Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Rysz w Listopada 06, 2011, 20:22:09
-
Strasznie wkurzają mnie walki z wojskami khanatu Khergickiego. Prowadzę z nimi wojnę a moja armia składa się w około 70 procentach z ciężkiej kawalerii, walki są po prostu bardzo długie żmudne i męczące, nie tracę dużo ludzi ale szlag mnie trafia gdy Khergici bawią się w berka z moją armią ich łucznicy ciągle uciekają strzelając do moich z łuku i oczywiście są szybsi. I tu nasuwa się moje pytanie, czy jest jakiś lepszy sposób na walkę z nimi? Proszę o szybkie odpowiedzi i z góry dziękuje.
-
Możesz zainwestować w ciężką piechotę wspieraną kusznikami/łucznikami/whatever i ustawić wojsko w rogu mapy (albo w miejscu startu) z rozkazem utrzymania pozycji, tyle, że potem pół armii kchergickiej zdezerteruje wiejąc przed nawałą ogniową Twoich wojsk...
-
Albo nie walcz z khergitami/ sam używaj khergitów, wiem morale morale i morale, jakieś inne sugestie? Możesz też sam sie w rumaka zaopatrzyć i ich ganiać.
-
Mam khergitów ale na początku zmieniłem ich na khergickicj lansjerów, ale w garnizonach chyba mam trochę khergickich jeźdzców więc spróbuje.
-
Khergici to akurat moja ulubiona frakcja, ale raczej nic nowego więcej ci nie powiem. Na pewno zaopatrz się w Jeremusa i dobrze go wyszkol, to twoje jednostki będą głównie ogłuszani. Daj im, żeby zgrupowali szyk to nie będą jeździć osobno, a w większych grupkach, przez co łatwej będzie im się pozbyć i zatrzymać konnych łuczników. Pamiętaj, żeby wbić się w nich ostro na dzień dobry, wtedy możesz wybić naprawdę znaczną część ich wojsk zważywszy na to, że stoją oni w linii. Wbrew pozorom Khergici dobrze sobie radzą sami na siebie, ale morale nie pozwoli ci długo ich trzymać przy sobie. Możesz jeszcze tak jak powiedział przedmówca, ustawić się na skraju mapy i wyczekać, aż zatrzymają się na niewidzialnej ścianie i ich wybijać. Powodzenia i cierpliwości.
-
Dzięki za pomoc dostosuję się do twojej rady.
-
Cześć.
Ja Ci polecam zaopatrzenie się w konnych bohaterów i wyposażenie ich w szybkie rumaki ( nie opancerzone , broń boże ! )
Daj im piki oraz łuk.
Głównie polega na tym ,byś sam zaopatrzył się w pike , dużo nią można wziąść.
Zabijaj im konie ,bez tego nie mają szans.żołnierze dobiją.
-
Przykro mi Amedos ale szczerze gardzę pikami. Dużo lepiej idzie mi zdejmowanie ich mieczem dwuręcznym lub łukiem.
-
Lance to kupa, dobre na jeden strzał, a potem zmienić na morga. Już lepiej jak byś za nimi jeździł i z luku walił :D
Albo zrób se npcta do ganiania khergitów 12 siła reszta dex jazda konna strzelanie z UKU itp.
-
Łucznicza jazda konna. Najbardziej wk[cenzura]cy rodzaj konnych pod słońcem. Bo tych nie da się zatrzymać bo Ci nie potrzebują się zatrzymać.... Jedyna rada? LEKKA kawaleria gdyż ciężka kawaleria jest stosunkowo wolna i ganianie ich zajmuje po prostu wieczność.
-
Najprostszy sposób, to wbicie się w nich już na początku i wysieczenie ich jak największej ilości gnojków podczas pierwszego spotkania i ganianie ich z łukami potem (kup sobie śmiałego rumaka, to i z mieczem ich pozabijasz).
Najlepszą taktyką jest ostrzał w EadRC miałem armię złożoną z piechoty Imperial State (sami strzelcy) i konnica miała ze mną naprawdę ciężko, dlatego, jeżeli masz trochę czasu sugeruję zostawienie konnicy w jakimś garnizonie i sformowanie armii rhodockiej.
