Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Sesje RPG => Archiwum Sesji RPG => Wątek zaczęty przez: Aldred w Października 12, 2011, 20:04:51

Tytuł: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Października 12, 2011, 20:04:51
http://www.drowband.fora.pl/center-fantastyka-center,22/warhammer-opis-swiata-pytania-i-odpowiedzi,22-15.html
Niebawem zamieszczę zasady jak i wszystko to dzięki czemu będzie można ruszyć z sesją.Radzę na początek obeznać się z tym światem,to nie d&d lub wiedźmin,ba,to o wiele brutalniejszy i nie przyjazny świat.Jutro zedytuje posta i myślę że na dniach sesja ruszy,do tego czasu lepiej niech zainteresowani wdrążą się w ten świat, ewentualne pytania kierować na pw. Już niebawem grupa poszukiwaczy przygód wkroczy w mroczny i bezlitosny świat,pozdrawiam.
Ps.w realu prowadzę już parę lat sesje w tym uniwersum więc o to czy zachowam realizm świata obaw nie ma;)
Pora wreszcie zacząć;)
Zasady:Ja jestem MG,więc to ja decyduję czy danej postaci udała się jakaś akcja. Przede wszystkim proszę nie pisać "widzę to.." czy "nabijam go na włócznie i wykonując salto ucinam głowy dwóm pozostałym przeciwnikom". Piszecie co macie zamiar zrobić czy tez w jaki sposób,ja w granicach zdrowego rozsądku określę jaki to przyniosło efekt. Pamiętajcie to nie heroic fantasy...to dark fantasy,warhammer potrafi być na prawdę nie przyjemny.
Zaznaczam że nie mam na uwadze by szybko pozabijać wasze postaci,po prostu każde wasze decyzje nawet te według was słuszne będą miały swoje odzwierciedlenie w grze. Czasem będę się posługiwał generatorem rzutu kości by że tak się wyrażę los także miał coś do powiedzenia. Wszak nie wszystko zawsze się udaje,każdy może mieć gorszy dzień i np.nieszczęśliwie złamać sobie nogę na trakcie...

Tyle słowem wstępu,pora na samą mechanikę. Długo myślałem jak to rozwiązać i czy zupełnie się pozbyć wszelkich statystyk. Myślę że w końcu udało mi się dojść do kompromisu.BG będą mieli kilka statystyk tylko po to by w jakikolwiek sposób określić zdolność biegłości np.w walce wręcz,jednak w większości sytuacji będzie to storeyling więc proszę się nie obawiać że co chwilę będą żuty kośćmi.

Teraz pora na statystyki oraz sposób tworzenia BG.
WW-walka wręcz,czyli w jakim stopniu postać potrafi władać bronią wszelkiego rodzaju,od sztyletów do toporów dwuręcznych.
US-umiejętności strzeleckie,myślę że tu wszystko jasne.
S-siła fizyczna postaci.
WT-wytrzymałość postaci czy też odporności na rany,choroby itp.
ŻYW-żywotność,po spadku do 0,postać niestety...umiera.
M-magia,czyli zdolność władania magią.
PO-zaczerpnięte z warhammera rpg 2 edycji,na początku każdy posiada 0,z czasem po wyniknięciu przykrych wydarzeń postać może doznać urazu psychicznego,po zebraniu 5 punktów BG zapada w chorobę psychiczną...

Wiem sporo tego ale ciągle powtarzam,to tylko statystyki,to Wy macie w dużej mierze wpływ na to co się wam uda ,traktujcie je tylko jako podgląd na cechy waszej postaci.

Zdolności-Co tu dużo pisać,wszelakie umiejętności jakie znacie lub jakich się nauczycie. Poniżej najbardziej znane czy tez popularne.
Czytanie i pisanie,jeździectwo,pływanie,zastraszanie,oburęczność,unik,strzał mierzony. Można było by wymieniać i wymieniać,nie podaje opisu gdyż w trakcie gry poznacie je w chwilach gdy najzwyczajniej się one przydadzą,a efekt może być przyjemny gdy gracza uratuje dana umiejętność o której zapomniał ale postać nie;)

Pora na tworzenie postaci.
Imię i nazwisko(ewentualnie ksywa)
Rasa-Do wyboru,człowiek,elf,krasnolud,niziołek,wszelkie bonusy mam rozpisane na kompie więc  poznacie je po zrobieniu postaci.
Krótka historia z życia przed wyruszeniem na trakt i  wygląd-Tu nie powinno być problemu, ale oczywiście w granicach zdrowego rozsądku,jak ktoś mi napisze że był synem imperatora...nie omieszkam nieco pozmieniać fakty. Na początku jesteście zwykłymi szarymi poszukiwaczami przygód na których nikt nie zwróci uwagi.
Statystyki:
WW-
US-
S-
Wt-
Żyw-5
M-
PO-0
Na początku każdy ma do rozdania po 9 pkt,między cechy,limit danej cechy nie może przekroczyć 5,po zrobieniu postaci doliczę bonusy rasy;)
Pkt zycia dla każdego wynoszą 5 ,i tu nie macie limitu.
Sama walka wygląda mniej więcej tak,masz WW 5,wykonuję rzut 10-ścienną kością,jeśli wypadnie więcej nie trafiasz.Jeśli jednak trafisz dodaje waszą S do k10.NP.S4 +4(po żucie K10)=8,odejmijmy Wt przeciwnika(2) i ewentualnie lekka zbroje(1).Czyli 8 -3=5,przeciwnik traci 5 pkt życia.
Oczywiście bronie dają bonusy do siły itp,ale na chwile obecną nie musicie sie tym martwić.Podałem żuty ale myślę że w większości przypadków storeyling załatwi sprawę.
Zdolności-dowolne dwie,ale z umiarem,powyżej tylko przykłady.
Ekwipunek?Tym na razie sie nie martwcie;)Na początku startujecie z niczym,oj wiem brutalny i chytry plan.
Waluta w młotku to złota korona,w skrócie ZK,zrezygnowałem z szylingów i pensów gdyż to tylko utrudnia sprawę na forum.
Co z magią i czarami spytacie?No cóż jeśli ktoś zdecyduje się na takową otrzyma ode mnie na pw,listę początkowych czarów,żeby inni gracze żyli z niepewnością co dana postać potrafi.Warunek jakiegokolwiek użycia czarów to M na poziomie 5,więc raczej nie ma mowy o magu i dobrym wojowniku w jednym.Dlaczego?No cóż ,w trakcie gry wszystko stopniowo się wyjaśni.
Celowo wielu rzeczy nie zdradzam jak i nie opisuję,po prostu wszystkiego jak w życiu realnym będziecie się uczyć i poznawać.
Po co mamy sobie utrudniać grę masą tabelek,zależności itp?To sesja rpg,gra wyobraźni.Dajcie się wciągnąć w mroczny świat warhammera.
Na koniec popatrzcie(szczególnie Ci co nie grali)na inne sesje na forum,jak to mniej więcej wygląda.Pierwszy raz będę mistrzował na forum więc proszę o wyrozumiałość.Wszelkie niejasności i pytania proszę kierować na PW.
Pozdrawiam i czekam na karty postaci.(pisać na pw)
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Października 13, 2011, 19:22:17
Masz już jakichś chętnych? Liczę, że zbiorą się osoby, choć niestety w to wątpię. Niemniej ja postaram się podrzucić kp w ten weekend.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Października 14, 2011, 15:25:26
Ja chętnie bym się zapisał, tylko muszę się zapoznać z owym światem. Kolejnym czynnikiem jest intensywność sesji Proud'a, jeżeli nie będą ze sobą kolidowały to tym bardziej się wpisuję.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Października 14, 2011, 16:09:56
Jak bardzo z niczym zaczynamy? Bo chciałbym sobie zrobić Witch Huntera albo Sigmar Priesta, a tak z niczym to trochę by głupio wyglądało raczej. Z drugiej strony, jak ktoś ma na start czary mieć, to czemu ja nie miałbym mieć pistoleciku i szabelki, albo młotka? Jak odpowiedź będzie satysfakcjonująca, to w weekend lub dzisiaj nawet wyślę kartę.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Listopada 03, 2011, 17:38:31
Pora zaczynać,na wstępie podaje karty postaci,długo dumałem nad tym czy dawać wszystkim graczom wgląd w karty innych.I nauczony moimi sesjami w realu stwierdziłem by podać wszystkim ogólniki,dlaczego?Chm,może i nie uwierzycie ale nie ma nic wspanialszego dla integracji drużyny jak wspólne posiedzenie przy ognisku i opowiadanie kto kim był/jest ,i jakie wiódł życie  przed wyruszeniem na szlak.Z doświadczenia wiem ze gracze nie zawsze mówią innym wszystko zgodnie z prawdą,często całkiem opowiadają inna historie z ich życia.Ponad to często przez to ze dana postać nie do końca wieży drugiej co do prawdziwej natury mnożą się pytania.Typu:"Kim on był dawniej że tak sprawnie macha mieczem?" lub "Jego umiejętności wskazują na to ze nie jest zwykłym kupcem".
Uwierzcie miałem tak już nie raz.Pora na dalsza część wywodu przed sesją.Bardzo ważna sprawa i już o niej chyba pisałem,nigdy nie prowadziłem sesji na forum i czasem pewne rzeczy mogą was zaniepokoić lub rozbawić.Proszę,nie zrażajcie się gdyż jak uda się ta sesja to będziemy kontynuować kolejne.Z czasem poprowadzę kampanie.Cóż jeszcze miałbym napisać?Ah no tak,piszemy posty kolejno,tak by każdy miał czas na odpis,w momencie gdy każdy napisze kolejka się powtarza.Czasem zdarzą się wyjątki(tego nie przewidzę),i maksymalnie na odpis gracza czekamy 2 dni.to samo i mnie się tyczy.Nie robię tego wam na złość tylko po to by sesja szła sprawnie i nikt nie wybił się zanadto z  "rytmu sesji".
W razie jakichkolwiek niejasności nie zadawać pytań w tym temacie tylko na PW,i tego proszę się trzymać by nie zaśmiecać tematu.I pamiętajcie że to gra wyobraźni,i jeśli Ktoś zechce np.skonstruować pułapkę to ma szanse.Tu nic was nie trzyma,żadne sztywne i dziwne zasady.Oczywiście z umiarem....bo mam gracza który twierdzi że jako krasnolud w zbroi płytowej da radę przepłynąć rwący potok...;)
Pora na baardzo okrojone karty postaci,wasze historie mam u siebie,pisałem już dlaczego;)W statystykach dodałem od razu rasowe bonusy jak i umiejętności;)

Altharis:

Imię i nazwisko: Sergei „Altharis Menuoro” Aristov
Rasa: Człowiek
Statystyki:
WW- 3
US- 4
S- 2
Wt- 1
Żyw- 8
M-
PO-0
Zdolności: Czytanie i pisanie, perswazja,plotkowanie,wiedza(Kislev)

Proud:
Imię i nazwisko: Frederik van der Stelt
Rasa: człowiek
Statystyki:
WW – 1
US – 0
S – 1
WT – 2
Żyw – 9
M – 5
PO – 0
Zdolności:
czytanie i pisanie
inteligencja oraz wiedza,plotkowanie,wiedza(Imperium)

Wesh96:

Imię i nazwisko:Wegrim Trodgen
Rasa:Krasnolud.
Statystyki:
WW - 5
US - 0
S - 4
Wt - 2
Żyw - 7
M - 0
Zdolności:
I - Oburęczność - postać ma niesamowitą wprawę we władaniu ogromnymi dwuręcznymi
broniami.
II - Retoryka/Perswazja - jest w stanie przekonać najbardziej zagorzałego mówcę do swojej racji.
Odporność na magię,Krzepki.

Zizka:

Imię i nazwisko:Viktor Bleitt
Rasa:Człowiek
Statystyki:
WW - 4
US - 1
S - 3
WT - 2
Ż-7
M - 1
Zdolności:Plotkowanie,wiedza(Imperium),czytanie i pisanie,zastraszanie

Duczek:
Imię I Nazwisko:Rob
Rasa:Niziołek
Statystyki:
WW-5
US-2
S-3
Wt-1
Ż-6
M-0
Zdolności:Akrobatyka,skradanie się,otwieranie zamków,wiedza(Kraina Zgromadzenia).

Bloomy:
Imię i Nazwisko:Margael
Rasa:Elf
Statystyki:
WW-4
US-3
S-2
WT-2
Ż-7
M-0
Zdolności:Skradanie się,ukrywanie,długi łuk,wiedza(elfy)
ZACZYNAMY w SOBOTE(jak na razie tyle informacji)

WAŻNE!!
Czasem napiszę do kogoś na pw,co dan postać widzi/czuje /domyśla się żeby nie było że reszta czytając inny odpis już wie.Wszak chyba szóstego zmysłu nikt nie ma.Mam nadzieję ze ten zabieg doda więcej smaczku grze;)
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Listopada 05, 2011, 17:44:18
Jest rok 2522  według kalendarza Imperium. Rządy sprawuje na tronie w Altdorfie Imperator Karl Franz. Zewsząd słychać doniesienia o ogromnej chordzie chaosu zmierzającej na południe, niepowstrzymanie prącej w stronę ludzkich osiedli. Liczni kapłani i wizjonerzy nawołują o modły do Sigmara, zwiastują koniec znanego świata. Bandy biczowników krążą po całym Imperium głosząc apokaliptyczne przemowy. Zewsząd słychać doniesienia o aktach kanibalizmu, o dziwnych stworach wypełzających nocą z kanałów ściekowych.
To czas gdy cały znany dotąd świat staje w obliczu olbrzymiej tragedii na skale jakiej nie było do tej pory. Czas gdy wszelkie nadzieje i modły zdawać by się mogło nie pomagają. Czy zwykła szara istota jest w stanie zrobić cokolwiek by powstrzymać to co niemożliwe do powstrzymana? W tak mrocznych czasach nikt nie jest bezpieczny...siły mroku nie śpią, ciągle snują plany pokonania swych wrogów.
Stary Świat wita...


***************************
Budzicie się wszyscy  w ciemnym i wilgotnym miejscu...łączy was jedno, wszyscy jesteście odziani tylko w łachmany. A głowę wypełnia ciągły szum, z czasem przychodzi bul głowy  ,guz jest aż nad to odczuwalny...

Sergei:Boli cie głowa a żebra także odzywają się ogromnym bólem. Nic nie widzisz na wyciągniecie ręki .Pod rękoma czujesz tylko wilgoć, nie możesz sobie przypomnieć co tu właściwie robisz, a w zasadzie gdzie jesteś. Jako ostatnie pamiętasz nocleg u karczmarza w Praag, nie miałeś czym zapłacić więc pomogłeś służbie posprzątać salę wspólną. A potem szybko usnąłeś. Czujesz że nie jesteś sam. Kilka osób, lub to tylko majaki? Jeśli tak to dlaczego czujesz smród potu? Czy to sen? Nie jesteś w stanie na razie rozróżnić jawy od snu, wszak głowa boli okrutnie...

Frederik:Zakup księgi "Untas du furre" pamiętasz jako ostatnie. Potem skręciłeś w uliczkę która zdawać by się mogło była pusta, bezpieczna, zajrzałeś do środka .Po prostu chciałeś popatrzeć jakie techniki zezwolono do praktyk. I tyle. Nie jesteś młodzieniaszkiem który łatwo daje się złapać byle oprychom. Jednak teraz czując jak na głowę ciągle coś kapie ,chłód przenika ciało nie jesteś już taki pewien. Ktoś cie musiał uderzyć czymś tępym z tyłu głowy, bo wymacałeś tam dużego guza. Starasz się jak możesz ale wzrok nie chce jeszcze się wyostrzyć. Nie jesteś tu sam ,to pewne. Tylko co właściwie możesz teraz zrobić?

Wegrim-Przeklęte elfie nie ludzie. To zdanie mamrotasz pod nosem zdając sobie sprawę że ktoś zamknął cie w bardzo nieprzyjemnym miejscu. Zadajesz sobie pytanie czy było warto wszczynać burdę w tawernie z grupą elfów. Niby utarłeś im nosa, i to bardzo. Ale dlaczego nie pamiętasz momentu zaraz po tym jak poszedłeś w ustronne miejsce by sie załatwić? To na pewno sprawka elfów? Z rozmyślań i masowania bolącej głowy wyrywa cię dobrze słyszalne sapania, oraz liczne pojękiwania. Kto tu jest oprócz ciebie? Wzrok szybko przyzwyczaja się do panującego tu mroku, i niewyraźnie dostrzegasz kilka sylwetek...

Viktor-Budzisz się niemal z dzikim krzykiem...Ta starucha którą słusznie podejrzewałeś o bycie czarownicą musiała rzucić na ciebie urok zaraz przed tym jak pozbawiłeś ja głowy. Wróciłeś potem do dworu barona Hilde Von Asbrach, wszyscy witali cie jak bohatera. Potem zamknąwszy dobrze komnatę zapadłeś w sen. Jesteś pewny że teraz nie spisz. Po prostu to wiesz, głowa zdaje się pulsować bólem,nie jesteś chyba tu sam. Łachmany w jakich cie zostawiono są całe wilgotne, a na dodatek było tu okrutnie zimno. Słyszysz ciche szuranie oraz pojękiwania. Kto tu oprócz ciebie jeszcze jest?


