciwnie, najprostsi ludzie tego wieku kierowali się świeckimi zasadami moralnymi, równie silnymi jak jakakolwiek moralność, którą kiedykolwiek znałem.
    Lestat dziwuje się światu w wieku XX

    Offline Czarnoksiężnik z Angmaru

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 205
    • Piwa: 25
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « Odpowiedź #8 dnia: Lutego 08, 2013, 12:04:29 »
    Jakbyś się dołączył, to by wygrali :) A dodatkowa korzyść to influence i wyszkolenie oddziału.

    Offline Numendir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 164
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • The Vampire Lestat
    Odp: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « Odpowiedź #9 dnia: Lutego 08, 2013, 14:49:03 »
    Ale ja miałem 9 ludzi tylko i bylem obok Morii , a bitwa rozgrywała się troche na pólnocny-wschód od Rivendell Camp. A miałem wtedy 15 lvl.
    Ten wiek był spadkobiercą ziemi w każdym sensie. A niemałą rolę w tym niemożliwym do przewidzenia cudzie odgrywała specyficzna niewinność tych ludzi, tkwiąca w samym centrum ich wolności i bogactwa. Chrześcijański Bóg był równie martwy jak w XVIII wieku. A żadna nowa religia nie powstała by zastąpić starą. Przeciwnie, najprostsi ludzie tego wieku kierowali się świeckimi zasadami moralnymi, równie silnymi jak jakakolwiek moralność, którą kiedykolwiek znałem.
    Lestat dziwuje się światu w wieku XX

    Offline Czarnoksiężnik z Angmaru

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 205
    • Piwa: 25
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « Odpowiedź #10 dnia: Lutego 10, 2013, 06:03:45 »
    I co z tego, Rivendell świetnie sobie radzi. Wystarczyłoby, żebyś swoich ludzi zostawił na tyłach, a oni zajęliby się resztą. Niestety losowy wynik bitwy rzadko jest zgodny z właściwym.

    Ja nie polecam się dołączać tylko do bitew Rohanu z Isengardem i Dunlandem oraz bitew Beoringów i Dali z Rhunem, chyba, że mamy miażdżącą przewagę liczebną albo świetnie wyszkolonych ludzi. Bez tego, już lepiej kazać swoim ludziom walczyć bez siebie.

    Offline Numendir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 164
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • The Vampire Lestat
    Odp: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « Odpowiedź #11 dnia: Lutego 28, 2013, 17:46:36 »
    Ostatnio dostałem questa od Celeborna,żeby zniszczyć 3 Insengard War Party i udało mi się i mówie wam w drodze do Celeborna już czułem smak tego zajebistego expa i Infuence, a tu nagle dostałem dobrą liczne expa i troche kasy ale tylko 3 infuence albo 2.
    Ten wiek był spadkobiercą ziemi w każdym sensie. A niemałą rolę w tym niemożliwym do przewidzenia cudzie odgrywała specyficzna niewinność tych ludzi, tkwiąca w samym centrum ich wolności i bogactwa. Chrześcijański Bóg był równie martwy jak w XVIII wieku. A żadna nowa religia nie powstała by zastąpić starą. Przeciwnie, najprostsi ludzie tego wieku kierowali się świeckimi zasadami moralnymi, równie silnymi jak jakakolwiek moralność, którą kiedykolwiek znałem.
    Lestat dziwuje się światu w wieku XX

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Najtrudniejsza frakcja po stronie zła
    « Odpowiedź #12 dnia: Kwietnia 14, 2014, 21:47:29 »
    A co mi tam, wypowiem się bo temat ciekawy.

    Najciężej mi się walczyło z Variagami. Dlaczego? Mają bardzo dużo mocnej kawalerii. Katafrakci bardzo lubią uderzać "pochyloną lancą" co się kończy tragicznie dla wielu moich ludzi. Aktualnie gram Gondorem i ciężka jazda z Khandu jest równorzędnym przeciwnikiem dla moich rycerzy, zazwyczaj obie strony ponoszą duże straty. Dodatkowo wsparcie masy średniej i lekkiej jazdy sprawia, że trzeba stawiać czoła bardzo licznemu przeciwnikowi. Choć większość można dość łatwo pozbawić koni, ich nieopancerzone rumaki łatwo padają a jako piechota nie mają szans z jeźdźcami i piechurami Gondoru. Dokładką do konnych jest piechota, zwłaszcza topornicy i oszczepnicy dają się we znaki. Ciężka jazda dość łatwo przełamie ich szyki ale przez wrogą kawalerią zazwyczaj nie mają jak uderzyć razem tylko w rozproszeniu, co powoduje oczywiście dalsze straty.

    Na drugim miejscu postawię wojska Mordoru. Wargi i Olog-hai dają się we znaki. Reszta co prawda jest w większości do niczego ale przez trolle i wargi ciężko się walczy z armią Mordoru. Dodatkowo ogromna przewaga liczebna robi swoje.