Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Inkaska w Marca 06, 2012, 22:13:56
-
Otóż piszcie tu, w jakim mieście, według Was, są najlepsze turnieje (lub najgorsze).
Dla mnie najlepsze turnieje są w Praven. Wygrywam każdy, bo są banalnie proste.
Fajne są też w Jelkali, bo wolę kuszę niżeli łuk.
Moim zdaniem najgorsze są w Khanacie, ponieważ nie lubię tych gonitw z łukami na koniach.
-
Praven - beznadzieja. Walki trwają 7609 min, jeśli jest np. 4 po 8 ...
Jelkala - najlepsze turnieje. Jest wszystko, miecz 2h, miecz i tarcza, toporek, kusza, lanca, konik, łuk.
-
W Praven turnieje 4 po 8 bardzo żadko się zdarzają. Nawet jeśli są to w moim przypadku trwają chwilę. Raz zdarzyło mi się, że runda skończyła się po pierwszym przejeździe (było dwóch na dwóch), i na polu zostałem tylko ja :D
-
Każde turnieje są proste, nawet na trudnym poziomie
Sargoth, ogólnie u Nordów - sama piechota, najszybsze zwycięstwa
Jelkala , ogólnie u Rhodoków - zróznicowani wrogowie, zajmuje to trochę więcej czasu, jak np. są konni
-
W Praven są najlepsze turnieje.
(http://img411.imageshack.us/img411/1900/europe1200bannerrus.jpg) (http://forums.taleworlds.net/index.php/topic,61703.0.html)
-
W Praven są najciekawsze turnieje ( moim skromnym zdaniem)
-
Ja najbardziej lubie w Jelkali, sa kusze, luki, miecze 2 reczne, toporki, konie...
Za to nienawidze w Khatanie, tam trwaja godzinami, bo nie ma miecze, sa jedynie lanse, dzidy i luki
-
Ja za to nienawidze tych gdzie są same dystansowe i/lub konie, czyli chanat (swadie przeboleje) i sułtanat w jednym mieście.
-
Ja zacząłem nową grę łuczniczką i w Tuldze lubię turnieje, same łuki i oszczepy. Jak jest pierwsza runda i jest 4 po 8, to jak mi się nie chce grać, to zabijam jednego czy dwóch i daję się zabić. Misztrz ceremoni zawsze pozwoli grać dalej. Finały są ciekawe. Przeciwnik szarżuje na ciebie z pełną prędkością, a ty stoisz, celujesz w jego głowę i czekasz, aż przyjedzie po swoją śmierć ...
-
U Veagirów są świetne turnieje, szczególnie w Reyvadin.
-
Swadia-Bawienie się kopią z przysiadu masakra
Nordowie i Rhodokowie walki na miecze łuki i kusze u Rhodoków
-
U Nordów - sama piechta, toporki, miecze, czasem łuki. Chyba najlepsze turnieje. Ale nie ma łatwo - jeśli prze... puścimy naszą drużynę bez szyku, a SI wiadomo jakie jest, to mogą nam wszystkich powybijać, w związku z czym może być nas 1 vs 6. Turnieje fajne i sprawiające przyjemność, a jednocześnie trzeba uważać na wszystko.
U Rhodoków - jednak wole nordyckie. Mamy tam różne zestawy: kusza + miecz, miecz dwuręczny, łuk, mount + mieczyk, miecz czy kopia. Ogólnie zróżnicowanie jest jak najbardziej dopasowane, ale w pewnym stopniu przyczyniło się do tego, że turnieje są łatwe, więc już nie takie ciekawe.
U Sarranidów - szczerze? Nie grałem jeszcze u nich na ani jednym turnieju więc nic o tym nie wiem :< . Jak Warband znowu zrobi mi się dostępny, natychmiast spróbuje kilka tamtejszych turniejów.
U Swadii - różnie. W Praven zabawa w rycerzy z kopiami. W Suno i Uxkhal już jednak cavalry i infantry. Nie są jednak tak klimatyczne i nie sprawiają trudności, a wręcz przynudzają. Drugie z najgorszych, zaraz po khergickich.
U Vaegirów - moje rozczarowanie, gdyż do Vaegirów odczuwam więź :( . Turnieje cholernie słabe, raz to raz to, a najnudniejsza część jest wtedy, gdy 1 vs 2 zostaniesz, a masz tylko konia i kopie. A najgorsze w tym naturalnie, że na rozbieg nie ma za bardzo miejsca. No ale ok, już przeboleje. 10 minut krążenia, no nareszcie! Ileż można?! I co dalej? To dopiero 2 rudna!!?? No comment, ale trzeba z czegoś żyć, więc i tak na turnieje się pojedzie ;-< .
