Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Vodka w Maja 07, 2011, 16:54:46
-
Witam. Jestem wasalem u Króla Ragnara, więc gram Nordami. Nie dawno wpadłem na pomysł żeby urozmaicić trochę swoją armię, więc zacząłem rekrutować Khergitów. To był na prawdę dobry pomysł gdyż kombinacja Nordów z Khergitami okazała się bardzo skuteczna. Jednak pojawił się pewien problem. Gdy zaczeliśmy wojnę z Khanatemi, morale Khergitów z mojej drużyny zaczęło spadać i wszyscy odchodzą z mojej armii. Można temu jakoś zapobiec, czy po prostu wszyscy prędzej czy później odejdą ?
-
Zaczną odchodzić, ponieważ prowadzisz z nimi wojnę. Tak jak ty się najmujesz do Szwedów i zaczynają atakować Polskę. Chce ci się Polaków mordować? W większości przypadków nie.
To był przykład, te Szwedy :D
-
Jesli masz swoja twierdze, to upchaj w niej tych swoich Mongołów, a zacznij rekrutować innych, proste;).
-
Hej to dobry pomysł, matigeo. Dzięki za poradę. :-)
-
A nie można inaczej ? Bo mam podobna sytuacje a mam tylko dwie wiochy : /
-
Możesz wdać siew krwawą bitwę i rzucić wrogim armiom na pożarcie potencjalnych dezerterów...
-
Hmm ... wolałbym ich mieć bo moje połączenie wojsk sprawdza się znakomicie. Problem jest taki ze tak czy siak ich stracę :(
-
Problem jest taki ze tak czy siak ich stracę :(
No i sam sobie odpowiedziałeś. ;-) Nie ma ich poco trzymać, więc tak jak już mówił matigeo, wyślij ich do bitwy.
-
No może i racja. Konnych nie brakuje w Carladi ;-) ( sory jeśli źle napisałem )
-
Damanowski można też zaatakować zamek i jak jakiś Khergit(a?) ocaleje, to do załogi świeżo zdobytej twierdzy.
-
Musze tylko jakąś słabą twierdze znaleźć ale z tym będzie problem bo prowadzimy wojne tylko z Rhodokami a im została Veluca, Jelkala oraz jeden zamek który właśnie jest oblegany xD
-
Zawsze istnieje inna opcja. Nie pchać się w bitwy. Spadnie moral całego oddziału, ale podniesie się jednostek z danej frakcji.
-
Kilu jednostkom morale się podniesie ale za to spadnie całej armii. Moim zdaniem to bez sensu.
-
Inny sposób: zacznij prać korsarzy, leśnych bandytów, itp.
-
No może i racja. Konnych nie brakuje w Carladi ;-) ( sory jeśli źle napisałem )
[/q
Ja wolę piechotę. Mam 300 huskrali.Miałem wojnę z khanatem ich było około 1700. Wygrałem ze stratami w postaci 1 zabitego.
-
1 zabity ? Wiesz.. można mieć mega farta ale grając z Khanatem i to NORDAMI któży mają tylko piechote i łuczników... jeżeli to prawda to miałeś niezłe szczęście.
-
Niekoniecznie szczęście. Jeżeli nasi towarzysze mają wysoce rozwiniętą zdolność chirurgia, to będziemy mieli więcej rannych niż zabitych. A jeżeli mamy 3 NPC z chirurgią na poziomie 10 to średnia zgonu będzie znikoma.
-
W modzie Diplomacy & Co.(nquest:D) Rhodoccy strzelcy nokautują (ogłuszają) wrogie jednostki. Po jednej z bitew 3/4 armii mojego sojusznika było ranne.
-
Więcej niż jednym słowem. Najlepiej być królem i nie toczyć wojen z królestwami od których mamy jednostki.
-
Tak se ne da panie Havranek.
-
Ale Ja co do huskrali używam innej taktyki ustawiam ich w linię na stromym wzgórzu khiergici nie mieli szans.