(Wszyscy)
Chłód jest tu niemal nie do zniesienia. Gdzieś daleko słychać piski szczurów, gdzieś  cichy krzyk. Ale czy to na pewno był krzyk, czy tylko efekt ciągłego kapania z góry ,i smrodu tak wam mieszają w głowie. Nic na razie nie widzicie ,jestescie niczym ślepcy, mrok jaki tu panuje jest niemal przytłaczający. Niepewność ciągle wam teraz towarzyszy, gdzieś daleko przez moment słychać było odgłos szurania, teraz zniekształcony przez echo oraz szum gdzieś przed wami.Jakby szum rzeki, tutaj?  W mroku i w zimnie.?...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Listopada 05, 2011, 18:20:15
Sergei Aristov

Cholera, gdzie ja jestem?!

Po tej myśli, poczułem znowu ból głowy.

 Kto mi to zrobił? Dlaczego ktoś mnie tu przyniósł? Czy moja przeszłość chce o sobie przypomnieć? Czuję odór potu. Nie jestem sam? Jeśli tak, to kim jest reszta? Wrogowie czy przyjaciele? Tyle pytań i zero odpowiedzi, ja to mam szczęście...

Pierwsze co chcę zrobić to rozeznać się w sytuacji. Mam zamiar wstać, choć nie, lepiej będzie po prostu kucnąć, trudniej będzie mnie zauważyć.W takiej sytuacji wolę zachować ostrożność. Mam zamiar nasłuchiwać innych dźwięków, które mogą dać mi wskazówki, gdzie jestem. Jeśli nie usłyszę niczego ważnego, to chcę spróbować rozejrzeć się po miejscu mego przebudzenia z mojej aktualnej pozycji. Wcześniej jednak chcę przyjrzeć się reszcie ludzi, którzy są ze mną.

Być może będą moimi przyszłymi kamratami? Mogą też chcieć mnie zabić. O wiele bardziej odpowiada mi pierwsza opcja...

(Ponieważ jak na razie i wesch i Zizka piszą jak w sesji Prouda, więc czemu ja nie miałbym tego zmienić? Cóż, tak jest przejrzyściej. Nie, nic więcej nie zmieniłem :p)
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 05, 2011, 19:40:27
Wegrim

Masuje się dłonią po czerepie.

Do diaska, elfy... Szlag by ich! Nie potrafią stawić czoła jak mężczyźni!? Niech i Skaveni obedrą ze skór... Zaraz, zaraz, gdzie jestem, c-co to za sapanie?

Rozglądam się ostrożnie po mrocznym wnętrzu.

Jakieś stworzenia. Raczej ludzie albo elfy. Czemu razem tu siedzimy? Czy elfy z którymi zadarłem wydają się czymś więcej niż zgrają parszywych bandziorów? Ten chłód zaraz wyprze ze mnie ducha! Trzeba się szybko połapać o co tu chodzi i przede wszystkim z kim tu jestem...

Mimo okropnego mrozu, staram się wydobyć z gardzieli dźwięk.

- Kim jesteście?
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Listopada 05, 2011, 22:15:35
Viktor

Ktoś za to odpowie. Już czuję smród stosu. Mnie porwać?! Ale na razie trzeba się stąd wydostać. Czyli skąd?

Rozglądam się po pomieszczeniu i słyszę pytanie krasnoluda.

- Jestem sługą Imperium. Co się tu dzieje krasnoludzie?
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 06, 2011, 15:56:07
Wegrim

Drżącym, lecz niskim, od mrozu głosem:

- Jam Wegrim Trodgen, jestem z twierdzy Karak Azul. Cóż, pewnie nie wiele więcej od Ciebie. Pamiętam tylko jedno - elfy.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 06, 2011, 16:26:23
Frederik van der Stelt

Co to k***a ma być... - zaklął w myślach Frederik. Zupełnie zdezorientowany, czując jedynie dojmujący chłód i wilgoć bijącą od niedostrzegalnych przez mrok ścian. Wydaje mi się, czy ktoś się tutaj rusza? Ale cholera, nic nie widzę przez ten mrok... i jeszcze głowa mnie boli. Przejechał po pozlepianych od brudu włosach - wzdrygając się na samą myśl o tym - i wyraźnie wyczuł pod palcami solidnego guza. Dopiero po chwili dotarły do jego uszu jakieś szczątkowe rozmowy - czyli nie był sam. Szkoda... Skorą są tutaj inne osoby, to nie zaryzykuję i muszę tkwić pozbawiony wzroku w tej ciemni.

Nim Frederik zdecyduje się cokolwiek powiedzieć, zaznaczając tym samym swą obecność, stara się rozeznać w sytuacji, zorientować się ile osób mu towarzyszy oraz próbuje domyślić się gdzie może się znajdować. W końcu po chwili wzrok powinien delikatnie przyzwyczaić się do ciemności i możliwe będzie zebranie choć cząstkowych informacji, by po przeanalizowaniu ich podjąć dalszą, najlepszą decyzją. Wszak nie wiadomo z kim przyszło mu "dzielić" to pomieszczenie...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Listopada 06, 2011, 16:54:08
Sergei:
Jak pomyślałeś tak zrobiłeś,najciszej jak mogłeś przeszłęś kawałek na czworaka.Gdzieś dośc blisko słyszałeś wymianę zdań,jeden z głosów był aż nad to wyraźny,gardłowy wydźwięk zdradzał ci że to jakiś krasnolud.A więc dwie osoby prócz ciebie.Boleśnie otarłeś się kolanem o ostry kamień,zagryzasz wargi z bólu by nie wydać dźwięku który mógłby zdradzić innym twojej obecności. Wzrok powoli przyzwyczaja się do mroku, widzisz kontury teraz trzech postaci a to oznacza że prawdopodobnie inni widzą ciebie. Pod dłonią poczułeś coś lepkiego ...(odpis na pw)

Wergrim:
Twój wzrok nawykł na tyle do mroku że dostrzegasz trzy postacie oprócz ciebie.Jedna postać najdalej od ciebie nadal siedzi cicho,kolejny wygląda jakby próbował się przed resztą ukryć,jakby czekał na Twój ruch.Tylko Twój rozmówca stara się patrzyć w twoim kierunku,człeczyny słabe jak zawsze.Nie maja wzroku do podziemi,wiesz o tym  gdyż dostrzegłeś parę szczegółów...(tu odpis na pw)


Viktor:
Twoim rozmówcą był zapewne jakiś krasnolud,ten gardłowy głos nie sposób pomylić do głosu innej rasy.Chociaż bardzo się starasz wzrok nadal szwankuje,czyżby efekt lat wpatrywania się w ogień...Nauczony wieloma sytuacjami,mógłbyś przysiąść ze wyczuwasz tu obecność więcej niż trzech osób których kontury widzisz.W dodatku...(odpis na pw)

Frederik:
Uważnie przysłuchujesz się ściszonej wymianie zdań,do tego jeden z nich to stary lud,krasnolud.O obecności trzeciej osoby dowiedziałeś się przez przypadek,gdy usłyszałeś ciche jęknięcie.Twoja pozycja także nie jest zbyt idealna,z góry kapie ci na głowę woda...czy aby na pewno woda/Masz nadzieję że tak,w takim mroku ciężko cokolwiek określić,ale tak jak myślałeś twój wzrok nieco się polepszył,widzisz wszystkich...ale nurtuje cie jedno...(odpis na pw)
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Listopada 06, 2011, 17:21:56
Sergei Aristov

Cholerny kamień! Być może już jestem zgubiony. Nikt na razie nie atakuje... nic nie słyszeli, a może nie chcą mnie zaatakować?
Kiedy wyczułem to... coś, postanowiłem spróbować to zidentyfikować. Zapach, kolor, cokolwiek. Niestety wątpię bym zdołał odróżnić sam kolor w tych ciemnościach, ale kto wie? Teraz jednak...
Co to za uczucie? Dziwny strach, jakby tu... nie. A może? Tak czy inaczej, nie wiem czemu to czuję. Czy zwykły człowiek może coś takiego wyczuć? Cholera, nie wiem! Tak czy inaczej, teraz nie mam zamiaru im o ty mówić. Możliwe, że to jeden z nich. Jeśli tak, to jeśli o tym powiem może mnie zaatakować... Lepiej nie podejmować takiego ryzyka.
Rozglądam się w poszukiwaniu jakiej kryjówki, miejsca, z którego wróg może zaatakować, jakiś korytarzy, jednak nie odłączając się od grupy. Wszak moje oczy powinny już się przyzwyczaić do ciemności.
Mam nadzieję, że to wystarczy.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Listopada 06, 2011, 17:44:45
Viktor

Krasnolud i jeszcze ktoś.

Hmmmm, znam to uczucie bardzo dobrze... Biorąc pod uwagę moje obecne położenie zanoszą się poważne kłopoty...

Na razie trzeba się lepiej rozeznać w sytuacji.

Staram się przybrać mocny, pewny siebie głos, taki jaki często mi się przydaje.
-Kto jeszcze tu jest?
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 06, 2011, 20:58:14
Wegrim

Zaraz, zaraz czyżby to byli...Skaveni? Chyba nie, więc co to za glosy. A co to do diaska? Trzech? Spora kompanija.

Zmierzył wzrokiem jeszcze raz pomieszczenie w poszukiwaniu dziury, przejścia czegokolwiek, a następnie rzekł:

- Słuchajcie, to może być więcej niż jaskinia, może pomieszczenie... A co gorsza uczciwie ostrzegam, że coś wyczuwam, dokładnie rzecz biorąc słyszę jakieś cholerne szmery, które nie zapowiadają się dobrze...

Lata spędzone w rodzimych podziemiach nie dają złudzeń, że coś wydaje się być nie w porządku, tylko co? Co słyszę?

Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 08, 2011, 20:43:08
Frederik van der Stelt

Patowa sytuacja. Jeśli oni widzą tyle samo co ja, to nawet jeśli dostrzegają moją sylwetkę, nie mogą być tego pewni przez te ciemności. Frederik w tym samym czasie powoli podjął próbę podniesienia się z ziemi i, nie wykonując gwałtownych ruchów, zaczął przesuwać się do czegoś co jawiło się w ciemności jako ściana jaskini. Nie wiem kim są pozostali, ani tym bardziej nie znam ich liczebności, więc lepiej traktować ich jako potencjalnych wrogów.

A to co do cholery? - Frederik złapał się na tym, iż niemal wypowiedział te słowa na głos. Jednak szmer zdziwił go na tyle, że podejście do ściany i znalezienie punktu oparcia było w tym momencie najlepszym wyjściem. Dlatego wciąż kontynuował swą powolną podróż w kierunku ściany, starając się zachować jak największy dystans od pozostałych sylwetek - nie wspominając nawet o próbie odezwania się na głos.

Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Listopada 10, 2011, 16:26:05
Sergei:
Wzrok w końcu nawykł do mroku.Głowa na zmianę teraz z kolanem bolą niemiłosiernie.Rozglądasz się i widzisz jak dwójka chyba ludzi robi to samo,dostrzegłeś krasnoluda który także dyskretnie zerka na boki.To coś...jest bezwonne ,koloru nie jesteś w stanie określić,w takim mroku wydaje ci się że to brąz...Nigdy czegoś takiego nie widziałeś,rozglądasz się za jakimś dobrym miejscem do ukrycia się,ale przecież doskonale wiesz ze to bezcelowe,bo inni już cie widzą...

Viktor:
Oprócz wymiany zdań dostrzegasz w mroku pozostałe postacie,dwoje ludzi oraz krasnolud.Niepokoi cie jednak nadal to... uczucie,czujesz ze coś jest nie tak,ale co? Drażni cie to echo i ciągłe kapanie,nigdy nie byłeś w takim miejscu,ba nawet czarownice nie mieszkały w takich miejscach.Dostrzegasz że to jakaś grota,jednak bliższe oględziny mogą to potwierdzić.Czy to jaskinia?Dla ciebie pewnym jest że to cholernie nie przyjemne miejsce...

Wergrim:
Twój wzrok wedle twych przypuszczeń szybko ogarnął całe pomieszczenie.Pewnym dla ciebie jest że to rodzaj groty,lub nie...prymitywnie wykonanego korytarza,a wy jesteście tylko w małym pomieszczeniu,swego rodzaju jaskini.Za tobą dostrzegasz korytarz,czy to jedyne wyjście  stąd?Styl wykonania tego pomieszczenie mówi ci że to an pewno nie robota każdego szanującego się krasnoludzkiego górnika.Człeczyny?Możliwe ale raczej i oni lepiej kopią...Sam zapach i odgłosy,skaveny? To wykluczasz raczej,dawno temu widywałeś parszywce,a to całkiem inne odgłosy.Pierwszy raz je słyszysz.Twa natura krasnoludzkiego uporu mówi ze to nic przyjaznego dla was...

Frederik:
Podeszłeś najciszej jak się dało do ściany.Była zimna i nieprzyjemna,po jej wierzchu powoli spływała woda,nie było złudzeń,oprócz chłodu była tu wilgoć.Pozostali nie zdawali się robić czegoś gwałtownego,każdy wyglądał na co najmniej zaszokowanego.Przekląłeś w myślach,jedyne wyjście  stąd było za krasnoludem,czułeś jak jesteś w pułapce,otoczony skałą i mrokiem.Przez moment było ci bardzo duszno,przez co?Nie miałeś pojęcia ,wszak nie jesteś znachorem,szmery...Co je wydawało?Czy tylko ty je słyszałeś,czy może to efekt uderzenia w głowę?


Nim każdy z was zdołał cokolwiek powiedzieć daleko w mroku coś wydało przerażający ryk,który niesie się echem. Potem następny,  jakby bliżej,i kolejny także gdzieś blisko. Słyszycie coraz głośniejsze porykiwania od których włos zaczął się jeżyć na głowie. Nawet szum odległej wody został zagłuszony. Lecz po chwili...po chwili  ku waszej uldze było cicho...tylko sporadyczny odgłos kapania, plusknięcia gdzieś niedaleko. Ale czy to dobrze? Co oznaczały te ryki? Mrok teraz tak jakby przybrał na mocy, czy to przez strach? Lub po prawdzie w ogóle się nie przyzwyczaił? Cały nagły szok po przebudzeniu ,ciemności, sprawia ze ciężko wam skupić myśli...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Listopada 10, 2011, 16:45:47
Sergei Aristov

Nie mam pojęcia co to jest... To było do przewidzenia, ale zawód zawsze jest. Miejsca do ukrycia brak. Mam wielkie szczęście...
Przeszedł mnie dreszcze gdy usłyszałem ryk. Mięśnie już się naprężyły do błyskawicznej ucieczki.
Ale niby gdzie miałbym uciekać?
Ryk ucichł i trochę się uspokoiłem, lecz strach wciąż był przy mnie obecny
Cicho. Czuję, że to jeszcze gorzej nic gdyby to coś miało się na nas rzucić. Możliwe, że zastawiło na nas pułapkę. Zaraz... czy ja wyczułem TO? Cholera, tak czy inaczej mogę umrzeć więc lepiej im powiedzieć o tym co poczułem.
Mam zamiar wstać na nogi po czym pójść do krasnoluda i drugiego człowieka nie wydając żadnego hałasu. Przy okazji muszę się uspokoić. Nie moge panikować w obliczu niebezpieczeństwa. Spokojnym tonem chcę do nich przemówić.
-Słuchajcie, to coś... możliwe, że wie, że tu jesteśmy. Możliwe, że to zwykła pułapka. Muszę przyznać też, że czuję... sługę chaosu. Może to dziwnie zabrzmi, lecz to podpowiada mi psychika.
Oby tylko nie uznali tego za zwykłe majaczenie obłąkanego człowieka.
Dla tych co mogliby się czepiać edycji: wcześniej napisałem "bezpieczeństwa". Przy okazji dodaje wszędzie "Sergei Aristov"
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 10, 2011, 19:51:42
Wegrim

Na orczą mordę co to było! Niechbym miał tylko swój topór i Endrina przy boku... Dobrze że już zdechło... albo i nie.

Krasnal obrócił się w stronę korytarza który wydawał się być jedyną ucieczką z tego koszmaru.

Cóż, powinienem im powiedzieć, jeżeli się wydostaniemy w paru więcej zdziałamy.

Krasnal szepnął akcentując końcówkę wypowiedzi:

-Słuchajcie, przeczuwam że jedynym wyjściem jest pójście w głąb tego korytarza.

To mówiąc powoli podniósł osłabłą rękę, jakby przygniatał ją ten otaczający mrok i zwrócił się jeszcze do Sergei'a:

- Skoro tak, to lepiej jak najprędzej sprawdzić uciekniemy tym korytarzem, wierzcie mi, zapewniam was że więcej życia w podziemiach spędziłem niż wy wszyscy razem wzięci, chodźcie nie ma czasu...

Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 13, 2011, 09:15:14
Frederik van der Stelt


- Pułapka? Phi... Raczej zostaliśmy przeznaczeni na danie główne dla tego czegoś co było słychać. - Frederik postanowił przerwać ciszę i w końcu zdecydowanie zaznaczyć swoją obecność. Mam nadzieję, że nie będę żałował tej decyzji, choć pewnie i tak wszyscy domyślali się, że tutaj jestem, bo skoro mnie oczy przyzwyczaił się do mroku, to im pewnie tak samo. Tak więc zaznaczając swoją obecność odepchnę od siebie jakiekolwiek podejrzenia. - Tym razem zachował tylko dla siebie te przemyślenia i nie wymówił ich na głos.

- Ktoś ma jakiś pomysł gdzie możemy być? Albo kto na stu ściągnął? - Ponownie odezwał się do ogółu "towarzyszy niedoli". Frederik zdawał sobie sprawę, że ktokolwiek ich tutaj ściągnął musiał działać z premedytacją, chociaż... z drugiej strony może pojmali pierwsze lepsze napotkane osoby? Niemniej wiedział, że rozważania "kto" i "jak" należy odsunąć na dalszy plan, by zająć się sprawą najpilniejszą - wydostaniem się z tego bagna. - Krasnoludzie powinieneś być przyzwyczajony do ciemności i mroku. Nic nie widzisz? Jakieś wyjście? Lub w ostateczności źródło tego ryku, które wszyscy słyszeliśmy?
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 13, 2011, 09:49:35
Wegrim

Krasnolud nerwowo ściera oblepione potem czoło i mówi:

- Przecież mówię, tam jest jedyne wyjście! A wolałbym być w paszczy orka niż iść w stronę tych ryków!
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Listopada 15, 2011, 16:07:25
Waszą dyskusje przerywa donośny ryk który jednak ku waszemu zdumieniu urywa się nagle,zupełnie nienaturalnie...Potem ledwie słyszalnie słychać radośny okrzyk ludzki i śmiech innego.Przy wejściu do pomieszczenia coś szybko mignęło wydając przy tym głośne sapanie.  Cokolwiek to było męczyło się by tak szybko się przemieścić,daleko groźny ryk poniósł się echem.Nie macie pojęcia co się dzieje,ale czujecie że nic dobrego...


Wergrim:
Coś zaraz przy wejściu przykuło twoją uwagę,jakiś bezładny kształt na ziemi...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Listopada 15, 2011, 16:23:13
Sergei Aristov

-Cholera... - Ledwo wyszeptałem te słowa z przestrachu. Wiedziałem, że może być źle, ale to?! I jeszcze bez żadnej broni, bez kryjówki!
-Mamy duży problem. A tym problemem są... trolle. I wydaje mi się, że te są szczególnie wredne.
Staram się wypowiedzieć te słowa na tyle by moi towarzysze usłyszeli to, lecz na tylko cicho by nikt lub nic więcej nie mogło mnie usłyszeć.
Nie mogę panikować. W obliczu niebezpieczeństwa panika jest najgorszym wyjściem.
Postanawiam wziąć kilka głębokich wdechów by się uspokoić
Zaraz... co to było przy wyjściu? Czyżby kolejny troll? A może coś innego?
Skupiam się by usłyszeć jakieś szmery, sapanie, cokolwiek co pomogłoby mi wykryć pozycję tego stworzenia
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 15, 2011, 16:31:01
Wegrim

Zaraz... Uhm, niech się przyjrzę co to jest? Dziura?!

Krasnal stara się tak dojść do wyjścia aby ominąć ten "kształt".

- Słuchajcie przy wyjściu coś mignęło mi przed nosem, coś cholernie szybkiego...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 15, 2011, 20:27:03
Frederik van der Stelt

Ciemność, mrok. - Frederik odegnał myśli, które kołatały się po jego głowie od samego ocknięcia i odrzuciwszy obawy przed gęstym mrokiem zaczął miarowo oddychać, próbując znaleźć w ciemności oparcie - nie wroga. Gdy jego myśli w końcu wykrystalizowały się zauważył naszła go wątpliwość: Tylko krasnolud coś widział? Może i nic w tym dziwnego, w końcu oczy ma przyzwyczajone do mroku, ale... dlaczego do cholery mam mu wierzyć na słowo? Może to on ściągnął nas do tej jaskini, bo jako jedyny czuje się tutaj jak "ryba w wodzie" i teraz gra z nami w jakąś głupią gierkę. Podzielił bym się tą myślą z resztą obecnych, ale cholera wie ich zamiary...

Niemniej Frederik - wciąż czując oparcie ściany - wpatrywał się w domniemane wyjście, jednocześnie czujnie obserwując krasnoluda.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Listopada 15, 2011, 20:54:08
Viktor

Staram się mówić jak najgłośniej, żeby nie wydawało się otaczającym mnie ludziom, że mam złe zamiary.
- Trolle? Wydawało mi się, że słyszę ludzkie głosy. Coś mi bardzo nie pasuje.

Staram się podejść do krasnoluda nie potykając się w ciemności.

- Ja też coś widziałem. Stąd jest jedno wyjście, trzeba by się rozejrzeć.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 15, 2011, 20:59:37
Garwald

Spogląda na Viktora i mówi:

- Zanim Ci ludzie się zorientują, że ich dupska jedzą trolle, albo tną miecze, ja wolałbym przynajmniej być uzbrojony... A skoro nie jestem, wolałbym się ulotnić. Chodźmy.

Mimo wszystko krasnolud nie może się oprzeć jękom własnego sumienia. Odwraca się i ciągnie jednego z ludzi za rękę i mówi syczącym z gniewu głosem:

-Chodźcie! Nie mamy broni, ani nie wiemy w końcu co to za odgłosy! Ruszajmy teraz!

(Tylko przypominam, że omijam ten kształt :))
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 15, 2011, 21:05:28
Frederik van der Stelt

Czekałem... wystarczająco długo. Muszę w końcu podjąć decyzję i zaryzykować, bo zostać samemu w tym korytarzu jest jeszcze gorszym pomysłem niż chwilowe dołączenie do reszty kierującej się w stronę wyjścia. - Frederik przyparty do muru podejmuje w końcu tę decyzję której wolałby uniknąć. Niestety wie, że sytuacja zmusza go do podjęcia ryzyka...

Najciszej jak się da, tak by dosłownie nikt nie zauważył rzuca na siebie Płaszcz Cieni.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Listopada 16, 2011, 10:06:13
Po cichu wchodzicie w ciemny korytarz,każdy z was omija jak najdalej się da ten...kształt. Najwyraźniej korytarz był bardzo dawno wykopany gdyż wyraźnie widać belki które miały podtrzymywać sufit,teraz były spruchnięte,a gwoździe którymi je zbito są zardzewiałe. Jak na razie nie usłyszeliście nic co by was mogło zaniepokoić.
Sergei:Nie pewnie idziesz za resztą,oglądasz się mimowolnie za siebie i doznajesz szoku.Za tobą chyba szedł jeden z ludzi,Viktor? Chyba tak,teraz go nie ma ,za to twoje oczy na nowo poddały się mrokowi,gdyż za tobą mrok zgęstniał i nic nie widzisz. Kolejna kropla wody kapnęła ci na kark,chłód bardzo ci doskwiera ale dobrze wiesz że to nic w porównaniu z zimami w Kislevie. Jednak masz dziwne uczucie że coś jest za tobą,po prostu to czujesz...

Wergrim:Według ciebie każdy z tych ludzi jest na swój sposób zagadkowy,a co za tym stoi nie należy im dosadnie ufać.Czy dobrze zrobiłeś idąc na przodzie? Skała po lewej lekko drży,to może oznaczać że u góry coś się dzieje,lub po prostu korytarz nie jest tak stabilny jakby mogło się zdawać,wiesz co może wam grozić gdy powstanie zawał blokując drogę,bez chociażby kilofa będzie to bardzo ciężkie.Ledwie widzisz jak korytarz się rozgałęzia,na prawo i lewo...

Frederik:Jak pomyślałeś tak zrobiłeś,zdziwiłeś sie bardzo pozytywnie gdy wszystko sie udało .Oczywiście wiesz że zarówno działa to na wroga jak i swoich.Teraz poczułeś się nieco pewniej siebie,na ile można w takim miejscu. Idąc ostatni usłyszałeś ciche jęknięcie z miejsca gdzie był uw kształt,potem dostrzegłeś tam poruszenie,coś lub ktoś tam się ruszał. Ukradkowo zauważyłeś jak krasnoludowi chyba mimowolnie stanęły włosy na głowie.tak,stary lud był czasami za bardzo czuły.Kolejne jęknięcie,kto lub co tam było?

Viktor:W momencie gdy wszedłeś za krasnoludem w korytarz poczułeś ledwie wyczuwalny smród ozonu. Skóra mrowiła w wielu miejscach. Lata praktyk mówią ci jedno...tutaj w pobliżu jest mag. Teraz tylko zachodzisz w głowę czy to pomiot chaosu czy magia kolegium,lub co gorsza guślarz,lub nekromanta .Aż tak bardzo nie jesteś w tym obeznany,dziwny zapach zdawał się dochodzić z tyłu,za wami. Przekląłeś w myślach,twój wzrok znowu nawalił? Jeśli nie to dlaczego nie dostrzegasz dziwnie gadającego człowieka?? Towarzysz za tobą też tak jakby coś węszył,wasz wzrok się spotkał. Tamten chyba nie do końca wiedział co sie dzieje,nerwowo oglądał się za siebie. Z kolei zastanawia cie jedno,ryki i wrzaski,co u licha jest grane? Wolałbyś założyć że każdy z was ma po prostu omamy,życie jednak doświadczyło cie na tyle żeby w takie bajki nie wierzyć. Sam przed sobą przyznajesz że nigdy z trollem się nie mierzyłeś,nie masz pojęcia co takie coś potrafi. Ale ten zapach ozonu, jeden z was raczej na pewno para się magią. Pora na sigmarycki obowiązek??

Niedaleko rozwidlenia rozległ się kolejny ryk,teraz bliżej niż przedtem...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Listopada 16, 2011, 14:28:27
Sergei Aristov

Co jest? Czemu wyczuwam to... coś? Mam coraz głębsze wrażenie, że zwykły człowiek nie powinien tego czuć.
Czemu ten człowiek na mnie patrzył? Czy coś przeczuwa? Być może. Lecz jeśli tak jest, to czemu nic nie robi? Nie ma się czego obawiać? Jest tylko jeden sposób by to sprawdzić.
Podchodzę bliżej do niego i szeptem mówię:
-Mam dziwne przeczucia. Jakby coś za nami szło.
Kolejny ryk. Najwidoczniej jesteśmy coraz bliżej tego stworzenia. Troll czy jeszcze coś innego? Aż ciarki mnie przechodzą...
Jeszcze raz oglądam się za siebie. Mimowolnie zmarszczyłem brwi.
Zaraz...czy nie była nas czwórka? Gdzie jest ten ostatni człowiek?
Wytężam wzrok by dostrzec w ciemnościach "zgubę".

Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 16, 2011, 15:33:42
Wegrim

Co tu się wyprawia, to wszystko jest snem albo jest to czysty obłęd!

Krasnal spogląda na drżącą delikatnie skałę i mówi:

- Słuchajcie! Przed nami korytarz się rozdwaja. Normalnie radziłbym się rozdzielić, ale spójrzcie na tę ścianę!

Krasnolud ponownie z trudem unosi dłoń wskazując drżącym od chłodu palcem i kontynuuje:

- Drży, a to znaczy że powinniśmy się udać w stronę od niej przeciwną! Kto chce żyć i obić mordy tym którzy są za to winni, chodźcie w prawo!

Wegrim z pewną niepewnością spojrzał na na dwa korytarze, które spowił gęsty mrok, a w każdym kryło się rozwiązanie, pozostała tylko kwestia, które będzie bardziej optymistyczne...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Listopada 16, 2011, 16:24:27
Viktor
Ryki są przerażające, jednak teraz odzywa się w nim coś, co można chyba nazwać przyzwyczajeniem zawodowym.Wiedziałem! Od początku to czułem. Magia

Odruchowo sięga do pasa, po rapier, który niestety tam nie wisi. Szybko jednak maskuje ten gest, prostując się i przybierając pewną postawę, starając się ignorować zimno i śmieszność sytuacji.

- Ujawnij się magu! Ale już!
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 17, 2011, 17:27:55
Frederik van der Stelt

Głośniej krzycz, to na pewno nic nas nie usłyszy. Pomyślał Frederik, który mimo nawoływań - domyślał się, że to prawdopodobnie łowca czarownic - nie miał najmniejszego zamiaru demaskować swej pozycji dopóki nie znajdą się w miejscu gwarantującym należyte bezpieczeństwo. Muszę zachowywać się cicho i mimo, że nie ufam krasnoludowi to dopóty sam nie wpadnę na lepszy pomysł, będę się trzymał tego "podziemniaka". No chyba, że ten półgłówek nas zdradzi swoim darciem gardła...

Frederik stara się podążać na samym końcu "kompanii" i zachowywać się najciszej jak się da.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Listopada 17, 2011, 18:03:26
Viktor

Przechodzi na tył kompanii, omijając innych. Mimo, że nie widzi maga, zwraca się do niego, przynajmniej w kierunku, w którym domyśla się, że jest, i oświadcza
- Nie będę współdziałał z kimś, kto nie chce pokazać swojej twarzy. A może służysz Chaosowi?! - mówi coraz głośniej -  Jestem sługą Imperium i... - tu przerywa, i ogląda się przez ramię, przypominając sobie, że lepiej być cicho.
- Pokaż się - tu już cedzi przez zaciśnięte zęby.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Listopada 17, 2011, 19:49:32
Sergei Aristov

Czemu on się tak drze?! Ledwie to pomyślałem, a już poszedł na tył. Tam jest ten mag, o którym krzyczał? Być może, w końcu stamtąd czułem... coś.
Idę na przód kompanii do krasnoluda
-Jeszcze tylko tego brakowało... - Po wypowiedzeniu tych słów jedynie westchnąłem. Czyżby zapomnieli, że nam wszystkim grozi śmierć?
-Krasnoludzie, czy jak chcesz bym Cię zwał, muszę przyznać, że sam nie jestem przekonany czy faktycznie są to trolle. Jeśli nie... mam jedynie nadzieję, że nie będzie to nic bardziej groźnego.
Słowa te wypowiadam na by tylko mój rozmówca mnie usłyszał
-Słuchajcie! Nie czas na to! Po co teraz tutaj walczyć? Nie mówiąc już o tym, że nasi wrogowie mogą was usłyszeć. Wtedy też najpewniej zginiecie. I co to da?
Przemawiam zdecydowanie zwrócony w kierunku sługi Imperium i maga. Mimo to moja " krótka przemowa" jest głośna tylko na tyle by nasza czwórka (?) nas usłyszała. Oby.
Oby choć jeden z nich odzyskał zdrowy rozsądek. Być może jeśli mag się ujawni do żadnego starcia nie dojdzie? Nie wiem. Możliwe, że to naprawdę czwarty z "towarzyszy niedoli"
Wzdycham przez te wszystkie domysły.
-Krasnoludzie, pójdę razem z tobą.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 17, 2011, 19:55:41
Wegrim

Nieco onieśmielony sytuacją i postawą, hm... Człowieka, odpowiada nie odwracając się nań, tylko krocząc na  ugiętych kolanach rzekł:

- Zwą mnie Wegrim, zresztą już się przedstawiłem.

Wciąż niepewny czy aby idzie dobrą drogą spogląda ostatecznie na lewy korytarz i wybrał, pójdzie prawym korytarzem.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 17, 2011, 20:50:41
Frederik van der Stelt

Zupełnie ignorując nawoływania, silącego się na odwagę, łowcy czarownic, Frederik nie ma najmniejszego zamiaru ujawniać swojej pozycji. W końcu żaden z nich go nie dostrzega, więc nie mają możliwości wiedzieć gdzie znajduje się mag. Nie robi nic innego, tylko stara się minąć w jak największej odległości łowcę czarownic oraz drugiego człowieka, który swoją gadką przyciąga niepotrzebnie uwagę. Czy oni niczego w życiu się nie nauczyli? Jak jesteś w ciemnym korytarzu, w którym słyszysz ryk to p*********e zostawiasz na później i trzymasz gębę na kłódkę, a nie prowadzisz monologi jak na wykładzie w Altdorfie. - Przeleciało Frederikowi w myślach, który wciąż stara się zachować grobową ciszę..