U Khergitów - najlepsze turnieje w historii!!! Może oni do tego przywykli już, ale byle wędrowiec zostawi to za sobą raz na zawsze. Nie muszę się rozpisywać o tym, bo każdy wie jak wyglądają te jakże wspaniałe turnieje. Po prostu....
A więc w skrócie: moimi ulubionymi są turnieje u Nordów i Rhodoków.
-
Ja lubię te w Swadii, bo kopia to moja ulubiona broń. Nie pamiętam miasta, ale z Waszych postów domyślam się, że to w Praven są same kopie. Na początku to owszem, była ganianina, ale jako że walczymy z botami, wystarczy wyczaic kilka sposobów i będzie się dawało radę. Oczywiście zawsze można przypadkiem umoczyc :)
Krytykowane są turnieje u Khergitów. Ja też za nimi nie przepadam, ale o dziwo częściej wygram tam niż w innych krajach. Dodam, że strzelania z siodła mam "zero", zamiast łuku używam kuszy, a oszczepy to też nie moja najmocniejsza strona. Po prostu gdy jest dużo zawodników, to się jeździ i strzela. Może coś się trafi, ale głównie chodzi o pozbieranie innej broni, tzn. oszczepów. Tylko że nie po to, by nimi rzucac, a zmienic tryb walki i po prostu przeciwników zadźgac. Pancerni nie są, więc jak dorwiemy ich przy ścianie, to kilka dobrych ciosów załatwia sprawę. A nawet jak nie mamy oszczepu, to łucznik ma sztylet, więc też podjeżdżamy do gościa i wybijamy mu zęby :)
-
Ok. Zagrałem już kilka turniejów u Sarranidów i o to relacja:
Czysta mieszanina broni zasięgowej ze Swadiańskimi turniejami. Są bardzo nudne i przez znużenie można przegrać.
Poprawie teraz mój ranking ulubionych turniejów:
1 miejsce: Nordyckie
2 miejsce: Rhodockie
3 miejsce: Vaegirskie
4 miejsce: Swadiańskie
5 miejsce: Sarranidzkie
6 miejsce: Khergickie
-
Ja nie lubię tam, gdzie są noże/oszczepy do rzucania. Lanca i miecz dwuręczny ujdzie, a łuk, kusza i miecz jednoręczny są najlepsze :)
-
Ja zawsze lubię w Narra i jego okolicach, no i Praven i Sumo czy jakoś tak...
-
Praven, Suno, Yalen, Reyvadin, Khudan, Tihr
Napewno nie Khergickie :)
-
Nie lubię turnieju w Prawen ponieważ niemiłosiernie się dłuży, turnieje na luki na samym poczaątku też nie wchodzą w grę bo celowniku na tym koniu lata jak mucha preferuje turnieje na miecze u nordów rodoków
-
Celownik Ci lata, bo zapewne masz mało Strzelania z Siodła i Łucznictwa. Zagraj sobie turniej w Tuldze BEZ celownika. Satysfakcja ze strzelenia headshota jest duża :]
-
Najlepsze turnieje, w których nie jestem zmuszony zabierać innym broni są u Rhodoków i Nordów.
Świetnie walczy się jako piechota szybkie przyjemne starcia, oczywiście Praven i Khergici to masakra...
Jeśli chodzi o Veagirów to jeśli komuś sie nudzi na mapie bądź potrzebuje kasy to też można z przyjemnościa wygrać turniej.
Zawsze obstawiajcie full kasy na siebie! :D
-
Najlepsze turnieje tylko w stolicy Rhodków ;)
Ale najgorsze to u Khergitów
-
Praver Reaywidin czy jakoś i Sargoth
-
Najbardziej lubię turnieje rhodockie. Ich jedyną wadą jest to, że są to chyba najprostsze turnieje. Fajne są też turnieje nordyckie, ponieważ walczy się tam pieszo.
-
Jak na moje Nordowie mają najlepsze turnieje . Szybkie , efektywne i dają dużo frajdy.
-
1. Nordyckie
2. Vaegirskie
3. Rhodockie
4. Sarranidzkie
5. Swadiańskie (kto jak kto, ale ja nie lubię jeździć z "tyką"
6. Kchergickie (Konie i łuki/oszczepy... nie znoszę)
-
Vaegirskie, kwintesencja turniej każdej nacji :)