Forum Tawerny Four Ways

Rozmowy Różne => Sesje RPG => Archiwum Sesji RPG => Wątek zaczęty przez: proud w Kwietnia 17, 2011, 13:07:32

Tytuł: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Kwietnia 17, 2011, 13:07:32
*  *  *  *  *  *  *  *  *  *

Arcydemon padł… Jego krew zbrukała ulice Denerim… Plaga – pierwsza od setek lat – owiana niemal legendą dobiegła końca… Przyniosła jednak zamęt i zniszczenie… Ferelden ostał się na krawędzi anarchii… Czy przetrwa? A może wyjdzie z tej katastrofy silniejszy niż wcześniej?

W czasie niepokojów rodzą się bohaterowie. To co się dzieje z ich losami po zakończeniu nieszczęścia może obrać jedną z trzech zasadniczych dróg. Może być tak, iż bohaterowie ci z pełnym splendorem i zaszczytem dożywają swych ostatnich godzin na świecie, budząc we władcach szacunek, a w oczach obywateli podziw. Czasami podszept losu sprawia jednak niespodziankę i owi bohaterowie, tak cnotliwi i heroiczni w czasie niebezpieczeństwa, stają się kulą u nogi i zbędnym balastem w dniach pokoju – tym który za ich pośrednictwem nastał. Jeszcze w innym przypadku, bohaterowie, dysponujący tak wielką potęgą i władzą w czasie niestabilności, po nastaniu pokoju władzy tej oddać nie są skłonni i za wszelką cenę u sterów utrzymać się będą pragnęli.

The Legend of Calenhad, by Brother Herren, Chantry scribe, 8:10 Blessed

   W tym przypadku słowa Calenhad’a Wielkiego nijak mają się do wydarzeń… Bohater całego królestwa ani nie będzie pławił się w chwale, ani nie odejdzie w zapomnieniu, ani nie obejmie władzy autorytarnymi zapędami. Trudno by wypełnił jedną z tych nakreślonych możliwości, gdy w ostatniej bitwie, zadał ostateczny cios potędze stojącej za plagą – arcydemonowi. Decyzją tą, która na dobre zakończyła plagę, skazał siebie samego na śmierć.
   Od tych wydarzeń minęło już przeszło pięć lat, a Ferelden – jedyne królestwo dotknięte plagą –  powoli odradza się z gruzów i zawieruchy. Denerim spustoszone przez plagę nie nosi już niemal śladów zniszczenia, a sam kraj, jedynie za wyjątkiem południowych ostępów niczym stolica podźwignął się z katastrofy. Jedynie nieprzyjazne tereny Głuszy Korkari i dalekie południe wciąż pozostaje niezbadaną zagadką, a plotki mówiące o wciąż panoszących się tam niedobitkach pomiotów po ostatniej pladze z sukcesem odstraszają ewentualne próby zaprowadzenia porządku – wydaje się, że Głusza Korkari została pozostawiona na pastwę własnego losu. W podźwignięciu królestwa z kolan duża zasługa należy się zarówno Królowej Anorze, jak i Szarej Straży, która przy pomocy posiłków z  Orlais z mozołem odbudowuje pozycję i liczebność. Ciosem dla Straży była jednak decyzja tego, który nie dość, że jako jeden z nielicznych ocalił życie pod Ostagarem, to jako jedyny uszedł zarówno siepaczom Loghaina Mac Tir’a, jak i pomiotom w ostatniej bitwie o Denerim. Po wojnie jednak nie wziął na siebie ciężaru odbudowy zakonu, a jedynie wyruszył w daleką podróż owianą tajemnicą. Nikt nie wie dokąd podążył, czyim śladem popędził, ani przed czym uciekał… Krąży jednak opowieść, której nikt poważnie nie traktuje, że w przyszłości dadzą się usłyszeć jeszcze echa jego decyzji.
   Ferelden jako jedyny dotknięty klęską plagi, tylko dzięki przebiegłości na tronie swej nowej królowej nie osłabł i nie wpadł w orbitę wpływów Orlais. Żadne bowiem inne królestwo nie zostało dotknięte tym nieszczęściem i część z nich potraktowała je jedynie jako mroczne plotki o przejaskrawionym przekazie. Im dalej informacje trafiały od Fereldenu, tym mniejszą wagę ktokolwiek do nich przywiązywał. Prócz dystansu jaki musiały przebyć, barierą która blokowała ich dotarcie do świadomości – zarówno władców jak i szarych obywateli – była groźba realnego zagrożenia. Któż martwiłby się wyimaginowanymi i przerysowanymi wieściami o pladze, gdy niemal dzień w dzień widzi u swych wybrzeży przecinające morza statki Qunari. Zarówno Anderfels, Tevinter, jak i Rivain mają inne powody by czuć strach i obawę, tak więc nie może dziwić nikogo ich postawa i podejście do wieści o zażegnanej pladze. Zaś w Antivie jak i Wolnych Marchiach, tyle problemów wewnętrznych absorbuje uwagę tamtejszych władców i obywateli, że plaga również odchodzi na drugi plan i staje się jedynie mglistą przestrogą, że to co uważane za legendy i przypowieści może zdarzyć się naprawdę.
   
   Jednak przeszłość należy zostawić przeszłości, gdyż przyszłość gotowa jest zaskoczyć jeszcze nieraz i zamazać złe doświadczenia i wspomnienia… jeszcze gorszymi. Gotowa jest nakreślić nowe drogi, problemy i wydźwignąć na piedestał nowych bohaterów. To nie w przeszłości należy szukać chwały i potęgi, a dążyć do niej w przyszłości.
   Cała historia zaczęła się około 40 lat temu, kiedy to grupa śmiałków wyruszyła na dalekie ostępy północy w poszukiwaniu przygód, złota i bogactwa. Nikt wówczas nie miał do czynienia z rodem Qun, a zagrożenie z ich strony dopiero w latach późniejszych dało o sobie znać. Awanturnicy ci – prawdopodobnie jako pierwsi – dobijając do nie nakreślonych po dziś dzień na żadnych mapach terenach stanęli naprzeciw dziwnej i budzącej trwogę rasie. Wówczas apostata Metlor zdał sobie sprawę, że księga – spisana trudnym do odczytania języku – którą znaleźli kilkadziesiąt dni temu mówiła właśnie o nich i ze szczątków informacji jakie zrozumiał z jej treści wynikało, że lud, który ją spisał jako pierwszy (a może wcale nie był pierwszy?) padł ofiarą najazdu z północy. Księga ta mgliście mówiła również o sile, która sprawia, że Qunari są tak wielkim zagrożeniem – mówiła o źródle ich potęgi. Z wyprawy liczącej ponad 20 awanturników powrócił tylko jeden elf. Nikt nie poznał jego imienia, a sam elf powrócił zmieniony… szaleństwem. Osiadł jedynie w lesie Planasene w małej, niedostępnej wiosce i znalazłszy opiekę czekał w szaleństwie na dobiegnięcie kresu swych dni. Jedynie czasami, budząc strach współmieszkańców, jakby przebudzał się zza mgły szaleństwa i nieskładnie, mówiąc niezrozumiałym językiem starał się przekazać ostrzeżenie. A może był to tylko bełkot szaleńca?


*  *  *  *  *  *  *  *  *  *

Tekst powyżej jest oczywiście wstępem do sesji. Trochę męczyłem się z dobraniem odpowiedniej historii, ale natchnienie przyszło w związku z pewnym filmem, który wczoraj obejrzałem. ^^

Jest jednak kilka spraw, które chciałbym napisać.

Po pierwsze. Wydawać się może, że opis jest urwany i może to sprawić pewien problem w sporządzeniu karty postaci. Wybaczcie za tę niedogodność, ale tylko w ten sposób mogę to zrobić w miarę sensownie i logicznie. Jeśli napisałbym coś dalej - miałbym problemy z poukładaniem akcji. Mam więc nadzieję, że pomimo tej trudności przebrniecie przez nią bez problemu.

Po drugie. Nie łamcie się, że wątek ten jest zamknięty. Nie chciałbym tutaj zbędnych postów, które przy starcie należałoby usuwać. Wszelkie pytania, wnioski, prośby, zażalenia, etc. proszę o pisanie w temacie ogólnym RPG KLIK (http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=2884.360). Obecnie nie widzę sensu zakładania drugiego tematu do dyskusji nt tej sesji, ale jeśli byłoby to konieczne to myślę, że nikt nie miałby nic przeciwko. :)

Po trzecie. Nie jestem już do końca pewien, ale chyba zmieniłem trochę przebieg LORE Dragon Age. Mianowicie mam na myśli okoliczności, jak i czas ("40 lat temu) napotkania Qunari. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, ale tylko w ten sposób mogłem naszkicować tę historię.

Po czwarte. Wszelkie tabelki, liczby, statystyki chciałbym odrzucić. Jednak skorzystam tylko z jednego (prostego) systemu FATE. Ułatwi to nie tylko personalizację waszych postaci, ale również późniejszą rozgrywkę i dopasowanie akcji i reakcji do poczynań poszczególnych BG (Bohaterów Graczy). System nie jest trudny i skomplikowany, a ja też nie mam zamiaru ściśle się go trzymać i wykorzystywać w jakiś rozbudowany sposób - ale o tym trochę poniżej; przy karcie postaci. W bardzo rzadkich sytuacjach może okazać się koniecznym użycie jakichś rzutów kośćmi. Będę się starał unikać tego, lecz nie wykluczam takich bardzo odosobnionych przypadków - wykorzystam wówczas ten Generator Rzutu Kośćmi (http://www.crpg.rk.edu.pl/w/p/generator-rzutu-komi/). W tym miejscu pewne napomnienie... W FATE gracz nie może zginąć (chyba że mnie całkowicie zirytuje xD), więc ewentualne rzuty nie będą bardzo dołujące.

Po piąte. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałem, a jak zapomniałem i sobie przypomnę to dopiszę. :)

PS. Po szóste. Darujcie sobie również z Gray Warden'ami bo cała drużyna strażników będzie nudna...


Karta Postaci:

Imię: chyba jasne ;)
Rasa: również chyba jasne (bez Qunari)
Charakter: takie wręcz Neverwinter'owskie nastawienie postaci takie jak tutaj KLIK (http://crpg.iml.pl/neverwinter-nights-2/charaktery/162a) - przeczytajcie sobie opisy i podajcie mi tylko te dwuczłonowe określenia np. chaotyczny dobry, neutralny zły, etc.
Koncept: nie chcę trzymać się sztywno "klas", więc chciałbym żebyście nakreślili koncept waszej postaci - czyli jaka ta postać jest; złodziejem? jeśli tak to młodym i butnym czy może starym i wyrachowanym? (a może młodym i wyrachowanym?) a może potrafi wspierać się iluzją bądź prostą magią?
Wygląd: krótki wygląd postaci - myślę, że jasne
Broń i ekwipunek: również chyba proste//w przypadku ewentualnych magów również szkoła magii i ogólny zarys w czym się specjalizuje
Historia: nie wymagam wypracowań na 2000 znaków, ale dobrze byłoby wiedzieć skąd jest ta postać, co robiła, gdzie żyła, etc.
Umiejętności: tutaj jest to FATE; w skrócie, macie piramidę:
1 umiejętność na poziomie 3
2 umiejętności na poziomie 2
3 umiejętności na poziomie 1
Mogą być raczej ogólne (np. "walka mieczem", a nie "perfekcyjna parada po cięciu skośnym mieczem" ;D), lecz znów nie przesadzajcie z tą ogólnością. Po prostu w czym wasza postać jest dobra. Tylko mała pułapka! Starajcie się w pewien sposób zdywersyfikować postać w stosunku do konceptu podanego powyżej. Macie również możliwość pozostawienia jednej umiejętności nie obsadzonej i dopiero w trakcie gry ją uzupełnicie.

Aspekty: te natomiast mają być bardzo szczegółowe; np. ulubione powiedzonko, przedmiot, wyróżniająca cecha charakteru, etc.; posilę się cytatem:
Coś co odróżnia waszą postać z tłumu wojownik-człowiek w zbroi. Zbroja jest różowa? Lubi krzyczeć "Zmiotę was wszystkich jednym ciosem"? A może jest gotów bronić swoją wioskę do ostatniej kropli krwi? Szuka swej dawno zaginionej siostry? Jest honorowy aż do przesady? Co ważne aspekty nie muszą być "dobre". Nie muszą w oczywisty sposób wzmacniać waszej postaci. Sprytny gracz wykorzysta tik nerwowy sto razy aby obrócić sytuację na swoją korzyść. Mniej sprytny nigdy nie skorzysta z aspektu "Honorowy". Aspekty powinny być przede wszystkim ciekawe. Powinny dawać się zastosować w najdziwniejszych sytuacjach tak na korzyść jak i na niekorzyść gracza. "Nudne" aspekty to takie, które nie ubarwiają postaci i nie dają tak graczowi jak i mistrzowi kilkunastu pomysłów jakie szalone zastosowania może mieć aspekt.


Wiem że trochę tych elementów jest, ale im lepiej spersonifikowana postać tym lepiej dla mnie, a i tak daje wam to spore możliwości odstępstw - nawet tego charakteru tak słowo w słowo nie będziecie musieli się trzymać (po prostu chcę widzieć kim są te postaci ;)).

Co do samych kart to nie piszcie ich na forum - walcie jedynie na PW!

PS. Jeśli o czymś zapomniałem, to czekam na post w TYM (http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=2884.360) temacie, bądź na pw.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Kwietnia 26, 2011, 08:37:02
Regulamin sesji.

1) Na sesji obowiązuje regulamin forum TFW (http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=768.0). Należy uważać na wulgaryzmy, a jeżeli ma się już jakiś trafić to ze stosowną cenzurą. ;)
2) Gracze piszą w czasie NIEDOKONANYM. Tylko MG decyduje o tym co się udaje a co nie.
3) Mistrz Gry ma władzę i podejmuje decyzje dotyczące sesji.
4) Gracze mają 48h na odpis po opublikowaniu posta MG. Jeżeli zrobicie to szybciej = sesja poleci dynamiczniej, bo sam będę starał się wam dorównać tępa.
4a) MG ma 48h na odpis po ostatnim odpisie gracza w danej kolejce. Druga zasada patrz wyżej. ;)
4b) Obowiązuje zasada jednego odpisu na kolejkę, lecz UWAGA! W ściśle określonych sytuacjach możliwe będzie nagięcie tej reguły (lecz patrz pkt. 3). Odstępstwem tym będą dialogi – śmiało możecie je prowadzić, lecz proszę o poinformowanie mnie o tym fakcie/poproszenie o zgodę w temacie ogólnym o dyskusji (http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=2884.360). Takie prowadzenie dialogów (ze względu na to, że i tak nie będą one nadmiernie rozbudowane) będzie dużo bardziej naturalne niż przeprowadzanie ich za pomocą PW i wklejanie rezultatów. Dialogom przez PW mówimy stanowcze NIE!
5) Gracze dbają o poprawność gramatyczną, stylistyczną, wizualną postów. Zanim wyślecie post upewnijcie się, że wszystko jest tak jak być powinno. Po jego wysłaniu proszę o nie edytowanie postów! Jeżeli trafi się gdzieś literówka, ew. ortograf to mniejsza z tym – nie są to powody do edytowania już wysłanych postów.
5a) Gracze zaczynają odpis od podanie danych personalnych postaci (imię, nazwisko plus ew. ksywka). Ułatwi to MG jak i "obserwatorom" zapamiętanie kto jest kto.
5b) Słowo nt. niektórych zapisów:
„- Tak gracze mają pisać to co mówią.” „Tak co robią.” „Tak co myślą.”
5c) Z racji na dość krótki czas odpisu nie wymagam jakichś wielce rozbudowanych wypowiedzi. Jednak nie przeginajcie też w drugą stronę bo gniew MG może być bezlitosny. ^^ Ważne jednak by nie pisać nic na siłę i jeśli nie macie weny i pomysłu na rozbudowany odpis to "wypełnijcie minimum" żebym wiedział po prostu co robicie w danej kolejce.
6) Znajomość realiów i LORE Dragon Age jest jak najbardziej mile widziana, choć co do tego drugiego to zakładam odstępstwa... całkiem spore. Próbujcie jednak utrzymać pewien klimat bo wtedy zabawa będzie przyjemniejsza.
8) Ceńcie życie swoich postaci, bo mimo tego, iż (z założenia) jest to sesja w pewnej mierze heroiczna to ruszanie z pieśnią na ustach na całe watahy wrogów może skończyć się szybciej niż się zaczęło. :)
9) Proszę o informowanie mnie na bieżąco w przypadku planowanych nieobecności – jest to naprawdę ważna sprawa.
10) Wszelkie sprawy związane z sesją, ale nie będące bezpośrednio odpisami proszę o nie umieszczanie w tym wątku, a o pisanie ich w temacie do dyskusji (http://www.mountblade.info/forum/index.php?topic=2884.360).
11) Bawcie się dobrze i mam nadzieję, że jakoś wspólnie damy sobie z tym radę. :D

PS. Przepraszam za tak rozbudowany regulamin sesji, ale ma on pomóc nie tylko wam, ale i mi, w ogarnięciu tego wszystkiego i w tym by bezstresowo dobrze się bawić. ;)
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Kwietnia 26, 2011, 08:44:17
Cavaron

Mijał już kolejny tydzień od czasu gdy opuściłeś przyjazne granice rodzimego Tevinter. Niestety wyruszając w drogę, twe ambicje i oczekiwania – patrząc na nie z perspektywy czasu – znacznie przewyższały bieżące dokonania. Opuszczałeś rodzinne strony w poszukiwaniu przygód i okazji do zdobycia sławy. Niestety, wydaje się, że świat twe pragnienia i oczekiwania brutalnie sprowadził na ziemię, gdyż rzeczywistość poza Akademią Magii w Tevinter okazała się dużo bardziej przyziemna i małostkowa niż tego byś oczekiwał u zarania podróży. Jednak na przekór wszystkiemu, nadzieja i dobre nastawienia wciąż cię nie opuściły. Ledwo kilka dni temu, w drodze z Antivy, mijałeś urzekająco piękne Wildervale w Wolnych Marchiach – może to ono nastroiło cię tak pozytywnie do dalszej wyprawy? Samą Antivę opuściłeś po tym jak w rozmowie z jednym z kupców, który niedawno powrócił z Val Royeaux, dowiedziałeś się, że w mieście tym jeden z tamtejszych baronów poszukuje zdolnego maga do rozwiązania uporczywego problem. Twój zapał trochę ostygł, gdy dowiedziałeś się, że żegluga ze stolicy Antivy została wstrzymana z powodu niekorzystnych wiatrów i czeka cię co najmniej dwutygodniowa podróż przez kontynent. Jednak nawet to nie wpłynęło na twoją decyzję – wyruszyłeś następnego dnia z samego rana... I tak, po przeszło tygodniowej podróży czeka cię kolejny nocleg w drodze, gdyż mimo wykreślenia najlepszej drogi na posiadanej przez ciebie mapie Thedas, nie udało ci się dotrzeć przed zmierzchem do Cumberlandu, by zaokrętować się tam na jedną z łodzi i resztę drogi pokonać na jej pokładzie.


Thorgrim

Ile można spędzić czasu na chlaniu w karczmie? Naszły cię ostatnio przygnębiające myśli i, w chwili trzeźwości, zadałeś sobie właśnie to pytanie. Ktoś z twoimi umiejętnościami – dysponujący taką siłą i zdolnościami – wciąż przesiadujący, przepijający i przegrywający w kości? Przecież jeszcze kilka lat temu, służąc w armii Fereldenu, stawałeś przeciw pomiotom w wielu bitwach, choćby na ulicach Denerim w bitwie, która zanim się jeszcze zakończyła, została owiana legendą. Od najmłodszych lat stąpałeś na polu walki, a na dodatek – jak nieliczni z krasnoludów – rozwijałeś swą sferę mentalną marząc o tym by dostąpić w przyszłości zaszczytu zostania Patronem. Wykorzystując jedną z nielicznych chwil trzeźwości postanowiłeś przejrzeć ogłoszenia oferujące pracę i zarobek. Tak jak się mogłeś spodziewać małe mieściny nie mogą poszczycić się szerokim asortymentem propozycji zarobkowych – przekładając na twoje: „tam gdzie piwo tanie, robota gówno płatna”. Wybrałeś jedną jedyną pozycję, na widok której nie miałeś ochoty uciec z powrotem do karczmy i jeszcze tego samego dnia znalazłeś się na statku – raczej łajbie – płynącej przez Morze Przebudzonych. Po trwającej ledwie noc podróży zszedłeś na ląd w jakiejś mieścinie, którą czym prędzej opuściłeś w drodze do Nevarry gdzie czekało na ciebie zlecenie. Teraz jednak zaczęło zmierzchać, a jak sam zauważyłeś zboczyłeś znacząco z obranej drogi, więc rozglądasz się za miejscem do przeczekania nocy.


Verator

Mało kto miałby ochotę będąc w sile wieku, w pełnym tego słowa znaczeniu, wyruszać w kolejną podróż po to by zarobić na własne życie – i własne zachcianki. Niestety, wydawałoby się, że pech nigdy cię nie opuszczał, a jedynie wziął sobie dłuższą przerwę w uprzykrzaniu twego życia. Jesteś jednak zbyt zdeterminowany i zahartowany przez życie by takie ckliwe spostrzeżenia mogły rzutować na twe decyzje. Postanowiłeś odbudować swój majątek, to go odbudujesz! Ferelden powstający z popiołów po ostatniej pladze jednak pełen jest wszelkiej maści kupców, przemytników, handlarzy i straganiarzy. Po prostu wiesz, że na tym przepchanym dobrami rynku nie dorobisz się takich pieniędzy jakich pragniesz. Postanowiłeś więc, wykorzystując dawne znajomości, wyruszyć do Orlais, które może okazać się idealnym punktem zaczepnym w drodze do zarobku. Oczywiści nie pomyliłeś się ani o jotę. Po przybyciu do Val Royeaux odszukałeś swego dawnego kontrahenta i wypominając mu dawne czasy, zastraszając, negocjując, przekonując, obiecując i nagabując, udało ci się po skandalicznie niskiej cenie zakupić partię towaru, którą wiedziałeś, że sprzedasz z dużym przebiciem w Starkhaven w Wolnych Marchiach. Nie pozostało ci więc nic innego jak wyruszyć w podróż... Tak właśnie znalazłeś się po kilku dniach w połowie drogi, która do tej pory nie sprawiła ci najmniejszych trudności i masz nadzieję, że taki stan utrzyma się do końca „kursu”. Teraz jednak musisz rozejrzeć się za dogodnym miejscem do przeczekania zbliżającej się nocy.


