Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband - pomoc => Problemy z grą => Wątek zaczęty przez: Wowol w Marca 16, 2012, 20:43:22
-
To jest mój pierwszy post, więc witam wszystkich. Mam problem z odbijaniem zamku. Wszystko ładnie idzie, ale gdy rozwalę już cały garnizon, muszę pójść do sali lorda(chyba) i wytłuc pozostałych. Cóż, nie byłoby to problemem, gdyby moi ludzie nie padali po 2 sekundach i wszyscy się rzucili na mnie na małej przestrzeni, gdyż jestem przede wszystkim łucznikiem. Ale to jeszcze da się przeżyć. Jak odbijałem wcześniejszy zamek, to jak nie poradziłem sobie w sali lorda to od nowa musiałem odbijać zamek i mogłem to robić od razu. Teraz, jak przegram w sali lorda, muszę od nowa robić sprzęt oblężniczy (co trwa około 90 godzin u mnie, więc w czasie tego ktoś mnie zaatakuje olbrzymią armią).
Czy macie jakieś porady jak tego uniknąć?
Pozdrawiam
Wowol
-
Jedna z rad to nie przegrywać w sali lorda. A to ze teraz musisz od nowa budowac sprzet moze zalezyc od tego iż po bitwie nie zostal Ci nikt zdolny do walki tylko sami ranni. Tak ja to wnioskuje. Albo za niska inżynieria, albo zalezy od rodzaju zamku.
-
Acha, czyli nie ma innego wyjścia jak od nowa budować sprzęt oblężniczy. W sali lorda bardzo trudno jest wygrać, może jednego zdołam zabić.
Dzieki za odpowiedź.
Pozdrawiam
Wowol
-
Najlepiej kup sobie jakąś lepszą zbroje i miecz, wtedy nie powinni zadać Ci zbyt dużo obrażeń i spokojnie sobie z nimi poradzisz.
-
Nie rozumiem, masz miecz z drewna czy co? Sala lorda to przyjemność siekania pięciu średnich żołnierzy trzema żołnierzami twej frakcji (król też żołnierz). Różnica wojsk wynosi 3:5, znaczy po dwóch na łeb, a dwaj to dla ciebie i twojej zajearmii problem?
-
Właśnie. Po bitwie na murach, to, z czym mamy do czynienia walcząc na ulicach czy też w sali lorda, to pestka. Owszem, 1-2 żołnierzy Ci zginie, ale oni są od tego, żeby odwracać uwagę od wroga od Ciebie - typowe mięso armatnie.
-
Przez całą moją karierę w Native w salach lordów zginęło mi 0 żołnierzy, a 1 został ranny (9 podbitych miast i 16 zamków)
-
No to albo z was pro-gamerzy, albo macie fuksa. Ba ja jak mam walkę w sali lorda to wyskakuje mi 6 kolesi (niemalże zawsze najlepsze jednostki) na moich 2 cieniasów (cieszyłbym się gdyby piechurzy, ale prawie zawsze to bandyci jednego ze wspomagających lordów). No i jak tu wygrać? Sam mam mało życia, bo przecież walka na murach, a tamci padają na jeden cios.
-
No to nabijaj w skill leczenie ran, chirurgię, czy coś , że po bitwie oddaje ci procent hp
-
Towarzyszka ma 9 opatrywania ran i 8 chirurgii.
Tylko ja tak zawsze mam, że przy oblężeniu zamku bronią najsłabsze jednostki, czasami gdzieś się te silniejsze wmieszają też. Potem walka w sali lorda - i teraz sami najlepsi. A jak się nie uda, to w garnizonie zostają sami rycerze, lansjerzy, itp. (bo przecież masło już wybite) i podczas kolejnego ataku moi żołnierze giną jak muchy.
Raz miałem taką sytuację, że do sali lorda poszedłem z nordyckim wojownikiem i huskarlem. Przeciwnikami byli lansjerzy. Gdzieś tak 5-7. No i 4 zapchało mnie w róg, wojownika zabili, a huskarl zabił tych 2-3 i co? Stoi nad trupami i patrzy się, jak lansjerzy mnie zabijają.
-
Szkoda, ze nie można wybrać z kim chce się iść do sali lorda np. wybrać samych bohaterów :(
-
Mozliwe ze bedzie to dostepne w nowej aktuqlizacji podobnie jak kucanie, bo w najnowszej tego jeszcze nie ma. Autorze tego tematu, potrzebujesz porady? W dziale Single Player jest cos o nazwie Własne krolestwo-brak szans na przetrwanie, tam masz moj post w nim jest dosc rozwiniety poradnik ktory opisuje sytuacjie podobna do twojej,
Dodam tylko ze wystarczy ze kupisz sobie dobra zbroje i 2h to zajmiesz kazdy zamek, ja osobiscie gram wszystkim na raz, jak mam 2h to i łuk na plecach, wiec jezeli grasz łucznikiem to cie nie blokuje przed kupieniem sobie np. Max puchy Harlausa, to nie PW mod kolego ^^
-
Kucanie technicznie jest, ale praktycznie nie da się go wykonać.