Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: marek455 w Grudnia 03, 2011, 23:29:56
-
Witam jeszcze raz , Moim kolejnym problem sa wasale mam kilka zamków ale mam tylko jednego wasala , a sam nie daje rady tego utrzymać . Macie propozycje jak zdobyć wasala wiem , ze można z nimi gadać ale nie każdy chce rozmawiać . Może coś trzeba spełnić jakies wymagania ?? Pomocy
-
Tylko gadać.
-
Zapytaj towarzyszy z tawern, czy są zainteresowani lennem
-
Ale 80% towarzyszy to chłopi i lordowie będą wkurzeni lekko że u ciebie chłop = lord.
-
Z tymi kolesiami z tawern to lipa bo oni są chłopami i mam relacje z lordami na minusie :( to lipa a jak mam wiecej zamków to wieksze jesr prawdopodobieństwo , ze do mnie dołączą ?? wasale z innych królestw ??
-
Z tymi kolesiami z tawern to lipa bo oni są chłopami i mam relacje z lordami na minusie :( to lipa a jak mam wiecej zamków to wieksze jesr prawdopodobieństwo , ze do mnie dołączą ?? wasale z innych królestw ??
Zapewne trochę są większe, tyle że na to ma wpływ dużo czynników. Oczywiście łatwiej przekonać kogoś aby przyłączył się do dużego silnego królestwa, chociaż jeśli mamy z nim kiepskie relacje i niską perswazję to i tak nic z tego raczej nie wyjdzie.
-
I jeszcze argumentem jest zapewnienie militarnej ochrony wasalowi. Dlatego jak ja grałem, podbijałem nordów i jak łapałem ich lordów, to ich wypuszczałem. Niedość że gdy z nimi gadałem o przyłączenie to realcje miałem z nimi 20-35 to jeszcze ich gniotłem, więc pomoc militarna jak najbardziej im się podoba.
-
Z biegiem czasu i zwiększaniem ilości jednostek wasalowie sami będą do Ciebie przybywać:) Moim pierwszym wasalem był Olaf, którego ani razu nie spotkałem:) Przyłączył się od tak, kiedy miałem dopiero 2 zamki. Przekonanie lordów do zdrady ich królów jest ciężkie. Żadko który chce rozmawiać o tym, nawet, kiedy miałem po 20 relacji. Najlepiej jest jak najszybciej stworzyć jak najsilniejszą armię i... rozbijać wrogie armie.
-
Przekonanie lorda do przejścia na drugą stronę barykady nie jest tak trudne. Wystarczy wysłać szpiega, dowiedzieć się który lord ma z obecnym królem na pieńku i nieco kontrowersji. Takiego już nie tak trudno przekabacić na drugą stronę. Ciemną stronę mocy...
-
A z tym to różnie bywa. Miałem PDR na 90, lord był wkurzony na swojego władcę ,ale zdradzić nie chciał... losowość.
-
Nie do końca. Prawdopodobnie twoja postac sama była kontrowersyjna. A nikt raczej w ciemno nie pójdzie paląc za sobą mosty prawda?
-
Z tego co pamietam o kilku wasalów z tawern nikt sie nie bura. O Rolfa chyba, bo niegdys byl szlachcicem i o kogos jeszcze chyba sie nie pruja
-
Bo są szlachetni, Alayen, Mathled, Nizar, Rolf, Firentis, Bahesteur. I chyba tyle.
-
Firentis no niekoniecznie. To jest ten co zabił brata zgodnie z oryginalną linią "fabularną" A Rolf też szlachcicem nie jest. No dobra samozwańczy szlachcic. A Bashesteur jest od Khanatu człekiem stepu więc co takiemu po tytułach szlacheckich. A co do Nizara. To bardziej "poeta" niż szlachcic
-
Rolf nie jest samozwańczy, jakbyś grał w starą wersje Mount&Blade to wiedziałbyś o istnieniu lokacji ( nazwy oryginalnej nie pamiętam ) , która nosi imię jakoś takoś jak Dwór jakiś tam, w którym Rolf był panem i można było z nim pogadać
Zgodzę się jedynie co do "szlachetności" Bahesteura i Firentisa - no i jeszcze nie powiedziałbym o szlachetności Mathled ża jest " w porządku"
-
Matheld to szlachecka żona szlachcia, więc raczej jest szlachcianką.
