Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: xeran95 w Grudnia 21, 2011, 22:56:44
-
U nos na wsi to same ślachcice.... a to dlatego, ze przed wojną nas dziedzic Pan Kuńskopolski jak mieszkoł we dworze to mu zachoruwała jego baba, no ta ślachcicka. Tak kobiecisko zaniemogło, ze nos Pan nijaki korzysci z ni nie mioł, więc zwoływoł wszytkie dziołchy, a najwiecej tych ładnych coby mu w nocy uciechy dawały, bo okropnie cierpioł na bezsenność, a ze okrutnie oguniasty był to dziołchy sie pchały do niego jak muchy do gówna.Nie trza godać, ze nas Pon jechoł łostro i wszyćkie a beło ich ze 40 zaciązyły i lotały z brzuchami po wsi. Nawet te nase chłopoki to z cepami i widłami sie wybierały łotłuc nasego Pana, ale stwierdziły ze Pan to Pan i mu sie nolezy.Potem sie dziecisków narodzieło cała granda, wszystkie rude - nas Pan tyz był ryzy. Wybuchła wojna nas Pan wyjechoł do hameryki cy gdzie tam, ale dorobek we wsi pozostoł, nie majątek bo w majatku pegeery zrobiły. Tak ze teros jak to wszyctko porosło, to same hrabie , hrabiny, ślachcianki i ślachcice siedzo ino pod sklepem wino wykupujo, do koscioła nie chodzo, i tyż zakładajo kółko Ślachciców
-
Nie wiem, co to ma być dokładnie. Zero wyjaśnienia, czy to opowiadanie. Jeśli tak , to czy ma być ono śmieszne czy jakie?
Ja w tym nic fajnego/śmiesznego/zajebistego nie widzę, więc czy mógłbyś mi wytłumaczyć, co to jest? Jeśli chcesz sobie tym nabić "rispektu", to w moim przypadku, idzie to w drugą stronę.
Jak na króciutkie opowiadanie, jest to beznadziejne.
-
Nie wiem, co to ma być dokładnie. Zero wyjaśnienia, czy to opowiadanie. Jeśli tak , to czy ma być ono śmieszne czy jakie?
Ja w tym nic fajnego/śmiesznego/zajebistego nie widzę, więc czy mógłbyś mi wytłumaczyć, co to jest? Jeśli chcesz sobie tym nabić "rispektu", to w moim przypadku, idzie to w drugą stronę.
Jak na króciutkie opowiadanie, jest to beznadziejne.
chyba też jestes takim slachcimem... To anegdota jest. jak bysz nie wiedzioł gorolu
-
Nie no... przepraszam Cię mości panie, że nie zrozumiałem! Biję Ci pokłony o wielki Kolaczowie i błagam o wybaczenie! Niech będzie zesłana hańba na mnie i mój ród!
Mam to głęboko w bucie, co to było. Mógł to być tekst popularno-naukowy i tak bym to skomentował, jak mi się podoba i jakie mam o tym zdanie. Wali mnie to, że to była anegdotka, którą twórca nazwał na sb " śmieszna historyjka o szlachcicach". Nie bawcie się w jakąś gwarę, ponieważ to wam nie wychodzi, nie jest to śmieszne, a wręcz żałosne. Jeżeli ma być to naśmiewanie się z ludzi, którzy takową gwarą się posługują, to was zaskoczę, ponieważ nie ma w tym nic śmiesznego! Uhuhu! Blisko mnie jest wioska, gdzie jest nauka... gwary w szkole. Są z tego dumni i oni raczej w takiej mowie nic śmiesznego nie widzą.
Jeśli o mnie chodzi, to śmieszne są popularne teksty, które są wymyślane przez młodzież głównie z miast. Teksty typu "Cze" lub "Elo" są jak dla mnie przezabawne, gdy mówi to "prawdziwy gangster" lub "skejcior". Wtedy to ja mam ubaw.
-
poczucie humoru to y masz straszne. Lub masz lecz inne niz ja.Nie czuj sie urazony bo i ja sie nie czuje. Widze ze lubisz odbiegc od temau ja nie wiec chyba zakonczymy nasza rozmowe
-
ja tego nie pisałem znalazłem w necie i mam inne poczucie humoru bo się uśmiałem
-
też nie widzę w tym nic śmiesznego :P
-
mhm,nagrał sie ktos w oima i ma zajfke na sarmatyzm -,-