Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Wasza twórczość, pasje, hobby, działania => Wątek zaczęty przez: DarkKnight w Czerwca 26, 2011, 18:24:27
-
Rok 1257,5 kwietnia
W odległej krainie zwanej Calradią żył pewien przedstawiciel szlachty,który zwał się Anderson.Miał 25 lat i był bardzo szanowany.Tego dnia przesiadywał w Tawernie ,,Pod Dzbanem" w Praven z powodu jego ukochanej Miranii.Zginęłą poprzez wypicie zatrutego wina podczas ostatniej rodzinnej strawy.Dostał tę wiadomość od jej ojca,Starszego wioski z Veidar.Mirania,gdy umierała,poprosiła swego ojca aby ten przekazał list Andersonowi.Było w nim to:
Kochany Andersonie
Jeżeli czytasz ten list ja pewnie już nie żyje,proszę cię abyś nic nie mówił mojemu ojcu.Ojciec myśli,że to ty mnie otrułeś,a to nie prawda.To mój były mąż,Stanisław.
Nie denerwuj się proszę.
Chciałam tego.
Twoja ukochana Mirenia
I to był już koniec tego listu.
Gdy Anderson czytał raz co raz ten list popijając piwo chciał się jeszcze bardziej zemścić.
-Dosyć już tego-powiedział do siebie Anderson zabierając swoje rzeczy i ruszając w dal szukając tego człowieka,który zabił jego ukochaną
To już koniec tej części
Pozdrawiam DarkKnight
PS.Jestem nowy w pisaniu opowiadań więc proszę o wyrozumiałość :)Przepraszam za taki krótki tekst :(
-
Za krótkie, rażące błędy w postaci 'ą' i 'ę' bęz powodu. Nie wciągnęło mnie, a z takim długim tekstem nawet nie ma co się porywać na upublicznianie.
-
Zanim weźmiesz się za pisanie, powinieneś trochę poczytać, zapoznać się z zasadami choćby gramatyki, że już nie wspomnę o zasadach np. budowania opisów. Trochę przygotowania.
-
Popieram TJT. Powinieneś trochę poćwiczyć zanim coś udostępnisz. Nie będę ukrywał, ja lepszy nie byłem gdy zaczynałem. Ale gdy posłuchasz nas i poćwiczysz, to może Ci wyjdzie coś dobrego. Polecam byś poczytał trochę w dziale Media opowiadania innych użytkowników, lub ewentualnie poczytaj opowiadania znanych pisarzy. :)
Pozdrawiam
Theoden