-
Rolf nie jest samozwańczy, jakbyś grał w starą wersje Mount&Blade to wiedziałbyś o istnieniu lokacji ( nazwy oryginalnej nie pamiętam ) , która nosi imię jakoś takoś jak Dwór jakiś tam, w którym Rolf był panem i można było z nim pogadać
Zgodzę się jedynie co do "szlachetności" Bahesteura i Firentisa - no i jeszcze nie powiedziałbym o szlachetności Mathled ża jest " w porządku"
Tak się składa że jest samozwańczy. Wspomina o dworze o którym istnieniu no cóż nikt nic nie wie. Deshavi demaskuje Rolfa twierdząc że jest podobny do bandytów z którymi miała do czynienia. Mathled nie jest żoną tylko WDOWĄ po szlachcicu. Dwór jej męża zajął jakiś krewny. Żeby nie było. Grałem w "starą" wersje M&B.
-
Bahesteur nie jest żadnym szlachcicem... Pochodzi z jakiegoś zadupia, gdzie jego plemię toczyło walki z innym plemieniem. Firentis raczej też nie. Wiadomo o nim na pewno, że zamordował brata. Zdaje mi się, że był kapitanem, ale nie jestem pewien. Natomiast szlachcicem na pewno jest Alayen. Świadczy o tym choćby jego zachowanie i arogancja:)
-
I nienawiść do tego kupczyka, Marnida.
PS. To oficer, kapitanem jazdy nie mógł zostać chłop.
-
Ale z twarzy wygląda jak by dalej był podpity :D
-
Ale z twarzy wygląda jak by dalej był podpity :D
Podpity? Który? Jak ich werbowałeś z karczmy to się nie dziw że wszyscy schlani :D
-
Alayen chyba
-
Firentis, on mówił że za dużo wypił :D
-
A wypił za dużo, bo mu się żona z zamku nie chciała wyprowadzić;)
-
Hah. Ale stworzył sie tu offtopic. A teraz pewniak co do rekrutacji lorda.
Obadajcie za pomocą ministra który z lordów jest niezadowolony ze swojego władcy
zlokalizować
podnieść relacje do 45-60
w zależności od przypisanej charakterystyki zaoferować mu odpowiedni zestaw.
w stu procentach nie działa. ;-)
-
To o kogo z npc się nie "plują" ?
-
O samych siebie ;f
-
Jeśli chodz o wasali to najlepszym sposobem jest wysyłać bohaterów żeby rozpowiadali jakim władcą będziesz a w między czasie zdobywaj zamki i miasta wroga. Gdy zdobędziesz wyszystkie zamki/miasta to poczekaj i co jakiś czas zaglądaj do zamku w stolicy, bo czasem lordowie sami chcą dołączyć do nas wtedy czekają na ciebie w twojej stolicy.
-
Rolf to normalnie jest szlachcic, Alayen chyba też, Be coś tam to koczownik z jakiegoś plemienia
-
Znalazłem czas i opiszę w skrócie, ale dokładnie historie postaci.
Deshavi - Uciekła od męża, który ją bił, potem złapali ją bandyci. Jeden z nich nauczył ją walczyć, ale reszta zabiła go, a ona uciekła.
Ymira - Córka kupca. Uciekła bo ojciec chciał, aby poślubiła 30 letniego faceta.
Klethi - Córka kucharki, służyła w armi swojego pana. Okradła jego żonę.
Katrin - Zaopatrywała armię w jedzenie i picie.
Matheld - Córka szlachcica. Po śmierci męża szwagier przejął należny jej spadek.
Rolf - Wyruszył do Carlandii w poszukiwaniu doświadczenie wojennego, ale w armi uznano go za bandytę.
