Forum Tawerny Four Ways

Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Wowol w Marca 18, 2012, 11:38:08

Tytuł: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Wowol w Marca 18, 2012, 11:38:08
Witam. Po pierwsze napiszę, że wiem, że był już taki temat, ale prawie nic mi nie pomógł, więc zrobię nowy temat. Napiszę wam "moją historię":
Byłem wasalem Królestwa Nordów. Odbiłem sobie zamek, poprosiłem króla, aby był mój. Dał mi go, więc miałem już jeden zamek i jedną wieś. Odbiłem sobie drugi zamek, ale król nie dał mi go. I tutaj pierwsze pytanie: Czy zostać dalej wasalem Nordów, czy oddać im zamek i złamać przysięgę? No ale dobra. Oddałem im zamek i przestałem im służyć. Udaje mi się odbić kolejny zamek z około 90-osobową armią. Wyznaczam sobie urzędnika (czy jakoś tak). Jednemu z moich towarzyszy oddaję wieś, a on staje się moim wasalem. Mam około 50-osobową armię. Co chwilę ktoś próbuje mi odbijać mój zamek, lecz daję radę, ale w końcu przychodzi armia prawie 400-osobowa i tracę moją jedyną posiadłość, czyli tracę całe moje państwo.
Problem w tym, że w mojej grze obecnie jest mało wojen, więc (tak jak było napisane w poprzednim temacie) nie mogę zaatakować ciągle najeżdżanej frakcji, aby nie mieli czasu zająć się mną.
Czy macie jakieś swoje sposoby, jak dobrze zrobić państwo, aby nie być ciągle najeżdżanym? Nie mam nawet czasu na podbicie kolejnych miast (mój rekord to dwa zamki), gdyż zaraz ktoś będzie próbował odbić któreś z nich, lub nawet dwa na raz.
Proszę o pomoc.

Pozdrawiam
Wowol
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: adamk23 w Marca 18, 2012, 12:35:03
Zanim zakładam państwo to gromadzę pieniądze i wojsko (jeśli mam zamiar zdradzić i zachować zamki). Zdobycie poparcia u lordów też jest przydatne bo można ich przeciągnąć na swoją stronę. Moim zdaniem jednym z kluczowych czynników który wpływa na przetrwanie naszego państewka to moment w którym je założymy. Kilka razy czekałem tygodniami na odpowiedni moment gdzie mój władca miał co najmniej 2 wojny i najlepiej dopiero co rozpoczęte. Wtedy najłatwiej było się utrzymać a i zdobyć nowe ziemie też można :)
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Inkaska w Marca 18, 2012, 14:22:21
Ja mam 3 wojny i się nie skarżę :P. Jeśli masz save przed założeniem królestwa to wczytaj go. I tak jak radzi przedmówca. Czekaj aż wasza frakcja będzie miała dużo wojen. Nawet jeśli podbiją Ci zamek to co z tego? Przecież w końcu lordowie pójdą i w zamku zostanie kilkanaście piechurów i wtedy go odbijasz (jeśli masz dużą armię, to może się poddadzą).
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Lutter w Marca 18, 2012, 19:29:38
Co prawda nie dotyczy to nativa, a prophesy of pendor, jednak mimo wszystko napiszę, gdyż również chodzi o stworzenie własnego państwa, a myślę, że taktyka sprawdzi się w każdym modzie.
Najpierw zacząłem poprawiać stosunki z pewnym królestwem, robiłem zadania dla lordów w celu nawiązania lepszych relacji z nimi. Następnie dołączyłem do tegoż królestwa jako najemnik, wspomagałem kraj i lordów w wojnach, gdy udało mi się nawiązać przyjacielskie relacje z około 1/3 lordów postanowiłem zostać wasalem. Już dawno upatrzylem pewien zamek, w dodatku to królestwo miało wojnę z właścicielem tamtego zamku. Dodatkowo dostałem wieś położoną niezbyt daleko, więc po podbiciu tego zamku i przyznaniu mi go [mając 1/3 lordów wstawiających się za tobą dostaje się praktycznie każdą lokację jaką podbijesz i jej zażądasz. Oczywiście, najlepiej jest mieć połowę po swojej stronie, dzięki temu zawsze zostanie Ci przyznana lokacja] miałem już główną siedzibę, że tak powiem. Następnie podbiłem jeszcze niedalekie miasto - dzięki temu miałem już pewne dochody i mogłem spokojnie zając się tworzeniem armii, a i wcześniej nagromadziłem nie małą sumkę. Aktualnie mam po około 300 wojaków w zamku i 400 w mieście. Mam zamiar dobić po ~500 w pierwszym i ~800 w drugim - będzie to wystarczająca ochrona, pojedynczych lordów pokonają bez obaw. Wtedy stworzę własne królestwo.
Tak więc po podzieleniu na punkty.
1. Postarać się o dobre relacje z co najmniej kilkoma lordami, najlepiej tej frakcji do której dołączysz, aby dostać większość ziem jakie podbijesz.
2. Postarać zapewnić sobie dobrą lokację, [jak dla mnie] najlepiej zamek + niedalekie miasto i okoliczne wsie.
3. Zgromadzić zapas gotówki oraz wyszkolić wystarczającą ilość wojsk do obrony zamku i miasta [najlepiej 500 w pierwszym i 800 w drugim - jednak wiadomo, im więcej tym lepiej, byleby tylko starczyło Ci złota]
4. Wypowiedzieć władzę w królestwie w którym służysz oraz zabrać swoje ziemie, uprzednio dobrze zabezpieczone.