Thomas Weseley

Nie wiesz jeszcze czy znalazłeś swe miejsce w świecie i plan na resztę życia. W tej chwili nie widzisz jednak innego wyboru, więc musisz zadowolić się tym co przyniósł ci los. Pragnąłeś zaciągnąć się do wielkiej wyprawy na północ, byłeś już u progu placówki werbunkowej najemników, gdy do twych uszu dotarła przedziwna rozmowa dwóch, wydawałoby się, kupców. Nic w tym dziwnego w końcu to Val Royeaux, jednak zaciekawiła cię na tyle, że podszedłeś bliżej, a gdy się skończyła jeden z rozmówców rzucił ci propozycję. Rozpoznał w tobie najemnika – co zdecydowanie podbudowało twoje ego – i zaproponował przyzwoitą gotówkę za ochronę w wyprawie handlowej do Wolnych Marchii. Wyprawa na północ miała się rozpocząć dopiero za 3 miesiące, a podróż w tę i z powrotem zajęłaby ci co najwyżej miesiąc. Dlatego, i oczywiście dla zapłaty, nie zastanawiałeś się długo i zgodziłeś się wyruszyć z kupcem w roli ochroniarza. Podróż wydawała się mijać szybciej niż początkowo planowałeś, gdyż ledwie po kilku dniach byliście w połowie drogi do celu, tj. Starkhaven w Wolnych Marchiach. Zaczynało zmierzchać więc zacząłeś wyglądać odpowiedniego miejsca na nocleg.


Garwald

Wierzysz w Kamień, nawet „wysokie sklepienie” na powierzchni nie sprawiło, że twa wiara weń osłabła. Wciąż wiesz, że Kamień jest z tobą i z tobą pozostanie – bez znaczenia jak potoczą się twe losy. Wszakże prócz Kamienia masz jeszcze swój topór... Swoją bitewną lutnię, niezastąpionego i wyjątkowego towarzysza w upiornym tańcu śmierci. W Orzamarze życie nigdy nie było proste, a bezustannie czyhające zagrożenie sprawiło, że od młodości pole walki było twym domem, a bliskość śmierci najlepszym przyjacielem. Kasta Wojowników musi jednak wypełnić swoją powinność z honorem... Teraz jednak, wiedziony ciekawością świata i rządzą przygód opuściłeś jedyny znany ci świat i wyruszyłeś w poszukiwaniu własnej ścieżki na powierzchnię. A może tak miało być od samego początku? Jednak ktoś, kto ledwie przed chwilą porzucił swe dawne życie i podjął najtrudniejszą decyzję, jaką tylko krasnolud podjąć może, nie ma czasu na poruszanie spraw, które i tak od niego nie zależą – może w ogóle w nie nie wierzy? Przeznaczenie? Los? Opatrzność? Kogo to obchodzi gdy świat na powierzchni mieni się tysiącem kolorów... Tak oto nogi przywiodły cię do miejsca, które w przeszłości zmieniało władców niemal na zwołanie – do Cumberlandu. Jednak nim poznałeś mieścinę, choćby powierzchownie, podjąłeś decyzję o jej opuszczeniu. Tak oto wyruszyłeś w kierunku Kirkwall obierając najkrótszą możliwą drogę, przez las Planasene. Nim jednak do niego dotarłeś zaczęło zmierzchać – dlatego rozpocząłeś rozglądać się za miejscem do zaobozowania na noc.




ACHTUNG!!!
1) Jak zapewne zauważyliście dwie postaci są razem – Verator i Thomas Weseley. Im odpis przyjdzie łatwiej niż pozostałym, bo mają większe pole do manewru.
2) Ogólnie rzecz biorąc są to wpisy zaczynające i może wydawać się, że nie macie dużego pola do manewru (bo go nie macie ^^; w żadnym przypadku nie przeskakujcie do kolejnego dnia!). Celem tych wpisów ma być rozpoczęcie przygody, a wy (prócz szukania miejsca spoczynku – cóż za zbieżność!) możecie napisać coś od siebie, jakieś przemyślenia, etc. Od następnego wpisu wszystko poleci już klarowniej.
3) Good luck & have a fun!
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 26, 2011, 13:36:33
Thomas Weseley

Najemnik zatrzymał się, zdjął hełm i skierował się ku pobliskiemu drzewu z zamiarem spoczęcia pod jego konarami.

Niemiłosiernie prażące słońce w końcu zaszło. Hełm ciąży mi niczym ołowiana miska, podróż zaczyna się robić strasznie wyczerpująca. A to dopiero połowa drogi... Przynajmniej posuwamy się szybciej niż zakładaliśmy, więc może szef zgodzi się tym razem na ucięcie dłuższego postoju. Z chęcią przespałbym z pół dnia, lecz to nie wchodzi w rachubę. Nigdy nie wiadomo co siedzi w lasach, jak dotąd nic nie wylazło, jednak nie znaczy to że jest bezpiecznie.
 
Thomas pochylił się nad drogą i zaczął gmerać patykiem w piachu.

Trakt jest dosyć wyjeżdżony, musi być regularnie pokonywany, ale nie widzę śladów żadnych bandytów. Czają się na nas? Mógłbym przysiąc że nieraz widziałem jakieś ślepia w lesie, jednak to mogą być omamy, albo wpadam w paranoję. W normalnych okolicznościach wolałbym spać w dzień, a podróżować w nocy i nie ryzykować wpadnięcia w zasadzkę to jednak skoro już tak odpoczywamy jak normalni ludzie po zmierzchu to róbmy tak dalej.

- Veratorze może już czas na spoczynek? W nocy, zmęczeni, słaniający się na nogach z łatwością zboczymy z kursu. Zdrzemnijmy się pod tym drzewem.

Hmm... Nie takie złe miejsce, jak się trochę przykryjemy ściółką to być może nikt nas nie spostrzeże. Towary też można czymś przykryć, ważne aby nic mnie w nocy nie zabiło.
Swoją drogą to trochę dziwny ten kupiec. Bardziej fizjonomią, zachowaniem i charakterem przypomina mi awanturnika niż mieszczucha z jakieś gildii. Poczekam na wypłatę, ciekawe czy nie odstawi wówczas jakieś cyrku. Na razie pracodawca bez zarzutu, ale kto wie czy u pod bramami miasta nie wsadzi mi ostrza między żebra?
Pożyjemy, zobaczymy...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Kwietnia 26, 2011, 14:05:05
Garwald

Krasnolud zmierzał przez Wolne Marchie, podążając do Kirkwall - miasta łańcuchów.

Wciąż wspominał słowa matki: "Ciesz się życiem", dzierżąc swój topór w rękach, jakby słyszał wtedy głos matki. Cały czas zastanawiał się co będzię robił w mieście, czy zostanie zwykłym moczymordą opowiadającym chłopom czego to  w Orzammarze nie widział, czy może będzie niczym bohater z legend, a jego topór zostanie mistycznym artefkatem... Podążając przez las, dopiero spostrzegł w swych refleksjach, że już późno, więc postanowił (nie znając powierzchni zbyt dobrze, choć czytał wiele o starożytnych legendach, dziś w praktyce jest zagubiony) ułozyć się przy najbliższym drzewie, topór z troską położył obok siebie wpatrując się w niego.

Garwald zaczął czuć się sennie i powoli powieki ciążyły mu coraz bardziej.

Gdy już sądził, że jego dzisiejszy dzień zakończy się w miłej atmosferze śpiewającytch ptaków, co również było dla niego fenomenem. Ignorował szelesty liści, gdyż uważał to za wybryki wiatru, ale zmienił zdanie gdy nagle w cieniu drzewa stojącego naprzeciw ukazało się jedno białe, świecące oko. Zerwał się i chwycił topór, ale oko powoli schowało się za drzewem. Garwald wiedział co to za stwór - cień. Zły duch Pustki, szukał tu żywiciela, badź został przyzwany (Garwald czytał wiele o okrutności magów Tevinter, które graniczyło od południa z Wolnymi Marchiami) przez maga. Gdy zrozumiał, że to dziki demon, który nie opuści raz zauważonej żywej istosty, krasnolud w pędzie zbliżał się do pobliskiego drzewa...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Kwietnia 26, 2011, 18:07:27
Thorgrim

Thorgrim zaczął rozglądać się na każdą stronę i pod nosem zaklął

Koszmarna podróż. Teraz do tego zboczyłem z tej piekielnej trasy. Z biegiem lat straciłem orientacje w terenie siedząc i chlejąc w karczmie. Gdybym się kierował naukami, które studiowałem to sądzę , że miałbym o wiele ciekawsze i przyjemniejsze życie. Zmierzcha już... Nastaje nowa pora dnia, nieprzyjemna dla większości stworzeń... Czas się rozejrzeć za jakimś noclegiem, może nawet za jakąś przytulną karczmą. Kto wie co znajdę pośród cieni nocy...

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Kwietnia 26, 2011, 20:03:52
Cavaron


Cavaron poszukuje odpowiedniego miejsca na nocleg


Zabezpieczając magią obozowisko, wspominam akademię magiczną i z westchnieniem rozkładam swe pakunki. Postanawiam, także rozpalić ognisko, po czym zaczynam czuwać. W międzyczasie przygotowuję dla siebie posiłek i jeszcze raz przetrząsam okolicę, by upewnić się, ze nie ma żadnego zagrożenia.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Kwietnia 26, 2011, 21:23:59
Verator

- Bardzo dobry pomysł Thomasie. Myślałem, że potrafisz tylko walczyć i jechać przez te dni nie odzywając się - powiedział Verator i obrócił się w siodle do pozostałych najemników - Panowie, na dzisiaj koniec podróży! Rozlokujcie swoje tyłki w pobliżu i nie oddalajcie się od siebie, by w razie ataku szybko zgrupować się! Pierwszy na warcie stoi Randaa'haar, a po nim po północy staje Thomas.

Powiedziawszy to Verator zszedł z konia oraz dał mu worek z paszą, po czym wyciągnął śpiwór zza siodła i podszedł pod najbliższą lipę by rozłożyć go i pogrążyć się w objęciach Morfeusza... Lecz przed położeniem się spać Verator klęknął na jedno kolano i zaczął po cichu wymieniać poległych towarzyszy broni, którą wymawiał przed każdym położeniem się spać jak modlitwę.

- Asdarhan, Ordo, Jaing, Ertel, Kylie, Besany, Dychoort, Myrto, Dane, Scarlett, Niles.

Verator klęczał jeszcze przez chwilę, po czym położył się na rozłożonym śpiworze i pogrążył się w objęciach Morfeusza...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Kwietnia 26, 2011, 22:41:15
Cavaron

Jeszcze raz dokładnie i uważnie obszedłeś wybrane przez ciebie miejsce na nocleg. Polana na skraju lasu była w dostatecznej odległości od drogi, jednocześnie nie wcinając się w las zbyt głęboko – po prostu idealnie. Wykorzystując posiadaną wiedzę magiczną przywołałeś ognika, który nie dość, że rozbłysł przenikliwym światłem to na dodatek emanował ciepłem – niemal jak ognisko.

Szmer... Głos... Szept... Wyrwałeś się z posłania niczym rażony piorunem. Mimowolnie zauważyłeś, że znad lasu niemrawo wstaje słońce, gdy... dostrzegłeś unoszące się wysoko kominy dymu.


Thorgrim

Niestety zdałeś sobie sprawę, że zboczyłeś zbyt mocno z obranego szlaku by mieć choć najmniejszą nadzieję na znalezienie karczmy. Chociaż z drugiej strony może to i lepiej? Czy trafiając pod strzechę gospody, z miękkim posłaniem i solidnym dachem, znalazłbyś dość determinacji by ruszyć dalej i znosić niewygody podróży? Sen zmógł cię niemal natychmiastowo...

Pech chciał, że wschód słońca swymi pierwszymi porannymi promieniami dotarł do twych oczu (będziesz już wiedział jak wybierać miejsce na nocleg) i na dobre odgonił morzący sen. Gdy odwróciłeś się od niego w przeciwnym kierunku, zauważyłeś wysokie kominy dymu unoszące się sennie nad lasem.


Grwald

Układając się do snu wciąż miałeś w głowie mętlik myśli, w któych twoja matka przewijała się nader często. Leżący obok ciebie topór dodał ci jednak otłuchy i sen nadszedł szybko...

...niczym świdrujące, wszystkowidzące i wzbudzające lęk oko, które zmaterializowało się nieopodal pobliskiego drzewa. Podskoczyłeś, chwyciłeś pewnie topór, zdałeś sobie sprawę, iż jest to przerażający i agresywny demon pustki, który marzy tylko o tym by...

...wstać! Obudziłeś się niemal z krzykiem na ustach i dopiero po chwili zdałeś sobie sprawę, że był to tylko mroczny i niepokojący sen. Lecz czy sny o pustce i demonach można zignorować? Twe rozmyślania przerwał widok unoszących się ponad koronami drzew wysokich słupów dymu.


Verator & Thomas Weseley

Miejsce na odpoczynek wydawało się wręcz idealne. Mimo ubitego i regularnie uczęszczanego traktu, znajdująca się lekko na uboczu – i całkiem szczelnie odgrodzona od drogi zaroślami – polana dawała idealne schronienie na nocny postój. Trójka podróżnych spoczęła na przygotowanych posłaniach, a jeden z najemników, Randaa'haar, objął wartę. Nikt z pozostałej dwójki śpiących nie usłszał, gdy Randaa'haar o umówionej porze zbudził drugiego z najemników, swego druha Erdaa'ra, który zmienił go na warcie. Trzecia z planowanych zmian, warta Weseley'a, nie doszła do skutku, gdyż zmorzony długą podróżą zaciężny zasnął podczas własnej zmiany nie obudziwszy upszednio Weseley'a...

   Verator

Przyzwyczajony do życia na wysokich obrotach, zbudziłeś się jako pierwszy i gdy zauważyłeś, że cała twoja – opłacana – obstawa jeszcze śpi...

   Thomas Weseley

Podniosłeś się niemal jak na zawołanie. Ledwie sekundy dzieliły cię od tego, by przebudzić się jako pierwszy z całej kompanii i przy odrobinie szczęście mógłbyś mieć szansę oszczędzić sobie, i nie tylko sobie, nieprzyjemności. Teraz jednak natknąłeś się jedynie na wzrok twego pracodawcy i już szykowałeś się na wszystko gdy...


Zauważyliście niemal w tej samej chwili kilka wysokich kominów dymu unoszących się nad zielonym połaciem lasu. Wyglądały tak jakby prócz was w tych ostępach obozowała cała chmara awanturników, bandziorów, złodziej, szubrawców, handlarzy, a może nawet i oddziały wojska.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Kwietnia 27, 2011, 11:15:23
Cavaron

Cavaron wstaje, zbiera swoje rzeczy i wybiera się w drogę w kierunku dymów


Wstaję przeciągam się przeglądam swoje rzeczy po czym zbieram je i upewniam się, że nie zostawiłem żadnych śladów po obozowisku. Następnie przeglądam jeszcze raz okolicę w poszukiwaniu wszelkich śladów po obecności wszelkich istot. Po wykonaniu tych czynności wybieram się w dalszą drogę w kierunku miejsca skąd wydobywa się dym.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Kwietnia 27, 2011, 14:23:13
Thorgrim

Krasnolud patrzy w dal w kierunku kominów

Psiakrew , że też Ja nie zauważyłem tych kominów wczoraj. Oczy mam przywykłe do ciemności więc tym bardziej jest to dziwne. No cóż lepiej chyba złożyć wizytę za dnia niż straszyć kogoś nocą. Lecz kto by mógł tam mieszkać? Nie będę się rozwodził nad sprawą kiedy rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki. Nadszedł czas by odzyskać dawną energiczność

Po chwilowym rozmyślaniu Thorgrim wstaje, zbiera swoje rzeczy i kieruje się w stronę dymów

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Kwietnia 27, 2011, 16:00:34
Garwald

Zauważywszy kłęby dymu zaczął się zastanawiać.

Hmmm, czy na powierzchni dym to normalne zjawisko? Nie doczytałem tego? W Orzammarze, raczej że wciąż się dymiło... ale towarzyszyły temu inne odgłosy.

Krasnolud rzucił się w stronę polany z topórem pokrytym lyrium.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 27, 2011, 16:19:46
Thomas Weseley

Cholera! Skopię dupsko Erdaa'rowi, normalnie nogi mu z niej powyrywam! Jednak najpierw trzeba będzie się jakoś wykręcić z tej nieciekawej sytuacji...

Najemnik otrzepał się z liści i innego śmiecia spojrzał ze złością na słodko drzemiącego idiotę i szpetnie zaklął. Po chwili jednak skierował wzrok ku swemu pracodawcy, z dłoni ułożył piramidę i zaczął się tłumaczyć.

- Nie wyciągajmy pochopnych wniosków, wszystko da się wytłumaczyć.

Mówiąc to zaczął prawą stopą szturchać śpiącego Erdaa, ten jednak nadal spał w najlepsze.

- (szeptem) Wstawaj ale już.

Thomas widząc że jego działania nie przynoszą efektu, znowu zwrócił się ku swemu zwierzchnikowi.

- Ale szef wcześnie wstał! Szef to musi naprawdę dobrze się wysypiać, prawda?

Nic nie mogę wyczytać z wyrazu jego twarzy, ale z pewnością jest cholernie zły. Muszę szybko zrzucić winę na kogoś innego.

- Sam oczywiście nie jestem bez winy, jednak głównym sprawcą jest Erdaa. Po prostu aż mi brak słów, aby opisać jego brak odpowiedzialności. Może by go tak szefie ukarać obniżką wynagrodzenia?

Żeby tylko mnie tak nie ukarał...     

Na twarzy najemnika zagościł kwaśny uśmiech, lecz gdy spostrzegł dym, jego twarz zastygła w bez ruchu.

- Wiem że to kiepska chwila na udzielanie Ci rad, zwłaszcza przez kogoś takiego jak ja, jednak sugerował bym abyśmy spieprzali do lasu. I to szybko.

Nie wiem skąd ten dym i wolę nie zaspokajać mojej ciekawości.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Kwietnia 27, 2011, 22:32:55
Verator

Z chęcią pozabijałbym tych piwożłopów, potrafią tylko żreć i spać.

Verator wstał, zaczął zbierać swoje rzeczy i podszedł do swojego konia. Po chwili zauważył, że Thomas patrzy na coś, co wyraźnie go przestraszyło.

-Policzę się z wami później, tymczasem - Verator nabrał powietrza w płuca i krzyknął - WSTAWAĆ PIWOŻŁOPY! CZEKA NAS CHWAŁA I SŁAWA!

Verator obrócił się, poklepał swojego konia po pysku, po czym wsiadł na niego.

-Sprawdzimy ten dym. Lepiej dać się zabić w otwartej walce, niż być zamordowanym podczas snu.

Powiedziawszy to Verator obrzucił lodowatym spojrzeniem Erdaa'ra, obrócił konia w stronę zbierających się najemników i obserwował, jak się zbierają.

-Ostatni, kto wsiądzie na konia pierwszy będzie stał na warcie!
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Kwietnia 28, 2011, 11:03:25
Carvaron

Jak zwykle, bardzo uważnie i bacząc na wszelkie niebezpieczeństwa, zacząłeś pokonywać las. Z racji tego, że znajdowałeś się dość blisko "epicentrum", z którego wydobywał się dym, od samego początku przeczuwałeś, że nie są to ogniska, a co najwyżej jedno, wielkie gasnące palenisko często używane we wioskach przy okolicznościowych zabawach...

Thorgrim

Idąc żwawo, niemal całą drogę, zastanawiałeś się nad tym, dlaczego poprzedniego wieczora nie dostrzegłeś tak widocznie kłębiącego się dymu. Bez większych problemów – i dość sprawnie – pokonałeś resztę drogi dzielącej cię od bijących w niebo dymów...

Garwald

Z lekkim podziwem obserwowałeś dym wtedy, gdy przestrzeń pomiędzy konarami drzew umożliwiała patrzenie w niebo. Zafascynował cię widok prostych i smukłych kominów unoszącego się dymu – tak różnych od tego co widziałeś w Orzammarze. Nie wiedząc nawet kiedy, pokonałeś całą drogę dzielącą cię od miejsca skąd wystrzeliwywał w powietrze dym...

Thomas Weseley

- Sprawdzimy ten dym. Lepiej dać się zabić w otwartej walce, niż być zamordowanym podczas snu.

Po usłyszeniu z ust swego pracodawcy rozkazu do wyjazdu, czym prędzej wskoczyłeś na konia licząc na to, iż choć częściowo upiecze ci się za ostatnią noc – choć sam wiesz, że winy nie ponosisz, ale lepiej dmuchać na zimne. Verator szybko i sprawnie uformował karawanę, w której miałeś robić za tylną straż podążając za wozem, i sprawnie ruszyliście w stronę skąd wydobywały się kłeby dymu...

Verator

Pogoniłeś wprawnie i szybko te zaciężne łachudry i w mgnieniu oka wyruszyliście w stronę skąd bił dym. Chyba szczęście wam sprzyjało, gdyż trafiliście na taki fragemnt lasu, w którym przestrzeń dzieląca drzewa była dość szeroka by, wprawnie manewrujący woźnica, przeprowadził bezpiecznie wóz z towarem, ale jednocześnie dość wąska, by po bokach tego wozu zmieścił się konny. Otwierałeś zatem karawanę prowadząc ją przez las, a za tobą jechał wóz powożony przez Randaa'haara i Erdaa'ra, gdy tę specyficzną kolumnę zamykał trzeci z wynajętych przez ciebie najemników. Podróż konno przez las – na dodatek z zaprzęgiem – nie była może zbyt przyjemna i łatwa, ale koniec końców...


Wszyscy

...docieracie - każdy z was z innego kierunku (od południowego zachodu [Garwald], przez północny-zachód [Thorgrim], północ [Verator & Thomas Weseley], a na północnym wschodzie [Cavaron] kończąc) - na oddaloną dość daleko od jakiejkolwiek drogi polanę, pośrodku której nie znajdują się – jak część z was domniemała – ogniska, z których strzelały w powietrze wysokie kominy dymu. Jak się okazało pośrodku tej polany znajdowała się wioska. Jeśli przybyli byście tutaj jeszcze wczoraj, to zapewne zastalibyście piękny prowincjonalny widok małej wioski otoczonej przez bujną zieleń. Całkiem prawdopodobne, że zostalibyście zaproszeni na strawę i zamiast spać pod gołym niebem, znaleźlibyście przytulną gospodę w tej odciętej od świata oazie spokoju. Teraz jednak tego co mogło was czekać nie dowiecie się nigdy, gdyż spoglądając z linii lasu na zabudowania wioski... a raczej to co z nich pozostało zauważyliście jedynie dogorywające zgliszcza, których nie trawił już żywy ogień, a jedynie wydostawały się z nich kłęby dymu. Mogliście tylko domniemywać, że była to osada licząca kilkanaście domostw oraz co najwyżej kilkudziesięciu mieszkańców. Na pobliskim zgliszczom budynków ogrodzonym poletku, można było dostrzec kilka pasących się krów i owiec. Po przeciwnej stronie poletka (od strony południowej), widać natomiast było warzywniak pełen wszelkiej maści warzyw - przyglądając się im bliżej zauważylibyście (ci którzy mogliby go zauważyć), że większość z nich jest zdeptana i poniszczona. Przez wioskę biegła również z zachodu na wschód droga, stanowiąca w pewien sposób punkt centralny wokół którego zgrupowane były zabudowania, a na jej wschodnim końcu stał jedyny nie drewniany budynek, który w znacznej mierze ocalał od ognia.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Kwietnia 28, 2011, 13:43:09
"Lepiej dać się zabić w otwartej walce, niż być zamordowanym podczas snu."?! Cóż za kretyńska maksyma! Dużo lepiej jest unikać kłopotów, zwiać i cieszyć się życiem. Pięknie... Verator to kolejny honorowy rycerzyk w jasnej zbroi, który zła się lęka, a własne życie mu nie miłe... Dobrze że chociaż jestem na tyłach karawany.

