| (http://i353.photobucket.com/albums/r391/Sociek/KOP1-1.jpg) (http://i353.photobucket.com/albums/r391/Sociek/Korpus1.jpg) (http://img41.imageshack.us/img41/4690/8sk8.png) | (http://i353.photobucket.com/albums/r391/Sociek/Historia.png) Wkrótce po podpisaniu traktatu ryskiego w marcu 1921 władze sowieckie rozpoczęły kampanię odrzucenia nowo uznanej granicy z Polską, używając argumentu, że nie była ona wytyczona zgodnie z zasadą samostanowienia narodów. Władze radzieckie zaczęły wspierać i inspirować bandy terrorystyczne mniejszości narodowych w Polsce oraz wypady z terytorium ZSRR na wschodnie powiaty RP. Specyficzne uwarunkowania społeczno-polityczne na kresach wschodnich II Rzeczypospolitej spowodowały, iż żadna z działających tam do 1924 formacji granicznych nie była w stanie w pełni zrealizować swoich zadań. Różnice w systemach polityczno-gospodarczych Polski i Związku Sowieckiego, katastrofalna sytuacja gospodarcza wschodniego sąsiada i konflikty narodowościowe pogłębiały procesy destabilizacyjne. Zwykły bandytyzm był bardzo rozpowszechniony zarówno na terenach zamieszkanych przez Białorusinów, jak i na zamieszkanym w większości przez Ukraińców Wołyniu, liczba zorganizowanych napadów dywersyjnych z terytorium ZSRR i Litwy sukcesywnie wzrastała. Nie zmieniło sytuacji przejęcie w 1923 ochrony granicy przez Policję Państwową. Była ona bezsilna wobec narastającej fali przestępczości granicznej. Apogeum nieoficjalnej agresji sowieckiej nastąpiło w sierpniu 1924, kiedy to z terytorium ZSRR uzbrojony oddział liczący około stu osób pod dowództwem oficera Armii Czerwonej przekroczył granicę i w nocy z 3 na 4 sierpnia zaatakował Stołpce w województwie nowogrodzkim. Miasto zostało opanowane. Splądrowano sklepy i domy, zniszczono posterunek policji oraz stację kolejową. We wrześniu 1924 pod miejscowością Łowcza banda zatrzymała pociąg relacji Pińsk – Łuniniec wiozący wojewodę poleskiego Stanisława Downarowicza i towarzyszących mu senatora RP Bolesława Wysłoucha i biskupa Zygmunta Łozińskiego. Ogółem w 1924 w strefie granicy polsko-sowieckiej miało miejsce ponad 200 większych napadów i aktów dywersji, w których wzięło udział ok. 1000 bandytów, a zginęły co najmniej 54 osoby. Zbrojne napady dywersyjne z terenu ZSRR, za które oficjalnie rząd sowiecki nie przyjmował odpowiedzialności, kompromitowały polską administrację i policję i wspierały propagandę KPZB i KPZU o tymczasowości granicy polsko-sowieckiej ustalonej traktatem ryskim i świeżo wówczas podpisanym protokołem o szczegółowej delimitacji granicy. Rząd RP, po próbach doraźnego opanowania sytuacji, w 1924 postanowił stworzyć jako systemowe rozwiązanie problemu specjalną formację wojskową czasu pokoju pod nazwą Korpus Ochrony Pogranicza (KOP). Decyzję o jego utworzeniu podjęto podczas specjalnego posiedzenia Rady Ministrów z udziałem prezydenta RP Stanisława Wojciechowskiego w dniach 21-22 sierpnia 1924. 12 września Ministerstwo Spraw Wojskowych pod kierunkiem Władysława Sikorskiego wydało rozkaz o utworzeniu Korpusu Ochrony Pogranicza a 17 września w instrukcji, opracowanej przez Sztab Generalny Wojska Polskiego pod kierunkiem gen. Stanisława Hallera, określono wojskową strukturę formacji. W jej skład wchodziły: dowództwo, sztab, służby specjalistyczne, brygady ochrony pogranicza oraz kompanie i strażnice. Zadaniami związanymi z wyszkoleniem kadry zajmowały się szkoły podoficerskie: podoficerów zawodowych piechoty, podoficerów zawodowych kawalerii, tresury psów służbowych, kompanie szkolne podoficerów służby czynnej. W ramach KOP swoje zadania wypełniały: dywizjon żandarmerii oraz szefostwo wywiadu. Siedziba dowództwa KOP znajdowała się w budynku przy ul. Chałubińskiego w Warszawie. Kiedy 17 września 1939 Armia Czerwona przekroczyła w sile 2 Frontów: Białoruskiego i Ukraińskiego (łącznie 750 tys. żołnierzy) granicę wschodnią RP, na jeden batalion KOP przypadał 1 korpus sowiecki. Oddziały i pododdziały KOP stoczyły wiele walk i potyczek z Armią Czerwoną. Brak amunicji i sprzętu oraz wyczerpanie żołnierzy spowodowało, że Rückemann zwolnił żołnierzy z przysięgi i rozwiązał liczące około 3 tys. żołnierzy zgrupowanie. Jednak część z nich przebiła się do Grupy Operacyjnej „Polesie” i brała udział w ostatnich walkach Wojska Polskiego. |
Poza Mat-em (Lizanie dupy moderatora +1) i Catherine to dobrych ludzi tam nie widać.
Powodzenia.
Baldwin, nie spóźniłeś się na herbatkę na 16?
Poza Mat-em (Lizanie dupy moderatora +1) i Catherine to dobrych ludzi tam nie widać.
Powodzenia.
Poza Mat-em (Lizanie dupy moderatora +1) i Catherine to dobrych ludzi tam nie widać.
Powodzenia.
[/b][/i][/u][/font][/size][/color][/sub]Daniel FAIL
Z życia KOP(ciąg dalszy):
saperzy(dowódca ogniomistrz Tymus Ahmed).Pozdrawiam
Ogniomistrz Tymus Ahmed
Ja ci dam Ogniomistrza zaraz :P nie zasłużyłeś :D
Napisałeś, że czas na zmiany i jest to właśnie najwłaściwszy czas. Przyda się świeża krew na stanowisku pułkownika, a nie taki piach pokroju Peterova. Żadnych nowych nowinek, rozwiązań. A pamiętaj, starałem się w KOP-ie jak byłem, a jak mnie nie pamiętasz to świadczy to o twojej ignorancji. I przypomnę, było to rok temu. Więc jutro zapraszam na naszego ts'a wszystkich zainteresowanych :) A już za tydzień oficjalna reaktywacja i pierwszy trening.Doprawdy? Jakoś sobie Ciebie nie przypominam ( nice trolling!)