ja bardzo szybko czytam i zdążyłem spojler przeczytać : (
Wiem, ale od razu zjechałem niżej :(Hehe...Boromir....Ale fakt jest taki, że nadaje się do tego, posturą i głosem - nie wiem, czy wiecie, ale podkładał on głos do ostatniego potomka cesarza w TES IV.Mogli by go wrzucic jako inną postać, oczywiście po zmianie charakteryzacji - to dobry aktor!
EDIT: DUPA DUPA DUPA, po trzykroć dupa. Najchętniej uciąłbym głowę i nasrał do szyi Joffreyowi. Jak można zabić Boromira, ja pierdziele...
Tak wiem, że książka itd. ale nienawidzę tego małego skurczybyka
Ja gorąco polecam Spartacusa , który także jest emitowany na HBO . Szkoda mi tylko głównego aktora pierwszej serii .To nie seriale tylko paradokumenty, inaczej dokumenty dla idiotów.
A tak z innej paki , co sądzicie o serialach Polsatu ? To jest : Trudne sprawy ,Dlaczego ja ? , Pamiętnik z wakacji . Jak dla nie to żałosne , Słyszałem że koleś w Pamiętnikach z wakacji znalazł 100 euro wykrywaczem metali ...
Tak w samych superlatywach piszecie o tych serialach, chyba trzeba coś zacząć oglądać. Moje oglądanie seriali zakończyło się na Allo Allo..takie crapy jak M-jak Miłość, Barwy Szczęścia, Majka czy tam Julia mnie zniechęciły do oglądania tego typu filmów. Coś tam obejrze..tylko ..cholera nie chce zaczynać od 100 odcinka^^.
wlasnie, nie porownujmy polskich seriali-tasiemcow, ktore sa produkowane tylko po aby uprawiać product placement do genialnych seriali produkowanych w lepszej części świata. Ostatnio coraz częściej spotykam się z opiniami, że dzisiejsze seriale przebily aktualnie produkowane filmy. Naprawdę polecam. A jak potrzebujesz czegoś z dobrą fabułą i postaciami, to polecam: Breaking Bad (dramat),Gra o Tron (fantasy), Homeland (dramat), Suits (dramat prawniczy), The Walking Dead (akcja, zombie) i Zakazane Imperium (dramat rozgrywający się w okresie prohibicji). Polecam również angielskie mini serie takie jak Luther czy Sherlock, oba to dramaty z tak gestym klimatem, żę aż ciężko się niego wydostać.
Właśnie obejrzałam pierwszy sezon The Tudors. Cóż... historycznie leży. Pomieszane daty, fakty i miejsca. Ot, chociażby wątek siostry króla która została wydana za starego króla Portugalii, a w dodatku morduje go tuż po ślubie. Tyle tylko, że jedna siostra Henryka poślubiła króla Francji a druga króla Szkocji. Jednak jak przed seansem zostawi się wiedzę historyczną za drzwiami, to ogląda się nawet przyjemnie. Duże plusy za Sama Neila jako kardynała Wolseya. Świetnie zagrane. Podobała mi się też rola Katarzyny Aragońskiej, Thomasa Moore'a i Thomasa Cromwella. Sam Henryk trochę za mało Henrykowaty. Ale to może przez to, że cały czas przed oczami mam Henryka z portretu Hansa Holbeina.
Zobaczymy co pokażą w dalszych odcinkach.
zbroja typu późny Gondor.Lol, fajne określenie :D
Akurat Sean Bean w tym serialu nie gra. Grał w filmie fabularnym Henry VIII.