Thomas (nie schodząc z siodła) obejrzał się do tyłu i zlustrował ścieżkę, którą wjechali do wioski.

Idealne miejsce na zasadzkę, ale nie! Przecież trzeba ponieść chwalebną śmierć aby zaistnieć na kartach historii! Jeśli tylko coś nas zaatakuje i zacznie się robić nie ciekawie to czmycham ile sił do lasu.

Najemnik omiótł wzrokiem wioskę, westchnął i wzruszył ramionami.   

Pewnie wszyscy i tak nie żyją, a ci którzy przeżyli raczej zwiali do lasu (sądzę że u nich nie było żadnego "bohatera". Ich szczęście), szabrem się brzydzę, a pomaganie ocalałym nie leży w moich kompetencjach.

- To jak Veratorze? Spieprzamy już stąd? Żywej duszy raczej tu nie ma, a ci którzy spalili tą wioskę nadal mogą się kręcić w pobliżu.

Co ja plotę... I tak "bohater" postąpi po bohatersku, nie dla niego niegodna ucieczka. Mam tylko nadzieję iż powietrza nie przetnie zaraz jakaś strzała...

Weseley wytężył wzrok i spostrzegł majaczącą w oddali krępą sylwetkę.

Jeszcze jakichś krasnali tu brakowało. Pewnie zaraz Verator utnie sobie z nim miłą pogawędkę na temat honoru, bohaterstwa i innych takich głupot.

A zapowiadał się taki piękny dzień. Cholera!
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Kwietnia 28, 2011, 15:18:20
Garwald

Krasnolud wbiegł na polane

Spore płomienie, wioska została zniszczona całkiem nie dawno, jeszcze żarzą się trawy i kłosy zbóż, za tym postępkiem stoi, ludzie stwór, kataklizm - to akurat mało prawdopodobne, ale któż zna tę chędożoną powierzchnię! Jego rozmyślania coś jednak przerwało.

Rozejrzywszy się po polanie, spojrzał się w prawo gdzie ujrzał sylwetkę, prawdopodobnie człowieka

A może to on! Nie, nie chyba aż tak dawno temu ten pożarł nie wybuchł. Może to sęp, grabieżca czeka żeby zhanbić i zbeszcześcić ciała? A może zwykły wędrowiec jak ja? Chociaż ja taki zwykły nie jestem. Może chwilę go poobserwuję, może kogoś tu stracił? Nie będę przeszkadzał.

Krasnolud przykucnął na skraju lasu, mając na widoku polanę

Nie wytrzymam. Idę do niego.

To powiedziawszy ruszył w stronę "sylwetki".
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Kwietnia 28, 2011, 18:26:55
Thorgrim

Krasnolud powoli wszedł na polane 
 
To nie dym z kominów jak przypuszczałem, powinienem się domyślić, że w takiej okolicy prędzej można znaleźć śmierć niż  przyjaciół. Wioska wygląda jak po jakimś ataku chociaż pasące się krowy i owce są tu widokiem niezmiernie ciekawym. Jeden budynek jest wart sprawdzenia, może ktoś przeżył? lecz najpierw muszę się dokładnie rozejrzeć , trzeba sprawdzić  czy nie ma tu kogoś jeszcze a jak już ktoś jest to obstawiam te przeklęte elfy!

Thorgrim począł się rozglądać i zobaczył grupkę ludzi na koniach

Napastnicy? Nie... nie wyglądają mi na takich, już raczej na jakąś błędną drużynę która szuka szlachetności i dziewic żeby je uratować przed smokiem jakimś... jakie to typowe dla ludzi. No coż zobaczyli mnie lepiej się z nimi grzecznie po rycersku przywitać, nie wiadomo nigdy co takim rycerzykom strzeli do łba.

Krasnolud skierował się w stronę ludzi i energicznym krokiem wyszedł im na spotkanie

- Witam Wędrowców w tym o to przedziwnym miejscu w którym dane nam było się spotkać!

Ta uprzejmość wobec ludzi doprowadzi mnie kiedyś do szału...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Kwietnia 28, 2011, 20:06:57
Verator

Verator obserwował, jak biegnie w jego stronę krasnolud.

A tego co za wiatry tutaj przygnały? zamyślił się Verator i zaczął drapać się po karku. Niebo na niego jeszcze nie spadło? zaśmiał się w myślach Verator. Obrócił się w siodle w stronę najemników i rzekł :

- Broń w pogotowiu, może to być jeden z napastników - powiedziawszy to Verator sprawdził, czy miecz dobrze wysuwa się z pochwy i czy kindżał wygodnie leży w rękawie. W końcu krasnolud podbiegł na bliższą odległość, i Verator odpowiedział mu:

- Witaj Czcigodny krasnoludzie! Wiesz może, co tutaj się stało? Wygląda mi to na robotę jakiegoś początkującego apostaty!
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Kwietnia 29, 2011, 20:20:54
Cavaron

Cavaron wbiega na polanę i rozgląda się po horyzoncie

Nie jest dobrze. Gdybym postanowił szukać wczorajszej nocy schronienia, to prawdopodobnie byłbym teraz martwy, widać ktoś nade mną czuwa. Będę musiał zbadać uważnie to pogorzelisko.

Mag skierował swą uwagę na inne postacie które również wkroczyły na polanę

Podchodzę dumnym krokiem do wędrowców i witam ich tymi słowami:

- Miło mi powitać w tych ciężkich czasach osoby ciągle poszukujące przygód. Nazywam się Cavaron i jestem magiem, jeśli nie jest to tajemnicą to chciałbym poznać i wasze imiona, oraz poznać cel waszej podróży.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 01, 2011, 19:12:22
Thomas Weseley

Niestety obrót wydarzeń nie poszedł po twojej myśli i, tak jak przypuszczałeś, twój mocodawca nie obrócił się na pięcie i nie pokierował ponownie karawany w leśną knieję. Dostrzegłeś tylko jak sam sprawdził swoją broń, uprzednio rozkazując wam to samo, gdy dostrzegł zbliżającego się w waszym kierunku krasnoluda. Gdy tamten zbliżył się już do waszej karawany, przywitał się uprzejmie, a następnie usłyszał odpowiedź Veratora:
-Witaj Czcigodny krasnoludzie! Wiesz może, co tutaj się stało? Wygląda mi to na robotę jakiegoś początkującego apostaty! - po czym zapanowała chwila ciszy w oczekiwaniu na to, co odpowie krasnolud. Zastanawiałeś się już kto ją przerwie, po czym niespodziewanie – z miejsca którego nie widziałeś przez wóz z towarem – dotarło do ciebie:
- Miło mi powitać w tych ciężkich czasach osoby ciągle poszukujące przygód. Nazywam się Cavaron i jestem magiem, jeśli nie jest to tajemnicą to chciałbym poznać i wasze imiona, oraz poznać cel waszej podróży.


Garwald

Po chwili oczekiwania, ruszyłeś w kierunku postaci widocznej po twej lewej stronie, lecz... jak gdyby nigdy nic, osoba w kierunku której szedłeś, odwróciła się w przeciwną stronę i ruszyła do największej grupki jaka – chwilę wcześniej – pojawiła się na polanie. Widziałeś dość dobrze, że jest to zaprzęgnięty w dwa konie wóz, oraz co najmniej dwóch pozostałych jeźdźców w siodłach. Skoro już ruszyłeś z miejsca to dlaczegóż by nie podejść do tej grupy?


Thorgrim

Po wymienieniu grzeczności zapanowała narastająca cisza... Sam nie byłeś pewien co odpowiedzieć, ale przecież nie będziesz stał wiecznie w milczeniu. Z opresji „wybawił cię” inny podróżny, który po zbliżeniu się do was rzekł:
- Miło mi powitać w tych ciężkich czasach osoby ciągle poszukujące przygód. Nazywam się Cavaron i jestem magiem, jeśli nie jest to tajemnicą to chciałbym poznać i wasze imiona, oraz poznać cel waszej podróży.


Verator

Wciąż lekko niecierpliwie oczekiwałeś na to co dalej zrobi krasnolud. Z tonu jego wypowiedzi łatwo odczytałeś, że nie jest zbyt rad na widok człowieka... a co tu dopiero na widok czworga ludzi. Jednak kalkulując na zdrowy rozum – czy jeden krasnolud byłby w stanie dokonać tego, co widziałeś przed swoimi oczyma, a co kiedyś było „wioską”? Zaabsorbowany „rozmową” z nieznanym krasnoludem, zauważyłeś jak inna postać zbliżyła się do waszej gromady, i jakby z pewną dozą ostrożności rzuciła:
- Miło mi powitać w tych ciężkich czasach osoby ciągle poszukujące przygód. Nazywam się Cavaron i jestem magiem, jeśli nie jest to tajemnicą to chciałbym poznać i wasze imiona, oraz poznać cel waszej podróży.


Cavaron

Sam nie wiedziałeś co myśleć o tym zbiorowisku. Wydawało ci się ono w pewien sposób komiczne, ale z drugiej strony... ta spalona wioska? Czy to wszystko mogło być przypadkiem? Zdajesz sobie doskonale sprawę, że nie dowiesz się niczego więcej jeśli nie nawiążecie dialogu.






Wydaje mi się, że:
1) miałem drobne problemy z odpisem, bo w sumie liczyłem, że sami pociągniecie dalej dialog między waszymi postaciami :),
2) teraz już chyba powinniście chwilę porozmawiać nie czekając na moją kolejką (jesteście już - prawie - wszyscy razem) i kiedy będzie trzeba to wtrącę swój odpis, bo nie robicie tego co uważałem, że zrobicie. xD Ale Ok, czekam co będzie dalej. ^_O
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 01, 2011, 21:13:02
Garwald

Widząć jak sylwetka, która okazała się magiem ruszyła w przeciwną stronę udał się ku niej, do reszty.

Krasnolud zakrzyknął:
- Witajcie! Czy również trafiliście tu przypadkiem? Bo jeżeli... Zaraz... Thorgrim? Jeden ze stałych bywalców Diamentowego Zakątka, lecz stroniący od szlachty, pamiętam twoje rozmowy z Patronami. Ja szczerze mówiać też swego czasu w wielu dysputach brałem udział (Umiejętność postaci na poziomie 2 - retoryka), dialekt to mój żywioł, poza oreżęm... Cóż więc Cię tu sprowadza!


Krasnolud to rzekłwszy wyciągnął rękę wpierw do Thorgrima, a później zaś przywitał się z resztą.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Maja 02, 2011, 11:10:30
Thorgrim

Patrzył na podróżnego

Mag... Już miałem do czynienia z magami i tamci nie byli zbyt mili... Zobaczymy co to za jeden. Dobrze, że się na coś przydał i przerwał to ciszę.

- Witaj Cavaronie, nazywam się Thorgrim i podróżowałem do Nevarry lecz podróżowałem albowiem los chciał żebym się tutaj zatrzymał . Ach tak Veratorze, zapomniałem Ci odpowiedzieć...

Thorgrim zamilkł bo zauważył jakiegoś krasnoluda w cholernie błyszczącej zbroi, który go rozpoznał 

Eeee... Skąd ten młodzieniaszek może mnie znać. Nie byłem w Orzammarze z dobre 20 lat i raczej już nikt tam o  mnie nie pamięta , ciekawe... Z uprzejmości się trzeba przywitać.

Wyciągnął rękę do krasnoluda

- Witaj. Nie wiem skąd mnie znasz lecz to teraz nieważne. Przedstaw się krasnoludzie i daj nam poznać swoje imię.

Teraz to jest jakieś koło zapoznawcze... Energiczność, dlaczego ten wyraz nie daje mi spokoju. Trzeba sprawdzić wioskę i to szybko. Stało się to niedawno i nie jesteśmy bezpieczni na skraju polany. Ten budynek trzeba szybko sprawdzić, może ktoś tam się schronił i jakimś cudem przeżył?

Thorgrim zwrócił się do Veratora

- Veratorze mamy się szansę dowiedzieć czy był to początkujący apostata. - zaśmiał się krasnolud i kontynuował - Ta wioska jest niezmiernie ciekawym przypadkiem. Nawet chłopi powinni to lepiej zrobić. Zostawili zwierzęta i jeden budynek praktycznie nie naruszony, zdaje mi się , że czegoś lub kogoś szukali bo grabież ich zbytnio nie interesowała. O wszystkim przekonamy się jeśli sprawdzimy zgliszcza. Idziemy?

Krasnolud stał w miejscu i myślał 

Niech oni ruszają się szybciej to nie jest jakaś wycieczka krajoznawcza...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 02, 2011, 14:40:07
Thomas Weseley

- Nie płacą mi za gadanie.

Zaczyna się tworzyć jakaś wesoła kompania. Przestawmy się, uściśnijmy ręce i chodźmy razem zwalczać zło! Po prostu spełnienie moich marzeń...

Najemnik spojrzał na krasnoludy, na maga, przekręcił oczami, westchnął i rzekł:

- Ale jeśli naprawdę chcecie poznać moje imię to zwę się Thomas Weseley.

Wiocha się pali, wszystko się wali, a dwa krasnale pewnie sobie urządzą pogawędkę, której oczywiście mój rycerzyk nie omieszka wysłuchać. Skoro zanosi się na to że tu zostaniemy to niech przynajmniej coś z tego mam.

Thomas wytężył wzrok, zszedł z konia i poszedł w stronę zagród.

Hmm... Zżarłbym sobie wołowinkę, albo jagnię. Ciekawe co na to "nasza drużyna". Swoją drogą to zabawne sformułowanie...

- Panowie skoro już tu jesteśmy to może zabijemy z owce lub dwie, a także jakąś krasulę i się posilmy? Wieśniakom to już się nie przyda, a szkoda żeby się zmarnowało.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 02, 2011, 18:44:14
Verator

"- Panowie skoro już tu jesteśmy to może zabijemy z owce lub dwie, a także jakąś krasulę i się posilmy? Wieśniakom to już się nie przyda, a szkoda żeby się zmarnowało."

- Bardzo dobry pomysł Thomasie - powiedział Verator i spojrzał na najemnika - tylko sam tam nie ruszysz, wyruszymy tam razem, bo niewiadomo, jakie zło może jeszcze grasować po tej wiosce.

Powiedziawszy to Verator podjechał do wozu i zwrócił się do Randaa'haara
- Na mój znak przyjedziecie wozem do wioski. Możliwe, że znajdziemy tam coś ciekawego.

Verator zwrócił konia w kierunku krasnoludów i rzekł:
-Panowie, najwyższa pora ruszać!
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 02, 2011, 20:47:39
Cavaron


Cavaron po wymienieniu grzeczności sugeruje:

- Panowie nie rozpoczynajcie biesiady, gdy niedaleko stąd dogasa pogorzelisko w którym wciąż są ciała, lub nawet poszlaki co spotkało istoty zamieszkujące tą wieś. Moim zdanie zanim zaczniemy ucztować powinniśmy upewnić się, iż jesteśmy tu bezpieczni, oraz, że ofiary tej wsi dostaną pochówek.

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 04, 2011, 17:35:26
A więc skoro powinniśmy poprowadzić dialog to pozwolicie że ja zacznę.

Thomas Weseley

Jaki świętoszek się znalazł! Chować ich będzie! Jeszcze może nagrobki im zróbmy...

- Jak nie chcesz żreć to nie żryj! Zresztą jak my będziemy ucztować to Ty w tym czasie możesz grzebać trupy. Co kto lubi...

O bezpieczeństwo się martwi... Teraz jak już wpadliśmy do tej wioski i tak w przypadku zasadzki nie zwiejemy, więc czemu trochę nie skorzystać z życia?

Najemnik spojrzał pogardliwie na maga i rzucił pod nosem:   

- Skoro tak się martwisz o bezpieczeństwo to wznieś swą magią obóz warowny, nie wiem jak innym, ale mi wystarczyłaby zwykła palisada.

Thomas odwrócił się w kierunku bydła, naciągnął kuszę, wymierzył w najbardziej tłustą krowę i wystrzelił.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 04, 2011, 18:10:25
Garwald

Krasnolud mimo iż trochę przytłoczony obecnością Thorgrima, przyłączył się do romów.

- Na imię mi Garwald, pochodzę z Orzammaru z rodu wojowników, kowali, nad czym możnaby rozwodzić się długo. Ja chętnie bym wypoczął, ale równie pragnę dowiedzieć się co tu się stało. Więc może jakiś kompromis? Proponuję przyrządzić ów bydło, a my w międzyczasie gdy nasz zapalony kuchmistrz Thomas, będzie przygotowywał biesiadę, my chwilę pospacerujemy w różne ciekawe miejsca wokół wioski.

Spojrzał tęgo na malkontenta Thomasa, następnie obróciwszy się zwrócił do Thorgrima.

- Nieraz już słyszałem twe wywody od Rzeźbiarzy, skryb i innych ludzi szperającyhc we wspomnieniach. Zarówno dużo słyszałem o twej legendzie, która jest z wiadomych przyczyn ocenzurowana... Kto chciałby w Orzammarze słuchać o krasnalu który udając się na powierzchnię dobrze sobie radzi i jeszcze nie zawalił się na niego przeogromny sufit. Czy pozowliłbyś ukazać swój młot i dać go chwilę potrzymać?

To powiedziawszy zza ramienia spoglądał na Veratora, który na chwilę obecną ma sporo przewagę liczebną i marudnego, acz świetnego kusznika, kompana.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 04, 2011, 18:16:38
Wszyscy

Wydawałoby się, że rozmowa między nowo poznanymi wędrowcami zaczęła się zazębiać i któż wie do czego by doprowadziła. Jednak widmo zniszczeń jakie dotknęło wioskę, która znajdowała się od was ledwie kilkadziesiąt kroków musiało przykuwać uwagę. Jedni z was obawiali się potencjalnego zagrożenia czyhającego na was wśród pogorzeliska budynków, inni zaś pragnęli zapuścić się w głąb rumowisk by sprawdzić co spowodowało takie zniszczenia... lub dla własnych korzyści - wszakże kosztowności (o ile takie posiadali) ludziom z wioski już się na nic nie przydadzą. Nad lasem unosiło się już całkiem sporych rozmiarów słońce, które zaczynało zwiastować kolejny upalny dzień, a wy przecież nie mieliście nawet czasu zjeść porannej strawy. Thomas Weseley oddając wam przysługę, jako pierwszy dostrzegł sposobność wyżywienia się tanim kosztem - wręcz darmowym. Ledwie wystrzelił bełt ze swej kuszy w kierunku najtłustszej krowy, by po chwili obserwować jak pada ona w niemal niemym akcie agonii rażona pociskiem w wielki łeb. Niewątpliwie śmierć miała "przyjemniejszą", niż większość jej niedawnych właścicieli... Już mieliście ruszyć w kierunku wioski oraz "upolowanej" zwierzyny, gdy... zauważyliście ruch! Z głównej drogi biegnącej przez wioskę, a kończącej się u progu jedynego ceglanego budynku, w waszym kierunku ruszyła jakaś niewyraźna postać. Ledwie opuściła koślawym krokiem linię dogorywających zabudowań, trzymając się jedną ręką za okolice brzucha, a drugą bezwładnie machając w powietrzu, by po chwili zachwiać się na nogach i upaść, a następnie zniknąć w gęstej trawie okalającej wioskę. Później zapadła cisza, wszystko trwało ledwie kilka sekund, a wy jak omamieni tylko spojrzeliście po sobie...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 04, 2011, 18:20:38
Garwald

Podbiegł do ranionej osoby i zakrzyknął:

- Czy na powierzchni zawsze wciąż ktoś ginie?

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 04, 2011, 19:02:36
Thomas Weseley

Nawet nie odwracając się w kierunku rannej osoby skierował się w stronę "zdobyczy"

Nie płacą mi za pomaganie jakimś ofiarom losu, a co jeśli ta krowa należała do tego chuchra? Pewnie będzie zły, albo zła... Może chociaż podejść i zobaczyć jakiej jest to płci?

Najemnik nonszalancko obszedł ofiarę i skierował wzrok na podbrzusze. 

No tak! Przecież to krowa, jak mogłem nie zauważyć wymion? Pewnie od tego upalnego słońca i dymu z tej wiochy psuje się moja koncentracja.

- No więc kto chce przyodziać się w piękną skórę? Będzie jak na ulał na zimowe wieczory, a może ktoś chce przy okazji poroże?

Co oni tak stoją jak idioci? No nie mówicie mi tylko że odezwało się w was miłosierdzie i pobiegniecie nieść pomoc biednym i uciskanym. Chociaż... Co zrobi rycerzyk? To może być ciekawe, ale takiego widowiska na pusty żołądek oglądać nie mam zamiaru.

Thomas przekroczył zagrodę, skierował się do sadu, wyrwał marchew i przegryzając ją oparł się o płot, aby w spokoju obserwować sytuację.

- Ej! A może to niewiasta w potrzebie? Czuje się być zbytnim nikczemnikiem aby ją ratować, niech zrobi to ktoś godny!

Nędzna ta marchew... 
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 04, 2011, 19:06:36
Cavaron

Cavaron podbiega do rannej osoby

Podbiegam do ranionej osoby i wykorzystując moje umiejętności sprawdzam czy ta osoba żyje, a jeśli tak to wykorzystuje na niej moje zdolności leczenia.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Maja 04, 2011, 23:12:25
Thorgrim

Obserwuje misję ratunkową krasnoluda i maga

Co za idiotyczne pytanie, na powierzchni codziennie ludzie się mordują,zarzynają i gwałcą. Z resztą gwałcenie to oni lubią najbardziej. Trza się dowiedzieć co tu się stało.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 04, 2011, 23:21:04
Verator

Verator spojrzał na ranną osobę i pomyślał:

Co ja jestem jakiś obrońca uciśnionych? Niech krasnale mu pomagają, ja mam ważniejsze sprawy na głowie.
Verator obrócił się w stronę Thomasa i rzekł:

-Weseley, nie stój tak tylko sprawdź tą chatę za tobą! Może jest tam coś wartego i przydatnego do sprzedania! Im to już się nie przyda!