Gdy dwójka osób niepotrzebnie zwraca na siebie uwagę, mag stara się wyminąć ich w jak największej odległości i podążyć za krasnoludem, który widocznie wie co robi... tyle tylko, że jego zamiary nie są pewne. Albo "wie co robi" i prowadzi wszystkich w pułapkę, lub "wie co robi" i stara się wyjść stąd z życiem.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Listopada 17, 2011, 22:04:48
Viktor

Choć targają nim sprzeczne uczucia, widząc, że pozostali dwaj raczej nie chcą stanąć po jego stronie, łowca odwraca się z powrotem, i idzie za krasnoludem
Jeszcze o tym porozmawiamy, myśli
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Listopada 18, 2011, 10:52:02
Wasza ...rozmowa mimo ze cicha odbija się echem po korytarzu.Nawet teraz nie słychać żadnego z wcześniejszych głosów.Wszystko zdaje sie na chwile zastygnąć w oczekiwaniu,dziwna atmosfera powstała.Każdy z was czuje sie teraz nieswojo,mimowolnie się przygarbiacie, czyżby pierwotne nawyki ?Wergrim skręca w prawo,za nim idzie Sergei,pozostała dwójka jest nieco z tyłu,wszak dyskusja nie trwała sekundę.
Korytarz w który skręciliście jest dużo węższy,ledwie można teraz we dwójkę iść obok siebie,słychać kapanie,rozglądacie się ale nie widać skąd ono dochodzi,dziwne jak w podziemiach zmysły są upośledzone...
Wergrim:
Twoje stare kości mówią że czeka was wkrótce niemiła lub miła niespodzianka.Kłótnia tamtych dwóch nawet dla twoich wyczulonych uszu była zbyt głośna. Dlaczego mag nie chciał sie ujawnić?Dlaczego Viktor nawet w obliczu nieznanego próbuje być posłuszny dziwnym człeczym zasadą?Ostatni z ludzi chyba miał nieco więcej oleju w głowie,poszedł za tobą,był to strach czy słuchanie zdrowego rozsądku? Jako krasnolud wolałbyś wiedzieć wszystko i mieć jasną sprawę.Ale tutaj nie jestescie sami,coś dalej tu jest,czujesz to. Pamiętasz przecież lata szkoleń jako tarczownik w pilnowaniu tuneli pod twierdzą. Jednak pojawił się teraz kolejny problem...w poprzek korytarza coś leży,mały kształt,obok niego drugi...aby się przekonać co to jest będziesz musiał tam podejść.poza tym obejść tego nie ma jak...
Sergei:
Spoglądasz na krasnoluda i musisz przyznać ze pewnej rzeczy bardzo mu zazdrościsz. On sie nie przygarbia ze strachu przed ciemnością,na dodatek idzie stawiając pewnie kroki .Co chwila przechyla głowę,jakby nasłuchiwał. Dlaczego Sigmar poskąpił takiej zdolności ludziom? Musiałeś przyznać ze masz ciekawych kompanów,łowca czarownic i mag,nigdy nie miałeś styczności z magiem,tym bardziej z łowcą wiedźm. Ale słyszałeś pewną przypowieść,"Każdy kto para się czarami,ma sine ręce i sepleni".Ciekawi cie czy to prawda...
Po chwili omal nie wpadłeś na idącego przed tobą kompana,krasnolud wpatrywał się intensywnie w jakiś punkt przed sobą....
Viktor:
Nadal nie mogłeś dojrzeć maga,co to były za czary?Jeśli potrafi zniknąć to może potrafi stąd natychmiast uciec?Nie miałeś pojęcia,ale czytałeś że niezbadane są arkana magiczne,nawet sami magowie do końca nie znają możliwości tego zjawiska.Ale jeśli to sługa chaosu?Tylko czekać aż demon pochłonie was wszystkich,takie myśli były może i zabronione.Ale to było twoim obowiązkiem.Przez moment poczułeś coś na lewej ręce,delikatne muśnięcie,zapach ozonu ciągle drażnił twój nos.Skręciłeś w prawo za resztą grupy,przez moment w lewym korytarzu zamajaczył dziwny kształt,co to było?? Nie dane ci było odgadnąć bo po chwili uw kształt się poruszył i zniknął.Po plecach przeszły cie ciarki,to nie strach...to chyba podświadome ostrzeżenie przed czymś lub kimś...
Frederik:
Zaskoczył cie sposób w jaki wpatrywał się w twoją stronę łowca,on chyba czuł z czym ma do czynienia ale nie mógł cie dojrzeć.Poszedłeś za reszta grupy,ciemność przez moment przysłoniła całkowicie twój wzrok.Z nosa pociekła strużka krwi,coś w tych tunelach nie grało,rzadko się zdarza żeby czar udał się tak łatwo...
Zanim skręciłeś w prawo podążyłeś za wzrokiem Viktora,on coś tam widział,spojrzałeś i niemal nie osłupiałeś.To jakaś bestia,czy to troll?Nigdy żadnego nie widziałeś ale słyszałeś jakoby takie stwory były dwakroć większe od rosłego człowieka.Po chwili to coś znikło głębiej w tunelu.Dalej nie było ciekawiej...wszyscy stanęli,krasnolud czujnie wpatrywał się w coś przed wami,włosy na głowie dziwnie się nastroszyły,a on sam przybrał teraz bardzo groźną postawę.Uczeni kłamią mówiąc że znają stary lud,to całkiem inna rasa,niemożliwą do rozszyfrowania.Pytanie tylko jakie miał zamiary ten właśnie osobnik....
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 18, 2011, 12:24:17
Frederik van der Stelt

Frederik z zaskoczeniem przetarł nos rękawem. Krwi nie było dużo, ale sama jej obecność przy tak mało skomplikowanym zaklęciu była dziwnym znakiem...

Nie byłoby to nad wyraz dziwne przy zaklęciu Piątego Poziomu, ale to tylko trywialny Płaszcz Cieni, nie żadna Strefa Mroku, bądź Sobowtór? Przecież to zwykłe zaklęcie którego uczy się byle głupek w Altdorfie. - Przeleciało magowi w myślach. Jeszcze jeden taki objaw, a będę musiał porzucić zaklęcie, gdyż w efekcie może spowodować cięższe powikłania niż drobny krwotok z nosa. A może dać znać innym, że coś w tych tunelach jest nie tak? Tylko czy te ciemniaki zrozumieją powagę małego krwotoku przy podtrzymywaniu tak błahego zaklęcia?

Mimo wątpliwości, Frederik postanowił wciąż pozostawać w mocy zaklęcia i trzymać się w jak największej odległości od pozostałych członków grupy, co zważywszy na wąski tunel nie było zbyt proste. Dodatkowo ten kształt w tunelu... Dobrze, że inni również to dostrzegli. Mag zatrzymał się w oczekiwaniu na to, co zrobi prowadzący ich krasnolud.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Listopada 18, 2011, 14:28:51
Sergei Aristov

Wegrim, tak? Przez te wydarzenia musiałem zapomnieć lub też nie dosłyszeć jak ten krasnolud się zowie.
Przez chwilę patrzę na Wegrima po czym podążam wzrokiem do miejsca, w które się wpatruje.
Cóż ten krasnolud zobaczył?
|Szeptem pytam Wegrima
-Co tam widzisz?
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 18, 2011, 14:30:20
Wegrim

Nieco zdumiony całym przebiegiem tragicznej ucieczki przystanął i tępo przypatrywał się dwóm kształtom. W końcu do jego czerepu dotarło co wokół się działo, otóż był z nimi mag. Cholerny sługus albo imperialny. Obraca ubrudzoną głową ku jego nieszczęsnej kompani, kark trzeszczy niemiłosiernie, mierząc oczyma pobliskie i dalsze przestrzenie zwraca się do maga w nadziei iż nie jest on sługą chaosu:

- Magu! Pokaż oblicze, potrzebujemy twego daru!

Serce waliło mu jak gdyby miało wyrwać mostek i ukończyć tę mordęgę mówił dalej:

- Oświeć drogę przed nami... Coś przed nami leży, lepiej to sprawdzić...

Tak zestresowany oczekiwał na jakikolwiek odgłos który mógłby przynieść ukojenie, albo w śmierci albo w ratunku. Ostatni raz zwraca się nań:

- Zbliż się, cokolwiek tu chodzi też o twoje życie, jeżeli coś ma nas zabić to raczej niczego nie ominie, nie łudź się, że dasz sam radę, bądź choć zgiń wiedząc że zrobiłeś co mogłeś.

Jeszcze zwraca się do Sergei'a:

- To zaraz się okaże..
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Listopada 20, 2011, 11:51:34
Viktor

Ech, jakby mi się teraz przydała kompania straży Viktor rozgląda się, zaniepokojony tym kształtem w lewej odnodze.

- Widziałem coś w lewym korytarzu, bądźcie czujni. A ty magu, przydaj się na coś i zrób to o co cię proszą. W końcu prawdopodobnie jesteśmy w tej samej sytuacji.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 21, 2011, 12:44:58
Frederik van der Stelt

Cholera jasna... Uparła się ta banda na swoim. Jak niczego nie potrzebujesz to ganiasz maga z widłami, a jak jest problem to pierwszy do niego lecisz. - Rozmyślając Frederik postanowił po raz drugi od przebudzenia podjąć ryzyko i rozproszył Płaszcz Cieni.
- Coś tu jest nie tak i nie będę ryzykował rzucania podwójnego czaru. Wiatry Magii mają swoje kaprysy w tych tunelach... - Mówiąc to po cichu do całej "drużyny", zbliżył się do krasnoluda stojącego na czele i - mając oparcie w mroku i ciemności - spróbował rzucić czar... raczej sztuczkę magiczną, którą zna każdy, nawet najgłupszy, mag i która nie ma nic wspólnego z jego dziedziną - Ulgu. Obserwując ciemny kształt przed sobą wykorzystał Rozbłysk do rozjaśnienia najbliższej okolicy.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Listopada 22, 2011, 11:14:03
Nagle pojawił się oślepiający blask, gdy wzrok nieco ogarnął to zjawisko mag z nimbem światła wokół siebie stał obok Wergrima. Światło bardzo dobrze oświetlało wszystko wokół was, ściany tunelu już nie były tak zimne i tajemnicze. Na moment odetchnęliście z ulgą, światło działało na was uspokajająco i sprawiało że niepewność zeszła na dalszy plan. Przed wami leżała mała postać, umorusana i z paskudnym guzem na czole, chyba oddychała. Jednak nie ta postać was zaciekawiła, obok leżał człowiek zakuty w zbroje która była niemal w strzępach, lewa ręka leżała kawałek dalej. Uw człowiek był martwy, co do tego nie było wątpliwości, wnętrzności wylewały się z brzucha. W prawej dłoni kurczowo zaciśniętej był miecz ,wyszczerbiony jakby uderzano nim w skałę.
Mniejsza postać zaczęła się chyba wybudzać ale jej ruchy krępował sznur którym ja związano. Z tyłu za wami coś rąbnęło w ścianę z taka siłą że czuliście na moment jak cały tunel się trzęsie. Z góry posypał się pył i odłamki skały. Po chwili ryk, nienaturalnie mocny, co dziwne....blask rzucany przez Frederika na moment zamigotał i znacznie osłabł, z nosa maga pociekła strużka krwi. A jego oblicze w tym świetle było blade,bardzo blade....

Rob:
Coś cie wybudziło, ale zamiast obudzić się u znajomej....obudziłeś się w dziwnym miejscu. Było tu zimno, na dodatek pochodnie okrutnie cie raziły po oczach. Po chwili zrozumiałeś że to nie pochodnie, kilka postaci stało niedaleko ciebie, wszyscy niewyraźni, jak mary nocne, rozświetlone aurą. To sen? Wątpliwe, w śnie tak głowa nie może bolec. Chciałeś wstać, ale ku twojemu zaskoczeniu nie mogłeś, byłeś związany, tak mocno że nie czułeś dłoni. Co tu robiłeś, co sie działo? Pamiętasz tylko parę mniej istotnych szczegółów, ale co robiłeś w takim miejscu. Czy to jakaś piwnica  a owe postacie to twoi prześladowcy, a może straż miejska trzyma cie w celi przesłuchań?
Coś zaryczało, i wszystko się zatrzęsło, co to u licha było? Postacie stojące obok także to słyszały, popatrzyli po sobie jakby wiedzieli z czym mają do czynienia....gdyby nie ten sznur...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Listopada 22, 2011, 13:02:43
Sergei Aristov

Gdybyśmy mieli więcej czasu z pewnością bym zechciał przyjrzeć się moim towarzyszom, ale teraz...
Patrzę chwilę na nieznajomego i martwe ciało
Kim jest i co tu robi? Zaraz. miecz. W tej chwili przyda nam się broń
Odwracam się w kierunku, z którego dochodził hałas
-Powinniśmy iść, wcześniej zabierając tenże miecz. W tej chwili przyda nam się każda broń. A co do drugiego...
Marszczę brwi zastanawiając się cóż uczynić.
Jest związany, więc raczej nie przyszedł tu sam. Ale dlaczego w takim razie tu jest? KIM jest? Może być sługą chaosu. Czy ma jakieś ślady mutacji?
-Sługo Imperium, czy wyczuwasz w nim magię? - Być może zrobiłem z siebie idiotę, cóż. Gdybym tylko wiedział więcej o tym świecie...
Ciszej mówię sam do siebie
-Wziąć go, czy nie? O to jest pytanie...
Zaraz, nad czym ja się zastanawiam?! Musimy uciekać! Lecz nie mam zamiaru iść sam. Nie wiem gdzie mam iść, nie pamiętam bym kiedykolwiek szedł po tunelach!
-Lepiej podejmijmy tą decyzję szybko bo inaczej możemy już nie żyć...
Może być sojusznikiem lub też wrogiem. O cholera, nie mogę go tak zostawić! Czy aby na pewno? Może nas spowalniać. Lub też przydać się na przynętę. Na Boga, o czym ja myślę?!
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 22, 2011, 15:06:42
Wegrim

Położywszy rękę na ramieniu maga:

- Dobra robota, a teraz lepiej rozwiążmy stworka i uciekajmy... A, jeszcze jedno, oszczędzaj się.

Krasnal, podparł się ręką o kolano i wstał powolnie oraz zbliżał się do małej postaci, jednoczeście zabrał ze sobą wyszczerbiony miecz, łapiąc go pewnie w zgrabiałą od mrozu dłoń i rzekł do pozostałych:

- Rozwiążmy go, tylko szybko, ja stanę z tyłu, czy to cholerstwo zaraz nie wsadzi tu łapska...

Wegrim szedł delikatnie stąpając po chropowatej posadzce, dając porozumiewawczy znak pozostałym aby uwolnili... to.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Duczek w Listopada 22, 2011, 17:34:13
Gdzie ja jestem, kim są te postacie stojące nade mną, dlaczego jestem związany i do jasnej cholery dlaczego boli mnie tak strasznie głowa - Zastanawiam się starając przyzwyczaic się do oślepiającego światła.
Szeptem zwracam się do nieznajomych -  Uwolnijcie mnie szybko i uciekajmy, te ryki nie zwiastują nic dobrego -
Bogowie jak taki mały niziołek jak ja mógł się wplątac w tak wielkie kłopoty...? - Pomyślałem - Zaraz się okaże, czy są to moi wybawcy, czy kaci.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Listopada 24, 2011, 13:31:32
Targają wami sprzeczne emocje które w obecnej sytuacji nie są pożądane. Nim ktokolwiek zdołał podejść bliżej związanego,daleko przed wami rozległ się ludzki krzyk agonii ,potem rozpaczliwe krzyki kilku innych osób. Wszystko odbija się echem po tunelu, nimb światła rzucony przez Frederika z początku tak mocny teraz osłabł bardzo. Za wami jest jakby ciemniej i nieprzyjemnie, słychać szepty...Tylko czy aby na pewno to szepty? Na lewo od zabitego człowieka leży potargany skórzany tobołek....
Jest zimno i na dodatek coraz częściej pojawiają się wstrząsy. Z góry sypie się pył i małe odłamki skalne ,nie są groźne ale za to cholernie irytują...Czujecie że wasza zwłoka...działa na wasza niekorzyść, lub po prostu Ranald zechciał z wa zakpić. Któż tam zna zamiary bogów?
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Listopada 24, 2011, 14:27:04
Sergei Aristov

Nie możemy dłużej zwlekać, to coś jest bliżej nas. Czy aby na pewno? I do tego mag, traci siły...
Zamierzam zabrać tobołek i rozwiązać nieznajomego
Tak czy siak ostatecznie możemy zginąć, więc jaka to różnica?
-Chodźcie. Szybko.
Mimo strachu przed tym... czymś, próbuję zachować stanowczy, spokojny ton, kładąc nacisk na "szybko"
Zaraz... co jest w tym tobołku?
Zaglądam by przyjrzeć się zawartości
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 24, 2011, 17:31:27
Wegrim

Cholerne człeczyny!

Krasnal syknął, niemal zakrzyknął, w ostatniej chwili powstrzymawszy się od gniewu:

-Ruszać się! Z przodu ktoś jest! Ktoś tam umiera! Dogorywa!


Zaraz, zaraz... W końcu co znalazło się w tym korytarzu... Zapytam się Viktor'a:

- Co przypominał Ci kształt z lewego korytarza? Wiesz?

Z nadzieją, zniecierpliwieniem czekam na decyzję pozostałym, zaciskając w ręku miecz i czekając na to co może się pojawić po obu stronach korytarza... Tam krzyki, tu krzyki, do ciężkiej cholery... Co to za gówno? Kto nas w to wpakował...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Listopada 24, 2011, 17:55:13
Viktor

Viktor strząsnął z siebie pył. Trzeba się spieszyć - pomyślał. Łowca przeszedł z powrotem na przód oddziału, żeby zobaczyć co się dzieje. Zatrzymał się na chwilę by odpowiedzieć krasnoludowi
- Nie mam pojęcia, to była po prostu jaśniejsza plama na tle ciemności, tyle, że kiedy ją zauważyłem to cofnęła się w cień.