Mam nadzieję, że to na coś się przyda i niczego nie poplątałem :)
PS: W dalszym etapie opłaca się osłabić królestwa z którymi masz wojnę wybijając po kolei lordów, dzięki temu nie rzuci Ci się nagle do bram armia licząca 500+ ludzi] 
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: adamk23 w Marca 18, 2012, 20:55:01
Tak to dobry pomysł ale jest pewne "ale". Jeżeli przy takich dobrych stosunkach będziemy dostawać wszystkie lenna o jakie poprosimy to nie będzie okazji na wypowiedzenie przysięgi. Jeżeli sami ją zerwiemy to oddajemy nasze ziemie i garnizony przepadają a z tego co pamiętam to opcja zachowania włości przy wypowiadaniu wasalstwa dobrowolnie jest tylko w Floris Mod Pack (oczywiście może to być i w innych modach których nie znam) a i tak kończy się to wojną i spadkiem honoru. Jedyna opcja zachowania ziemi w takiej sytuacji to poparcie uzurpatora a potem wycofanie się z rebelii.
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Lutter w Marca 18, 2012, 23:08:45
Znalazłem pewien sposób, jednak nigdy go nie testowałem i nie gwarantuję powodzenia, ale kto wie, może się uda...
Jednak liczyć trzeba się z pewnym spadkiem honoru [więc proponuję postarać się zdobyć go jak najwięcej, ja np w popie mam już 240 i ciągle rośnie, więc się nie obawiam nawet jak o te 40 punktów spadnie ;) ]. Mianowicie należy zwiększyć sobie kontrowersję oraz nie dogadywać się z lordami w celu przyznania Tobie lenna. Wtedy król przydzieli je komuś innemu [najpierw można postarać się w jakiś sposób obniżyć relacje z królem żeby mniej chętnie dawał Ci lenna] a Ty będziesz mieć okazje wypowiedzenia wasalstwa :)   
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Xanathos w Marca 19, 2012, 09:19:26
Ja proponowałbym sprawdzoną przeze mnie metodę 3 kroków:
1) najpierw jako wasal któregoś królestwa zjednywać sobie sympatię lordów tego królestwa i ewentualnie innych (wypuszczając ich z niewoli czy ratując z więzienia), pomocne będzie to w tym, że relacje nie będą spadać tak szybko poniżej zera jak będziesz przyznawać ziemię innym lordów gdy będziesz miał ich wielu
2) zebrać i wyszkolić armię, najlepiej nordyckich huskarli, są najlepsi jeśli chodzi o szturmowanie zamków i łuczników jako wsparcie, osobiście preferuję veagirskich strzelców jako dopełnienie huskarli
3) następnie należy obrać sobie za cel królestwo, które toczy wojnę (najlepiej dwie) i jest stroną przegrywającą, wtedy atakując karawanę lub słabego lorda wchodzisz z tym królestwem w stan wojny i możesz zająć zamek; po przejęciu zamku będziesz miał spore szanse na to, że armie które wyjadą Ci na przeciw będą mniej liczne i słabiej wyszkolone
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Lutter w Marca 19, 2012, 09:51:08
Cóż, w sumie lepiej nająć się jedynie jako najemnik jakiegoś królestwa i dopiero wtedy robić to co powiedział Xanathos. Czemu? Gdy zostaniesz wasalem i będziesz poprawiać relacje z lordami tegoż królestwa dochodzimy do tego o czym pisałem - większość ziem będzie przyznana Tobie, przez co i tak je stracisz przy odejściu nie robiąc rebelii tudzież nie wypowiadając się z królestwa przy tym gdy mając wysoki wskaźnik kontrowersji, a władca przyzna komuś innemu lenno [z jednej strony to już sprawdziłem - mając stosunki z królem ~35 oraz z 1/3 lordów na ~25 a mając kontrowersję na poziomie 99 żadnego zamku nie dostałem, jednak nie było to w native, ale powinno zadziałać]...