Po wydaniu rozkazu najemnikowi, Verator krzyknął do najemników stojących z wozem poza wioską i rozkazał im wjechania do wioski. Gdy to zrobił skierował się do innej zniszczonej chaty i zajrzał przez framugę, w której powinny być drzwi i pomyślał:

Ciekawe co wieśniaki mogli trzymać w kufrach i szafach. Pewnie jakąś starą broń splądrowaną po pobojowiskach i ubrania. A może jakieś kosztowności? Trzeba sprawdzić tyle budynków, ile się da.

Verator jak powiedział, tak zamierzał zrobić i skierował swoje kroki do wnętrza spalonej chaty
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 06, 2011, 19:26:59
Thorgrim - Cavaron - Garwald

Z zażenowaniem i politowaniem zauważyliście, gdy jeden z waszych nowych kompanów, zamiast tak jak wy popędzić do ranionej osoby, skierował się w stronę ustrzelonego krówska. Gdy znaleźliście się przy postaci, zauważyliście, że to mężczyzna w sile wieku - lecz nie starzec - wyglądający jak setki innych, żyjących z dnia na dzień rolników. Tyle tylko, że ten leżący przed wami ledwie chwilę temu wyszedł z doszczętnie zniszczonej wioski... Zauważyliście również, że gdyby nie przykrywający go popiół, kurz i ślady spalenizny, to mógłby uchodzić za zadbanego ponad miarę - zauważyliście na nim dość schludną odzież (jak na wieśniaka żyjącego w wiosce pośród głuszy), całkiem białe zęby, równo przystrzyżone włosy i, mimo zniszczonych od pracy dłoni, zadbane paznokcie. Jedną rękę wciąż przyciskał do krwawiącego brzucha, a ilość krwi mogłaby sugerować naprawdę ciężką ranę.

Cavaron - wiedziałeś, że mężczyzna jeszcze żyje i spróbowałeś udzielić mu pomocy wykorzystując swą moc magiczną i lata nauki w Akademii. Niestety wiedziałeś również to, że rana jest bardzo paskudna, a ofiara straciła bardzo dużo krwi - szanse na pomoc były wręcz znikome. Udało ci się jednak uzyskać połowiczny sukces, gdyż zaklęcie uśmierzyło ból leżącej u twych stóp postaci, a on sam odzyskał na chwilę świadomość.

Zanim zszedł na dobre powiedział tylko: "Jeszcze stoi..." i gdy próbował na coś wskazać, jego dłoń bezwładnie opadła w połowie drogi do celu, który miał na myśli. Odrywając wzrok od martwego mężczyzny, zauważyliście, że wasi nowo poznani przyjaciele ruszyli w kierunku resztek zabudowań i usłyszeliście tylko: "- Weseley, nie stój tak tylko sprawdź tą chatę za tobą! Może jest tam coś wartego i przydatnego do sprzedania! Im to już się nie przyda!"


Thomas Weseley

Stałeś oparty o drewniany płot, widząc kątem oka jedno z dogorywających zabudowań. Widziałeś również całą sytuację jaka przed chwilą zaszła na polanie niedaleko ciebie, tylko nie zrozumiałeś słów, które wyszeptał ranny... a teraz już martwy. Z marazmu tej sytuacji wyrwał cię głos twego pracodawcy, który widocznie dostrzegł okazję do łatwego zarobku i krzyknął do ciebie: "-Weseley, nie stój tak tylko sprawdź tą chatę za tobą! Może jest tam coś wartego i przydatnego do sprzedania! Im to już się nie przyda!".


Verator

Przez chwilę obserwowałeś całą scenę jaka rozgrywała się pośród traw polany, lecz już po chwili znudziło cię to przedstawienie i rozkazałeś Weseley'owi przetrząśnięcie chaty za płotem, o który się opierał jedząc marchew. Po czym krzyknąłeś w stronę pozostałej dwójki obiboków, którzy już chwilę później byli razem z wozem u bram wioski. Nim zeskoczyli z zaprzęgu byłeś już w chacie do której zmierzałeś. Uderzyło cię to, że nie miała ona niemal żadnych klamotów w izbie. Oczywiście mogły one spłonąć w pożarze, ale chyba pozostałyby jakieś ślady po nich? Nie było po prostu niczego... stołu, krzeseł, łóżek, kufrów... jedna wielka pustka.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 06, 2011, 19:41:47
Garwald

Krasnolud z politowaniem spojrzał na wijącęj się w agonii postaci i powiedział:

-Nie omieszkał na stroje ten chłop. Ciekawe na co wskazywał, cóż chyba w końcu możemy coś przekąsić czyż nie?

To powiedziawszy, zwrócił się do reszty i pomaszerował zdecydowanym krokiem ku przyszłemu posiłkowi i powiedział:

-Thomasie, wydaję się, że jesteś specem od przyrządzania mięs!

Rozluźniony atmosferą ogniska i zmęczony zaistniałą sytuacją po chwili zdecydował się pogadać z Thorgirmem:

-To co z tym młotem - pokażesz? Zrozumiem jeżeli nie, ale leży ładnie, aż żal by nim nie fechtować.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 06, 2011, 19:56:10
Cavaron


Cavaron patrzy w stronę w którą chciał wskazać martwy już człek

- Psia krew, coś mi się tu nie zgadza musimy przeszukać wieś!

 To mówiąc rozejrzał się wokół i spróbował dostrzec miejsce które chciał mu wskazać martwy już człowiek.

 Po zorientowaniu się w sytuacji ruszam w stronę wsi nie oglądając się na innych którzy myślą o żołądku zamiast o tym, by zapewnić sobie i innym bezpieczeństwo.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 06, 2011, 20:19:58
Verator

Verator stanął na środku izby i zaczął drapać się po karku

Pusto? Nieee na Stwórcę, to nie możliwe! Żadnych krzeseł, stołów, kufrów czy chociażby jednej zardzewiałej patelni?!

Najemnik porozglądał się jeszcze, po czym wyszedł z chaty. Po wyjściu spostrzegł, że wóz z ludźmi stoi przy bramie. Stanął przed spaloną chatą i pomyślał:

Coś tu naprawdę śmierdzi, coś niedobrego czai się w tej wiosce. A może siedzimy w kupie gówna ale nie czujemy smrodu?

Po chwili przemyśleń Verator skierował swoje nogi w stronę wozu z najemnikami...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Maja 06, 2011, 20:41:58
Thorgrim

- Nie teraz Garwaldzie, Pójdę z magiem sprawdzić wioskę , nie czas na pogaduchy, chociaż już stary jestem to energii mi nie brakuje.

Ucztują, rabują... Szczere mówiąc to mało mnie to obchodzi, muszę dowiedzieć co tu się stało. Nie obchodzą mnie łupy ale rozeznanie jest kluczem do sukcesu, a nuż szykuje się jakaś wojna. Nareszcie znajdę jakąś pracę dla siebie...

- Czekaj magu, pójdę z Tobą.

Thorgrim rusza z magiem w celu przeszukania wioski
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 06, 2011, 21:14:33
Garwald

-Cóż... Z pustymi brzuchami ciężko myśleć, a co dopiero walczyć!

Kransal wpatrując się w powoli falujące płomyki ogniska. Nudy z tym gburkiem... Może ciekawiej będzię z nowymi kompanami?

-Thomasie, wybaczysz.

Następnie krasnolud ruszył do oddalających się; maga i krasnala i powiedział:

-Co o tym wszystkim sądzicie? Przybywamy wszyscy do niemalże przed chwilą spalonej wioski, która nie została zrabowana, a potem jakiś ledwo żywy człowiek, konając mówi o"czymś" co jest blisko, bądź ów chłop w szoku pourazowym oszalał. To obłęd nasz, czy jego? Pożar? Złe moce? Pomioty? Zasłona jest gdzieś przerwana? Wiecie jestem rad, że w końcu trafię na coś ciekawego... Szkoda jedynie tych ofiar, za co zginęły, przez bezmyślne demony? Rozważać i podejrzewać, a co gorsza - żałować można bez końca. Cóż - naprzód!

Czekając na odpowiedzi kompanów, rozglądał się uważnie po drzewach, które były nieśmiale oblane przez chylące się ku zachodowi słonce...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 06, 2011, 21:50:53
Cavaron

Mag pocieszony tym, że jednak są na tym świecie osoby dla których liczy się coś więcej niż żołądek i złoto odpowiada:

- Garwaldzie, siły które za tym stały póki co nieznane nam są. Właśnie dlatego musimy dokładnie przeszukać wioskę w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów po sprawcach tego podłego czynu.

To powiedziawszy kontynuował drogę w kierunku wsi
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 06, 2011, 21:57:16
Garwald

-Ale póki co nie winniśmy się spodziewać najemników, czy wyczuwasz demony? Chcę poznać wasze zdanie, kto za tym stoi?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 06, 2011, 22:04:04
Cavaron

- Póki co nie jestem w stanie stwierdzić kto spowodował tę masakrę, lecz sądząc po zniszczeniach uważam, że prawdopodobne jest, iż to złe siły nie z naszego świata sprowadziły na tych ludzi zagładę.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 07, 2011, 12:18:51
Thomas Weseley

Najemnik wypluł marchew i powoli skierował się stronę chaty stojącej obok zagrody.

Szaber? W sumie to szkoda aby wilki to zniszczyły... Tyle dóbr może się zmarnować. Ale co tam krzyczał Verator? Pusto? Co za zbóje kradną meble? No nic, czas usmażyć krówsko.

Thomas ponownie zawrócił w stronę zagrody, a po drodze tak od niechcenia zasadził siarczystego kopa napotkanej owcy. 

- Będziesz następna.

W sumie to można by spalić zagrodę, już się nie przyda, a tej ocalej chałupy nie chce mi się rozbierać.

Thomas zaczął niszczyć ogrodzenie i układać żerdzie na kupę. Ledwo rozpalił ognisko i zabrał się do obdzierania krowy ze skóry, a tu przypałętał się Garwald. Usiadł i podjął próbę rozmowy. 

A ten czego tu chce? Lepiej dołożył by drwa do ognia, a nie na rozmowy mu się zebrało.

Najemnik nie odezwał się ani słowem, nawet nie spojrzał na krasnoluda, więc ten po chwili odszedł.

Konsekwencja to chyba nie jest jego mocna strona, oj nie...

- To jak tam magu? Odkryłeś już co za demony ukradły meble? Bo kto wie czy nie przyjdą w nocy i nie skradną nam gaci... Dziwne mają upodobania, czyż nie?

A zresztą g*wno mnie to obchodzi nad czym on tam duma. Czas wykroić z krowy coś smakowitego. 
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 07, 2011, 18:42:22
Cavaron

Ruszyłeś w zamyśleniu w stronę punktu, który starał się pokazać konający mężczyzna. Niestety nie byłeś pewien, czy poprawnie odczytałeś jego wskazówki i po prostu skierowałeś się jedyną drogą biegnącą przez wioskę w nadziej na to, że - prędzej czy później - wpadniesz na jakiś pomysł. Po chwili przyłączył się do ciebie jeden, a dosłownie sekundy później drugi krasnolud. O reszcie waszej "kompanii" nawet nie chce ci się myśleć, szkoda na nich czasu, ale może chociaż krasnoludy okażą się odpowiednimi osobami? Gdy wkroczyliście już pomiędzy budynki stwierdziłeś... nie, to była pewność, że coś tutaj jest nie tak... Wszystko "popsuł" jednak jak zwykle jeden z twoich ulubieńców, który krzyknął do ciebie: - To jak tam magu? Odkryłeś już co za demony ukradły meble? Bo kto wie czy nie przyjdą w nocy i nie skradną nam gaci... Dziwne mają upodobania, czyż nie? Odpowiadać mu czy szkoda na to twojego czasu? Pal licho z czasem... jednak przez Weseley'a uleciała ta myśl, która miała już podpowiedzieć ci co tutaj jest nie tak... była już tak blisko, a teraz nie został po niej nawet ślad. Jednak słowa "Jeszcze stoi...", ostatnie jakie wypowiedział tamten nieboszczyk, wciąż kołatały ci się po głowie.


Thorgrim

Nie miałeś teraz czasu by chwalić się swoim rodowym toporem. Ruszyłeś po prostu za magiem, który wydawał ci się jedną z tych osób, które może nie myślą tak jak ty, lecz którym chociaż częściowo przyświeca podobny cel jak tobie - dowiedzieć się co się tutaj stało, a nie rzucać się od razu na potencjalne bogactwa. Chwilę później dołączył do was jeszcze drugi krasnolud, Garwald, i razem we trójkę weszliście główną ścieżką biegnącą wgłąb wioski, pomiędzy zabudowania. Szedłeś i słuchałeś jak pozostała towarzysząca ci dwójka dyskutuje zawzięcie na temat tego co mogło się tutaj wydarzyć. Spojrzałeś magowi w twarz i widziałeś... a może ci się tylko zdawało, że towarzyszący ci mag zaczynał pojmować o co tutaj chodzi.


Garwald

Widocznie Weseley nie lubi towarzystwa... Nie pozostało ci więc nic innego jak to by ruszyć za odchodzącą dwóją - Cavaron i Thorgrim. Wciąż zastanawiałeś się co mogło zniszczyć całą wioskę, a rozmowa z magiem tylko wzmagała twój głód wiedzy. Może to co widziałeś zeszłej nocy nie było tylko snem? Ale proroctwo, przewidzenie... rzeczywistość... nie, w tym wszystkim chyba nie ma Kamienia. Tylko czy na pewno? Wiedziałeś jednak, że mag jest jedyną osobą, która podjęła się wyjaśnienia tego, do czego tutaj doszło. Jeden myśli tylko o żarciu, a drugi o złocie... mag jest jednak inny. Tak więc prowadząc z nim rozmowę, weszliście w trójkę główną drogą, w głąb małej wioski - teraz już niemal doszczętnie spalonej. Wciąż nachodziło cię pytanie: co mógł wskazywać ten Nie-Pasujący-Tutaj mężczyzna?


Thomas Weseley

Puste chaty? Jakoś specjalnie nie chciało ci się nad tym myśleć... Zacząłeś przygotowywać ognisko by przyrządzić twoją zdobycz i w końcu napełnić żołądek. Krasnolud natomiast zamiast pomóc tylko przyszwędał się niepotrzebnie, więc zignorowałeś go całkowicie i - tak jak podejrzewałeś - po chwili się zmył dołączając do maga. Widziałeś tylko jak wchodzą do wioski po czym zawołałeś za magiem, lecz nie licząc specjalnie na odpowiedź wziąłeś się za patroszenie twojego obiadu.


Verator

Wyszedłeś trochę zafrasowany tym co zauważyłeś w środku. Bo jak to tak! Kto nie trzyma żadnych mebli w domu? Albo kto kradnie nawet łóżka i stoły podczas grabieży? Zbliżyłeś się w zadumie do stojącego niedaleko zaprzęgu, przy którym uwiązane były wszystkie wasze konie, a cała trójka tych opojów, których nająłeś jako ochronę próbowała rozpalić ognisko i oporządzić zdobycz. Rozejrzałeś się tylko dookoła i dostrzegłeś, że pozostała trójka - mag i oba krasnoludy - ruszyła główną drogą wiodącą przez wioskę.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 07, 2011, 18:48:32
Verator

Najemnik przyglądał się jak Thomas i reszta jego ludzi przygotowują jaki taki posiłek, po czym podszedł bliżej do Thomasa i spytał go:

-Jak myślisz, co mogło tutaj się stać? Byłem w jednym z opuszczonych domów, ale był cały pusty - nawet zaplutego mebla czy garnka zniszczonego nie było. Niewiem jak tobie, ale mnie co raz mniej podoba się ta wioska.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 07, 2011, 19:10:50
Thomas Weseley

Thomas piekąc płat mięsa nad ogniem, odwrócił się do Veratora i rzekł:

- Kradnięcie mebli i naczyń? To jest tak absurdalne że żaden bandzior by się tego nie dopuścił. No bo kto targał by przez las jakieś śmierdzące, chłopskie łóżko? Ale mam pewną hipotezę...

Mówiąc to najemnik zmarszczył, czoło, a wzrok wbił strzelający ku górze dym.

- Myślę że to mógł być najazd innych wieśniaków. To by tłumaczyło że kradli takie błahostki. W każdej wsi z pewnością przydadzą się nowe łózka i garnki. Jednak dlaczego zostawili zwierzęta? Hmm... A może...

Po twarzy Thomasa przebiegł błysk i momentalnie odrzucił już prawie upieczony kawał mięsa. 

Jak mogłem na to wcześniej nie wpaść?!

- Nie żryjcie tego! Zwierzęta z pewnością zostały otrute, aby stanowiły pułapkę dla podróżnych!

Sprytne te kmioty... Aż za sprytne. Jaki wieśniak zamiast wziąć krowę wolałby uczynić z niej pułapkę? Może kmioty czają się w lesie, aby napaść na głupców, którzy byli by nieostrożni i spożyli by te zatrute mięso?

- Miejmy się na baczności. Sprawcy mogą nas obserwować z lasów.     
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 07, 2011, 19:30:27
Verator

Verator przemyślał słowa Thomasa oraz sprawdził, czy dobrze kindżał leży mu w rękawie, po czym rzekł:

-Zastanów się chwilę, jakim cudem zwierzęta żyją, skoro są zatrute? A jeżeli nawet byłby to najazd wieśniaków, to krowy i owce wzięli by ze sobą, by ich prestiż wzrósł, czyż nie? A nawet jeśli nas obserwują, to i tak już nie żyjemy, bo nie zauważyliśmy ich wcześniej. A te cholerne krasnale musiały gdzieś się podziać...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 07, 2011, 19:48:59
Cavaron

Mag oddala się dalej w kierunku wsi próbując zebrać myśli:

Dlaczego zawsze ktoś musi przeszkadzać me myśli? Jeśli jeszcze raz ten prymitywny człowiek mi przeszkodzi będę musiał go spalić, by nam nie przeszkadzał. Dobrze, że chociaż te krasnoludy mają tyle rozsądku, aby za mną podążać.

Odwraca się w kierunku swych towarzyszy i mówi:

- Teraz się nie odzywajcie, gdyż ponownie muszę zacząć rozmyślania nad tym co tu się tak naprawdę stało, a wtedy nikt nie może mi przeszkadzać.

To powiedziawszy ponownie zaczął myśleć nad tym co było przyczyną katastrofy w tej wsi, oraz co chciał mu powiedzieć ten martwy już człowiek
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 08, 2011, 00:57:34
Garwald

Długo już przemierzamy tę drogę, czyśmy się nadto nie zapędzili? Może minęliśmy "to"? Targają mną wątpliwości...

-Słuchajcie Panowie, szwendamy się przed siebie sporo czasu, bez celu, nawet poszlak. Najlepiej byłoby wspólnie podjąć decyzję co zrobić dalej, wybacz Cavaronie, lecz możesz chyba równie dobrze reflektować się nad przyczyną pożaru stojąc, czyż nie?

To powiedziawszy wymownie spojrzał się na zmierzającej do przodu dwójce towarzyszy.

"Co oni myślą, że wystarczy iść, aż coś samo pod nas wpadnie i wykrzyczy, jestem śladem!". Krasnal spokojny, acz energiczny, podążał w oczekiwaniu odpowiedzi.

-Ale wracając do samych nas. Cavaronie pochodzisz z Tevinetru, czy jesteś zbiegłym z kręgu magiem, bądź uchowanym w domu magiem?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 08, 2011, 13:21:23
Cavaron

Mag odwraca się do krasnoluda

Dlaczego Ci głupcy nie potrafią zrozumieć, że magowie widzą więcej niż normalny człowiek i potrafią odczytywać ślady niezauważalne dla innych, lecz potrzebują do tego spokoju, aby się skupić!

Zwracając się do krasnoluda

- Nie zamierzam teraz skupiać się na nieważnych rzeczach. Mamy teraz ważniejsze sprawy na głowie.

To mówiąc rzucił na krasnoluda zaklęcie wyciszenia, aby więcej go nie rozpraszał
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 08, 2011, 13:28:46
Garwald

Zażenowany reakcją maga usiadł nieopodal drzewa i postanowił sam podjąć dalszą wędrówkę. Co oni sobie wyobrażają?
Krasnal począł się rozglądać, następnie udał się w stronę pobliskiego stawu, aby napić się wody. Cóż nie unośmy się, ograniczony mag w końcu będzie musiał zdjąć zaklęcie albo ja zdejmę mu głowę."
Garwald postanowił poczekać na ewentualne oznaki anomalii.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Maja 08, 2011, 18:16:54
Thorgrim

Czeka na reakcje maga

Jak zwykle najlepiej się nie odzywać do magów, zawsze Ci powiedzą żeś idiotą jest i nic nie rozumiesz...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 10, 2011, 19:44:46
Thomas Weseley

Odrzuciłeś niemal już usmażone mięso na ziemię, by po chwili zostać sprowadzonym przez logiczną odpowiedź twego pracodawcy. Jak mogłeś wpaść na taki pomysł, że zwierzęta zostały otrute jak wciąż żyją - prócz krowy - i pasą się na łące w najlepsze? Wasi dwaj towarzysze, którzy zaczynali dobierać się już do upieczonej wołowiny, w końcu postanowili się odezwać. Randah'aar jako, chyba ten bardziej rozgarnięty z dwójki najemnych, rzekł przegryzając mięsem i mlaskając przy tym niemiłosiernie: - Jak pokradli wszystko oporządzenie chat. To dlaczego nie widać nigdzie w około trupów wieśniaków? Widzieliśmy tylko tego jednego co na polanie zdechł, a reszta? Sam w końcu nie widziałeś co o tym wszystkim myśleć i jaką decyzję podjąć dalej, by nie wpieprzyć się w większe gówno, ponieważ od samego początku miałeś złe przeczucia co do tego wszystkiego...


Verator

Chyba głupszego pomysłu w życiu nie słyszałeś... Otrute żywe zwierzęta? Całe szczęście, że to ty jesteś tutaj od myślenia, a nie ta hałastra najemnych zbójów. Raz ich matka nosiła... Dopiero jak odezwał się jeden z tej Jeszcze-Mniej-Inteligentnej-Części-Kompanii, gdy powiedział żrąc jak świnia swój posiłek: - Jak pokradli wszystko oporządzenie chat. To dlaczego nie widać nigdzie w około trupów wieśniaków? Widzieliśmy tylko tego jednego co na polanie zdechł, a reszta?. Jak mogłeś wcześniej tego nie zauważyć! Wszedłeś na szaber do chaty, a nie wpadło ci do głowy, to co ten półgłówek zauważył?


Cavaron - Garwald - Thorgrim

Weszliście już całkiem daleko w głąb wioski - około połowy "jednokierunkowej" drogi, która przecinała ją niemal na pół. Wszystko co widzieliście dookoła sprawiało, że czuliście jakąś dziwną pustkę. Wszystko było tak spokojne, ciche, jednorodne... po prostu nad wyraz dziwne. Po ogniu nie było już najmniejszego śladu i jedynie ulotny dym oraz pogorzeliska budynków świadczyły o nieszczęściu jakie się tu dokonało. A wy wciąż nie wiedzieliście, nawet nie mieliście najmniejszego pomysłu co było tego przyczyną!