Viktor wykorzystał zamieszanie, żeby dokładnie, ale jak najdyskretniej przyjrzeć się wszystkim, zwłaszcza magowi, próbując dostrzec lub wyczuć jakiś wpływ Chaosu, oraz drugiemu dosyć zagadkowemu człowiekowi.

- Musimy się spieszyć, ocućcie niziołka jak najprędzej, tu się robi niebezpiecznie. Krasnoludzie, myślisz, że ten tunel może się nam zwalić na głowy? Stemple nie wyglądają zbyt solidnie.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 24, 2011, 20:55:09
Frederik van der Stelt

Coś rzeczywiście jest nie tak w tych tunelach. - Na chwilę, Frederik tak osłabł, że niemal stracił przytomność. Dodatkowo krew? Przy tak prostym zaklęciu...

Mag czym prędzej rozwiewa Rozbłysk, by nie osłabiać jeszcze bardziej swego organizmu oraz nie wystawiać dłużej jak na tacy całego oświetlonego oddziału w ciemnym korytarzu.

- Jak dojdzie do starcia, nie wiem czy mogę liczyć na swoje siły... Coś tutaj jest cholernie nie w porządku. - Po chwili zwłoki odzywa się do reszty grupy przecierając w tym samym momencie stróżki krwi spod nosa. - Nie wiem co to jest, ale zwykły miecz może nie wystarczyć. Te tunele... coś w nich jest... coś dziwnego. Na tyle dziwnego i silnego, że jest w stanie bez najmniejszego problemu osłabić moje zdolności. - Dodał po chwili i stojąc, czekał aż oczy powoli przyzwyczają się na powrót do ciemności, starając się jednocześnie uważnie obserwować kierunek, z którego słychać było wrzask człowieka.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 24, 2011, 23:59:00
Wegrim

Nie, nie chcę zginąć w niewiedzy na Skaveńskie gówno!

Kransal wrzasnął tak, aby wszyscy dobrze go zrozumieli:

- Słuchajcie, możemy wrócić i iść lewym korytarzem, jedyne co wiemy, że coś tam było, a tu możemy brnąć ku zdychającym człeczynom, które pewnie zarzyna ork, albo wie jak stąd wyjść, wybierajcie!

Krasnal zaczał się nerwowo rozglądać po tunelu, mimo okropnego mrozu czuł pot na swojej skórze i dygotające serce.|

Ktoś musi podejmować decyzję, bądź chociaż inicjatywę.

Wegrim, jeszcze podchodzi Sergiei'a i mówi:

- Pośpiesz się z tym niziołkiem!

 
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Listopada 25, 2011, 15:21:20
Sergei Aristov

Cholera, o czym ja myślę?! Teraz już nawet nie zobaczę co w nim jest...
Zamiast przeszukiwania tobołka, podchodzę do niziołka i próbuję go rozwiązać. Kiedy skończę, chcę przemówić do Wegrim'a spokojnym głosem.
Osobiście wolę pójść z tobą, Nie zaufałbym sobie w wyznaczania kierunku. - Tutaj krzywię się, choć wątpię by ktoś zauważył tą zmianę na mojej twarzy w tych ciemnościach - Nie chcę zginać w łapskach, mackach czy co tamto stworzenie miało.
Lecz świadomość niebezpieczeństwa wciąż jest ze mną. W tym tunelu może być coś jeszcze gorszego.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Listopada 29, 2011, 11:05:17
Sergei:
Długo mocujesz się z więzami,te jednak po chwili puściły.Zanim jednak rozwiązałeś niziołka zdążyłeś zerknąć do tobołka.był tam skrawek papieru,mała sakiewka,oraz fiolka z płynem...
Twoje myśli co do tego co może sie tu dziać całkowicie cie przytłaczają.Wszak nigdy nie byłeś w podobnej sytuacji,w dodatku fakt że nie pamiętasz zupełnie w jaki sposób się tu znalazłeś bardziej cie dobija.Masz skrytą nadzieję że może jakiś skrawek informacji w końcu ci się przypomni.Martwi cie też to że cały czas masz świadomość że ktoś czujnie cie obserwuje,czy czeka na twoją pomyłkę,błąd?Nie wiesz tego ale bardzo jest ci z tym niewygodnie....


Wergrim:
Twoje rozważania na temat w którą stronę się udać zaskoczyły cie.Jeszcze nie tak dawno chciałeś iść w tą stronę.Ale może to wrodzona krasnoludzka natura teraz się odezwała w tobie,i dobrze było by jednak iść w druga stronę?Ale przez moment poczułeś ledwie wyczuwalny podmuch wiatru przed wami.I jeśli jest tam jakiś ork jak przypuszczasz to musisz przyznać ze nad wyraz wielkie bydle,głos był o wiele donośniejszy,chyba ze to tylko przez te ściany dźwięki się zniekształcają?

Frederik:
Dziwny krwotok ustał,zastanawiasz się dlaczego przy tak prostym zaklęciu są takie problemy.Rozwiązań może być kilka,magiczna bariera,anty zaklęcie rzucone lata temu w tym miejscu.Albo naturalna odporność tego miejsca,no ale ściany musiały by być z gromliru,przynajmniej tak twierdzono.Sergei co prawda nie otworzył tobołka ale przez chwilę coś błysnęło w środku niego.Cokolwiek to było,musiało mieć magiczne zdolności lub też właściwości.Zastanawiasz się czy Wergrim ma racje,czy naprawdę wie w która stronę iść by was stąd wyprowadzić.Ale jeśli nie on to kto mógłby wiedzieć?
Niziołek z kolei czujnie lustruje każdego z was,on jako jedyny był związany.

Viktor:
Jak pomyślałeś tak zrobiłeś.Nikt tu z obecnych nie miał jakichkolwiek znamion chaosu.co prawda Sergei miał nieco odmienny kolor włosów,takiego nie spotyka się za często w imperium.Mag z kolei był czysty,w sensie takim ze nie czułeś od niego smrodu chaosu.niewiadoma została jego domena magii,oby to nie był nekromanta.tylko czekać aż zaatakują was żywe trupy...
Ale zaraz....ten trup obok niziołka...coś z nim jest nie tak...bardzo nie tak...

Rob:
Człowiek o śmiesznym kolorze włosów cie oswobodził.W końcu wstałeś i rozprostowałeś kości.Było tu bardzo zimno,w dodatku panowała dziwna atmosfera.Zwykle czułeś coś takiego w tawernie gdy spotykali się bracia z różnych...grup.W tedy nigdy nie było wiadomo jak takowe spotkanie się zakończy.A no tak,kolejny człowiek i jego podejrzliwy wzrok,w sposób jaki patrzy...strażnik lub cos gorszego.Ludzie mieli śmieszne nazwy nieraz.Byleś w łachmanach,w głowie cały czas kotłują się myśli.Wszak przypomniałeś sobie coś...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 29, 2011, 14:53:42
Garwald

Czy to wiatr? Wyjście?!

Podbiegam do reszty i mówię dyszącym głosem:

- Wiem, że to chore, jak bez przerwy zmieniam decyzję, ale teraz poczułem podmuch wiatru z końca korytarza! Chodźmy czym prędzej.

Podnoszę miecz do góry i gdy już zamierzam biec mówi do niziołka:

- Możesz iść?
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Listopada 29, 2011, 16:12:35
Sergei Aristov

Gdyby było tu więcej światła i mielibyśmy na to czas, z pewnością dokładniej bym obejrzał zawartość tobołka. Może na tym skrawku jest coś, co może nam wyjaśnić cokolwiek? I jeszcze ta fiolka, co w niej jest...?
Chcę pomóc wstać niziołkowi po czym  zwrócić się do Wegrima
-Tak, to chore. Ale w tej chwili to tobie ufam najbardziej jeśli chodzi o odnajdywanie kierunków w tunelach.
Przez chwilę patrzę na Niziołka -czy też przynajmniej zarys jego postaci- lecz po chwili odwracam wzrok i idę za Krasnoludem
Niziołek, krasnolud, troje ludzi w tym mag. Co nas łączy? Czy cokolwiek nas łączy? I kim jest ten niziołek? Tyle pytań i zero odpowiedzi. Znowu...
Wiem jednak jedno. Kiedy będziemy bezpieczni, dokładniej obejrzę zawartość znaleziska.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 29, 2011, 18:19:46
Frederik van der Stelt

- Czy tylko ja tutaj myślę trzeźwo? - Ironicznym tonem zwrócił się do reszty Frederik. - Mimo chwilowego otumanienia mojego umysłu wpływem tych tuneli na magię, czy nikt prócz mnie nie używa mózgu? Znaleźliśmy jakiegoś związanego niziołka i od razu rzucacie się do rozplątywania jego więzów. Zastanowił się ktoś DLACZEGO on jest związany? Dlaczego MY nie byliśmy? Pomyśleliście co robią przy nim te zwłoki? - Kontynuował monolog. - Łowca Czarownic, phi... Zobaczył maga to gdyby miał miecz już dawno rzuciłby się z nim do gardła, ale związany niziołek? Przecież dla domeny chaosu to przecież nie podobne... - Zakończył wypowiedź, kierując ostatnie zdanie w kierunku Łowcy.

Po czym powoli ruszył w stronę, w którą prowadził krasnolud, jednak coraz większą nieufność pokładał w każdym z osobna i we wszystkich razem. Ulgu... Dwa długie wdechy i wydech. Ulgu... Dwa długie wdechy i wydech. Muszę odnaleźć w sobie spokój. Mrok, domena Ulgu nie powinien mnie krępować, powinien być dla mnie opoką. - Pomyślał Mag.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Listopada 29, 2011, 21:19:16
Viktor

- Związany niziołek nie wiele może złego zrobić czwórce ludzi, mości wielki magu, zwłaszcza pod waszą potężną ochroną, widzę, z jaką łatwością rzucacie najpotężniejsze czary - Viktor wzdycha ciężko - Za to wśród pańskiej, przecież ogólnie poważanej profesji widziałem już wiele przykładów zdrady, i wiem jacy podatni jesteście na wpływ chaosu, by nie ufać wam kiedy obity budzę się z takim w jaskini. Za to ze zwłokami jest coś bardzo nie tak.

Łowca po tych słowach pochylił się nad nimi i spróbował  przewrócić je tak, by widzieć twarz nieboszczyka. - Magu, zdobędziesz się na jeszcze ten drobny wysiłek i oświetlisz naszego szóstego towarzysza? Coś mi tu jeszcze śmierdzi oprócz rozkładu - Viktor próbuje się zorientować co przykuło jego uwagę.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 29, 2011, 22:10:11
Frederik van der Stelt

Pff... Nie pierwszy Łowca, którego spotkałem w życiu, choć każdy z nich jest takim samym bucem. - Pomyślał Frederik, usłyszawszy odpowiedź Viktora.

- Nie wiem czy mnie słuchasz, czy tylko czekasz aż Nurgle wylezie z mojego ciała, ale te korytarze... nie zaryzykuję po raz kolejny. Nie wiem czy to silne zaklęcie powstrzymujące magię, czy jakieś gromlirowe otoczenie dookoła tunelu, ale coś zaburza Wiatry Magii w tym miejscu. - Odpowiedział Frederik. - Musimy zadowolić się tradycyjnymi metodami. Czyli szukaniem po ciemku, gdyż na pochodnie nie mamy co liczyć. - Dodał po chwili namysłu, wciąż próbując znaleźć oparcie w domenie Ulgu.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Duczek w Listopada 30, 2011, 18:26:39
Czyli to jednak moi wybawcy - pomysłałem - hmm a więc jest tu również mag. Jak ja uwielbiam tych "genialnych" magów...
Dziękuję za uratowanie - powiedziałem - a teraz proponował bym wziąc ten tobołek i iśc do przodu. W tych tunelach nie czeka nas nic dobrego.
A co do ciebie magu - powiedziałem patrząc się na niego - to wytłumacz mi w jaki sposób związany niziołek, bez broni miał by sprawic waszej grupie zagrożenie...?  
Po za tym z tego co widzę, to nie umiesz nawet zapewnic nam magicznego światła - powiedziałem patrząc na "potężnego" maga z ironicznym uśmiechem -  Średnio mnie obchodzi, czy jest to twoja wina, czy tych korytarzy, twoja przydatnośc jest dla tej grupy jest zerowa, więc zamiast szukac spisków po prostu się ucisz - rzekłem po czym ruszyłem za krasnalem, starając się cały czas podążac parę kroków za magiem, na wypadek gdyby przyszło mu do głowy coś głupiego.
Idąc szukam kamieni, które by się nadawały do rzucania.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Grudnia 07, 2011, 09:28:40
Sergei podniósł niezbyt ciężki tobołek zawieszając go na ramieniu. Wergrim prowadzi was dalej, po chwili każdego z was uderzył zimny i bardzo świeży powiew. Być może krasnolud miał racje i ten tunel prowadzi do wyjścia. Po parunastu metrach lub więcej korytarz nieznacznie skręca w prawo i ciągnie się pod górę. Nie to jednak jest istotne, przed wami leżą dziwnie poskręcane w agonii postacie. To jacyś ludzie, trójka, nie czworo. Każdy z nich bez wątpienia jest martwy, mają na sobie ten sam ubiór co poprzedni denat. Obok nich leży większy kształt, z jego pleców wystaje tuzin bełtów, to nagi człowiek. Jego ciało znaczą liczne rany zadane mieczami i toporami. Odrąbano mu jedną dłoń, czy był razem z resztą? Co prawda leży obok nich, tylko że tamtych łączy ten sam ubiór i karnacja, a ten tu ma na twarzy dziwne chrosty ,z ust do tej pory sączy się jakaś ciecz...chyba krew.
Zastanawiające jest także ze musiał byc silnym i wysokim mężczyzną,na tle reszty wygląda niemal jak olbrzym.Na plecach ma wytatułowanego kruka...
Jednak nim zdołaliscie cokolwiek zrobić o dziwo jeden z ludzi cicho pojękuje kurczowo ściskając pierś, gestem dłoni przywołuje was do niego. W takim mroku jego twarz wygląda na oblicze gargulca który nocą schodzi z gontów by porywać niemowlęta, tak przynajmniej mówią "znawcy". W drugiej dłoni kurczowo ściska miecz który jest złamany w połowie. Widać że stara się pożyć na chwilkę, przeszywającym wzrokiem spogląda na was....
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Grudnia 07, 2011, 14:45:08
Sergei Aristov

Ach, wiatr... Czyżbyśmy byli niedaleko wyjścia? Może będę mógł zbadać co jest napisane na tym skrawku. O ile jest tam jakakolwiek informacja. Ale teraz te ciała... Co im się stało? Kim byli Ci ludzie?
Moje przemyślenia nie trwały długo gdyż usłyszałem ten jęk. Wpatruję się w kolejnego ocalałego
Czy aby ocalałego? Czy może jest już jedną nogą w zaświatach?
Stoję i przyglądam się przez chwilę ocalałemu po czym przenoszę wzrok na martwe ciała.
Kruk. Symbol jakiejś gildii? Może był najemnikiem, który miał ich chronić? Być może. Ale ten, który żyje... Co z nim zrobić?
Sam zachowując niewzruszoną minę chcę się przypatrzeć twarzom innych. Może to zdradzi mi ich uczucia
No właśnie, co z nim zrobić? Zostawić go by nas nie spowolniał? Czy może go wziąć? Wszak, nie wiadomo kim jest. Ale to też może działać na naszą niekorzyść. Czy ma jakieś ślady, który mogłyby potwierdzić obecność Chaosu?
-Możesz wstać? Wiesz co tu się dzieje?
Wciąż jednak nie wiem czy powinniśmy mu pomóc.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Grudnia 17, 2011, 11:28:48
Konający mężczyzna pokiwał przecząco głową,wymamrotał ledwie słyszalnym głosem coś w dziwnym języku. Z grymasem bólu na twarzy wyciągnął za pasa zwinięty pergamin i zucił wam pod stopy.Po chwili wykrzyczał ..."Agrak du ze!!" i skonał. Za wami rozległy się potępieńcze ryki,które zdawały się dochodzić do was z coraz bliższa.
Przed wami w korytarzu zamajaczyło na chwile światło,pochodnia? Cokolwiek to było już zniknęło w ciemności ...Zrobiło się duszno i niezbyt przyjemnie,w ciemności trupy zdawały sie poruszać jakby nie do końca były to tylko martwe ciała. Chociaż po chwili...wcale się nie ruszały,możliwe że umysł płata wam figle.Ciągle huczy wam w uszach wykrzyczane przez niedawno zmarłego człowieka słowa, tłumiąc całkowicie wszystkie inne myśli.
Rozległ się urywany ryk, znacznie bliżej niż przedtem,czuć w powietrzu fetor zgnilizny i rozkładu,zbiera sie wam na mdłości. To co tu się dzieje stopniowo wprawia was w oszołomienie. Z tyłu ledwie zrozumiale,przez zwierzęce gardło zdaje się wyrwało się krótkie ale jakże wymowne w tej chwili zdanie ..."Łowy! Intruzi! Zabić Ilvena! Pomścić!",kilka innych zwierzęcych głosów odpowiedziało rycząc wściekle,ciemność jakby nagle znowu całkowicie odebrała wam wzrok.Korytarz tez stał sie jakby bardziej mroczny,zimny,i tajemniczy,w mroku jakieś ślepia zaczęły was obserwować. Albo to ćmy głębinowe? Gdzieś coś rozwaliło belkę, w każdym razie brzmiało to jak dźwięk łamanej belki.....
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Grudnia 17, 2011, 11:57:51
Sergei Aristov
"Agrak du ze". Co to znaczy?  I co z tym pergaminem? Może to nam coś wyjaśni. A może tutaj się dzieje więcej niż nam się wydaje?
Postanawiam wziąć pergamin gdy usłyszałem te dziwne, ryki. Wolę zabrać ten pergamin niż się temu przysłuchiwać i ryzykować.
Źle. Jest naprawdę źle. A teraz... Zwierzęce ryki. A teraz jakieś "łowy".
Odwracam się w stronę reszty i szeptem powiadam im
- Chodźmy. Szybko.
Czyż to nie cudowny dzień? Dotarłem do Praag, mogłem w końcu gdzieś przenocować i dowiedzieć się czegoś. Ale nie, musiałem tutaj trafić! Ech, po co ja nad tym rozmyślam? Użalanie się nad sobą nic mi nie da.m Mogę jedynie próbować przeżyć.
Chowam pergamin do tobołka i idę w korytarzem w stronę wyjścia
O ile to faktycznie jest wyjście.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Grudnia 17, 2011, 12:54:49
Wegrim

Niech to szlag! Zdechłe cielska!? Nekromanci? Mam dosyć tego wszystkiego, koniec z zastanawianiem się - ruszamy.