Więc najlepiej nająć się jako zwykły najemnik i wyszkolić odpowiednią armię. Dostając pieniądze od królestwa automatycznie łatwiej jest utrzymać większą armię. Przekabacasz lordów na swoją stronę, gdy masz odpowiednią armię [ja akurat prferują Swadiańską kawalerię, bo gram głównie konnym, chociaż nordycki huskarl na murach jest groźniejszy od swadiańskiego rycerza, więc na obronę/atak zamków lub miast jest idealny] i okres służby mija - odmawiasz dalszej współpracy, wybierasz odpowiednie królestwo [oslabione], w którym przejmujesz daną lokację [ja ze swojej strony doradzę jeszcze, żeby utworzyć "trójkąt", to jest zbiór zamek-miasto-wieś/wsie w niedużej odległości od siebie, gdyż dzięki temu nie musisz jeździć od jednego końca mapy na drugi w celu obrony włości gdy zaatakuje wróg w większej ilości, oraz możesz siedzieć w mieście trenując wojska a potem tylko kawałek przejść i dać je do zamku] a dalej wiadomo - wzmacniasz garnizony, werbujesz lordów, zajmujesz kolejne włości i tak w kółko, tylko dbaj, żeby Ci się pieniądze nie skończyły :)
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Xanathos w Marca 20, 2012, 14:48:43
Nie polecałbym najmować się jako najemnik, gdyż jako wasal, który będzie otrzymywał ziemie będziesz miał ze swoich lenn znacznie większy przychód niż jako najemnik. Pozwoli ci to utrzymać armie i kupować lepsze wyposażenie dla siebie i swoich towarzyszy.
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Prokoksó w Kwietnia 10, 2012, 20:11:48
Najpierw nazbieraj duzo denarow (ok. 45k) potem wyrob w miare wysokiego Leadershipa i postaraj sie przejac miasto, nie zamek. Zostaw tam sporo zolnierzy, najlepiej wszystkich, i potruchtaj zbierac kolejnych. Najlepiej najemników. Kiedy bedziesz mial okolo 250 osob w zamku i najlepsze party, na jakie Cie stac podbij najblizszy zamek. Znowu pozbieraj troche woja, okolo 150 i tak dalej... Pamietaj jednak, ze bez faktorii bardzo ciezko bedzie Ci utrzymac swoje wojsko, dlatego wybuduj jak najdrozszą manufakture u kazdego nowo zdobytego miasta, aby nie uleglo konfiskacid
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Kwietnia 10, 2012, 20:48:11
Nie lepiej duzo wcześniej w każdym mieście założyć faktorię?
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Prokoksó w Kwietnia 10, 2012, 22:43:35
Wiesz, to dobry pomysł, ale jak tylko dojdzie do walk to je stracisz, a szkoda by było, poza tym wydasz na to dziesiatki tysiecy denarow, ktore dopiero po dluzszym czasie Ci sie zwroca.
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Kwietnia 10, 2012, 22:59:38
Na mapie jest... są circa 22 miasta. Każde państwo (o ile mu nie pomagałeś) ma 3 lub 4. Skoro na samym początku rebelii podbijasz/masz już 1 miasto, to nie masz kasy tylko z 2 lub 3 należących do wroga (chyba, że jesteś z w stanie wojny z innymi państwami lub wróg, dajmy na to Swadia, kontroluje pół mapy...).
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Prokoksó w Kwietnia 10, 2012, 23:10:43
Nie bede sie klocil bo masz racje. Ale sie przyzwyczailem do takiego stylu gry
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Maselko w Kwietnia 12, 2012, 19:03:49
Spróbuj zacząć nową grę i czekaj na świat, w którym jakieś państwo prowadzi chociaż 3 wojny (ja tak miałem w M&B, nie wiem czy tak może być w Warbandzie).
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Kwietnia 23, 2012, 00:20:24
W Warbandzie państwa mogą wytrzymać maksymalnie 2 wojny, przy trzech podpisują pokój z jednym z wrogów.
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Teoiss w Kwietnia 23, 2012, 10:04:18
Pojakiego ch**a ktos zakpada takie tematy? Czytac ludzie nie potraficie, takich tematow jest w cholere, nie piszcie takich tematow wiecej bo niepotrzebny spam sie robi...
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Maselko w Kwietnia 23, 2012, 17:34:56
Ale chyba możesz spróbować mniej przeklinać?
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Teoiss w Kwietnia 23, 2012, 17:52:35
Owszem moge, jakos trzeba podkreslic powage swojej wypowiedzi
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Tryxer w Kwietnia 23, 2012, 19:36:30
tyjajawo7 nie masz nic wnoszącego do tematu to zamilcz, proszę.