Cavaron - Nawet cholernej chwili spokoju nie masz by zastanowić się jeszcze raz nad tym wszystkim i by sprawić by ta ulotna myśl, która minuty temu cię opuściła, powróciła na powrót. Gadający krasnolud - nawet jeśli przemawiały za nim dobre intencje - nie jest pomocny w tej kwestii. Zaklęcie podziałało, lecz nie chciałeś przesadzać i dobrze wiesz, że za chwilę przestanie działać. Miało ono służyć bardziej jako okazanie niezadowolenia, niż otwarta próba okazania wrogości... Wciąż gryzło cię przeświadczenie, że wiesz na co chciał wskazać nieznajomy, i wiesz, że coś wciąż unika twojej percepcji... lecz co do cholery?! Niczym rażenie pioruna pojawiło się jedno słowo: "ciała" i już wiedziałeś co wciąż umykało spod twych oczy. - Przecież tutaj nie ma żadnych ciał! Żadnych zwłok! - niemal wykrzyknąłeś, lecz to co powiedziałeś dotarło tylko do dwóch towarzyszących ci "przyjaciół".

Thorgrim - Lepiej nie mieszać się do tego, choć gdyby trzeba było, raczej stanąłbyś po stronie swego "krewniaka z pod ziemi". Miałeś jednak przeczucie, że mag bliski jest pewnych wniosków i wolałeś zaczekać, czekając na jego reakcję, nie podejmując żadnej próby prowokacji. Może wpadnie na coś mądrego? Wydaje się, że jest on tutaj najbardziej wykształconą osobą, więc czemu nie spróbować. Wiedziałeś, że dobrze postąpiłeś, gdy mag na głos powiedział: - Przecież tutaj nie ma żadnych ciał! Żadnych zwłok!

Garwald - Próbujesz pomóc takiemu, a ten zamyka ci mordę czarami... Co za buc. Jednak miałeś drobne przeczucie, że mag wie co robi. Usunąłeś się na chwilę w cień i obserwowałeś jak w zamyśleniu Cavaron rozgląda się dookoła. Gdy dotarły do ciebie jego słowa: - Przecież tutaj nie ma żadnych ciał! Żadnych zwłok!. Wiedziałeś, że postąpił słusznie - choć jego decyzja o wyciszeniu twojej gadki nie była po twojej myśli. Jednak to co usłyszałeś sprawiło, że naszły cię kolejne pytania. To co powiedział mag wcale nie rodziło odpowiedzi, a kolejne pytania...






Wybaczcie za długie oczekiwanie, ale byłem urobiony z referatem i prezentacją i wczoraj nie miałem na nic czasu. :/
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 10, 2011, 20:14:33
Thomas Weseley

Nadal jestem sceptycznie nastawiony do tej wołowiny... Chociaż może to ja się mylę, a w słowach śpiocha tkwi pewien sens? A jeżeli wieśniacy podpalili zabudowania, a sami skryli się w lasach aby czekać na ciekawskich podróżnych? To by tłumaczyło czemu zabrali łóżka, stoły i garnki: Siedzą w okolicznych jaskiniach i tylko gotują się do ataku na nas!

Najemnik pobladł, mimowolnie chwycił za kuszę i zaczął naciągać bełt.

Za daleko do lasu, nie uda mi się spieprzyć, a zresztą i tak jest pewnie jest opanowany przez kmiotów. Trzeba zbierać manatki i wiać traktem!

- Veratorze! Kmioty z pewnością siedzą pochowane w lesie i tylko czają się na takich ja my... Musimy ruszać, nie wiadomo jak groźny może być ten motłoch. Na pewno są zdesperowani skoro uciekają się do takich niecnych sztuczek.     

Zostawmy krasnali, maga i ratujmy się sami. Jeśli szybko uciekniemy to chłopstwo z pewnością weźmie się za nich... Opóźnią motłoch i zdążymy zwiać.

Thomas szeptem zwrócił się do Veratora.

- Krasnale opóźnią tych chłopskich bandytów, będziemy mieć więcej czasu aby zwiać. 
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 10, 2011, 20:37:01
Verator

Najemnik zaczął rozmyślać pomysł Thomasa i po chwili rzekł:

-W sumie czemu nie, i tak nie mam miejsca na wozie dla tych małych pokurczów.

Verator wstał, otrzepał spodnie i podchodząc do swojego konia zwrócił się do najemników:

-Panowie, opuszczamy tę przeklętą wieś i jedziemy dalej!
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 10, 2011, 20:38:14
Cavaron


Mag lekko pobladłszy począł się zastanawiać

Nie ma ciał, to może oznaczać dwie rzeczy, albo, że uciekli przed bandytami, albo... Jasna cholera! Przerażony własną myślą skupił się, by być gotowy rzucić w każdej chwili czar, po czym upewnił się, że przestało działać zaklęcie które rzucił na Garwalda i dając mu znak, aby był cicho zaczął mówić szeptem:

-Posłuchajcie, jestem więcej, niż pewny, że wieśniacy zostali zamienieni w nieumarłych.

Dał znak, aby wstrzymali się jeszcze od głosu

-Teraz musimy powoli się wycofać i czym prędzej odjechać z tej przeklętej wsi.

Że też dopiero teraz odkryłem złą aurę tego miejsca...

To powiedziawszy pociągnął za sobą krasnoludów w stronę wierzchowców.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 10, 2011, 20:43:13
Garwald

Cóż nie byłeś pewien co o tym myśleć, ale zacząłeś wyłaniać jakieś konkluzje. Może zbierają ludzi do wykonania mrocznego rytuału? Może to wojna między chłopami, ba, plemionami! W tym momencie krasnal zakrzyknął, nieco niepewny czy mag aby znów nie ucieknie się do sztuczek:

-Magu, czy możliwe jest, że ciała zostały wykorzystane do niecnych, mrocznych rytuałów? Jeżeli tym razem mnie wyciszysz to nie ręczę za swe czyny.

Ów słowa wypowiedział z należytą stanowczością. Chłopi zniknęli, jeden umarł na naszych rękach... Może sami chłopi spalili wioskę i opuścili ją... Ale co z tym pozostałym czemu był ranny i majaczył o "czymś"! A nawet jeżeli to przed kim uciekali przed niemierzonymi siłami zła i zastępów demonów? Nah, rząchnął się na wszystko i podążył za ekspedycją niemych.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 10, 2011, 20:48:08
Cavaron


Odwrócił się do krasnoluda

- Garwaldzie, wybacz, że Ciebie wyciszyłem, lecz zrozum, iż potrzebowałem skupienia, aby odkryć powody tego co tutaj zaszło. I tak jak powiedziałem jestem pewien, że czai się tu wielkie zło. Przyspiesz lepiej kroku.

To powiedziawszy kontynuowałem drogę do mojego wierzchowca.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Maja 10, 2011, 22:00:13
Thorgrim

Wpatrywał się uważnie w maga

- Nieumarli, no to wpakowaliśmy się w niezłe tarapaty.

Zaczął iść magiem

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 11, 2011, 10:27:33
Verator

Twoi najemnicy zaczęli tłamsić ogień, na którym jeszcze chwilę temu skwierczało pieczone mięso. Wrzucili wszystkie swoje graty na wóz, a po chwili sami wskoczyli na miejsce woźnicy. Weseley odwiązał konia stojącego u boku powoza, poprawił siodło oraz zwinnie na nie wskoczył łapiąc za lejce. Randh'aar krzyknął do ciebie: - Gotowe, możemy ruszać. Jeszcze raz spojrzałeś - już z własnego siodła - na swoich najemników i karawanę, po czym obejrzałeś wioskę. Czy na pewno chcesz zostawić to za sobą? Czy tylko przypadek cię tutaj przywiódł?


Thomas Weseley

W końcu przejrzał na oczy... Nie tracąc zbytnio czasu, spakowałeś swoje manatki i ledwie po chwili siedziałeś już w siodle własnego konia. Chciałeś czym prędzej opuścić tę wioskę i nie oglądać więcej tego krajobrazu, ale - na przekór twej "tchórzowskiej" natury - było coś, co sprawiało, że chciałbyś dowiedzieć się co tutaj zaszło. Zostawienie tego za sobą będzie dobrym pomysłem? Może to nie przypadek skierował twe kroki w to miejsce?


Cavaron

Zacząłeś iść w kierunku wyjścia z wioski by czym prędzej opuścić to miejsce. Martwi? Chodzące trupy? Czy to na pewno dobre wyjaśnienie? A może twoje zmysły podsunęły ci najgłupsze z wyjaśnień, byś odszedł stąd i więcej nie wracał? Może nie nadajesz się na poszukiwanie przygód i awanturnicze życie? Zatrzymałeś się po kilku krokach jak słup soli. Byłeś pewien, że martwi dla kogoś z twoimi zdolnościami magicznymi stanowią takie samo zagrożenie, jak antałek piwa dla twoich krasnoludzkich druhów. Nie myśląc o tym dłużej, nie zastanawiając się dłużej nad powodami tej decyzji, obróciłeś się na pięcie i - ku zdziwieniu, a może rozbawieniu twych towarzyszy - ruszyłeś, niczym wiedziony instynktem, ponownie w stronę, z której jeszcze chwilę temu zawróciłeś. Nawet jak są tam trupy... Muszę dowiedzieć się co tutaj zaszło!


Thorgrim - Garwald

Ruszyliście z lekkim zdziwieniem, krok w krok za rejterującym z wioski magiem. Gdy on przystanął na chwilę - zrobiliście to samo i oczekiwaliście na to co zrobi. Również wy odczuwaliście pewne wątpliwości co do decyzji o opuszczeniu tego miejsce. Każdy z was rozłupał już tyle łbów, że kilka martwych trupów, nie wydawało się szczególnym problemem. Dlaczego więc chcieliście opuścić tę wioskę, uprzednio nie dowiadując się do czego tutaj doszło? Gdy mag z zamyśloną miną, obrócił się w ułamku chwili na pięcie i z determinacją w oczach ruszył ponownie w kierunku, który był waszym naturalnym celem w podróży w głąb wioski... ruszyliście za nim. Ucieszyła was jego decyzja, choć nawet gdyby on opuścił wioskę na dobre, to sami raczej byście nie poszli w jego ślad, bo krasnolud w chwili zagrożenie nie ucieka!
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 11, 2011, 11:39:53
Cavaron

Mag wiedziony przeczuciem kieruje się do wschodniej strony wioski

No tak, że też nie wróciłem na ten szczegół uwagi teraz wszystko jest już jasne. Mogłem od razu zauważyć tą chatę we wschodniej części wioski. Ach postąpiłem nierozważnie.

Zwrócił się do krasnoludów

- Chodźcie za mną, już wiem gdzie znajdziemy odpowiedź na to co tutaj zaszło.

To powiedziawszy kontynuował swoją drogę w kierunku ocalałej chaty
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 11, 2011, 12:10:02
Thomas Weseley

Hmm... Może jednak wianie w jasny dzień po trakcie to nie jest najlepszy pomysł. Z drugiej jednak strony: Zostawanie tu na pastwę krwiożerczych mieszkańców może być mniej przyjemne niż spotkanie bandytów. Ale coś jednak mnie tu trzyma. Na pewno nie chęć znalezienia bogactwa, błyskotki nie są tak ważne w życiu jak ono same. Czyżby zostanie w wiosce miało mogłoby mnie ocalić? Dużo to tajemnic i smrodu, a mimo to mój instynkt przeżycia mówi mi że tutaj nie zginę...

Thomas wstrzymał konia, zwrócił się w stronę wioski i zastygł w bezruchu.   

- Jak myślisz Veratorze... Podróż aż do tego momentu minęła nam bardzo szybko, aż za szybko. A przecież nawet się nie forsowaliśmy. Podróżując normalnym tempem przybylibyśmy tu co najmniej 6 dni później. Pewnie wówczas stan wioski byłby już dobrze znany lokalnym włodarzom. Ocalała chałupa została by rozebrana, spalone żerdzie dopalone, nic byśmy tu nie zastali. Czy tak szybka podróż w efekcie, której dotarliśmy tu w tak nieprzyjemnym momencie nie wydaje Ci się podejrzana?

Coś jest w tej wiosce, coś mrocznego i fascynującego... Nawet koń nie wygląda na skorego do jej opuszczenia. Nie chcę tu zostawać ani chwili dłużej, jednak nie czuję się na siłach, aby opuścić to miejsce.   
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 11, 2011, 15:33:17
Garwald

Mam dosyć tego chędożonego maga! Nie zdecydowany jak baba! Cóż... Taka kompanija się trafiła, to i targać ją za sobą trzeba.

Krasnolud ruszył za magiem bez przekonania.

Szwendamy się tu jak jacyś chłopi co stracili kozę. Może byli tu łowcy niewolników? Upozorowali atak, zabili stawiających zbyt duży opór... Może umierający człek majaczył o nich? Może nań odjeżdzali, bo płomienie jeszcze biły mocno wówczas.

Krasnal w swych refleksjach podróżował dalej.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Maja 11, 2011, 16:28:40
Thorgrim

Niech ten mag się wreszcie zdecyduje... Nieumarli czy inne ścierwo, nieważne. Do tego jeszcze kierujemy się do budynku, którego sprawdzenie zaproponowałem. Jak to łatwo uznać coś za swój pomysł...

Krasnolud szedł za magiem
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 11, 2011, 20:02:26
Verator

Najemnik siedział wygodnie w siodle i zastanawiał się nad całą sytuacją jednocześnie przyglądając się swoim ludziom.

Hmh, Thomas ma rację. Faktycznie w tak krótkim czasie przejechaliśmy taki kawał drogi. Może to sam Stwórca sprowadził nas do tej wioski, by pokazać nam coś? W końcu mam ludzi, którzy chyba potrafią walczyć - przynajmniej jeden potrafi strzelać. Uśmiechnął się pod nosem Verator, po czym rzekł:

-Thomasie, a jeżeli to sam Stwórca skierował nas do tej wioski? Może faktycznie jest coś w niej na tyle cennego lub ważnego, że powinniśmy w niej zostać?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 11, 2011, 20:37:26
Thomas Weseley

Thomas odparł z kwaśnym uśmiechem na twarzy:

- Stwórca? Stwórca zesłałby nam na głowy templariuszy, albo służki z zakonu. Natomiast na naszej drodze pojawili się jak z podziemi wyznawcy kamienia i dzikus z Tevinter. Jeśli to sprawka Stwórcy to musi on mieć nieliche poczucie humoru.

Raczej na pewno nic cennego tu nie ma, chyba że zakopane pod ziemią, lecz nie uśmiecha mi się rozkopywać całej okolicy. No i nadal sądzę że chłopstwo czai się na nas w lesie... Tylko na co oni czekają? Jeżeli nas obserwują to przecież widzą że jesteśmy podzieleni na dwie grupki, dodatkowo szykujemy się do wyjazdu - Lepszej okazji mieć nie będą.

- Powinniśmy chyba Veratorze zlustrować okolicę. Gdzieś musi być jakieś wzniesienie, bądź inny pagórek. Przynajmniej moglibyśmy ocenić odległość jaka dzieli tą wioskę od zamku jej pana. A sądzę że lokalny feudał pewnie już wysłał pachołków aby sprawdzili skąd unosi się dym. Myślę że raczej ciężko będzie im wytłumaczyć że to nie nasza wina.

Do dziś pamiętam tego furiata, który zniszczył wieś przegraną w karty... Zrobić wszystko aby wróg nie skorzystał. No i pamiętam wściekłość nowego właściciela spalonej wiochy. Jeśli będzie w dobrym humorze to nas tylko wybatoży, pewne jest że nawet jeśli dowiedziemy naszej niewinności to tak z czystej przekory nas stłucze.

- Oby tutejszy włodarz zjadł dziś syty posiłek. Głodnemu łatwiej przychodzą okrucieństwa.         
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 11, 2011, 20:59:48
Verator

-Tak lecz syty ciężej umiera, ponieważ flaki szybciej wychodzą z otwartej rany na brzuchu -odparł Verator i podrapał się po karku. Po chwili rzekł:

-Randa'haar, złaź z wozu. Pójdziesz i sprawdzisz okolicę. Razem z tobą pójdzie Thomas. Jeżeli natkniecie się na coś, to wracacie biegem do mnie. Ja tutaj na was zaczekam z Erdaa'rem i przypilnujemy wozu. Thomasie, ty tak samo idziesz na piechotę, zostaw tutaj konia.

Gdy najemnik wydał polecenia zbliżył się do wozu i zaczął uważnie się rozglądać...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 11, 2011, 22:00:13
Odpis jest gore na 100% więc co słabsi niech nie czytają środkowej części. Musiałem tak to napisać, żeby totalnie zobrazować sytuację, o jaką mi chodziło. Wybaczcie za to. :(


Cavaron

Wiedziałeś już gdzie iść, lecz nie wiedziałeś co możesz tam spotkać... Zbyt dużo dziwnych rzeczy tutaj widziałeś by spokojnie, bez żadnych obaw przekroczyć próg murowanego budynku. Może to kaplica? Ale gdzie Oko Stwórcy? Obaj krasnoludowie*, którzy towarzyszyli ci od początku wędrówki w głąb wioski, byli tuż za tobą i fakt ten dodawał ci trochę otuchy bo nie wyglądali na takich co pierwszy raz topór w rękach trzymają.


Garwald - Thorgrim

Podążyliście krok w krok za magiem w tej wędrówce, która miała się skończyć w widocznym nieopodal murowanym budynku. Tylko co tam możecie spotkać? Jedynie wchodząc do środka zaspokoicie swoją ciekawość...


Cavaron - Garwald - Thorgrim

Drzwi były uchylone, lecz w taki sposób, że i tak nie byliście w stanie dostrzec tego co było w środku. Dość pewnie - lecz z pewną dozą obaw - pociągnęliście drzwi i weszliście w głąb budynku. Panował tu dość gęsty mrok, lecz rozświetlany blaskiem płynącym z okna budynku oraz z zawieszonych pochodni, a w powietrzu unosił się gęsty niczym smoła smród. Zrobiliście jeszcze kilka kroków naprzód i zobaczyliście widok, który zmroził wam krew w żyłach... Pośrodku dużego pomieszczenia widniał masywny, kamienny ołtarz znajdujący się prostopadle do drzwi, na którym leżało ciało mężczyzny. Jedna z jego rąk wystawała ponad obręb powierzchni, a z obu stron ołtarza kapała krew. Nic w tym dziwnego, gdyż z piersi mężczyzny wystawała rękojeść zanurzonego w niej sztyletu... dużego sztyletu. Obie nogi miał spętane liną, linę zauważyliście też na jego nadgarstkach, lecz nie były one związane razem - jak nogi - a wyglądały tak, jakby ktoś przytrzymywał jego ręce za zwisające fragmenty sznurów. Nie rozejrzeliście się jeszcze po reszcie pomieszczenia, a już wiedzieliście, że krwi na podłodze było zdecydowanie za dużo jak na jedną osobę... Po chwili wyjaśniło się dlaczego tak jest. Na lewej ścianie, patrząc od wejścia, która znajdowała się od strony głowy leżącej ofiary na kamiennym piedestale zauważyliście podobnie makabryczny widok. Jedno zwisające ciało, przykute było za ręce łańcuchami do ściany, a z bezwładnego brzucha, z którego wypłynęła większość wnętrzności wystawał wielki kawał drewna. Obok, na podłodze, leżało kolejne ciało z odciętymi nogami w kolanach oraz głową. Jeszcze dalej klęczał zwrócony twarzą do drewnianej szafki inny trup. Jego dłonie zostały przybite do górnej części komody, a rozgnieciona na miazgę czaszka, wskazywała na to, że ktoś zatłukł go na śmierć o kant mebla. Na wprost od wejścia, widzieliście kolejne ciało. Jak gdyby nigdy nic stało ono w pozycji pionowej... Powodem takiego stanu rzeczy był, wystający z pomiędzy jego nóg, ociekający krwią pal, wmocowany pomiędzy kamienie posadzki. U stóp tego niemego pomnika okropności, leżało - częściowo zasłonięte ołtarzem - ciało kobiety. Miała ona związane za plecami ręce, które wiedzieliście, że były wyłamane w obu barkach - one po prostu zwisały jej z łopatek. Jej gardło zostało podcięte tak głęboko, że ostrze zatrzymało się na kręgach szyjnych. Nawet nie chcieliście wyobrażać sobie ile do czegoś takiego potrzeba siły... W nogach mężczyzny leżącego na ołtarzu - na prawej ścianie - widok był równie makabryczny. Dostrzegliście mężczyznę z przybitymi wielkimi gwoździami do ściany dłońmi, na których widać było tylko zakrzepłe strugi krwi. Został rozpłatany jak wieprz, a z jego brzucha wypłynęły chyba wszystkie wnętrzności... W kącie łączącym przeciwległą ścianę z tą na prawo od wejścia, zauważyliście sześć, albo siedem ciał leżących jedno na drugim - jak sterta z sianem. One również wyglądały jak okropny dowód horroru, który się tutaj wydarzył. Odcięte kończyny, wystające fragmenty drewnianych kołków, ślady cięć... widok był paskudny.

Staliście jak porażeni... Nie wiedzieliście ani co powiedzieć, ani co zrobić. Mimo tego, że niektórzy z was widzieli wiele w swoim życiu, to widok jaki mieliście przed oczami był tak makabryczny, że wszystkim wam zakręciło się w głowach...


Thomas Weseley

Razem z tym opojem Randa'haarem ruszyliście w głąb wioski, by dokładniej przyjrzeć się - tak jak polecił wam pracodawca - wszystkiemu wokół. Wiedziałeś, że kilka minut temu tę samą drogą, którą teraz wy idziecie, udała się ta śmieszna trójka. Lecz nie było po nich żadnego śladu. Gdzie mogli się podziać? Uciekli z drugiej strony wioski, a może leżą martwi w którejś z tych zwęglonych chat zabici przez To samo, co spowodowało te zniszczenia? Jedynym sposobem by się przekonać gdzie są, będzie przejście do końca, tą biegnącą przez całą wioskę drogą, która kończy się murowanym budynkiem na końcu.


Verator

Nawet w chwilach totalnego udupienia wolisz zadbać przede wszystkim o własne bezpieczeństwo... no i o bezpieczeństwo twego towaru. Posłałeś dwójkę z najemników, nie dając im nawet wjechać do wsi konno - wszakże koń jest więcej wart niż dwójka zaciężnych. Stojąc u wejście do wioski, obserwowałeś jak twoja "ochrona", ostrożnie i w skupieniu podąża wgłąb zabudowań lustrując wszystko dookoła - wiedziałeś, że mają obawy jak cholera i czegoś się boją. A gdzie podziała się tamta trójka co wcześniej weszła do wioski?!




*wiem, że dziwna forma, ale inne były "bezosobowe" - via "oba krasnoludy".
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 11, 2011, 22:18:52
Cavaron

Mag z przerażeniem patrzy na to co ma przed oczami

Czegoś takiego nie spodziewałem się nawet w najgorszych koszmarach, ale jednak miałem rację, że coś złego stało się w tej wiosce. Jednak muszę się skupić, na pewno zostały tu jakieś ślady.