Wegrim, bez niepotrzebnych gestów zwraca się do oniemiałych kompanów:

- Uciekajmy, póki możemy, jeden miecz i osłabły mag na nic się nie zdadzą! Do wyjścia! Za mną!


Rzuciłem tylko ostatnie spojrzenie w stronę pozostałych, czy aby na pewno mnie słyszeli i biegnę przed siebie starając się ominąć truchła poległych, którzy to nieszczęśnicy raczej nie szybko zaznają spokoju. Szkoda, że nie mamy czasu ich przeszukać, może coś by się przydało...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Duczek w Grudnia 17, 2011, 23:47:10
Rob

Wspaniale kolejne trupy... - pomyślałem przyglądając się ciałem - muszę zrobic wszystko, aby uniknąc podobnego losu.
Teraz najważniejsze jest przetrwanie i ucieczka, przed tym, co nas goni - zdałem sobie sprawę -   O tych dziwnych słowach i pergaminie będę mógł pomyślec jak już stąd wyjdę.
Nie zwracając zbytniej uwagi na moich "towarzyszy" ruszam na przód starając się iśc przed grupą najciszej jak potrafię.
Jeżeli nasi prześladowcy nas dogonią, to moi towarzysze powinni ich zatrzymac na kilka niezwykle cennych sekund, które powinny mi pozwolic na ucieczkę lub ukrycie się - pomyślałem z zadowoleniem.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Grudnia 18, 2011, 10:07:52
Frederik van der Stelt

- Pergamin. Mógłbyś pokazać mi ten pergamin. Uciekamy, ale nie wiem dokąd. Nie wiemy kto nas ściga. Nie wiemy co tu robimy. "Agrak du ze" i pergamin to jedyna podpowiedź jaką tutaj dostaliśmy. - Frederik skierował swą prośbę do Sergei'a gdy ten chował znalezisko w tobołku. - To naprawdę może być ważne. Konający chyba na darmo nie trudził się by nam to przekazać.

Tunel. Grupa nieznanych osób. Wszędzie trupy z czego część ubrana identycznie, a jedynie niektórzy mają broń. Cholera, kruk... Skąd mi się on kojarzy... Coś musiałem o nim czytać podczas lat nauki. Dodatkowo wciąż płynna krew. On zginął nawet nie godzinę temu, czyli coś co zabiło jego ściga teraz pewnie nas. A może to on brał udział w pogoni za nieszczęśnikami w szarych łachmanach i w wyniku walki zginął? Wszystko to zaczyna jakoś do siebie pasować. Czyżbyśmy byli podobnie jak tamci nieszczęśnicy w szarych ubiorach ofiarami dla czegoś? Coś w tych tunelach ma na nas polować i się szkolić? A może czerpać zabawę ze ścigania i zabijania wrzucanych do tuneli nieszczęśników? Wszystko wskazuje, że bierzemy udział w polowaniu i... to nie my jesteśmy łowcami. - Zaczął rozmyślać Frederik trzymając się grupy i zmierzając w tym samym kierunku co oni.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Grudnia 18, 2011, 11:33:20
Sergei Aristov

Na prośbę Maga wyciągnąłem pergamin z tobołka, lecz zanim mu go podałem, sam mam zamiar się przyjrzeć co na nim jest. Dopiero po tej czynności oddaje mu tenże pergamin
W sumie mógłbym też zobaczyć co jest napisane na tym skrawku. Ale czy warto w obliczu niebezpieczeństwa? Ale w takim razie po co sprawdzałem co jest na pergaminie? Ach, po co ja nad tym rozmyślam? Przecież jesteśmy w obliczu większego niebezpieczeństwa niż myśleliśmy!
- Magu, wiesz w ogóle co znaczy "Agrak du ze"? Czy ktokolwiek z was wie co to znaczy i z jakiego jest języka?
Mogę mieć tylko nadzieję, że już niedługo dojdziemy do wyjścia. Czy znajdziemy odpowiedź na to czemu się tu znaleźliśmy? Być może. Lecz przez te ryki, mam wrażenie, że nie chcę poznać odpowiedzi...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Grudnia 21, 2011, 14:42:11
Viktor

Łowca złapał złamany miecz - Lepsze to, niż nic - nie patrząc na trupy, zaczął podążać w kierunku wyjścia za krasnoludem. Na odchodnym rzekł - Pospieszcie się, z dwoma mieczami na pięciu i niesprawnym magiem mamy marne szanse na walkę z czymkolwiek.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Stycznia 02, 2012, 12:16:16
Jak na komendę wszyscy przyspieszyliście omijając trupy i zostawiając potępieńcze ryki za wami. Korytarz nieco się zwęził i wydaje się jakby prowadził was pod górę. Powietrze tez jakby bardziej świeże i bardziej lodowate. Po chwili drogę zagrodziły wam kamienne drzwi,widać że zaprawa nie jest świeża,te wrota powstały już pewnie parę ładnych lat temu. Można dostrzec że po każdej stronie wrót jest dźwignia. Ktoś chyba nie bardzo przykładał uwagę do ich zamaskowania, były aż nazbyt dobrze widoczne.Ta po prawej była chyba przypalona, ostał się tylko żelazny pręt, uchwyt już dawno uległ destrukcyjnej sile ognia.
 Za wami ryki przybrały na mocy,nie było wątpliwości że cokolwiek was goni w tej ciemnicy jest coraz bliżej,po plecach przechodzą ciarki i wrażenie że jesteście ofiarami nie opuszcza was ani na moment...

Sergei:
Po drodze wręczyłeś pergamin magowi,chciałeś co prawda spróbować cokolwiek z niego przeczytać ale było na to za ciemno.A po drugie litery jakie ujrzałeś na ułamek sekundy nie przypominały ci żadnego znanego języka."Agrak du ze",te słowa nie miały dla ciebie ni krzty sensu.równie dobrze mogły być bełkotem szaleńca który zatracił rozum.Ale myśląc bardziej logicznie,język obcy,nie spotykany wcześniej.Nie ulega złudzeniom więc fakt że to obcokrajowiec,pytanie skąd, Kislev,te śmieszne państwa-miasta Tilea i Estalia?Chyba że to...chudzielców?
Poprawiłeś tobołek który co rusz zsuwa ci się z ramienia,i wraz z towarzyszami stanąłeś przed kamiennymi drzwiami.Cholera,czy ty nie zawędrowałeś do jakiejś krasnoludzkiej siedziby?Jakiekolwiek bestie chyba nie potrafią budować...

Wergrim:
Prowadzisz resztę za sobą,dobrze zdajesz sobie sprawę ze tylko dzięki tobie maja szanse stąd wyjść. Twój nos cie nie zwiódł,wyjście było tuż obok,jednak cholerne drzwi zatarasowały wam drogę. Czujnie oglądasz wrota i omal nie parsknąłeś ze śmiechu. Żaden krasnolud nie spartaczył by tak roboty, to ewidentnie robota człeczyn. Tylko te dwie dźwignie,zapewne jedna otwiera wrota,tylko która,ta po lewej czy prawej...Masz nieprzyjemne wrażenie ze jedna z nich jest pułapką...Gdybyś tylko miał kilof...byłbyś w stanie w tedy naruszyć tą marną strukturę.
Te dziwne słowa które tak gnębią resztę...jesteś niemal pewien że wiesz co one znaczą i kto używa takiego języka. Jednak przez ta desperacką chęć ucieczki  stąd nie może ci nic przyjść konkretnego do głowy.

Rob:
Ku twojej uldze nic na razie nie skoczyło wam na plecy.Dobrze,jednak Ranald na razie patrzy łaskawym okiem na was.Krasnolud dobrze spełniał swoja rolę,ale do cholery nie przewidział tych kamiennych wrót.Oglądnąłeś się przez ramie i widziałeś jak mag uparcie wpatruje sie w pergamin,reszta zachowywała pozory normalności.Gdybyś miał obstawiać za pieniądze która to dźwignia otwiera wrota to wybrałbyś te po lewej, na ogół człeki intuicyjnie wybierali lewą stronę,uważając że prawa jest zbyt banalna...

Frederik:
Błyskawicznie chwyciłeś pergamin,twój wzrok przez lata był przyzwyczajony do badań w ciemności. Litery i znaki....czyżby było to napisane w języku klasycznym? Jakże już obecnie zapomnianym,chyba nie ,kilka zdań mógłbyś wyrecytować. A te znaki zupełnie nie są podobne do znanych ci form piśmiennictwa. Masz nadzieję że to nie jest napisane w języku...chaosu. Viktor gdyby wiedział mógłby zbyt pochopnie zniszczyć wasz jak na razie jedyny trop, wskazówkę do wyjaśnienia lub drogi ucieczki.
Kruk....symbol boga śmierci Morra ,czasem zabójcy  tatuowali sobie znak kruka,mówiąc o sobie "wysłannicy Morra". Równie dobrze może to być nic nie znaczący symbol,ale za długo żyjesz by wiedzieć że wszystko wokół ma jakiś mniejszy lub większy sens.
Twoje rozmyślania przerwał cichy jęk zawodu towarzyszy .Prze wami kamienne drzwi blokowały dalszą drogę ucieczki. Podążyłeś za wzrokiem reszty i zrozumiałeś jaki problem was czeka. Dwie dźwignie,jedna musi otwierać drzwi,a co robi zatem druga?W dodatku wasi prześladowcy byli coraz bliżej...

Viktor:
Coraz bardziej działało ci wszystko na nerwy,coś się tu działo czego nie mogłeś pojąc .Przez lata zawsze starałeś się zrozumieć,wszystko wiedzieć.A teraz?Coś goni was w tunelu,złapano przypadkowe osoby i je tu zamknięto.Po co? Kto przez to mógłby coś osiągnąć? W dodatku wrota stanęły na drodze.Niziołek przed tobą co rusz odwracał się by zobaczyć czy czegoś za wami nie ma.Nie ulega wątpliwości,szuka mały cwaniak sposobu aby stąd uciec.Sergei drapał się po głowie nerwowo oglądając wrota wraz z krasnoludem.tamten jednak mruczał coś pod nosem,z kolei mag.Oglądał ten skrawek papieru,czyż nie będzie więcej pożytku jak pomoże im stąd uciec? Trupy i ryki,cholera zupełnie jak w Noc Wiedźm,ah gdyby mieć pod ręką pochodnie tuzin ludzi.To w tedy role łowcy by się odwróciły...Westchnąłeś i spojrzałeś na złamany miecz...no tak ale to akurat teraz złamany miecz jest jedyną bronią...Może dobrze było by samemu podciąć sobie żyły? Na Sigmara,zaczynał bluźnić,zmówiłeś krótką modlitwę do Sigmara...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Stycznia 02, 2012, 15:03:21
Sergei Aristov
Oczywiście. Do naszej wolności musiały stanąć te cholerne wrota! O ile prowadzą na powierzchnię.
Przez krótką chwilę przyglądam się obu dźwigniom.
Czemu ta po prawej jest przypalona? Czyżby to było ostrzeżenie by nie używać tej dźwigni? A może ktoś chciał się jej pozbyć? Lecz jeśli to drugie miałoby być prawdą, to dlaczego nie została usunięta na stałe? Nie, na pewno nie. Więc może jednak lewa...?
Wpatruję się w lewą dźwignię, jakby sama ta czynność miała dać mi odpowiedź. Przez ryki jednak co chwilę się odwracam by sprawdzić czy nasza zguba jest już przy nas
Czy wszystko musi być takie trudne? W tej chwili nie mogę wywnioskować, która byłaby lepsza. Jeśli jednak nikt się nie zdecyduje chyba pociągnę lewą. Wszak ścigają nas bestie i co mamy do stracenia? Tak czy siak zginiemy jeśli nikt nie pociąganie żadnej z tych dźwigni.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Stycznia 02, 2012, 18:16:24
Wegrim

Parszywcy! Hańbią podziemie takimi tworami, phi, mają szczęście że ręce bolą od tego zimna...
Ostrożnie podchodzę do drzwi, zatrzymuję się metr od dźwigni i delikatnie rękojeścią miecza pukam w kamienna posadzkę, w poszukiwaniu głuchego dźwięku.
Zwracam się do reszty:
- Czekajcie, sprawdzę czy nie ma tu zapadni.
Następnie pytam się:
- Którą z tych cholernych dźwigni wybieramy? Ta po prawej jest... spalona? Yyy, może ktoś za wszelką cenę chciał zniszczyć jedyną możliwą opcję ucieczki i podpalił prawidłową dźwignię? Może, trzeba użyć obu naraz?


(Jeżeli cokolwiek wskazuje na to, iż może to być zapadnia)

- Niziołku, czy mógłbyś się uwiesić na czymś w pobliżu którejkolwiek z dźwigni? Mógłbyś sprawdzić, która jest odpowiednia, a jeżeli wybierzemy złą, cóż raczej nie spadniesz, pomożemy Ci tu wejść z powrotem.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Duczek w Stycznia 06, 2012, 12:12:15
Rob

Co w tej jaskini robią te kamienne wrota
- zastanawiam się zbliżając się powoli i ostrożnie do nich szukając pułapek i uważając na każdy krok który stawiam - Hmm dwie dźwignie, a więc jedna z nich zapewni nam bezpieczeństwo, a druga zabije, czy może jest to jakiś wredny żart i obie nas uśmiercą?
Znam się na zabezpieczeniach jak mało kto, dajcie mi chwilę, to mam nadzieję, że otworzę ten portal. - powiedziałem do moich towarzyszy starając się podnieśc ich morale.

(jeżeli nie odkryłem żadnych pułapek, ani zapadni i bezpiecznie doszedłem do tych drzwi)

Oglądam te drzwi i dźwignie z bliska starając się dostrzec coś, co by dało mi odpowiedź na pytanie, który uchwyt jest tym właściwym.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Stycznia 09, 2012, 10:58:48
Rob- Wbrew obawom przed wrotami nie było żadnej pułapki,czy zapadni. Co nie oznacza że może być , tylko że działa z opóźnieniem,oby jednak nie. Dźwignie,nie różnią się od siebie oprócz tego że jedna jest przypalona. Nie wiesz czemu ale masz przeczucie ze należy pociągnąć za obie naraz. Bo zgadywanie prawa czy lewa....w takim wypadku niemal na pewno jedna uruchamia pułapkę...Czas leci, łowcy coraz bliżej....są głodni, i pełni nienawiści....
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Duczek w Stycznia 09, 2012, 17:00:40
Rob

Do jasnej cholery, nie ma czasu na myślenie, jeżeli  nie pociągniemy którejś z tych dźwigni, to nas zabiją ci którzy nas gonią - krzyknąłem do moich towarzyszy chwytając za obie dźwignie
Za 5 sekund pociągne je, stańcie lepiej blisko drzwi, albo nie, wasz wybór i wasze życie -  powiedziałem modląc się do ranalda.
Liczę do pięciu i pociągam za obie dźwignie na raz
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Stycznia 09, 2012, 18:08:46
Sergei Aristov

Podchodzę do drzwi i przyglądam się Robowi
- Masz rację, jeśli któraś z dźwigni nas nie zabije, a drzwi się nie otworzą, to zginiemy z rąk naszych prześladowców.
Tutaj wzdycham uświadamiając sobie, że nasze położenie może być jeszcze gorsze niż myśleliśmy
Co jeśli żadna z tych dźwigni nie jest właściwa? Zginiemy, a może nawet gorzej. I jak daleko są te... stworzenia?
Nerwowo odwracam się by sprawdzić czy aby nie widać tych potworów.
-Ech... Nie mamy nic do stracenia.
Przygotowuję się do natychmiastowego biegu gdyby wrota się otworzyły lub gdyby włączyła się jaką pułapka.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Stycznia 09, 2012, 20:32:42
Viktor

Staję tyłem do drzwi w bezpiecznej na oko odległości, tak, żeby w razie otwarcia się jednak jakiejś zapadni, wytryśnięcia kwasu, czy płonącej smoły być poza domniemanym zasięgiem. Jednocześnie trzymam miecz w pogotowiu, starając się być przygotowanym na atak, ale też na szybkie przejście przez drzwi gdyby nic jednak się nie stało. Staram się być czujnym na wszystkie bodźce.
Jeśli nie ma tam pułapki, musimy jak najszybciej przebiec przez drzwi i czymś je zablokować - powiedziałem do drużyny. Mam nadzieję, że da się zniszczyć mechanizm, tak żeby drzwi się za nami zamknęły, ale już nie otworzyły.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Stycznia 09, 2012, 20:42:35
Wegrim

W podziemiu, nieważne kiedy, krasnal zawsze ma rację.

