Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Mechanika gry przy oblężeniach  (Przeczytany 2495 razy)

    Opis tematu: Zrozumieć metodę oblężeń w grze M&B Warband

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Krzepki

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 89
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Mechanika gry przy oblężeniach
    « dnia: Czerwca 05, 2013, 13:26:29 »
    Witam!
    Ponieważ sporo grywam, przechodzę kolejne etapy rozwoju w grze. Teraz mam moment, gdy po ogłoszeniu się królem, wszyscy po kolei próbują mnie uszczknąć :) W związku z tym jestem często oblegany.
    Zauważyłem, że nawet gdy nie jestem ranny mogę się wycofać i tak jakby przerwać oblężenie... Mogę wtedy dobrać nowych członków ekipy z garnizonu, doszkolić ludzi, uzupełnić zapasy. Z jednej strony to dziwne, z drugiej bardzo fajne, bo mogę zmieniać rodzaj żołnierzy. I chyba co więcej przeciwnik musi znowu wdzierać się na mury?

    No właśnie. Jak to jest w oblężeniach. Jakie "sztuczki" stosujecie, jeżeli chodzi nie tyle o rodzaj i proporcje wojsk w obronie, a wykorzystanie mechanizmów gry?

    Offline Netoman

    • Bajkopisarz
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1736
    • Piwa: 162
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
    « Odpowiedź #1 dnia: Czerwca 05, 2013, 16:17:03 »
    Na pierwsze starcie, jeśli przy oblężeniu stosuje się wieże oblężnicze, to biorę głównie kusze. Gdy wystrzelają pociski, a wieża podjedzie, to wychodzę, sam zmieniam broń na toporek, tarczę, włócznię i młot (chowam kuszę), a wojska zmieniam na piechotę.
    W przypadku drabin, na początku biorę jednostki pół na pół piechotę z łucznikami, piechotę ustawiam pod drabiną, a łucznicy strzelają. Gdy kończą sie pociski, cofam się i wybieram samą piechote (oraz zmieniam ekwipunek). Jest to skuteczne, na trudnych ustawieniach dzięki temu ginie około 1/3 ludzi mniej.

    Offline Skarbnik

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 596
    • Piwa: 29
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kończ waść, wstydu oszczędź.
    Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
    « Odpowiedź #2 dnia: Czerwca 05, 2013, 16:59:48 »
    Tarcza, krótki toporek, mocna zbroja i dobrzy kompani. Podobny temat - masz tam mój sposób http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=13083.0
    Nie przywiązuj się do nikogo, kogo w razie wpadki nie porzucisz w ciągu 30 sekund. - Neil McCauley

    Offline Inkaska

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 547
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
    « Odpowiedź #3 dnia: Czerwca 05, 2013, 18:43:05 »
    Cytuj
    No właśnie. Jak to jest w oblężeniach. Jakie "sztuczki" stosujecie, jeżeli chodzi nie tyle o rodzaj i proporcje wojsk w obronie, a wykorzystanie mechanizmów gry?
    Stań przy wyłomie z długim dwuręczniakiem i chowając się za blanką tnij nadchodzące boty ciosem z góry. 100% skuteczności jeśli wyczujesz odpowiednią odległość. W razie czego gdy Cię ogłuszą, to oblężenie się przerwie. Jeśli masz dobrego lekarza, to przy następnym szturmie wrócisz z całkiem dużą ilością HP.
    Możesz też robić tak, że dajesz samych strzelców ze sobą i niech zabijają. Gdy wróg zacznie się zbliżać, to przerwij oblężenie i potem zacznij znowu. Pomysł narodził mi się teraz w głowie. Nie próbowałem, ale może zadziałać. Myślę jednak, że zadziała tylko przy wieży oblężniczej.

    Offline Krzepki

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 89
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
    « Odpowiedź #4 dnia: Czerwca 05, 2013, 20:20:19 »
    A jest ograniczenie w ilości przerwania walk? Bo jeśli nie, to faktycznie bierze się samych łuczników i jak wróg już włazi, to restart gry... i znowu musi od początku wchodzić... Bez sensu... Nie wierzę że tak się da...

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
    « Odpowiedź #5 dnia: Czerwca 05, 2013, 21:53:01 »
    A nie ma jakiegoś spadku morale i dodatkowej symulacji walki po wycofaniu?
    W sumie na native może i da się robić taki exploiting.

    Offline Netoman

    • Bajkopisarz
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1736
    • Piwa: 162
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
    « Odpowiedź #6 dnia: Czerwca 05, 2013, 22:18:34 »
    Bez konsekwencji możesz się wycofać tylko raz.

    Offline Krzepki

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 89
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
    « Odpowiedź #7 dnia: Czerwca 06, 2013, 08:50:49 »
    Acha. Czyli mam tylko jedną "przerwę na żądanie" podczas której mogę wymienić skład kompanii (czy łucznikom uzupełniają się strzały?), rannych dać do łóżeczka i pobrać "świeżaków" na ich miejsce, zmienić swoje uzbrojenie, awansować tych którzy przeszli etap i jeśli byłem ranny (a raczej pozbawiony przytomności)  to dojść do siebie.
    No to ma to sens.

    Dodatkowo zauważyłem, że mogę nawet dać drapaka z ekipą z zamku. Oczywiście będę goniony...

    Offline barti2287

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 49
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Mechanika gry przy oblężeniach
    « Odpowiedź #8 dnia: Sierpnia 03, 2013, 12:59:49 »
    Jak kolega wcześniej napisał, dwuręczniak przy wejściu :)