To mówiąc zaczął się rozglądać po pomieszczeniu

Wiem,  trzeba przejrzeć tą komodę i zbadać ten sztylet z ołtarza.

Powiedziawszy to zwrócił się do krasnoludów

- Wiem, że pewnie was zmroziło, ale musimy działać. Przejrzyjcie komodę, a ja jako, iż znam się na rytualnych ostrzach sprawdzę sztylet.

Następnie kieruję się do ołtarza jednocześnie uważając, aby nie wdepnąć w jakieś ciało, lub jego część.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 11, 2011, 23:43:30
Garwald

Na kamień! Co tu u Patrona do diaska się działo!? Zmasakrowane ciała, brodziliśmy w ich krwi... Czy zaraz rzucą się na nas? Coż za nieszczęsny los spotkał tych, biednych chłopów.

Usłyszawszy głos maga, zwrócił się ku komodzie.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 13, 2011, 11:18:35
Thomas Weseley

Już z daleka nie podobała mi się ta chałupa, a z bliska wydaje się jeszcze bardziej odpychająca. Nie mam zamiaru się tam pchać.

- Randh'aar uratowałem Ci rano dupsko, więc jesteś mi coś winien. Ty idziesz sprawdzić chałupę, ja natomiast poszukam w pobliżu wioski punktu widokowego.

Thomas nie czekając na odpowiedź najemnika ruszył w stronę pobliskiego wzniesienia.

Trzeba gdzieś się spokojnie rozejrzeć i ocenić sytuację. Nadal nie porzucam hipotezy o bandzie krwiożerczych chłopów w lesie. Jeśli w porę ich dostrzegę będę w stanie czmychnąć, jeśli nie... Niech ten idiota w końcu wejdzie do tej chałupy! Ileż można stać niczym ciele przed rzeźnią. Chyba jednak trzeba będzie go pogonić...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 13, 2011, 11:26:59
Verator

Tymczasem Verator obserwował swoich ludzi jak weszli do wioski i rozdzielili się, po czym powiedział do siebie:

-Co oni wyprawiają? Rozdzielają się? Ciekawe...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Maja 13, 2011, 20:53:52
Thorgrim

Krasnolud z zaciekawieniem patrzy na wnętrze budynku

To jest w jakaś kaplica? Może to był atak jakieś sekty na tą wioskę? Nie wiem zobaczymy co moi towarzysze wymyślą...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 14, 2011, 11:19:23
Cavaron

Jeszcze raz, zbliżając się do mężczyzny na ołtarzu, omiotłeś całe pomieszczenie dookoła. Znów zrobiło ci się niedobrze widząc efekty tego do czego tutaj doszło, a ty jeszcze nie wiesz co za tym stoi… Zbliżyłeś się do kamiennego ołtarza i z bliska widok okazał się jeszcze paskudniejszy. Przyjrzałeś się leżącej ofierze i dostrzegłeś podobny ubiór do tego, który na sobie miał mężczyzna przed wioską. Nie zauważyłeś żadnych śladów tortur – co przyglądając się pozostałym ofiarom w Sali może wydawać się trochę dziwne. Jedynie z jego piersi, nawet amator rzekłby, że prosto z serca, wystawał sporych rozmiarów sztylet. Umazane krwią ostrze jest lekko falowane w kształcie fali płomienia. Rękojeść natomiast wykonana jest z niezwykłego materiału – pierwszy raz widzisz coś takiego na oczy. Delikatnie oparłeś dłoń na pięknej i smukłej rękojeści o niemal piaskowej barwie, która w dotyku wydaje się być ni to drewnem, ni metalem. Nie jesteś w stanie określić pochodzenia ostrza, gdyż pierwszy raz widzisz na oczy taki materiał, a brak jakichkolwiek symboli na rękojeści i na ostrzu nie ułatwia oceny. Jedyną poszlaką jest rozmiar sztyletu. Dla postawnego mężczyzny rękojeść mogłaby uchodzić za – co najmniej – półtoraroczną, natomiast ostrze albo weszło tak płytko w ciało (w co raczej wątpisz), albo jest na tyle długie, że mimo przebicia ofiary i tak wystaje na dobre 20  centymetrów ponad jego pierś. Wciąż zastanawiałeś się co to może oznaczać, kiedy to…


Garwald

Nie uśmiechało zbliżać ci się do komody, zważywszy na przybitego tam mężczyznę, którego będziecie musieli oderwać od szafki – albo uciąć mu ręce – by móc zajrzeć co kryją szuflady. Zbliżyłeś się do ofiary z Thorgrimem i widząc z bliska rozmiary rzezi jaka ją spotkała odebrało ci mowę… stałeś jak słup soli. Jego twarz – jest to prawdopodobnie mężczyzna – jak i większa część głowy, z czaszką, mózgiem i twarzą, została rozbita na taką miazgę, że to co widzisz na jego szyj wydaje się tylko upiorną galaretą. Uważasz na to co masz pod nogami, bo jesteś pewien, że resztki tego co było jego głową wala się gdzieś tam, gdzie stoisz. Musicie teraz zastanowić się, jak dostać się do wnętrza mebla, lecz…


Thorgrim

Nawet nie miałeś ochoty na żadną dyskusję z magiem. Podszedłeś razem z Garwaldem do wskazanej przez Cavarona komody i widząc ogrom zniszczeń jego aparycji, po raz pierwszy w życiu, miałeś ochotę wyjść stąd jak najszybciej. Szybko jednak zebrałeś się w garść i zbliżyłeś się ciut bliżej, do komody i ofiary, niż twój krasnoludzki towarzysz – jednak podobnie jak on, uważałeś na to, na co stąpasz. Ile potrzeba siły, żeby zetrzeć na miazgę głowę dorosłego mężczyzny tłukąc nią o kant szafki, który od siły uderzeń nie dość, że się wykruszył to niemal oderwał od reszty blatu?! Już masz odezwać się do Garwalda w sprawie propozycji nad tym, w jaki sposób sprawdzić wnętrze komody, gdy…


Cavaron – Garwald – Thorgrim

- Kossith… Kossith… – ledwie słyszalnie doszedł was głos. - Mapa, szukają… Kamień kryje odpowiedź… Ko-ko-ssith nie znaleźli… w-w-wy musicie…Kamień, t-t-t-tu szukajcie… Inaczej ni… – dopiero co zlokalizowaliście głos, który dochodził z ust mężczyzny wbitego na pal, a już zrozumieliście, że nie kończąc wypowiedzi odszedł na dobre. Po prostu umarł, próbując resztką tchu coś wam przekazać. Tylko co? Chyba w takiej chwili nie wkładałby resztki tchu w wypowiedź, jeśli nie byłoby to ważne.


Thomas Weseley

Wszedłeś na pobliski najwyżej położony punkt z nadzieją na lepszy widok. Niestety wzniesienie było zbyt małe, żeby w czymkolwiek mogło ci pomóc. Dostrzegłeś jednak tego nieroba Randh’aara jak stanął w odległości około trzech kroków od szeroko otwartych drzwi budowli i gapił się jak świnia w malowane wrota. Kiep stanął jak słup soli i nie drgnął od kilku sekund, więc ruszyłeś w jego stronę z postanowieniem, że tak skopiesz mu za wszystko dupsko, że na wozie nie będzie mógł usiedzieć. Gdy zbliżyłeś się do niego dostatecznie blisko – idąc od boku budynku – twój wzrok przykuł dziwny znak na otwartych na oścież drzwiach. Wyglądał jak płonące słońce z obwódką koła wokół. Nie byłoby wszakże w tym nic dziwnego, gdyż każdy w Thedas rozpoznaje ten znak jako symbol Stwórcy, lecz… ten różnił się drobnym elementem. Na samym środku tarczy słonecznej, wpisany był inny znak, dłoń z małą plamką w dziwnym kształcie – niczym kropla – pośrodku dłoni. Specjalistą od znaków nie jesteś, lecz ten widok przykuł na chwilę twą uwagę, jednak… po sekundzie ruszyłeś w stronę Randh’aara i gdy sam skierowałeś wzrok na to co on oglądał – do wnętrza budynku – zrobiło ci się niedobrze… Widok znaku, który dostrzegłeś przed sekundą na drzwiach w jednej chwili zamazał się i ulotnił z twej pamięci.


Verator

Najpierw się rozdzielają, później jeden stoi jak idiota, a teraz obaj stoją jak idioci… Kogo żeś najął do tej ochrony, większych nierobów nigdzie nie było? Mieli sprawdzić gdzie jest pozostała trójka, która przypałętała się do wioski, a tymczasem gapią się we wnętrze tego budynku. Może czas iść i pogonić tych obiboków, bo w końcu sam płacisz im za to co robią – a robią niewiele…
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Maja 14, 2011, 13:05:37
Thorgrim

Thorgrim patrzył na trupa

Kto szuka? Jakiej mapy? Jaki do cholery kamień? Kto to jest Kossith? Tyle pytań a żadnej odpowiedzi! Muszę uporządkować myśli, czegoś takiego się nie spodziewałem, jak świat potrafi zaskakiwać. Olać to co tu się stało i pójść w swoja stronę czy posłuchać głosu przeznaczenia?! Jestem już stary... lecz przeznaczenie mi nie da umrzeć w spokoju!

- Hmmm...Mówi się trudno, nie zostawimy tego ale nie wiemy praktycznie nic. Strzępki informacji  mogą nam teraz zmącić osąd. Stoicie przed trudną decyzją, Ja posłucham przeznaczenia i poszukam tego kamienia czy czegokolwiek o czym wspominał ten trup. Powiadommy resztę może również znaleźli coś interesującego. Zauważyliście coś i czy macie pojęcie o czymkolwiek mającym związek z tą sprawą? Najważniejsze pytanie czy chcecie iść za przeznaczeniem?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 14, 2011, 14:27:52
Cavaron

Mag spojrzał na zmarłego już człowieka i zaczął rozmyślać

Kossith... Jest źle skoro zamieszani są w to Qunari, to znaczy, że będzie to bardzo niebezpieczna misja. Muszę uświadomić tych krasnoludów, co ich może spotkać jeśli postanowią wyruszyć ze mną.

Obejrzał się na dwóch ludzi stojących przed drzwiami

- Czego tu szukacie szabrownicy!? Wynoście się stąd!

To powiedziawszy zamknął drzwi, a następnie zwrócił się do krasnoludów

- Thogrimie i Garwaldzie Kossith to inne określenie na rasę Qunari są to umięśnione olbrzymy które często zostawały wojownikami, lecz także magami. Jeśli faktycznie chcecie mi towarzyszyć to musicie przygotować się na wszelkiego rodzaju trudności, oraz problemy. Jesteście ze mną?

Po wypowiedzeniu tych słów wyjmuję sztylet z ciała i zabieram ze sobą, po czym zaczynam dokładnie badać sam ołtarz.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 14, 2011, 14:56:43
Randh'aar NPC

- Co on że powiedział, jak drzwi zatrzaskiwał?! - Randh'aar zwrócił się do Weseley'a, lecz pytanie to było raczej uzewnętrznieniem jego myśli, a nie rzeczywistą odezwą do kompana. - A ty? Idziesz ze mną? - zwrócił się do kompana, a następnie podszedł do drzwi i, przyglądając się mistycznemu znakowi, otworzył je ponownie na oścież, po czym ostrożnie przekroczył próg budynku.

Ile tu krwi, w życiu jej tyle nie widziałem w jednym miejscu, a ci wszyscy zarżnięci ludzie przy ścianach z bliska wyglądają jeszcze upiorniej.

- Te magu... Sam tu nie jesteś i jeśli będę chciał zobaczyć co się tu stało to to zobaczę. Tylko ty, żeś jest tu magikiem i z tego co wiem to z północy, a więc jeśli to magia uczyniła takie zniszczenia, to dlaczego nie zacząć podejrzeń od ciebie? Mam ci na słowo wierzyć, że tylko przez przypadek znalazłeś się tutaj akurat wtedy, kiedy całą wioskę spalono? - Randh'aar w towarzystwie milczącego Weseley'a zwrócił się do maga stojącego pomiędzy dwoma krasnoludami.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 14, 2011, 16:53:06
Thomas Weseley

K***a! Toż to magia krwi! Magia krwi, magia krwi... A więc ten dzikus z Tevinter wciągnął nas w pułapkę! Inni Tevinterczycy zarznęli całą wieś, a jego zostawili na czatach, aby wyłapywał takich podróżnych jak my... Dzikusy.

- Randh'aar tyle krwi upuszczają tylko barbarzyńcy z Tevinter... A przecież mamy tu jednego takiego dzikusa. Spieprzaj ile sił w nogach, ten kanibal pewnie już zarznął krasnali. Nie wiem jak Ty, ale ja biegnę ostrzec Veratora.

Thomas odwrócił się na pięcie i zaczął biec w stronę Veratora.

Nie daj się złapać żywcem, nie daj się złapać żywcem. Nie skończę jako źródełko jakiegoś odzianego w szmaty małpoluda, prędzej poderżnę sobie gardło. Cuchnął krwią na kilometr, a my go nie zabiliśmy póki był słaby... Teraz trzeba wiać.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 14, 2011, 17:01:38
Cavaron

Mag spojrzał ponownie na tych obszczymurków

- Dzikusy.

To mówiąc rzucam zaklęcie paraliżu najpierw na Thomasa i Randh'aara.


Cavaron, nie edytuj postów bo naprawdę się zdenerwuję i sesja potoczy się inaczej niż planowałem.

PS. Zmieniłem ponownie kulę ognia, na pierwotny paraliż.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 15, 2011, 21:45:43
Garwald

Zwrócił się do maga i powiedział:

-Magowie w kulturze Qunari są zniewoleni, są obciążeni magią, to ich brzemię sami źle się czują i czują do siebie wstręt. Tylko czego oni szukają - kamienia i mapy!? Są znani ze swego fanatyzmu w sprawie ich kultury, cywilizacji... Monstrum z Par Vollen.

Następnie zwrócił się w stronę Thorgrim'a:

-Nie wiem co ma do tego przeznaczenie, ale pecha mamy - to jest pewne. Ja jednak pomszczę tę rzeź, choć z tego co wiem Qunari to bardzo mądry i rozsądny lud, bez dowodów nie zniszczyli by tej wioski, musieli mieć wskazówkę, że tu może być kamień, a może jednak szukają łutu szczęścia, iż trafią w końcu, szukają odpowiedzi? Ruszam z wami!

Ostatecznie spojrzał na najemników:

-Ni krzty umysłu niźli odwagi w tych ludziach.


__________________________________
Wybaczcie, ale teraz będę pisał nieco rzadziej (kocham nieudolne TP) z powodu problemów z internetem, tymczasem będę korzystał z BlueConnect'a - przepraszam i pozdrawiam.

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 16, 2011, 01:01:39
Verator

Co oni tak stoją jak kołki? Za co ja im płacę?! Za bezmyślne stanie?! -rozmyślał coraz bardziej zdenerwowany Verator. - Zasadzę im takiego kopa, że chyba będzie potrzebny medyk by wyjęli moją nogę z ich dupsk! Może wreszcie się ruszą! Chodźmy, podjedziemy i zobaczymy co tam oni robią - powiedział Verator do drugiego najemnika i skierował konia w stronę najemników.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 19, 2011, 18:55:38
Cavaron

Niestety paraliż należy do dziedziny magii, która nie jest twoją mocną stroną... Włożyłeś dużo wysiłku i skupienia w zaklęcie, lecz Weseley okazał się zbyt zwinnym przeciwnikiem, a na dodatek oddalił się już zanadto byś miał jakiekolwiek szanse na udaną próbę jego zatrzymania. Randa'haar również robiąc zwinny uskok przez otwarte drzwi umknął twemu zaklęciu. Obaj najemnicy okazali się dużo bardziej wartościowi niż mogłeś sądzić - zwłaszcza to co zrobił Randa'haar mogło wzbudzić zachwyt, gdyż mało kto byłby w stanie poruszać się tak szybko i zwinnie. Może nie warto szukać z nimi zwady? Czy nie lepiej wyjaśnić całą sytuację bez rozlewu krwi? Zdawałeś sobie sprawę, że to oni mają przewagę liczebną, a sam nie jesteś dość potężny by im się przeciwstawić... Nie masz teraz czasu rozważyć tego, co powiedział konający i poszukać ewentualnych wskazówek, ponieważ zdajesz sobie sprawę, że albo zażegnasz widmo konfliktu z pozostałymi towarzyszami, albo niedługo twa krew zmiesza się z całą tą posoką u twych stóp...


Garwald

Dużo wiesz o Thedas. Niejeden krasnolud drwił z ciebie gdy zamiast użynać się do nieprzytomnego w karczmie, ślęczałeś nad księgami i traktatami. Teraz widza procentuje. Co prawda masz bardzo mgliste pojęcie o Qunari, ale jedno czego jesteś pewien to fakt, że jest to bardzo mądry i roztropny lud, a to co się tutaj stało przeczy całej wiedzy jaką o ludzie Qun posiadasz. Sam do końca nie wiesz również co myśleć o zachowaniu maga. Przy każdej sposobności rzuca się do bitki, jakby sumienia czystego nie miał... Może coś w tym fancie jest? Czy na pewno powierzasz zaufanie właściwej osobie? Rzeź u twych stóp raczej skłania do refleksji i bardzo skrupulatnego wyboru towarzyszy, którym mógłbyś zaufać w tej dziwnej sytuacji...


Thorgrim

Chciałeś iść zawiadomić pozostałą część osób, która dziwnym zbiegiem okoliczności również znalazła się razem z tobą w tej wiosce. Niestety - lub stety - to oni znaleźli was... Dwaj najemnicy przekroczyli próg, a zachowanie z jakim mag powitał tę decyzję mogło wydawać się nad wyraz podejrzane... Czy na pewno jest on z wami szczery i nie skrywa żadnej mrocznej tajemnicy? Dlaczego jego postawa jest aż nadto agresywna w stosunku do pozostałych osób znajdujących się w wiosce? Rozmyślanie nad tą kwestią zbiło cię z tropu poprzedniego rozumowania i na chwilę obecną istotniejszą jest fakt komu możesz zaufać, by zacząć rozpatrywać całą tę rzeź i towarzyszącą temu zjawisku niepewność.


T. Weseley

Nie oglądałeś się za siebie, Randaa'haar nic cię nie obchodził. Wiedziałeś tylko tyle, że musisz ujść jak najdalej od tego szalonego maga, bo inaczej możesz wylądować na kamiennym ołtarzu, który widziałeś przez ułamek sekundy pośrodku zakrwawionego pomieszczenia. - Ściągaj pozostałych! - dosłyszałeś za sobą krzyk Randaa'haara i odwracając głowę na ułamek sekundy zauważyłeś, że podobnie jak ty, również i on uniknął czaru maga. Stał, z obnażonym mieczem w dłoniach, u boku wejścia do budynku. Zaskoczył cię jego profesjonalizm i zachowanie, gdyż wydawał ci się masą bezmózgiego mięsa, które prócz srania i żarcia nie potrafi nic więcej... Jak to człowiek może się pomylić. Czy nie mylisz się przypadkiem również w kwestii maga?


Verator

Razem z trzecim z najętych zaciężnych - Erdaa'rem - ruszyłeś w kierunku ostałego budynku. Przyspieszyliście kroku, gdy dostrzegłeś, że pozostali twoi najemnicy dziwnie się zachowują. Najpierw przez drzwi budynku jak z procy wystrzelił Weseley i nie oglądając się za siebie pomknął w waszą stronę, a dosłownie mgnienie oka później, zwinnym unikiem, balansując wprawnie ciałem budynek opuścił Randaa'haar, który już sekundę później wprawnie i z niezwykłym profesjonalizmem stanął z mieczem w dłoni pilnując drzwi. Coś jest nie tak? Czy może Weseley znowu zaczyna świrować? Podróżowaliście razem ledwie od kilku dni, ale wiedziałeś, że Weseley często koloryzuje i widzi wrogów tam gdzie... zresztą on wszędzie widzi wrogów!
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 19, 2011, 19:15:31
Thomas Weseley

Randaa'haar jest cholernie dobry! Jednak muszę zmienić swoje zdanie na jego temat... Pewnie i tak mag krwi wyssie z niego całą krew, jednak wiedz druhu iż zapewnię ci co najmniej poprawny pochówek. Mag musi być jeszcze nie w pełni sił, skoro nie powiódł mu się czar. A może Randaa'haar chociaż go poważnie zrani? Mniejsza o to, widzę już Veratora.

Najemnik biegnąc zaczął wymachiwać rękoma i wrzeszczeć w stronę swego chlebodawcy.

- Veratorze! Magowie krwi! A ten dzikus to też mag krwi! Pozabijają nas! Uciekajmy!

Nie będę się odwracał, nie będę się odwracał. Żeby tylko Randaa'haar zdążył go zająć do czasu aż stąd zwiejemy.

- Veratorze! Wiejmy, wiejmy!

Oby nie zachciało mu się sprawdzać co się tam dzieje... Jak mag zabije jeszcze jego to z pewnością będzie mnie gonił aby zlikwidować ostatniego świadka. Zaraz... A gdzie reszta Tevinterczyków?! Co jeśli już otoczyli wioskę? Nie puszczą nas żywych

Thomas nagle przystanął, sięgnął po miecz, a jego wzrok skupił się na metalicznej klindze.

Żywego mnie nie wezmą...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 19, 2011, 19:22:29
Garwald

Ten mag jest szalony albo zamieszany w tę rzeź, choć towarzyszyłem mu od początku drogi. Skoro dokonał tego wcześniej, po co miałby wracać z nami do miejsca rzezi, zabiłby nas w połowie drogi, lub w ogóle się nie pojawiał - to z pewnością wspomniani Qunari, nie on.

-Cavaronie, może czasem mimo błędnych osądów tchórzliwych najemników, powstrzymasz się od prostackiej przemocy?

Następnie wrócił się ku drzwiom i rozejrzał się wokół chaty. Zwrócił się do Thorgrima:

-Podążysz ze mną?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 19, 2011, 20:47:37
Cavaron

Mag zwrócił się do krasnoluda

- Mogę się powstrzymać, lecz nie będę tolerował sprzeciwiania się moim decyzjom.

To mówiąc zamykam drzwi kaplicy.

- To tylko zwykłe kmioty, są nic nie warci i takoż będziemy ich traktować. A teraz zajmijcie się dalszym badaniem pomieszczenia
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Maja 19, 2011, 21:29:28
Thorgrim

Krasnolud patrzy wprost na maga

Co on sobie myśli, że jest tu jakimś generałem, że pozjadał wszystkie rozumy?!