-
Ale Kaiserlicher guards to najlepsi strzelcy w grze zaraz za nefer janczarami ^^ Więc nie porównuj podstawki do TEATRC
-
Jedynym problemem jest to, że na tamtej postaci mam TYLKO żołnierzy i nikogo wyżej. A poza tym przestań offtopować :P
-
Tamtymi strzelcami wszystko zamiatasz, koniec offtopu :P
Musisz gonic khergite aż w coś walnie np drzewo.
-
Jak na mapie świata , gonisz ich bohatera zagoń lorda ich do lasu , piechurzy szybko wykończa ( kawaleria ne... sami w drzewa wpadną)
I wtedy staraj się nei wychodzić z lasu. Sam kiedyś wyszedłem i odrazu była fala zginięć moich.
-
Ja sobie jakoś umiem z nimi poradzić każdym typem postaci, nawet miotaczem.
Dystansowa walka:
-Celuj im w konie, na piechotę są najgorsi w grze
-Staraj się trafiać w końskie łby
-Leżących po zabiciu konia dobijaj
Walka wręcz:
1h+tarcza:
Tutaj może być problem, bo ni to zabijesz konia - za krótka broń, ni to zabijesz jeźdźca - stratuje cię koń. Ale jest jedna świetna strategia - każ swoim piechurom utrzymać pozycję, po czym każ im iść 10 kroków w przód co jakiś czas. Khergickie konie walną w tarcze i staną dęba, dzięki czemu będziesz mógł je zaszlachtować.
2h:
W przypadku miecza po prostu tnij każdego konia, jaki na ciebie zaszarżuje. Podpowiem - używaj pchnięcia, ten atak jest zawalisty przeciw konnicy. A w przypadku krótszego 2h - np. młota czy topora - rób to co jako 1h+tarcza.
Broń drzewcowa:
Najłatwiejsza broń do poskramiania tej frakcji. Po prostu dźgaj swoją piką/włócznią/glewią/toporzyskiem/berdyszem czy czymś tam w klatę konia. Wtedy albo od razu zdechnie, albo stanie dęba, a wtedy zabijesz go z łatwością.
A propo - zawsze noś jakąś broń dystansową przy sobie. Nigdy nie wiadomo, kiedy nadarzy się okazja, by zasadzić headshota jakiejś puszcze albo zabić konia wroga, nim stratuje twój szyk :)
-
To taki swoisty wilczy dół dla konnicy. Szkoda że nie ma komendy która pozwoliła by na rozstawienie w ten sposób włóczników... Byłaby świetna konina na obiadek plus trochę monet i żelastwa na złom. Kherci wszystko zawdzięczają swojej mobilności. Zgodnie z powiedzeniem: Zrzucony z konia rycerz to martwy rycerz.
-
Szczerze, ostatnio gram Swadią i nie mam ŻADNYCH problemów z Khergiami
-
Ja też nie mam z nimi żadnych problemów. Ani grając nordami ani Veigrami (Rohoków nie trawię i eliminuje ich w pierwszej kolejności)
-
Zawsze można rozkazać wojsku atakować bez Ciebie, ale wtedy traci się dużo więcej ludzi :( Osobiście też nie lubię walczyć z Konnicą, szczególnie Khergicką. Najlepeij jest stłoczyć ludzi tak ciasno, by wrogowie wpadali w twój szyk i nie wychodzili z niego żywi ;P
-
Ja sobie jakoś umiem z nimi poradzić każdym typem postaci, nawet miotaczem.
Dystansowa walka:
-Celuj im w konie, na piechotę są najgorsi w grze
-Staraj się trafiać w końskie łby
-Leżących po zabiciu konia dobijaj
Walka wręcz:
1h+tarcza:
Tutaj może być problem, bo ni to zabijesz konia - za krótka broń, ni to zabijesz jeźdźca - stratuje cię koń. Ale jest jedna świetna strategia - każ swoim piechurom utrzymać pozycję, po czym każ im iść 10 kroków w przód co jakiś czas. Khergickie konie walną w tarcze i staną dęba, dzięki czemu będziesz mógł je zaszlachtować.
2h:
W przypadku miecza po prostu tnij każdego konia, jaki na ciebie zaszarżuje. Podpowiem - używaj pchnięcia, ten atak jest zawalisty przeciw konnicy. A w przypadku krótszego 2h - np. młota czy topora - rób to co jako 1h+tarcza.