Z grymasem koncentracji na twarzy schylam się do posadzki i oddalam od drzwi, prężąc mięśnie do biegu, albo upadku.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Stycznia 10, 2012, 12:11:55
I stało się,Rob,pociągnąłeś obie dźwignie na raz. Po chwili nastąpił głośny trzask uruchomionego mechanizmu. Wrota...ku waszej wielkiej uldze otwarły się,czemu towarzyszyło głośne szuranie kamiennej blokadzie. Po drugiej stronie widać było światło,naturalne,w tak długim pobycie w ciemności zdawało się wręcz boskie. Wszyscy-omal się nie potykając o siebie-przebiegliście przez wrota.
Frederik jako ostatni przebiegłeś przez wrota i jakiś do tej pory nie zauważony mechanizm ponownie się odezwał głośnym zgrzytem,wrota zamknęły się na głucho. Za nich słychać było głośne warczenie,ryki,oraz głuche uderzenia o wrota. Te jednak zupełnie nie rozbiły sobie nic z tego. Wytrzymały...Przed wami światło, oślepia niemal, promienie rozgrzewają wam twarze, wołają was. Stopniowo ciemność jaka wa otaczała odchodzi w zapomnienie. Każdy z was jest pokrzepiony nagłą zmiana sytuacji, Jedynie Wergrim mimowolnie coś pod nosem odbąknął.
Drogę do wolności zasłaniają wam jeno gęste krzaki,cześć uschnięta dawno, widać ktoś celowo zamaskował to wejście. Krzaki w większości są cierniste, lecz jeśli dobrze się skradać może tylko kilka wbije wam się do odsłoniętych ciał. W niemal tym samym czasie uderza was zimne powietrze, świeże i rześkie, stopniowo także mroźne....
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Stycznia 10, 2012, 13:25:09
Wegrim

Tłumię w sobie dziki okrzyk radości, by nie zdradzić swojej pozycji przed ewentualnymi prześladowcami w pobliżu, jednak szybko radość zastępuje gniew, który odczuwałem gdy siedziałem w tej wilgotnej, ciemnej jaskini z buzującą głową. Teraz trzeba wybrać - zgnieść tych, którzy nam to zrobili, czy puścić w niepamięć to co się stało i żyć dalej w poszukiwaniu swego miejsca....

Ten sam grymas koncentracji pozostaje na mej twarzy, spoglądam w ziemię, nieco z poszanowaniem, gdyż dawno jej nie widziałem.

Chyba mój honor mi nie pozwoli odejść, ot tak. Gdyby Endrin tu był...

Obracam się w kierunku towarzyszy i mówię do nich ściszonym i spokojnym głosem:

- Pozostaje jedna kwestia. Kto chcę się zemścić, a kto puścić w niepamięć.

Wiodę badawczym wzrokiem po kompanach szukając w ich oczach, bądź twarzach odpowiedzi i kontynuuję:

- Kto chcę jednak zmusić tych skur**synów do pokuty, niech pójdzie ze mną.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Stycznia 10, 2012, 16:16:12
Sergei Aristov

Słońce, wiatr na twarzy, świeże powietrze! To wszystko wydaje się tak odległe, jakbym ostatnim razem czuł to wieki temu.
Wzdycham z ulgą i przyglądam się moim towarzyszom
A właśnie, ten tobołek!
Ponieważ w końcu jesteśmy bezpieczni i jest jasno postanawiam dokładniej sprawdzić przedmioty z tobołka. Podczas wyciągania jego zawartości zwracam się do Wegrima
-Zemścić... Ale na kim? Czy aby na pewno te stworzenia nas tam zaciągnęły? Wygląda na to, że nie wiedzą nawet jak otworzyć tamtą bramę. Po za tym, nie mamy nic.
Podczas wypowiedzenia ostatniego zdania spojrzałem ze smutnym wyrazem twarzy na łachamy, które mam na sobie by chwile potem sprawdzić czy coś zmieniło się na twarzy Wegrima
Rozzłościłem go? A może sam o tym wie? Chyba, że zna jakiś sposób by wypełnić nasze... braki w zaopatrzeniu.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Stycznia 13, 2012, 15:05:24
Półmrok jaki panuje w tym miejscu szybko uzmysławia wam że na zewnątrz dzień się kończy.
Sergei delikatnie i wciąż drżącymi rękoma wysypujesz zawartość tobołka.Kilka drobiazgów,mała sakiewka,hubka i krzesiwo, widać że często używana,jeśli los się uśmiechnie może i nadal sprawna. Suchy bochenek chleba i tyle....Oprócz pergaminu który wciąż ogląda Frederki,teraz usiadł pod ścianą, użycie magi chyba aż nad to go osłabiło.
   Za wrotami już nic nie słychać ,cisza, robi się coraz zimniej i ciemniej....gdzieś daleko słychać wycie wilka, może to tylko coraz głośniej zawodzący wiatr płata wam figle?
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Stycznia 13, 2012, 15:55:17
Sergei Aristov
- Nie jest, aż tak źle...
Mówię am do siebie po czym sprawdzam zawartość sakwy. A nuż znajdą się tam jakieś monety? Po tejże czynności znów chowam przedmioty do tobołka
Cóż, teraz tylko pozostaje rozeznanie się w terenie.
Jak najostrożniej próbuję przejść przez krzaki
Mam już dosyć tego całego dnia i "atrakcji". Jeszcze tylko brakuje by wbił mi się jakiś cierń...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Stycznia 13, 2012, 17:04:23
Wegrim

Spoglądam pobłażliwie na miecz, który udało mi się znaleźć i obracam go powolnie w ręku, a następnie rozchylam nim pobliskie krzaki w poszukiwaniu jakieś miejsca, z którego mógłbym obejrzeć panoramę terenu, nie oddalam się zbytnio od kompanów, potem wracając poklepuję delikatnie maga i zwracam się do Sergei'a:

- Co tam wyszperałeś? Nie widzi mi się zbytnio dalsza podróż bez monet, albo prowiantu, a sądząc po rozmiarze woreczka nie wiele by się w nim zmieściło...

W oczekiwaniu na odpowiedź kucam, nieopodal ściany i odkładam miecz tuż obok siebie, a następnie w oczekiwaniu na odpowiedź, rozcieram rozbolałe i zmarznięte mięśnie.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Stycznia 14, 2012, 18:24:17
Sergei,nim wygramoliłeś się przez krzaki i odpowiedziałeś Wergrimowi...Dostrzegasz przed sobą rozklekotany wóz...przykryty jest starą płachtą,ze środka dochodzi dziwny dźwięk....
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Stycznia 14, 2012, 19:26:02
Sergei Aristov

Po wygramoleniu się z krzaków zwracam się do Wegrima
-Znalazłem 4 złote korony. Po za tym... wóz. Do tego dochodzą z niego dziwne dźwięki...
Po wypowiedzeniu tych słów znowu przedzieram się przez krzaki w stronę wozu
Kto lub też co może być ukryte pod tą płachtą?
Gdy już wszyscy przejdą przez ciernie mam zamiar zdjąć z wozu płachtę.
Ponieważ nie mam pojęcia co -lub też kto- może tam być nie mam zamiaru ryzykować ewentualnego ataku. Przynajmniej nie sam.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Stycznia 14, 2012, 19:50:33
Wegrim

Szybko podnoszę leżący miecz i żwawo, aczkolwiek z gracja przeciskam się bezszelestnie przez krzaki, wodząc nerwowo wzrokiem dookoła, po wyjściu z jaskini ciężko nie wystraszyć się tak wielkiej przestrzeni... Kurczowo trzymam miecz i spoglądam co robi Sergei.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Duczek w Stycznia 14, 2012, 22:53:17
Rob

Hmm żadna z tych dźwigni nie była pułapką..., tego się nie spodziewałem. - pomyślałem rozglądając się.
Ktoś się nieźle postarał, żeby ukryc tą jaskinię, ale kto to był i kim są te bestie, które nas goniły - zastanawiałem się, przytłoczony tym wszystkim, co mnie spotkało.
Z zamyślenia wyrwał mnie okrzyk jednego z moich kompanów. Ciekawe co jest w tym wozie. - zadumałem się, ruszając w jego stronę. - Może jakaś broń i wyposażenie?
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Stycznia 21, 2012, 09:34:18
Frederik van der Stelt

Ostatnie kilka minut Frederik robił wszystko automatycznie, niemal bezwarunkowo. Tajemniczy zwój zaintrygował go tak bardzo, że wszystkie zmysły ignorowały niemal kompletnie całe otoczenie. Jak w lunatycznej hibernacji, Frederik widział, słyszał i czuł wszystko dookoła, lecz jego umysł blokował wszelkie zmysły. Nadal wpatrując się w pergamin zastanawiał się co to wszystko do cholery ma znaczyć...

Gdy w końcu zrobiło się jaśniej, wykorzystując całą swą wiedzę nabytą w akademii, Frederik stara się jeszcze raz przyjrzeć dokładnie zwojowi i zgłębić wszelkie jego detale. Pragnie upewnić się również, czy rzeczywiście został on spisany w języku chaosu.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Stycznia 28, 2012, 18:03:23
Każdy z was nieźle się namordował aby bez większych problemów przecisnąć się przez krzaki. Ostatni przeszedł Wergrim który jak na krasnoluda przystało jest dość barczysty .Dość niefortunnie zahaczyłeś o krzak, szrpłeś się dość mocno i kilka "martwych" krzaków wraz z tobą wyleciała do przodu. Tym sposobem można było już wejść do jaskini bez potrzeby schylania się . Co też niejako tłumaczy że "mieszkańcy/domownicy" tego miejsca nie musieli za każdym razem pełznąć aby wejść do środka.
   Frederik po długim przeglądaniu pergaminu jesteś pewien że to w języku chaosu. W czasie studiów Arcy-mag dał uczniom jeden wers spisany w języku chaośników, i stąd też twoja pewność. Wszak słyniesz z bardzo dobrej pamięci.
     Wszyscy z Sergeiem na czele podchodzicie do wozu, powiał silny wiatr i porwał płachtę ze sobą, waszym oczom ukazała się postać na głowie miała połatany worek. Nieznajomy był  związany oraz jego ciało znaczyły liczne siniaki. Jednak bardziej od tajemniczej postaci zaintrygował was spory kufer rzucony niedbale na wozie. Deski wozu w wielu miejscach były poplamione czymś co przywodziło na myśl krew, równie dobrze mogło to być pozostałością po farbie którą zwykło czasem się malować powozy, niejako miała być to ochronna przed zgubnym działaniem czasu.
   Słońce które was powitało na początku teraz było całkowicie ukryte za górami. Teraz mając więcej czasu macie możliwość zlustrowania otoczenia. Wbrew jakimkolwiek przypuszczeniom do jaskini nie prowadziła żadna ścieżka. Wokół was rozciąga się las, większość drzew poddawała się siłom jesieni. Zima nadchodziła dość szybko niż zwykle, chłód i wiatr tylko to potwierdzał. Wycie wilków ustało, może znalazły ofiarę zwabiając ją w zasadzkę. Może powędrowały i gdzieś w sobie znanym kierunku, może zbierają zapasy przed zimą. Zwierzęta ponoć wyczuwają takie rzeczy, przynajmniej tak prawią kapłani Taala.
    Związana postać wydała cichy jęk, niemal brzmiący jak kobiecy. W każdym bądź razie trudno było wywnioskować bo worek na głowie postaci tłumił i przeinaczał odbierany dźwięk.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Stycznia 28, 2012, 18:40:42
Sergei Aristov

Przez chwilę przyglądam się Wegrimowi nie kryjąc lekkiego rozbawienia
Przynajmniej będziemy mogli tu wrócić. O ile będzie taka konieczność, która mam nadzieję, nigdy nie nastanie.
Ściągam worek z głowy nieznajomego i zwracam się do go stanowczym głosem po uspokojeniu się
-Kim jesteś? I jak się tu znalazłeś?
Nie czekając na odpowiedź zbliżam się do kufra i próbuję go otworzyć tylko przelotnie zwracając uwagę na czerwone ślady
Bogowie, zmiłujcie się, niech ten kufer będzie otwarty...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Stycznia 28, 2012, 19:07:20
Wegrim

Chędożone krzaczyska, w górach i tunelach nie ma tak dużo tych wszystkich drzew i krzewów, a żyję się po stokroć lepiej!

Spoglądam na to co robi Sergei i staram się dostrzec twarz skrępowanej osoby, potem zbliżam się do wozu aby również obejrzeć zawartość skrzyni.

Może znajdziemy choć trochę koron...

Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Zizka w Stycznia 29, 2012, 13:56:43
Viktor

Co za dzicz. Ciekawe gdzie my w ogóle jesteśmy. My. Nie widzę żadnej drogi, nie widzę dymów osad, góry wyglądają nieznajomo, a przecież wiele już podróżowałem. Wzdycham. Robi się coraz chłodniej, zaryzykowałbym stwierdzenie, że jesteśmy na północnym obszarze Imperium, może nawet poza nim. To nie wróży nic dobrego.

- Ciekawe skąd wziął się wóz w środku lasu? Może jednak w pobliżu jest jakaś droga? - zastanawiam się na głos. Zwracam się do Sergeia - Lepiej spytaj go, gdzie to "tu" w ogóle jest. I kto go związał. Jak tam kufer? -

Trzeba zorganizować jakieś obozowisko, bo zamarzniemy. Byle dobrze zamaskować ogień.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Kwietnia 25, 2012, 12:12:27
    Skrepowana postać wydała z siebie cichy jęk zupełnie jakby sznury jaka ją związano niemal parzyły.
Mrok z wolna zaczął wdzierać się w zastraszającym tępię miedzy grube drzewa,noc właśnie obejmowała rządy.
Gdy Sergei zdjął worek z głowy nieznajomego waszym oczom ukazało sie oblicze ni mniej ni więcej ...elfa. Jego twarz znaczyły sińce w wielu miejscach, mimo tego jednak jego rysy nadal były nieskalane. Widać prawdę mówili starzy ludzie,pobij elfa a ten nadal będzie się pysznił swą urodą. Potem wytargaliście mu z ust knebel i ten w końcu może przemówić.
Nim to jednak następuje zaczyna się udręka....kufer jest zamknięty na głucho .Nie wygląda jednak na szczególne dobrze zabezpieczony,nosi ślady długiego użytkowania,a zamek wygląda jakby już kilkakrotnie otwierano go siłą....
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Kwietnia 25, 2012, 12:47:12
Siergiej Aristov

Elf... niezła gromadka się zebrała.
- Psiakrew! Gdybym tylko miał jakieś wytrychy lub cokolwiek... Ej, może mi tu ktoś pomóc w otwarciu tego kufra, ewentualnie w rozwaleniu go na kawałki bez niszczenia zawartości?
Pierwsza część mej wypowiedzi to były po prostu myśli, które mimowolnie wypowiedziałem na głos.
Cóż, może niepotrzebnie... sprecyzowałem ostatnie zdanie ale skąd mam wiedzieć czy każdy z nich umie myśleć?
Odchodzę od kufra i ponownie zbliżam się do elfa. Przybieram niewzruszoną minę i pytam go tonem nie uznającym sprzeciwu
-Więc drogi elfie? Czyś łaskaw odpowiedzieć?
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Kwietnia 25, 2012, 14:59:12
Wegrim

Nie obdarzając elfa specjalnym zainteresowaniem podchodzę do kufra, bacznie przyglądam mu się ze wszystkich stron, stękam, szarpie i potrząsam skrzynią w nadziei, iż usłyszę dźwięk, który wskaże co może być w tej małej fortecy.

Odwracam się w stronę Frederick'a ze sztucznie sympatycznym uśmiechem i mówię:

- Frederick, jak skończyłbyś z tym zwojem, zechciałbyś podejść i obejrzeć ten kufer, czy nie ma na nim magicznej pieczęci, lub innych dziwów?

Cholerna magia, wszędzie... Żebyśmy tylko w tym kufrze coś znaleźli, a mag w końcu użył swych "zdolności".

Odchodząc od kufra przypominam sobie skrępowaną postać i podchodzę w stronę Siergieja.