- A Ja nie będę tolerował jawnej zniewagi ludzi, którzy mogą nam pomóc. Nie traktuje ich jako zwykłym kmiotków jak to ująłeś, mogą się przydać i być pomocni. Magia Ci zmąciła osąd? Powinieneś teraz wyjść i wyjaśnić wszystko i zaprosić ich do poszukiwań, nigdy nie oceniaj ludzi na podstawie pierwszego wrażenia.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 19, 2011, 21:38:42
Verator

Gdy tylko Verator zauważył biegnącego i wydzierającego się Thomasa przyspieszył swojego konia. Po krótkiej chwili, gdy był już wystarczająco blisko, zeskoczył z konia, wyciągnął miecz i krzyknął do Thomasa:

-Uspokój się! Co zobaczyliście w tym domu?! Dlaczego Randaa'haar stoi koło drzwi sam?! Jak mogłeś go zostawić! Co z Ciebie za kolega w walce! Randaa'haar! - Verator krzyknął do najemnika - Już biegniemy Ci pomóc! - powiedziawszy to Verator zaczął biec w stronę opuszczonego najemnika.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 19, 2011, 22:28:47
Cavaron

Złapałeś za pięknie grawerowany, mosiężny uchwyt do zamykania drzwi, lecz nie doceniłeś tych, których sam w swoim mniemaniu uważasz za przeciwników. Całkowicie zaskoczony tym co się stało, nie miałeś nawet czasu na reakcję. Chwytając za uchwyt i kończąc zdanie, którego ton "nie przypadł" do gustu twym krasnoludzkim towarzyszom, poczułeś uderzenie w brzuch. To Randaa'haar przygotowany do natarcia od samego początku, z całej siły kopnął cię w brzuch tak mocno, że nie pozostało ci nic innego jak upaść na kamienną posadzkę. Nim odzyskałeś resztki kontroli nad własnym ciałem i sytuacją jaka przed chwilą cię spotkała, czułeś już ostrze jego miecza u swego gardła.

- Nie ruszaj się magu! Niecierpliwyś jak cholera... tak żeś niecierpliwy jakbyś coś na sumieniu miał w związku z całym tym bajzlem jaki się tutaj maluje. - rzekł najemnik, którego zwinność i trzeźwość oceny sytuacji niezmiennie cię zaskoczyła. - Nie, nie zabiję cię... Zobaczymy co masz do powiedzenia i wszyscy zdecydujemy co dalej z tobą zrobić. - widziałeś jak Randaa'haar spojrzał na obu twoich krasnoludzkich towarzyszy i wiedziałeś, że jedynie prawda może ocalić ci skórę, magia zostanie potraktowana jak próba agresji, która skończy się rozpłatanym gardłem.


Thorgrim

Kątem oka dostrzegłeś Randaa'haara czającego się u boku wejścia do budynku, jednak ton jakim mag zaczął się w stosunku do was odnosić przelał czarę goryczy. Najpierw zaczął się rządzić i decydować z kim można rozmawiać, a z kim nie - jakby był jakimś guru. Teraz zaś zaczął traktować cię jak narzędzie i jeno komendy wydawać - jak pospolitemu rekrutowi. Nie ostrzegłeś maga przed atakiem i... z lekkim zdenerwowaniem - oraz dłonią na rękojeści broni - oczekiwałeś na dalszy rozwój sytuacji. Niewinnego nie dasz zabić, lecz nie masz pewności czy mag jest niewinny. Może cała ta sytuacja obróci się na waszą korzyść i jak czarownik się zacznie tłumaczyć to wyniknie z tego jakaś korzyść?


Garwald

Nim Thorgrim zdążył ci odpowiedzieć i wyjść za tobą na zewnątrz, dostrzegłeś jak wpatruje się on w pewien punkt przed drzwiami wejściowymi. Nim sam zauważyłeś co przykuło uwagę twego ziomka, do budynku wparował Randaa'haar, który w iście błyskawicznym tempie i w pełnym niesamowitego profesjonalizmu stylu obezwładnił maga, któremu zostały dwa wyjścia - zacząć zachowywać się jak "człowiek" i wytłumaczyć całą sytuację, albo... zginąć z ostrzem wepchniętym po kręgosłup w gardło. Gdy wysoki i dobrze zbudowany najemnik spojrzał wpierw na Thorgrima, a później przeniósł swój wzrok na ciebie, zauważyłeś, że jego oczu nie wypełnia ślepa żądza mordu, bądź strach, a... trzeźwy osąd sytuacji. On tak samo jak i wy chce dowiedzieć się co tutaj zaszło, a zachowanie maga również dla ciebie stało się co najmniej podejrzane. Zareagujesz, czy może jednak korzystniej będzie jeśli mag zostanie zmuszony do złożenia stosownych tłumaczeń? Wszakże nie wygląda na to, by Randaa'haar pragnął jego śmierci, a jedynie poznania kilku odpowiedzi na nurtujące go - tak samo jak i ciebie - pytania.


Thomas Weseley

Sytuacja była tragiczna... Mag krwi, tevinterczyk na dodatek. Nie ma innej możliwości, prócz tego, że w okolicznych lasach czai się cały oddział magów i wojów z północy. Ich czujne oczy obserwują całą sytuację i w dogodnym momencie zaatakują... Z twego rozmyślania wyrwał cię Verator, na którego omal nie wpadłeś, gdy ten zsiadał z konia. Zadał ci pytanie, lecz nim zdążyłeś mu odpowiedzieć on ruszył w kierunku, z którego uciekałeś i... po kilku krokach stanął przyglądając się w zdziwieniu temu, co zobaczył u wejścia do budynku. Mag nie dosłyszał jego wołania skierowanego w stronę Randaa'haara, a to mogłoby zmienić cały bieg wydarzeń... Tymczasem jednak, Randaa'haar zwinnie i z precyzją zaatakował niczego niespodziewającego się maga i razem z nim zniknął wewnątrz budynku. Razem z Veratorem przyglądaliście się całemu zajściu z zaskoczeniem malującym się na waszych twarzach i jedynie Erdaa'r znając swego towarzysza nawet na sekundę nie zastygł w bezruchu. Nie myśląc za długo nad tym co robisz, ruszyłeś za Veratorem i Erdaa'rem, którego od wejścia do budynku dzieliło kilka kroków.


Verator

Weseley'owi znowu odbija... Na dodatek zostawia towarzysza w niebezpieczeństwie. Nie miałeś czasu na zruganie Thomasa, lecz nie puściłeś się w szaleńczą pogoń w stronę budynku, stanąłeś jak wryty. Zresztą podobnie jak Weseley obok ciebie. Reakcja Randaa'haara i jego decyzja wprawiły cię w osłupienie. Najzwyczajniej w świecie przyczaił się u boku wejścia do komnaty i zaskakując wszystkich - prócz Erdaa'ra - natarł na maga obalając go jednym kopniakiem, po którym obaj znaleźli się w środku. Nie wiedziałeś jak skończyła się szamotanina, więc czym prędzej - nie wskakując nawet na konia - pognałeś za Erdaa'rem w stronę budynku.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 19, 2011, 23:31:12
Cavaron

Chędożony kmiot, jak miał czelność zdobyć się na coś takiego! Już ja się mu odwdzięczę w należyty sposób, ale póki co muszę wydawać się miły i przychylny...

Mag spojrzał zabójczym wzrokiem na Randaa'haara

-Po pierwsze zdejmij to ostrze z mojej szyi, po drugie gdybyś mnie słuchał, to wiedziałbyś, że to ja jako jedyna osoba postanowiłem przeszukać wieś, po trzecie gdybyś potrafił myśleć. to wiedziałbyś, że nikt normalny nie sprowadza grupki osób do miejsca w którym chwile wcześniej wymordował wieś. Mam nadzieję, że to wam wystarczy i dacie mi w końcu pracować zamiast bezzasadnie atakować jedyną osobę która ma pojęcie co tu się mogło wydarzyć. A wracając do Ciebie, skąd mamy wiedzieć, że to Ty nie jesteś powiązany z tymi wydarzeniami, co robiłeś w tej wsi i kim jesteś, ja odpowiedziałem na Twoje pytanie teraz Twoja kolej.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 20, 2011, 11:20:39
Thomas Weseley

Zuch chłopak! Powalił szmaciarza, widocznie ten tutaj to jakiś nowicjusz, bądź inny czeladnik. Zostawili go na pastwę losu, aby nas tu ściągnął i zatrzymał.

- Nie odwracaj kota ogonem magu! To Ty masz się wytłumaczyć bo to Ty rzucasz czary na prawo i lewo, a we wsi rozporządzasz się jakbyś był tutejszym feudałem.

To oczywiste że nie powie prawdy, będzie kręcił i majaczył. Takie ma zadanie: Ukraść nam czas swymi wymijającymi i niejasnymi odpowiedziami. Teveniterczycy na pewno się szykują, lecz nie wiedzą iż przejrzałem ich plany!

Thomas zwrócił się do Veratora, krasnoludów i najemników.

- Zabijmy go, bądź jeśli brzydzicie się mordowaniem niewinnych to zwiążmy go i zostawmy w tej chacie. Inni Tevinterczycy już na pewno się zbierają i szykują do ataku, natomiast ten o to mag teraz będzie nas zwodził i opóźniał. Musimy uciekać!

Ja to bym chociaż obciął mu ręce, aby nie mógł czarować, ale trzeba by także uciąć mu język by nie miotał klątw. Nie... Lepiej go poćwiartować, a szczątki zakopać, aby nie mógł się tak łatwo złożyć do kupy. Ale jak postąpią krasnoludy? Nie znam ich zwyczajów postępowania z magami... Żaby tylko nie puścili go wolno! Będzie się mścił i gonił za nami pewnie do samego piekła.

- Randaa'haar masz u mnie piwo, a jak przekonasz ich byśmy wiali to nawet dwa!
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 20, 2011, 11:33:59
Verator

No proszę, a wydawał się takim nieruchliwym klocem! - pomyślał Verator i rzekł :

-Dobra robota Randaa'haarze! Nie pozwól, by ta brudna świnia się ruszyła!

Verator odwrócił się do pozostałych krasnoludów i spytał:

-Czy możecie mi wyjaśnić, co tutaj się stało?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 20, 2011, 12:01:23
Garwald

Uśmiechając się lekko.Cóż nasz mag i "generał" został obezwładniony kmiotka, miło patrzeć jak się rzuca w gniewie, nasz dzielny przywódca. Zwrócił się do rodaka:

-Thorgrimie, czy zamierasz podróżować z takim władczym "shemlen"? Cóż chociaż posłuchajmy jego wyjaśnień.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Maja 21, 2011, 13:31:33
Thorgrim

"po drugie gdybyś mnie słuchał, to wiedziałbyś, że to ja jako jedyna osoba postanowiłem przeszukać wieś" Trutututu majtki z drutu. Pierwszy to zaproponowałem. Zawsze Ludzie przypisują sobie zasługi nieludzi. Phi.

Krasnolud zwraca się do towarzyszy

- Nie warto tracić sił na tego maga, po za tym choć pyszny i przemądrzały może się nam przydać. Wygląda to na jakiś ołtarz, Garwald i mag twierdzą że to Qunari. Sam słyszałem  wiele opowieści o nich. Co robimy? Próbujemy rozwikłać tą zagadkę czy odejdziemy każdy w swoja stronę?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Maja 28, 2011, 12:40:33
Cavaron

Randh'aar odsunął ostrzę miecza na tyle, byś mógł wstać, lecz niedostatecznie daleko byś mógł czuć się bezpiecznie. Twoje tłumaczenia widocznie nie były wystarczająco przekonujące, by natchnąć jego serce choćby lekkim zaufaniem. Tak jak podejrzewałeś zbir nie raczył odpowiedzieć na twoje pytanie wciąż trzymając miecz w takiej pozycji, że nie mogłeś być pewien iż zdążysz wykonać choćby gest zanim jego stal rozpłata ci gardło - na domiar złego była tutaj cała jego kompania z Weseleyem, Veratorem i tym ostatnim opojem, którego imię ci umknęło. Trzeba jakoś ich przekonać co do twojej niewinności, bo cała sytuacja zaczyna być ci nie na rękę... Musisz dowiedzieć się co tutaj zaszło, a jako mag możesz wiedzieć o tym więcej niż pozostała szóstka osób w tym pomieszczeniu. Palownik! Co on takiego powiedział? Może to ich przekona - w końcu krasnoludy też to słyszały.


Thorgrim

Chędożone nieroby chyba nie posłuchają twej rady. Mimo początkowego cienia wątpliwości, mag prawdopodobnie nie mógł mieć z tym co tutaj się stało nic wspólnego, a histeryczne podejrzenia Weseley'a jedynie wywoływały u ciebie śmiech. Jeśli rzeczywiście Tevinterczycy chcieli was zabić i gdyby czekali w lesie, to już dawno leżelibyście we własnej krwi nie mając najmniejszych szans na obronę. Trzeba dowiedzieć się co tutaj zaszło, a nie marnować czas na gówno warte kłótnie, z których i tak nic nie wyniknie.


Garwald

Widziałeś jak mag się podniósł z posadzki. Zdawałeś sobie sprawę również z dwóch rzeczy. Po pierwsze Cavaron nie odpuści tej bandzie, mimo tego, iż w chwili obecnej nie jest w stanie im się odgryźć. Po drugie gdy uszło z ciebie uczucie irytacji tym jak mag się do was odnosił, zrozumiałeś, że byłeś w błędzie osądzając go o dokonanie tej rzezi. Gdyby był winien, to czy sprowadzałby was tutaj? Dlaczego nie dał znaku tym "przyczajonym tevinterczykom" by wyrżnęli was w kilka sekund, nie robiąc sobie z tego najmniejszego problemu? Wiedziałeś że twój ziomek z pod ziemi - który zaczął ponownie rozglądać się po pomieszczeniu - podobnie jak ty chce dowiedzieć się o tym do czego tutaj doszło i sam również ponownie przeniosłeś wzrok na pomieszczenie.


Weseley

Randh'aar dał mu wstać? Po cholerę! Teraz pewnie da znać tevinterczykom w lesie, że mogą was napaść i wypatroszyć jak świnie na rzezi. Nie miałeś czasu do tej pory rozejrzeć się po wnętrzu i gdy przeniosłeś mimowolnie wzrok z Randh'aara na pomieszczenie... zrobiło ci się niedobrze. Wszędzie krew i porozrzucane ciała osób, które zginęły w okropnych męczarniach. Zabity na ołtarzu, ukrzyżowany na ścianie, wbity na pal... nie mogłeś na to patrzeć i momentalnie straciłeś zainteresowanie magiem, którego wciąż pilnował Randh'aar. Ten wypłosz miał zrobić dokonać takiego czegoś? To zaczynało się nie trzymać kupy...


Verator

Trzeba pomyśleć nad podwyżką dla Randh'aara. Twój wzrok powędrował po chwili za wzrokiem Weseleya i nawet ty, osoba która w życiu widziała niejedno, zostałeś zaskoczony ogromem rzezi. Zdekapitowane członki, zarżnięci w okropnych męczarniach ludzie... Ponownie spojrzałeś na maga i rzuciło ci się na myśl, że nie wyglądał on na osobę, która mogła dokonać takiego mordu. Jeśli nawet tego by się dopuścił, to kiego was tutaj sprowadzał? Chyba powoli udzielała ci się histeria Weseley'a, która w tym momencie zderzyła się z malującą się odmiennie rzeczywistością. Dużo podróżowałeś i nie słyszałeś o tym, by nawet najdziksi z tevinterczyków dopuszczali się takich zbrodni. Chyba lepiej trzeba dowiedzieć się co tutaj się stało, nim wasze ciała dołączą do biedaków w tym pomieszczeniu...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Maja 28, 2011, 12:56:36
Garwald

Błądzimy w tej wsi, nic nie trzyma się "kupy". Pojedyncze znaki, poszlaki, jedyne co wiemy, że byli to Qunari.

Obrócił się w stronę Thorgrimma i rzekł:

-Może winniśmy jeszcze raz wejść do tej chatki i przejrzeć dokładniej całe pomieszczenie? Być może przeoczyliśmy to i owo, trzeba to obaczyć dokładniej.

Krasnal nie czekając na odpowiedź starca poszedł do chaty. Gdy jeszcze raz poczuł smród krwi i widok wnętrzności, którymi było udekorowane to miejsce, niemalże wyszedł, ale wola była nieco silniejsza.

Krasnolud począł badać jakiekolwiek znaki na kamiennym ołtarzu, być może to język i mądrości Qun.

Dowiedziawszy się cokolwiek ponownie wstał.

Garwald podszedł do komody którą miał przedtem otworzyć.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Maja 28, 2011, 13:22:46
Cavaron

Mag wstał i rozejrzał się po pomieszczeniu

Cholerne dzikusy, za grosz poszanowania dla lepszych od siebie. Trudno, jeśli chcę ujść żywy muszę coś wymyślić, krasnoludy mogą mi się w tym przydać...

Woła do krasnoludów

- Podejdźcie tutaj!

Oczekując na podejście krasnoludów, mag przemówił

-  Widzisz tego nabitego na pal?

Wskazuje na osobę która, chwilę wcześniej wyzionęła ducha.

- Przed śmiercią powiedział nam, że Quanari szukali tutaj jakiejś mapy i kamienia, krasnoludy mogą o tym zaświadczyć. Zamiast szukać wrogów w niewinnych osobach powinieneś ruszyć głową i zastanowić się, czy nie widziałeś jakiegoś specyficznego kamienia we wsi. I schowaj w końcu ten przeklęty miecz!

Zwracając się do kranoludów

- Słyszeliście, co rzekłem, teraz nie powinniście mieć wątpliwości.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 29, 2011, 09:29:06
Thomas Weseley

Co on do cholery zrobił?! Już ja mu dam piwo...

- Czemu go puściłeś?! Zapomniałeś jak przed chwilą rzucał na nas czary? Przecież on jest jawnie wrogi!

Thomas z wściekłością skoczył w kierunku maga, lecz kiedy jego wzrok mimowolnie podążył w kierunku rzezi wszelkie jego emocji opadły.

Na Stwórce! Kto mógł się dopuścić takiego obrzydlistwa! Muszę... Rzyg..ble...

Najemnik lekko zbladł i zachwiał się. Ostatkiem sił przycupnął pod ścianą.

To jakieś czarne siły! Nikt tak nie patroszy chłopów, nawet zrewoltowanych. Czarna magia, demony, ofiara. Tak... To zdaję się mieć sens! Trzeba puścić tą chałupę z dymem. To przez nią tkwimy w tej wiosce, ta czarna siła na wabi, tak samo jak zwabił chłopów.

Thomas zerwał się na równe nogi i zwrócił do Veratora.

- Trzeba spalić to domostwo. Jest przeklęte! Ognisko jeszcze nie przygasło, więc ogień już jest.

Mówiąc to najemnik podążył niepewnym krokiem do wyjścia

Ale jednak najpierw muszę się wyrzygać...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Maja 29, 2011, 16:44:59
Thorgrim

- Nie palmy tego, musimy przeszukać te pomieszczenie. Prawdą jest, że ten na palu przed chwilą żył i nam  powiedział o Quanari, mówił o jakimś Kamieniu  i mapie cokolwiek to znaczy.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 29, 2011, 21:21:17
Verator

Verator oglądając całe pomieszczenie zaczął się zastanawiać.

Na jaja Stwórcy, co tutaj mogło się wydarzyć? Widziałem już kiedyś podobną masakrę, ale wtedy to spaliliśmy całe miasto i wyrżnęliśmy wszystkich za pomocą mieczy i toporów. A tutaj?

Najemnik podszedł do okaleczonego ciała bez rąk i zaczął się przypatrywać korpusowi.

Wygląda mi to na robotę wściekłego ogra... ale plagi nie było od lat... a może jacyś bandyci zmasakrowali tych biednych wieśniaków bawiąc się nimi i rozrywając ich za pomocą koni? Na magię krwi raczej mi to nie wygląda...

Odchodząc od korpusa Verator podszedł do człowieka nabitego na pal. Podczas przyglądania się jego ranom zapytał:

-Czy ten człowiek powiedział wam coś jeszcze? Jakąkolwiek wskazówkę, co mogło się tutaj wydarzyć? Bo raczej na magię krwi mi to nie wygląda...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Czerwca 03, 2011, 21:12:46
Aerandir

Zeszła noc była trzecią z kolei, którą spędziłeś obozując pośród drzew lasu Planasene. Twoje poprzednie schronienie stało się zbyt niebezpieczne, byś mógł wciąż w nim przebywać, dlatego wyruszyłeś w drogę. Ostatniej nocy niestety nie zdążyłeś przybyć do wioski na czas, choć dosłyszałeś ulotne szmery i dostrzegłeś niemal niezauważalną aurę płonących zabudowań. Mimo tego, iż w mgnieniu oka spakowałeś wszystko to co nazywasz obozem i ruszyłeś w kierunku, z którego dochodził migotliwy błysk ognia, nie dałeś rady zjawić się w odpowiednim momencie. Gdy dotarłeś do wioski, wciąż stała ona w ogniu, lecz ani po napastnikach, ani po mieszkańcach nie było śladu. Gdy z lekką obawą wkroczyłeś na polanę pośrodku której widniały stojące w płomieniach budynki, zaczynało już świtać i wstawał nowy dzień.

Z wielką wprawą trzymając Amvadel'a ruszyłeś w kierunku wnętrza wioski. Ogień był wszędzie, każda chata gorała płomieniami, od których biła uciążliwa temperatura - wiedziałeś, że nie dasz rady wejść pomiędzy budynki. Dlatego okrążając samo serce płonących zabudowań - centrum wioski - lekkim łukiem skierowałeś się w stronę kamiennego budynku, który jako jedyny nie zajął się od płomieni, choć wiedziałeś, że napastnicy i pod niego podłożyli ogień, gdyż jedna ze ścian była osmolona od płomieni. Nie wiedziałeś czego się spodziewać... Wprawnym ruchem nałożyłeś pocisk na cięciwę łuku i przekroczyłeś próg budynku. Nie wiesz ile czasu spędziłeś w środku, gdyż widok jaki dotarł do twych zmysłów poraził twoje ciało. W pomieszczeniu było tyle - wciąż ciepłej - krwi, że jej drażniący odór powodował mimowolne odruchy wymiotne, a groteskowo wyglądające ofiary tej rzezi wcale owego odczucia nie umniejszały. Wiedziałeś jednak, że coś tutaj jest nie w porządku... tylko nie byłeś pewien co. Opanowując chęć zwymiotowania wczorajszej kolacji, krok za krokiem ruszyłeś w kierunku centralnie ulokowanego ołtarza, na którym rozpostarte było truchło jednej z ofiar. Podszedłeś bliżej i z wielką ostrożnością obejrzałeś wystający z piersi nieszczęśnika sztylet. Nie byłeś pewien co o tym sądzić, gdyż jego rozmiar, materiał oraz brak inkantacji wyraźnie zbiły cię z tropu. Nie wiesz jak długo wpatrywałeś się w ten relikt zagłady, lecz w pewnym momencie z zamyśleń wybudził cię hałas, który dochodził z zewnątrz.