Broń drzewcowa:
Najłatwiejsza broń do poskramiania tej frakcji. Po prostu dźgaj swoją piką/włócznią/glewią/toporzyskiem/berdyszem czy czymś tam w klatę konia. Wtedy albo od razu zdechnie, albo stanie dęba, a wtedy zabijesz go z łatwością.
A propo - zawsze noś jakąś broń dystansową przy sobie. Nigdy nie wiadomo, kiedy nadarzy się okazja, by zasadzić headshota jakiejś puszcze albo zabić konia wroga, nim stratuje twój szyk :)
Wszystko w porządku - tylko że można zabić konnego 1h + tarcza - a dokładniej użycie "pchnięcia" gdy koń szarżuje, no ewentualnie gdy walczy się z żołnierzem na "puszce" no to mamy problemik - w tym przypadku używam łuku/kuszy.
-
Lanca zawsze wyprzedzi 1h...
-
I tutaj bym się sprzeczał bo lanca jest dobra na jeden raz lub dwa nie więcej bo potem goni ciebie całe stado jeźdźców którzy sami mają lance lepszy jest miecz i zatrzymać się wtedy gry on podnosi lance przy mniejszej prędkości , albo zrobić manewr tak aby się pogubił, a potem jego oskubać ze skóry mieczem bo lanca ma długi zasięg i jak jesteś blisko to ona jest bez użyteczna . Miecz jest niezawodny przy takich zatargach no i jak będziesz miał przeciwko 200 ludzi to lancą ich nie wybijesz za szybko tylko mieczem raz dwa i padną jak zborze przy kosie.
-
Ja tam stawiam na stare praktyki - ciężka piechota na wzgórzu, blisko zakończenia mapy, oraz miotacze/strzelcy na tyłach. Kawalerie trzymam blisko. Kluczowa jest pierwsza szarża Khergów, gdy nawet łucznicy szarżują :P Na khergów oczywiście rhodockie chłopaki najlepsze. (do stompowania) A swadianie dokańczają.
-
I tutaj bym się sprzeczał bo lanca jest dobra na jeden raz lub dwa nie więcej bo potem goni ciebie całe stado jeźdźców którzy sami mają lance lepszy jest miecz i zatrzymać się wtedy gry on podnosi lance przy mniejszej prędkości , albo zrobić manewr tak aby się pogubił, a potem jego oskubać ze skóry mieczem bo lanca ma długi zasięg i jak jesteś blisko to ona jest bez użyteczna . Miecz jest niezawodny przy takich zatargach no i jak będziesz miał przeciwko 200 ludzi to lancą ich nie wybijesz za szybko tylko mieczem raz dwa i padną jak zborze przy kosie.
Tyś chyba nigdy nie brał udziału w bitwie pod Grunwaldem... Gdzieś miałem filmik jak gościa napieprzałem lancą po łbie xD
-
Jeżeli chcesz to możesz pobawić się z edytorem ( Jeśli chciałbyś grać od nowa to zmieniłbyś umiejętności jednostek swoich lub wroga, ale jak nie chcesz grać od zera to zedytuj uzbrojenie np. grasz rhodokami to zedytuj ich kusze itp.).
Ja osobiście zrobiłem kusze oblężniczą z możliwością wystrzelenia 200 pocisków bez przeładowania, ilość bełtów zwiększyłem do 1200, dodatkowo dla mojej armi zmieniłem ilość jedzenia (np. w koszu z jabłkami zamiast 50 jabłek mam 100 000). Fajna zabawa i uczciwa jeśli tylko utrzymujesz się przy równowadze sił.
-
Auc... To dopiero Cheat. Ale teraz serio. Jaką daje Ci frajdę takie ułatwienie jak zabójczy tasak czy kusza w wersji pełni automatycznej typu CKM?
-
Zrobiłem to ponieważ zedytowałem we wszystkich frakcjach najlepszego strzelca i konnego (piechurą w rhodokach i nordach dałem konie). Jedzenie zedytowałem żeby 500 żywności nie zajmowało mi połowy ekwipunku. super jest walka bo teraz wszyscy mają takie same umiejętności, wyposażenie a wczasie walki musisz się pomęczyć z wrogiem.
-
Ehhh.Czy to takie trudne zauważyć że khergidzi są z masła zaopatrz się w dobry łuk i sam ich irytuj.
-
Ehh czy to tak trudno patrzeć na date ostatniego posta?