Dla reszty osób skłonnych mi pomóc przedstawię swoją sytuację (trochę będzie czytania)

W 12 miastach mam założone faktorie (Farbiarnie).
Założyłem własne królestwo i mam następujące pytania :
1. Miałem dwóch lordów i 1 dostał wieś a drugi nic, i spadały mi z nim relacje. Zająłem drugi zamek i dałem temu bez lenna, a relacje nadal spadały. Czemu tak się dzieje? Dostał zamek + wieś i nadal jest niezadowolony.
2. Gdy rozmawiam z Rolfem ( w moim oddziale) i każe mu zwołać kampanię wojenna to nikt nie przybywa nawet po upływie 5 dni. Zwołanie kampanii u marszałka też nie przynosi efektów . Dlaczego?
3. Gdy pogadam z wasalem i każe mu iść za mną podbić zamek to on idzie i nagle odchodzi do swoich lenn. Nie widzi wroga ani nikt nie atakuje jego wioski a on po prostu się odczepia ode mnie. Czy to wina MINUSOWYCH relacji z nim?
4. Mam perswazję na 3pkt, około 20 relacji z lordem Vaegirskim i nie mam żadnej opcji czy chce dołączyć do mojego królestwa.
5. Czy duże minusowe relacje ze swoim wasalem coś pogarszają? Bo miałem około -90 i nic nie zauważyłem.
6. Co daje opcja u ministra żeby wysłać emisariusza np do Rhodoków i mam 2 opcje ( prośba o pokój i prośba o ochronę jako jeden z wasali ale nie jestem jego wasalem ani nie byłem , o co chodzi z tą opcją?)


Proszę o odpowiedzi, wiem że czytania jest dużo ale to dla mnie ważne.
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Kwietnia 23, 2012, 20:29:56
1. Pewnie masz jego krewnego w lochu albo narzeka, że wśród lordów masz kogoś z towarzyszy.
2. Bo jesteś niepopularny i nielubiany.
3. Tak, właśnie dlatego.
4. Perswazji musisz mieć co najmniej 7, żeby była duża szansa na przekupienie, a przeciągasz na swoją stronę wybierając tekst "Chciałbym pogadać z tobą na osobności" - ważne, lord musi być sam, a nie w towarzystwie innych lordów.
5. Możesz zostać przez niego zdradzony.
6. Skoro chcesz skorzystać z ochrony to oferujesz swoje usługi i włości jako jego wasal; bardzo przydatne jako alternatywa dla rokowań pokojowych kiedy masz b. słabe państwo i brak lordów (albo takich, z którymi masz niskie relacje).
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Tryxer w Kwietnia 24, 2012, 13:39:39
Matiego dziękuję ale mam pytanie odnośnie 6 pkt.
Oferuje włości czyli mój teren nie jest zaznaczony na czerwono tylko na zielono(kolor rhodokow) ?
Mógłbyś mi to dokładnie wyjaśnić? :)
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Kwietnia 24, 2012, 16:12:16
To, co podbiłeś jako stronnik pretendenta lub na własny rachunek, jest zawsze zaznaczone na czerwono. A oferujesz właśnie swoje własne posiadłości/to, co podbiegłem i jest jeszcze nieprzydzielone.
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Tryxer w Kwietnia 24, 2012, 17:34:19
1.Ok rozumiem, a czy jak wyślę tę prośbę do np Nordów będąc w wojnie z Vaegirami to oni mi będą śpieszyć na pomoc jak mi np będą podbijali zamek vaegirowie?
2. W armii mogę mieć max 110 ludzi, gdy tylu mam nie mam problemu z żywnością lecz z MORAŁAMI .
Będąc w pokoju nie mam kogo bić, a armię mam dużą, świeżych rekrutów do wyszkolenia ale ciągle mi uciekają bo pisze że morale za małe. Mam wszystkie rodzaje żywności, od zboża zaczynając na winogronie kończąc. Jak sobie poradzić z ciągłą dezercja? Można jakoś w plikach ustawić morale na ZNAKOMITE?

Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Kwietnia 24, 2012, 17:40:31
Zostaw lud na 3 dni w zamku i czekaj aż morale urosną, potem bierz chopów i ich szkól. Tak w koło.
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Tryxer w Kwietnia 24, 2012, 18:29:07
Ok to nawet dobry sposób, ale jak mam z kimś wojnę to chce wykorzystac 100% swojej armi czyli na chwilę obecną 107 ludzi, z zamku wtedy bym brał Huskarli i samych najlepszych ludzi. Jak mam armię 100+ i obok mnie mój wasal z armią 60 ludzi to mniejsze oddziały nawet nie podchodzą.

Mam wasala, jakiś lord. Mam z nim stosunki +18 (serdeczny) a nadal jak zwołuje kampanię to się nie pojawia a nikt nie atakuje jego wioski bo nie mam wojny tylko chciałem go zabrać na korsarzy. Co jest grane? Przecież nie chcę wrazie wojny atakować miasto/zamek sam tylko z jego pomocą. Jeden lord to nie kłopot, gorzej jak będę miał około 5 , nie będę w stanie do każdego pojechać i dać mu zadanie aby za mną szedł. Co jest grane?!
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Kwietnia 24, 2012, 20:11:10
Jak ma za mało armii to też nie idzie.

Podbij dowództwo, to będziesz miał większe morale i mniejszy żołd ;)
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Kwietnia 24, 2012, 22:16:42
Podbij sobie relacje z wasalem do +30. Jak masz mniej niż 20, to ciężko takiego na cokolwiek namówić.
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Tryxer w Kwietnia 25, 2012, 13:36:37
Gregoriian trudno coś wbijać na poziomie 33. Wolno lvl leci.
matigeo a perswazja w takim przypadku coś da?

A i jeszcze jedno, dałem mu Curaw i jak atakowali nordowie to miasto to on się uganiał za jakimiś bandytami, przejechał koło nordów i pojechał dalej.
Gdy nordowie wbili do miasta , to czekałem na lorda bo myślałem że się pojawi i zechce bronić swoje miasto a on nawet nie podjechał..
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Gregoriian w Kwietnia 25, 2012, 14:27:12
Na gg Ci już mówiłem że zje*ałeś bo sie za wcześnie rwiesz na swoje państwo :D
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Tryxer w Kwietnia 25, 2012, 14:37:04
W grze mam około 900 dni gry, wszedzie faktorie, z 25 przyjaciół , ekwipunek za ponad 100k, NPCtow z ekwipunkiem najlepszym i czemu mam nie zakladac? Przeciez nie bede grał od nowa, to nic nie zmieni ze jak zaczne od nowa to przy ilosci 100 chlopa nie bd mi spadac morale....
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Inkaska w Kwietnia 25, 2012, 21:45:44
Ja założyłem jak miałem 400 dni, żadnej faktorii, dużo przyjaznych lordów. 3 wojny na raz, ale przynajmniej było ciekawie. Teraz mam 931 dni, 13 miast, zamków nie liczyłem. 
Z własnym państwem nie jest tak źle, perswazja przydaje się bardzo, oczywiście dużo honoru wskazane jeszcze bardziej.
Wojsko, jeszcze raz powtarzam, ma mieć dobrą jakość, ilość gra mniejszą rolę.
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: gloomykeeper w Kwietnia 25, 2012, 23:48:52
Serdecznie zapraszam na kanał na YT. Znajduje się na nim poradnik dotyczący własnego królestwa w M&B Warband. Link:
http://www.youtube.com/user/GloomyKeeper?feature=mhee
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Tryxer w Kwietnia 26, 2012, 13:38:46
Inkaska wojsko mam mocne, rhodoków na obrone wstawiam zawsze a sam panoszę się z 10 swadianskimia rycerzami + nordyccy huskarlowie :)
Tytuł: Odp: Własne państwo - nie mam szans!
Wiadomość wysłana przez: Inkaska w Kwietnia 26, 2012, 18:04:54
10? Kiepsko. Huskarlowie słabo poradzą sobie z ciężką kawalerią w otwartym, równym polu. Swadiańskich rycerzy nie jest trudno wyszkolić, a nawet jeśli nie dasz rady, to zbrojni też będą dobrzy.
Gdy nie miałem żadnych terenów, starałem się przejąć zamek blisko królestwa z którym nie miałem wojny (u mnie blisko Sarranidów). Wtedy nie obcodziło mnie czy mi ten zamek podbiją. Po prostu jechałem przez pustynię i werbowałem Sarranidów. Gdy podbili mi zamek to, nawet się cieszyłem, bo zostawiali tam tylko 20-30 ludu. Atakowałem zamek i przy okazji żołnierze awansowali. Czekałem wtedy, aż przyjedzie jakiś lord i jak był sam, to go pokonywałem. W efekcie królowie szybko przysyłali propozycje pokoju i mogłem odnawiać armię.