Wróciłem sobie do tego moda, tym razem na Warbandzie. Ilość zmian w stosunku do wersji na zwykłego Mounta jest naprawdę spora i co ważne - są to zmiany korzystnie wpływające na rozgrywkę i "żywotność" moda, gdyż stał się bardzo rozmaity. Nie ma już turniejów z nativa, tutaj każda frakcja ma unikalny turniej, w którym walczy się za pomocą broni preferowanej przez tą nację. Np. w Swadii walczymy na kopie i o ile pamiętam nadziaki, w ciężkich zbrojach płytowych a w Stanie Imperialnym bronią palną i szablami/lancami. Bardzo fajnie się je rozgrywa. Wprowadzono też mały, acz bardzo miły dla oka dodatek w postaci nowych ikon na mapie. Każda frakcja ma swoje ikony oddziałów lordów, naprawdę fajnie to wygląda, np. Laurian przedstawia jeździec na koniu bojowym z kropierzem w kolorze frakcji. Bardzo podobają mi się te ciężkie pancerne rumaki, wielkie i wytrzymałe, choć bardzo drogie. Jak zdobędę cięższą zbroję to sprawię sobie takiego w aktualnej grze, na razie korzystam z siwka ;)
Przyłączyłem się do Swadian jako najemnik, toczymy wojnę z Lwim Tronem i Laurianami, ciężko jest na dwa fronty, kampanie wojenne w tym modzie są bardziej żywiołowe niż w native, lordowie praktycznie co chwila zbierają się i maszerują na swych oponentów. Mamy spore problemy z ciężką piechotą promiennego krzyża, świetnie opancerzeni z tarczami, ponoszą małe straty w ostrzale a w zwarciu też niewielu im dorównuje. Tylko kawaleria może im skutecznie przeciwdziałać. I to rycerze najlepiej bo lżejsi mają problemy z przebiciem się przez zwartą formację.
Edytowałem troche drzewko jednostek, i tak np. Unia Halmarska może awansować rajtarów weteranów na kirasjerów a Swadia kawalerzystów na konnych arkebuzerów. Jeszcze tam trochę zmieniałem, ot takie urozmaicenia.
Pobrałem też paczkę z muzyką, znajduje się tam wiele klimatycznych utworów czyniących grę jeszcze przyjemniejszą. Także mod godny polecenia, zagrywałem się na nim na Mouncie i już był bardzo dobry, wersja na Warband jest już świetna :)