Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Klakson w Czerwca 07, 2011, 05:49:45
-
Dostałem questa, by uwolnić lorda z więzienia w zamku Ismirala.
Uznałem, że nie chce mi się bawić w oblężenia ani dywersje: Wszedłem do zamku, zabiłem strażnika, wszedłem do więzienia, pogadałem z lordem. Po chwili jesteśmy już na dziedzińcu. Po zabiciu bodajże sześciu strażników dostaję informację, że udało mi się wydostać z zamku i skryć w okolicznych terenach.. Wszystko fajnie, tylko że lord dalej został w więzieniu Oo. Nie wiem, jak rozwiązać tą kwestię.
Za pierwszym razem, kazałem mu trzymać się z tyłu. Stał jak kołek, aż dopadł go jeden strażnik i ogłuszył (więc po zabiciu strażników zwiałem bez niego).
Następnie kazałem mu się nie angażować, co było łudząco podobne do opcji, w której miał mi pomóc w walce.. Łaził sobie po dziedzińcu i na wrogów się kierował (tak, ginął).
Nie wiem już co zrobić, żeby tym sposobem go wydostać z tego zafajdanego zamku. Wersja gry: 1.134
-
Najlepiej to każ temu imbecylowi gdzieś się ukryć. Co niezwykłe - przy ratowaniu przełykają dumę i grzecznie słuchają poleceń.
Nie pamiętam, jak dziedziniec zamku Ismirala wygląda, ale na pewno powinno być miejsce niedostępne dla strzelców (ew. ustaw go pod murem, na którym strzelcy stoją), lub - jeżeli droga jest wolna - każ mu uciekać z zamku (przytrzymaj F1 i przeciągnij sztandar, który się pojawi, poza bramę) - w ruchu trudniej go będzie trafić.
Nie gwarantuję, że się uda za pierwszym razem, ale...
Pozdrawiam!
-
No właśnie chodzi o to, że ogłuszyli mi go tylko raz, więc sytuacja jest do zapomnienia. Główny problem jest taki, że kiedy pokonam strażników i automatycznie wyrzuci mnie z tego zamku po zakończonej walce, to jestem sam. Lord dalej jest w środku. Co do strzelców.. Z tym nie ma problemu, bo strzelcy grzecznie patrzą w dal stojąc na murach, także toporek w potylicę i nie ma sprawy.
EDIT. Zadanie wykonane. To chyba musiał być jakiś bug, bo wreszcie się udało ;)