A ten, to? Hm... Wygląda na elfa, albo inną szkaradę. Ciekawe, czy chociaż wie gdzie go wieźli, albo co jest w skrzyni, może na coś się przyda.

Brzuch burknął mi niemiłosiernie.

Cholera, czas na jakąś strawę... Słyszałem, że niektóre stwory jedzą liście, może czas się przekonać?

Opieram się o wóz i spoglądam na twarz Siergieja i elfa, w oczekiwaniu na odpowiedź na pytanie kompana.

Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Kwietnia 26, 2012, 15:29:14
Siergiej Aristov

Odwracam się do Wegrima z lekko uniesionymi brwiami wyrażającymi zdumienie by mu odpowiedzieć
-Liście? Może i tak, osobiście jednak wolę tego nie sprawdzać. Chyba, że jesteś pewny, które rośliny są trujące. Sprawdźmy czy w tym kufrze nie ma żadnego... normalnego jedzenia.
Mimowolnie spojrzałem na swoje łachmany i się skrzywiłem
Przydałoby się także odzienie i jakiś ekwipunek. Zardzewiała broń nam nie pomoże w przeżyciu, a co do maga nigdy nie można być pewnym.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Duczek w Kwietnia 27, 2012, 19:18:10
Rob

Skrępowane, porzucone w lesie Elfy , tajemnicze jaskinie, dziwne potwory - pomyślałem - wygląda na to, że wplątałem się w jakąś ciekawą przygodę.
Podchodzę do skrzyni i staram się sprawdzić, czy otwarcie jej, nie uruchomi żadnej pułapki. Otwieram ją, jeżeli nie znajdę żadnych niespodzianek.
Zaraz otworzę tą skrzynię - mówię pewnie uśmiechając się - znam się na tym jak mało kto. - Po chwili zwracam się do brodatego - Krasnoludzie użyj swojego miecza i uwolnij elfa-
Spoglądam na Elfa i pytam się go, puszczając do niego oko - Kto cię tak załatwił i jak cię zwą? -
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Kwietnia 27, 2012, 19:54:15
Wegrim

Do cholery, ten cały Sergiej czyta w myślach, nic nie wspomniałem o tych cholernych liściach...

Spoglądając na niziołka, mówię:

- Już biegnę, mój Panie. Wolę trzymać go skrępowanego, co jeżeli to potężny i niezrównoważony mag, lub cokolwiek?

Mimo tego przypatruję się elfowi i czekam na jego odpowiedzi.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Kwietnia 27, 2012, 20:28:19
Rob:
Macasz palcami po zamku i z lekkim uśmiechem malującym się na ustach szukasz dosłownie kawałka patyka....Kilka zgrabnych ruchów i zamek ustępuje.Co za tym stoi skrzynia stoi otworem przed wami.

Tymczasem elf zdaje się coraz bardziej powracać do pełni władzy psychicznej i zaczyna sie raz po raz szamotać.Zupełnie jakby go pochłaniały ognie chaosu,ale nadal milczy.Mimowolnie jednak mamrota pod nosem jedno zdanie ."Nadobna Panna,ona....wie wszystko!"

Z kolei wasz towarzysz mag wraz z łowcą czarownic uważnie lustrują otoczenie jakby dosłownie odpłynęli z tego świata.
Sporadycznie słychać także dziwny dźwięk...głośny i dziwny...po chwili zorientowaliście się ze to brzuch Wergrima zechciał o sobie przypomnieć,chociaż sam krasnolud nie zdradza o sobie oznak głodu....
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Kwietnia 27, 2012, 21:10:03
(Aj... Musiałem sobie ubzdurać, że tam był myślnik, to pewnie przez "Opieram się o wóz i spoglądam na twarz Siergieja i elfa, w oczekiwaniu na odpowiedź na pytanie kompana." źle to zrozumiałem... Wybacz wesch, możemy zignorować mój mały fail? ;). Przy okazji, nie uważacie, że przydałoby się ujednolicenie co do odpowiedzi? I nie nazywaj mnie po imieniu - nawet w myślach - jeśli Ci go nie zdradziłem ;p)
Siergiej Aristov

Na chwilę elf zwrócił mą uwagę przez swoje mamrotanie lecz po niedługiej chwili zwracam się do Niziołka
-Radzę uważać Niziołku, tak jak powiedział Wegrim nie wiemy kim jest ten elf. Sugeruję byśmy zostawili go związanego.
 Nadobna Panna? A to co za dziwactwo? A w sumie to co mnie to obchodzi, bardziej zależy mi na przeżyciu...
-Zaraz... co to za dźwięk?
Napinam mięśnie by przygotować się do ewentualnej zasadzki, gdy w końcu uświadamiam sobie czym jest ów dźwięk. Kieruję swe słowa do Wegrima mając na twarzy lekki uśmieszek
-Heh, czas na strawę, czyż nie?
Podchodzę do kufra by zobaczyć cóż to w nim jest, wcześniej jednak pytam maga o tajemnicze znalezisko
-I co Magu, co wyczytałeś w tym pergaminie? O ile cokolwiek z niego rozumiesz...
Drugie zdanie kierowałem bardziej do siebie. W tej chwili jednak nie zaprzątałem sobie głowy odpowiedzą Maga, bardziej interesowała mnie zawartość kufra.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Kwietnia 28, 2012, 13:54:16
Pospiesznie otwieracie skrzynie ku wielkim oburzeniu Roba. W środku znajdujecie malutki sztylecik na którym coś jest wygrawerowane oraz pokaźnych rozmiarów sakiewkę . Oprócz tego znajdujecie tony ziemi w środku ,ale co ona tu robi? Nie macie pojęcia.
W czasie gdy elf próbuje nadal wyswobodzić sie z więzów ,Frederik podchodzi pod najbliższe drzewo i zapada w sen ? Chyba tak,w końcu zamknął powieki i mamrota pod nosem. Obok wokół wozu krąży Viktor,raz po raz przerywa to przykucnięciem i obserwacją wozu.
Nim zdołaliście się nacieszyć nową zdobyczą, niedaleko usłyszeliście ciche ale bardzo wyraźne skrzeki zielonych, zapewne to wataha goblinów zwietrzyła wasz zapach.
Powoli zaczyna wychodzić drugi księżyc, zielony i złowrogi, oświetla chorym blaskiem cały teren,zazwyczaj nie zwiastuje on nic dobrego....
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Kwietnia 28, 2012, 16:59:47
Siergiej Aristov

Przez chwilę patrzę na dziwny księżyc po czym biorę sztylet i przyglądam mu się,  po tejże czynności oddaję go Niziołkowi, sam zaś biorę sakiewkę i sprawdzam jej zawartość by po tym schować ją do tobołka
-Podejrzewam, że tobie bardziej się przyda niż mnie. Zważywszy na... sytuację chyba jednak powinniśmy uwolnić tego elfa.
 W końcu i tak już nie żyjemy, czyż nie?
Skupiam się na dźwiękach goblinów by dowiedzieć się, z którego kierunku nadchodzi nowe zagrożenie
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Maja 01, 2012, 12:09:59
Sergei:Skupiasz się najbardziej jak to tylko możliwe aby "namierzyć" małe gobasy.Po dłuższej chwili stwierdzasz że te prawdopodobnie zaczynają was okrążać....Jednak to nie koniec atrakcji...
Dostrzegacie na ułamek sekundy jak jakiś punkt zasłonił księżyc a potem znikł.W oddali słychać tylko dziwny skrzek oraz migotające fioletowym poblaskiem jaskrawe światło rzucane raz po raz na drzewa.Teraz...nawet wilki całkowicie zamilkły....
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 01, 2012, 12:34:09
Siergiej Aristov

-Och świetnie, chyba zaczynają nas okrążać.
Jeszcze przez chwilę wpatruje się w miejsce, w którym wcześniej był jakiś dziwny... obiekt
Świetnie, chyba mam od tego wszystkiego przywidzenia... Ale jeśli to nie przywidzenia? Prawdopodobnie już jesteśmy martwi.
Zamiast czekać na reakcję Niziołka, zabieram mu sztylet i sam uwalniam elfa tą  bronią. Po tej czynności zwracam sztylecik do jego właściciela
-Wybacz i proszę bardzo Niziołku. A teraz, jeśli mogę coś zasugerować, radzę uciekać. Chyba, że życie wam niemiłe...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 01, 2012, 13:44:31
Wegrim

Gdybym tylko dostał solidny, krasnoludzki topór...
Spoglądam w miejsce gdzie mignął ten... obiekt, ale zaraz znów rozglądam się wokół i biorę do ręki swój... miecz.

- Magu, magu! Wstawaj, przydaj się na coś w końcu!

Energicznie szarpie maga za ramię.


Jak mamy dać radę tym goblinom z takim rynsztunkiem? Nizołek, chuderlawi ludzie i jęczący mag... Pięknie! A, teraz jeszcze piękniś elf...

Spoglądam na elfa i krzyczę doń:

- Elfie, skoro już mamy za sobą grzeczności, co potrafisz? Jesteś magiem?


Z niecierpliwością czekam na odpowiedź elfa i wciąż bacznie obserwuję ściany lasu, aby jak najprędzej dostrzec nadchodzące gobliny.

Żeby Endrin tu ze mną był...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 02, 2012, 21:51:28
Margael

Zeskakuję z wozu, a następnie  próbuję sobie przypomnieć w jaki sposób się w aktualnym miejscu znalazłem, kolejno odpowiadając ze  spokojem  na pytanie nowo poznanej osoby:

- Naprawdę nie wiem jak tu się znalazłem. Jestem, powiedzmy.. łucznikiem. Nie czas na pogawędki, to co się czai za krzakami temu nie sprzyja. Dziękuję za odwiązanie mnie, tak czy inaczej powinniśmy już stąd iść.  Daj mi łuk, a się przekonasz. Cóż jest noc, a dodatkowo jak zawsze gobliny chodzą dziesiątkami. Dziękuję za uratowanie mnie, jednakże powinniśmy już stąd iść.

Pośpiesznie rozglądam się wokół próbując rozpoznać otaczający gromadkę teren, ewentualnie odnaleźć swój ekwipunek - przy tym cały czas próbując przypomnieć sobie co robię w tym lesie..



Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Duczek w Maja 05, 2012, 17:55:52
Rob

Dzięki za sztylet - powiedziałem, po otrzymaniu go. Mała broń a cieszy - pomyślałem uśmiechając się delikatnie, po chwili wyszeptałem zdziwiony tchórzostwem i głupotą moich towarzyszy -Dokąd chcecie uciekać? Gobliny nadchodzą ze wszystkich kierunków!-

Rozglądam się, starając się poprawnie ocenić sytuację. Staram się ocenić gdzie są najbliżsi wrogowie, oraz rozglądam się za drogami ucieczki, oraz potencjalnymi kryjówkami. Poszukuję kilku wyważonych kamieni.

-Zamiast jęczeć i marudzić, lepiej rozejrzyjcie się za jakąś bronią, odpowiednio użyty kij jest niebezpiecznym narzędziem -  krzyknąłem, po czym dodałem w myślach - Jeżeli goblinów będzie zbyt dużo, to powinni je zatrzymać na wystarczająco długi czas, żebym mógł uciec lub się ukryć .
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 05, 2012, 18:53:32
Fredrik van der Stelt

Zdezorientowany, niczym wybudzony z trwającego lata letargu mag potrząsnął głową. Dopiero nachalne szarpnięcia krasnoluda dotarły do pogrążonej w myślach świadomości. Do Frederika nie docierały wcześniejsze pytania, otoczenie, a nawet głód, który dopiero w tej chwili dał o sobie znać.

- Co? Co się dzieje? Która jest do cholery godzina i jak długo tu sterczymy? - odezwał się do otaczających go osób i dopiero teraz zdał sobie sprawę, że musieli spędzić kilka dobrych chwil w tym miejscu.

Dopiero po chwili usłyszał okrążające grupę szelesty i usłyszał jakby potwierdzające to twierdzenie słowa niziołka. Ten zwój! Niespotykane, że taka rzecz znalazła się w tym miejscu. Gdy minie zagrożenie będę musiał jeszcze raz się nad nim zastanowić - zachowując tym razem większy dystans.

Wciąż rejestrując otoczenie, Frederik zaczął przygotowywać się do konfrontacji.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 05, 2012, 19:43:29
Wegrim

Dobrze, dobrze... Już myślałem, że nie żyje, mam nadzieję że ta "antymagiczna" aura już nam nie towarzyszy...

- Magu, czy możesz już bez oporów władać magią? Prawdopodobnie okrążają nas gobliny...

Soczyście splunąłem

- Potrzebna nam będzie jakaś destrukcyjna magia, albo... teleportacja. Z takim uzbrojeniem nawet najbitniejszy wojownik nie zdoła skutecznie walczyć

Kręcę lekko nadgarstkiem, a w dłoni trzymam miecz, na który z politowaniem spoglądam.


Skoro jest nas już paru, mamy szczątkowe uzbrojenie i maga, to powinniśmy spróbować? Jeśli tego nie zrobimy, chyba się nie przekonamy.

Kręcę głową i ramionami, aby rozruszać osłabłe mięśnie, wykonuję parę machnięć swoją bronią i krzyczę:

- Podejdźcie bliżej! Musimy się ścieśnić, inaczej te ścierwa nas zaleją!


Ostatni raz przecieram oczy i gorączkowo rozglądam się wokół szukając pierwszego goblina.

Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 05, 2012, 20:44:48
Siergiej Aristov

-No, przynajmniej wiemy, że żyjesz Magu! Wyczytałeś coś z tego pergaminu?
Nie czekając na odpowiedź, szukam jakiegoś kija i kamieni, które mogłoby mi posłużyć za prowizoryczną broń
I tak najpewniej nie żyjemy więc przynajmniej spróbuję walczyć.
-Ech... gdybym miał tylko jakiś łuk. Prawdopodobnie tylko cud może nas ocalić.
Wyszeptałem do siebie po czym znów spojrzałem na niebo by po chwili przygotować się na atak
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Aldred w Maja 05, 2012, 21:03:27
Wasze głośne dysputy widocznie zaciekawiły zielone szkarady. Wypadły z zarośli niczym lawina,dokładnie na wprost was. Jednak nie ruszyły dalej ku waszemu zdziwieniu ....Za dorodnego dęba wyszedł barczysty ork. Kopnął kilka z goblinów w zady i wycharczał krótkie rozkazy. Cała zbieranina na wasze oko wynosi około dwudziestu ,równie dobrze może być ich jeszcze więcej gdyż z zarośli co rusz wychodzi więcej małych,zielonych paskudztw.
- Wy intruzy głupi!-Ledwie rozpoznawalnym reikspeilem odparł ork- Mogem was ubić ,alem wole błyski .A wy mi je dać jak chcieć żywi iść dalej!
Po tych słowach najwyraźniej w kilku goblinach obudziła się żądza krwi i zaczęła głośno sie sprzeciwiać. Wódz wyciągnął ogromny tasak za pasa i rąbnął nim najbliższego goblina zabijając go na miejscu. Kolejny skończył przygnieciony buciorem. Kolejne dwa rzuciły sie na te z lewej, prawdopodobnie chcąc bronic wodza. Rozpoczęła się zażarta walka. Tu ork rąbie gobliny bezlitośnie je mordując. Tu gobas przebija przeciwnika prymitywną włócznią. Zanosi się na walkę długą i...bezsensowną....
Z kolei z nieba nagle lunął zimny i nieprzyjemny deszcz,szczątkowo zagłuszając odgłosy walki...
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Altharis w Maja 05, 2012, 21:30:06
Siergiej Aristov

Świetnie, deszcz i jeszcze chcą od nas dobra, których nawet nie posiadamy! Mimo wszystko, dobrze że spotkaliśmy się z  takimi prymitywami...
Szepczę do moich towarzyszy próbując nie zwracać na siebie uwagi
-Według mnie nie powinniśmy im przeszkadzać, chodźmy stąd póki mamy czas. Chyba, że ty Magu, możesz zrobić coś, dzięki czemu cała ta zgraja zginie za jednym zamachem. Lub ostatni, który przeżyje... Jeśli nie, radzę powrócić do pierwszej opcji.
 

Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 05, 2012, 22:51:12
Wegrim

Nie krępując się zbytnio, donośnym głosem mówię do towarzyszy:

- Słuchajcie! Oni wyrżną się sami, wystarczy poczekać, aż zostaną ich resztki, albo osłabiony ork... Nie możemy uciec bez tej broni, którą tu mają! Być może to jedyna szansa żeby zdobyć jakąś broń, prócz kija!

Tu wskazuje na człowieka, który trzyma kij

- Nie mamy nic do stracenia, tylko do zyskania!


Nic... Poza życiem.
Tytuł: Odp: Warhammer-Sesja RPG
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Maja 05, 2012, 23:03:27
Margael

Przez krótszą chwilę elf z lasów przy granicach Bretonii przysłuchiwał się rozmowie towarzyszów  po "pojawieniu się" hałastry goblinów i orka. Po minucie z jego ust wypadają owe słowa:

- A ja uważam że powinniśmy wziąć nogi za pas, mimo wszystko. Te gobbosy nie mają nic więcej oprócz kilku prymitywnych tarcz i naostrzonych kawałków metalu.