Bunduk - Sierżant w mieście. Opuścił armię po kłótni z jakimś księciem - dowódcą garnizonu.
Lezalit - Syn hrabiego. Pokłócił się z lordem o sposoby szkolenia rekrutów.
Marnid - Handlarz, jego karawanę napadli bandyci.
Artimenner - Inżynier. Miał wybudować wieżę. Jego pracodawca zbankrutował, wieża zapadła się razem z nim, a Artimenner został z niczym.
Borcha - Tropiciel.
Nizar - Wojownik/poeta
Baheshtur - Khiergidzki współplemieniec.
Firentis - Kapitan konnicy, zabił własnego brata.
Jeremus - Filozof, wędrowny chirurg. Miał wyleczyć ze śpiączki syna jakiegoś kupca, ale ci nie podali mu jakiegoś naparu jak nakazał Jeremus i chłopak zmarł. Rodzice oskarżyli go o uprawianie magii.
Alyen - Szlachcic. Miał zająć miejsce swojego ojca - króla Veagierów, ale po śmierci matki nowa żona przekonała ojca, że to jej syn ma być spadkobiercą. Próbowała otruć Alyena ale jej się nie udało. On ją oskarżył, ojciec wziął strone macochy a bohater musiał odejść z domu.
-
Jeremus to lekarz
Mathled żona szlachcica
Firentis kapitan kawaleri w Suno
Katrin wędrowała z wojskiem
Deshavi zbiegła niewolnica
Klethi ladacznica i złodziejka
Antimenner Inżynier
Lezait trener nadworny
Bunduk jw
Rolf księciunio
Bahesteur Szlachecki koczownik
Borcha zwykły khergita, ale nieśmiertelny
Ymira córka kupca
Nizar narcyz i kawalerzysta
Alayen syn króla Vaegirów
Marnid kupiec.
-
Drobne sprostowanie, Rolf to oszust i morderca, z tego co pamiętam. Wciska tylko jakąś bajeczkę o tym że ma królestwo w innym kraju/kontynencie/planecie, ale kilka razy jest dane do zrozumienia, że łże.
-
Od razu mi sie jego morda nie spodobała :p
-
Na poprzedniej stronie przedstawiłem streszczoną historię wszystkich bohaterów.
-
Alayen jest synem króla Vaegirów, ale jego ojciec odsunął go od dziedzictwa i dał je przyrodniemu bratu Alayena.
-
Udało mi się go znaleźć i tak jak mówisz Gregoriian jest synem króla, ale nie jego przyrodni syn przejął spadek lecz syn macochy.
-
Rolf to bandyta lol? Ja go za szlachte miałem, kiedy i jak można go zdemaskować?
-
Udało mi się go znaleźć i tak jak mówisz Gregoriian jest synem króla, ale nie jego przyrodni syn przejął spadek lecz syn macochy.
No to przyrodni BRAT :D tak jak pisałem.
-
bierzesz towarzysza z tawerny np. borche i kiedy masz zamek lub wioche to w pytaniu klikasz opcje "interesuje cie lenno" i jak mu dasz je to on ci od odziału odchodzi zbiera własną armie i jest tobie podległy
-
Nie brać byle kogo z tej byle kogo bo tylko paru jest SZLACHETNIE urodzonych. Jeśli są chłopami/chłopkami to dostajemy minusy do relacji z lordami. Na drugiej stronie ktoś wspomniał o pochodzeniu
-
Jeśli chodzi o Alayena, Matheld oraz Bahestur o nich na pewno nie ma "spruty" od innych lordów.
I ich trenuje jak najwyżej w charyzmę po czym łatwiej im szybciej zbierać większą ilość wojsk jak również gdy są bogatsi o większą ilość włości.
Kurde na kacu dziwnie mi się piszę xD
-
Ja nie polecam dawać towarzyszy na Lordów
#UP Żebyś wiedział
-
Ja nie polecam dawać towarzyszy na Lordów
#UP Żebyś wiedział
Tę trójkę można jeśli na początku chce się mieć ich ;)