Czym prędzej - uważając by nie zostać zauważonym - opuściłeś budynek i dyskretnie udałeś się w kierunku linii lasu, by z bezpiecznego ukrycia przyjrzeć się sytuacji. Po kilkudziesięciu minutach spędzonych na obserwacji zachowań osób, które pojawiły się nie wiadomo skąd byłeś przekonany, że to... jakaś czarna komedia. W najdziwniejszych podaniach, nie słyszałeś o podobnej bandzie degeneratów. Mag, dwóch krasnoludów i czterech ludzi... naprawdę barwna kompania, a ich zachowanie wcale nie okazało się lepsze. Najpierw zarzynają krowę, po czym nawet jej nie zjadają, później się rozdzielają, łączą i... znów rozdzielają. Kręcą się po pogorzelisku jak banda sępów, aż w końcu po kilkudziesięciu minutach natrafiają na to, co ty odkryłeś w pierwszej chwili. Jednak i to nie zakończyło tego żenującego spektaklu... Ledwo jedna grupa tam weszła, po czym dołączyli do nich kompani, którzy... sekundę później pomknęli jak rażeni piorunem na drugą stronę wioski, a dosłownie chwilę później... ponownie powrócili do budynku, tym razem chyba bijąc maga. Zaprawdę musisz zastanowić się, czy taka banda opojów jest na pewno tym czego szukasz. Jednak jakaś wewnętrzna siła pcha cię do tego, by odkryć co zaszło w tej wiosce... Decyzja należy do ciebie, ale dłuższa bierność i dalsze obserwowanie tej bandy wcale nie musi być tym, co okaże się dla ciebie korzystne.


Cavaron

Sam nie byłeś pewien, czy udało ci się przekonać oponentów. Na szczęście nie leżałeś już rozłożony na posadzce i twa duma nie cierpiała okrutnych katuszy jak jeszcze sekundę temu. Może lepiej olać tych opojów i mimo ich wrogości zaakceptować towarzystwo - nawet niechętnie - by dowiedzieć się co tutaj zaszło, a przy pierwszej lepszej okoliczności odpłacić się pięknym za nadobne?

Odsunąłeś na drugi plan Randh'aara i napastliwego Weseley'a by podjąć poprzedni trop - zanim te bęcwały cię dopadły. - Kamień... a pod nim mapa. - odezwałeś się do Veratora, lecz to nie szło tak... - Mapa… Kamień kryje odpowiedź… Kossith nie znaleźli… wy musicie. Kamień, tu szukajcie… - sam nie wiesz skąd, ale niemal bez zastanowienia wyrecytowałeś to, co kilka minut temu usłyszałeś razem z krasnoludami od konającego na palu. Tylko wciąż nie miałeś zielonego pojęcia o jaki kamień mogło chodzić. Zdanie, które tak dokładnie sobie przypomniałeś - to nie mógł być przypadek. Czyżby ono zawierało odpowiedź?


Garwald

Lity kamień, który widocznie odgrywał rolę jakiegoś ołtarza nie nosił żadnych śladów, ani znaków, które mogłyby na cokolwiek wskazywać. Ba! Mógł on się wydawać wręcz zbyt perfekcyjny i gładki. Coś z tym głazem było nie tak, lecz nie miałeś żadnego pomysłu co. Nie pomagała w tym również ogromna ilość krwawej posoki, która oblepiła całą podłogę oraz ściany na kilka centymetrów w górę. Teraz co prawda większość z niej przesiąknęła przez luki w posadzce, lecz powoli krzepnące resztki pokrywały wciąż całą podłogę. Mimo tego, iż kamień nie dawał ci spokoju zbliżyłeś się do komody. Tylko do cholery jak się do niej dostać? Będziesz musiał chyba po prostu odrąbać biedakowi ręce w łokciach, by móc dostać się do zawartości komody, lecz pomysł ten wcale ci nie przypadł do gustu...


Thorgrim

Minąłeś Randh'aara, który wciąż z wielkim zacięciem obserwował każdy ruch maga i wiedziałeś, że był gotów zareagować choćby w ułamku sekundy. Zagrożenie nie dotyczyło jednak ciebie, więc odwróciłeś wzrok w stronę swego ziomka z pod ziemi. Widziałeś jak przyglądał się kamieniowi i sam jako krasnolud, również byłeś pewien, że jest w nim coś niepokojącego. Wciąż nie odrywając od niego wzroku, poszedłeś dalej i podobnie jak Garwald, zastanawiałeś się jak otworzyć komodę, oszczędzając sobie nieprzyjemności dekapitacji przybitej doń ofiary.


T. Weseley

Wybiegłeś na schody i już dłużej nie mogłeś wytrzymać... Wyrzygałeś całą zawartość żołądka, odwróciłeś wzrok, po czym... znów wyrzygałeś resztki jakie przetrwały pierwszą fazę wymiotowania. Widok i zapach rzeczywiście były kurewsko paskudne, jednak niechętnie skierowałeś się do środka, gdyż lepiej trzymać się w kupie i liczyć, że ktoś inny pierwszy oberwie w niespodziewanej zasadzce ukrytych tevinterczyków. Mag i twój pracodawca przyglądali się nabitemu na pal nieszczęśnikowi, Randh'aar z uwagą obserwował maga, a sam - nie wiesz dlaczego - był czujnie obserwowany przez Erdaara. Krasnolud natomiast podziwiały kamień-ołtarz, a następnie przyglądały się komodzie i przybitemu do niej nieszczęśnikowi. Zaprawdę dziwna sytuacja. Tylko co w tej sytuacji zrobić? Czy też chcesz ładować się w gówno i spróbować rozwiązać sytuację? Coś cię do tego popychało, lecz twa wrodzona nieufność wciąż stawiała opór...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 03, 2011, 22:03:02
Thomas Weseley

Przynajmniej nie mam już czym rzygać, więc mogę tam bez obaw o zemdlenie wrócić. Najchętniej zwiałbym w kierunku wozów, przy okazji paląc tą chałupę, ale sam tam nie pójdę... Może i nie podoba mi się ta grupa, lecz zawsze to większa szansa iż to nie ja, a ktoś obok mnie dostanie strzałę.

Thomas niepewnym krokiem ponowie wszedł do budynku i spojrzał żałosnym wzrokiem na "swą drużynę" 

Co oni tu jeszcze robią?! Jacyś skretyniali awanturnicy! Spalona wieś, ogromna masakra i pewnie czający się w lesie jej sprawcy, a oni sobie łażą i szukają odpowiedzi. Istne szaleństwo.

- Czy wyście wszyscy powariowali? Za kogo wy się uważacie? Za nieustraszonych łowców przygód?! Za rycerzy w jasnych zbrojach?!

Najemnik podszedł do maga i rzekł:

- Usłyszałeś magu jakieś majaczenie konającego chłopa i już porzuciłeś cały świat zewnętrzny aby rozwikłać tą niesamowitą zagadkę?! Bo przecież niepiśmienny kmiot z pewnością był strażnikiem wielkich tajemnic. A kimże byłbyś gdyby nie rozwiązał pasjonującej zagadki?!

Weseley następnie począł narzekać na krasnoludów:

- Qunari? Co to w ogóle jest? Kamień? Tak chyba mówicie raczej na ziemię tam gdzie mieszkacie... Też mi powody aby pakować się w tą awanturę... Życie wam nie miłe? A może pragniecie chwały, co? Więc przyjrzyjcie się tym zmasakrowanym trupom! Tak wygląda wasza "chwała". A może to nie jej szukacie? Może po prostu wymordowana wieś to świetny materiał na przeżycie przygody, abyście potem mogli opowiadać dzieciakom jak szukaliście pośród walających się członków elementów "wielkiej tajemnicy", czyż nie?

Co ja tutaj robię?! Chciałem tylko zarobić parę groszy, a wpakowałem się w sam środek jakichś cholernych demonów lub innych diabłów! I pewnie jeszcze przyjdzie mi tu zginać, razem z tym bohaterami. Przygód się zachciało... Czy tutaj nikt nie myśli rozsądnie?!

- Veratorze jesteś kupcem, czy poszukiwaczem przygód? Zresztą po co ja ci to mówię, zostaniesz tu tak czy owak... Tajemnica jest cenniejsza niż życie.

Wściekły Thomas po chwili ochłonął i zrezygnowany usiadł pod ścianą.

Stwórco czemuż mnie tak pokarałeś...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Czerwca 04, 2011, 00:07:12
Garwald

-Thomasie, czyżbyś wolał sam się pałętać po lesie pełnym wieśniaków, żołnierzy, zaraz... a może tevinterczyków?

Odwrócił się lekceważąco od najemnika. Widząc rodaka w trakcie torsji czym prędzęj się od niego odwrócił, aby ponownie wejść w tę samą masakrę, wolał nie widzieć wymiotów ziomka, aby samemu ni... *ughm*... W ostatniej chwili powstrzymałeś się wspominając walkę z Matką.

Powoli wyciągając swój topór, począł rękojeścią uderzać w komodę (jeżeli nie przyniesie skutku, z obrzydzeniem odcinam ręce mówiąc: Wybacz.

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Czerwca 04, 2011, 19:08:48
Thorgrim

Krasnolud patrzy na Garwalda usiłującego otworzyć komodę

Niech się pomęczy  młodzieniaszek, Ja tymczasem sobie popatrzę na jego wysiłki. Ciekawe czy jest coś w tej komodzie ważnego...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Czerwca 04, 2011, 20:45:19
Cavaron


Mag czując się już pewniej zaczął się cofać

Chwytając mocniej w ręce swój kostur powoli się odsuwam, jednocześnie kosturem odpychając delikatnie miecz najemnika. Następnie kieruję się ku drzwiom i dokładnie się przyglądam zewnętrznej fasadzie budynku.

Przemówił do osób znajdujących się w pomieszczeniu

- Garwald, otwórz w końcu tą komodę i zobacz co w niej jest. A reszta niech dokładnie przeszuka budynek, a także niech obszuka dokładnie okolice ołtarza.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 04, 2011, 21:38:45
Aerandir

Cholera...co oni wyprawiają...czemu nie poszukają śladów po tym czymś co dokonało tej masakry w wiosce...przecież to coś musiało gdzieś się udać, i to jeszcze przed moim przybyciem...chyba że...chyba że znaleźli jakiś trop pośród tej góry trupów. Cholera, czas nagli, nie mogę się temu przyglądać bo wtedy sprawcy masakry umkną gdzieś daleko. Poza tym nie mam pojęcia ile czasu zajmie tej bandzie przeszukiwanie tego domu. Wygląda na to że będę musiał z nimi porozmawiać...pięknie, oby tylko nie wypatroszyli mnie wziąwszy za jednego ze sprawców masakry...

Aerandir wychodzi z lasu i udaje się w stronę budynku.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Czerwca 05, 2011, 17:52:43
Garwald

Gówno jak gówno, nic nie poradzisz. Kute, żelazne gwoździe były wbite zbyt głęboko, byś miał jakiekolwiek szanse na wyrwanie ich z mebla. Nie pozostało ci nic innego jak odrąbanie kończyn umrzyka... Ściągnąłeś topór z pleców, dałeś znać Thorgrimowi, a następnie wziąłeś zamach. Dwa uderzenie załatwiły sprawę i choć nie czerpałeś z nich przyjemności, wiedziałeś że było to konieczne. Razem ze swoim ziomkiem odciągnęliście zwłoki z odrąbanymi w nadgarstkach dłońmi i podeszliście do komody. Górna szuflada - pierwsza z dwóch w komodzie - z pewnym trudem - spowodowanym wybiciem znacznego kawałka wierzchniej deski - wysunęła się na dostateczną odległość. Zauważyłeś tam starannie złożony biały kawałek materiału oraz dużo mniejszą, jedwabną chustkę. Thorgim wsunął ponownie szufladę, a ty sięgnąłeś po dolny uchwyt. Tym razem szuflada okazała się dużo masywniejsza i głębsza od swej poprzedniczki. W jej wnętrzu znajdował się... strzęp białego materiału, pod którym zarysowywały się dwa kształty. Lekko odsunąłeś tkaninę i ujrzeliście pozłacany, sporych rozmiarów kielich oraz nieskazitelnie srebrny sztylet, z pięknie zdobioną rękojeścią.


Throgrim

Dobrze, że Garwald zajął się cięciem, gdyż nie miałeś ochoty na odrąbywanie zmarłym kończyn. Odciągnęliście nieszczęśnika na wystarczającą odległość i powróciliście do komody. Widziałeś jak inni obserwują wasze poczynania, ale mimo to trzeba przetrząsnąć mebel. Po otwarciu górnej szuflady dostrzegliście dwie kupki tkanin. Podejrzewałeś, że ta większa jest jakąś częścią ubioru - może szatą. Natomiast ta druga ze względu na objętość wydawała się piękną, haftowaną ze złoceniami chustą. Trzeba jednak było sprawdzić również drugą szufladę, więc zatrzasnąłeś pierwszą, a następnie z rosnącym napięciem obserwowałeś jak Garwald wyciąga dolną szufladę. Następnie odsunął znajdującą się tam tkaninę - podobną do chustki z górnej szuflady - i zauważyłeś sporych rozmiarów kielich oraz piękny sztylet. Tylko gdzie jest ta cholerna mapa?


Cavaron

Przyglądałeś się przez chwilę drzwiom i symbolom jakie zawierały. Nie dało się pomylić tamtejszych symboli z czymkolwiek innym... Były to wyryte w kształcie piramidy (.:.), po cztery na każdym skrzydle drzwi, znaki symbolizujące magię krwi. Ciekawe było to, iż nie zostały one wyryte ostatnimi czasy, gdyż wyglądały na dość stare i dokładnie wyrzeźbione - tak jakby zostały umieszczone na drzwiach już w momencie wprawiania ich w budynek. Wciąż uważając na Randh'aara zrobiłeś kilka kroków wstecz i obserwowałeś co krasnoludy znajdą w komodzie. Gdy dostrzegłeś odblask dochodzący z dolnej szuflady, a następnie dostrzegłeś sztylet oraz puchar wiedziałeś, że coś tutaj nie pasuje. Jednak nie było tam ani śladu mapy! Czyli o czym mówił ten konający na palu?


T.Weseley

Usiadłeś w najczystszym od krwi miejscu i z irytacją oglądałeś całą tę błazenadę. Maga oglądającego drzwi - coś nie spodobało ci się w wyrazie jego oczu, gdy oglądał symbole na drzwiach. Następnie zlustrowałeś Randh'aara, który wciąż z obnażonym ostrzem obserwował tevinterczyka, samemu będąc uważnie obserwowanym przez Erdaa'ra. Trochę nie podobała ci się ta sytuacja, gdyż to w jaki sposób jeden najemnik obserwował drugiego, mogło doprowadzić do gęsiej skórki. Od chwili gdy tutaj się znaleźliście, Erdaar, ani na chwilę nie ruszył się z miejsca i stojąc jak słup soli obserwował swego przyjaciela, jednak w sposobie jego zachowania coś cię zastanawiało, tylko nie wiedziałeś co - Erdaar kojarzył ci się z wilkiem obserwującym niedźwiedzia. Z tych zamyśleń wybudziła cię cisza jaka zapanowała po otwarciu dolnej szuflady. Co oni tam znaleźli? Całą tą mapę, o której od dobrych 5 minut rozprawiają?


Aerandir

Nie wiedziałeś czy postępujesz słusznie i miałeś ochotę ponownie wrócić do bezpiecznej kryjówki. Jednak musiałeś dowiedzieć się co dzieje się w środku tego tajemniczego budynku. Dobrze wiesz, że masz pewne problemy z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi i krasnoludami, ale musisz spróbować jeśli chcesz dowiedzieć się co tutaj zaszło. Szybko pokonałeś dzielącą linię lasu od budynku przestrzeń i z przewieszonym przez plecy łukiem, by nie wzbudzać jeszcze większych podejrzeń, zdecydowałeś się przekroczyć próg budynku...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 05, 2011, 21:18:53
Thomas Weseley

I cóż tam nieustraszeni poszukiwacze przygód znaleźli? Czyżby tą sławną mapę?

Weseley chrząknął z nieskrywaną irytacją:

- Hmpf! Czy zawartość komody już was zadowoliła? Może czas stąd spieprzać w kierunku jaki wskazuje mapa?

Ja to naprawdę powiedziałem? Żeby podążać za tą ich mapą? Widocznie zło zalęgło się w mojej głowie, skoro ulegam takim podszeptom!

Thomas niczym rażony biczem zerwał się na równe nogi i już gotów był ponowie zwiać na zewnątrz, lecz jego wzrok mimowolnie skupił się na Erdaa'ra.   

Hmm... Czemuż Erdaa'ra do cholery tak bacznie obserwuje Randh'aara? Jak dotąd był niczym powietrze: Nie odzywał się, poruszał się bezszelestnie, nie odstępował na krok Veratora. A teraz wbił swój wzrok w swego druha niczym sroka w gnat... O co tu chodzi? Randh'aar dał się poznać jako człek słabo zdyscyplinowany, za to bardzo zwinny i sprawny fizycznie - Rzekłbym: Bandyta, który za sprawą złota został najemnikiem. Natomiast o tym drugim nadal nic nie wiem, a teraz te jego zachowanie... Stał się taki podejrzany dopiero po ataku na Tevinterczyka, więc czyżby...

Twarz najemnika zbladła, a jego ręka mimowolnie powędrowała w kierunku kuszy.

- Cholera...

To człowiek łupieżców! Magowie krwi wysłali go aby siał sabotaż w naszych szeregach! Tylko czemu do cholery aż tak zależy im na karawanie jakich wiele? Cóż ten Verator przewozi? Albo inaczej... Cóż on im dawniej zrobił? To nie jest zwykły kupiec, z pewnością narobił sobie w poprzednim życiu wielu wrogów, a teraz oni postanawiają się zemścić.

Thomas cofając się w kierunku drzwi, powoli sięgał po bełty, kiedy zbliżył się do Veratora zapytał go szeptem:

- Od jak dawna znasz tych dwóch najemników? Często korzystasz z ich usług? Ciekawi mnie zwłaszcza Erdaa'ra... Bądź gotów do walki.

Jeśli zrobi się gorąco, wieje z chaty i zastrzelę go przez okno, nie będę ryzykował starcia na tak krótkim dystansie.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Czerwca 05, 2011, 22:23:09
Garwald

Do diaska! To jakieś zbory kultystów! Najemnik nie może tego ujrzeć rozkradnie to, a może trzeba to dokładniej obaczyć? Tak, ale gdzie są wskazówki?

Krasnolud sięgnął po kawałek materiał, a następnie na powabną chustkę.

Co do za symbole? Związane z Qunari... Przyjrzymy się, może godziny spędzone na księgami zamiast w karczmiennym zaduchu na coś się przydadzą?

Zwrócił się do Thorgrima:

-A co ty o tym sądzisz, jakiekolwiek skojarzenia?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Czerwca 05, 2011, 23:29:01
Cavaron


Mag, był zdecydowany odkryć co się stało w tym miejscu, toteż kontynuował poszukiwanie poszlak

Niech to szlag, o co w tym wszystkim chodzi? Będę musiał jeszcze przyjrzeć się temu sztyletowi... Ale teraz... zaraz, co to jest kieruje swe spojrzenie na drzwi, to nie jest symbol Stwórcy, przejeżdżam dłonią po dziwnym znaku, umiejscowionym pośrodku tarczy słonecznej. To przecież, także symbol magii krwi... No tak teraz nabrało to sensu. Ta kaplica już wcześniej była poświęcona, tym strasznym rytuałom!

Zwrócił się do reszty

- Słuchajcie to nie jest zwykła kaplica Stwórcy jakich jest wiele, to kaplica magii krwi i to od dawna.

Zaraz, co to... czyżby?

- Uciszcie się wszyscy i schowajcie się. Wyczuwam kogoś na zewnątrz.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Czerwca 06, 2011, 20:22:24
Thorgrim

Thorgrim zwrócił się do krasnoluda

- Nie nie kojarzę nic związanego z tymi symbolami...

Umilkł kiedy Cavaron spostrzegł kogoś

Co u diaska! Magia krwi, teraz ktoś nas śledził, tropił ?! To się nie trzyma kupy...

Krasnolud chwycił kuszę tak na wszelki wypadek nie celując w wejście
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 06, 2011, 22:21:27
Aerandir

Wolnym krokiem Aerandir obszedł budynek z drugiej strony, omijając najemników.

Tiaaa...coś mi tu nie pasuje, ale cóż...jak to mawiają ludzie, raz matka rodziła...

Aerandir powoli decyduje się wejść przez drzwi do budynku.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Czerwca 09, 2011, 18:09:08
T. Weseley

- Od jak dawna? Znowu żeś sobie coś ubzdurał? - usłyszałeś od Veratora, którego zirytowany ton raczej nie skłaniał do dalszej dyskusji. - Ale niech ci będzie... Jeden i drugi nie raz już u mnie za ochronę robili, a może chcesz mi powiedzieć, że oni też są krwiożerczymi tevinterczykami. Zadowolony?

Erdaar nawet nie przejął się twoją reakcją oraz pytaniem, które zadałeś Veratorowi i wciąż wlepiając wzrok w Randh'aara bez najmniejszego poruszenia lustrował sytuację. Chwilę wcześniej może i było to podejrzane, dziwne ale teraz stało się co najmniej straszne... Nie znasz ich zbyt długo - Veratora zresztą też - jednak przez te kilka dni jakie spędziliście w karawanie nie wydali ci się przesadnie dziwni. Nie wykonałeś oczywiście zbyt ostentacyjnego ruchu, gdyż zwracanie uwagi na swoją osobę było w tej chwili najmniej potrzebne, jednak kurczowo zacisnąłeś dłoń na kuszy, jednocześnie biorąc do drugiej ręki bełt. Tylko jak chciałeś zastrzelić go przez okno?! Dopiero po chwili zdałeś sobie sytuację, że jedyne okno znajduje się naprzeciw drzwi wejściowych, a na dodatek jego dolna krawędź zaczyna się co najmniej 2 metry od linii posadzki. Sam nie wiedziałeś co zrobić... Czekać, a może brać nogi za pas? Strzelać, czy pognać po konia ignorując ewentualną reakcję Erdaara w stosunku do reszty osób w pomieszczeniu? Niejako z rozmyślań wybiła cię wchodząca do pomieszczenia postać, której najmniej byś się tu spodziewał...


Garwald

Symbole na chuście, która spoczywała na sztylecie oraz kielichu były niezwykle drobiazgowo haftowane, a pozłacana nić, którą zostały wykonane, wskazywała na niesamowity pietyzm autora. Materiał wciąż był śnieżnobiały - co mogło wskazywać, iż Qunari nie ruszali komody. Z symboli zawartych na chuście rozpoznawałeś jedynie te, które umieszczone były w jej narożnikach; otwarta dłoń z symbolem kropli pośrodku - symbole magii krwi. Materiał natomiast, prócz tego, że wykonany był z jedwabiu - nawet krasnolud był w stanie to poznać - nie przedstawiał, żadnych walorów ozdobnych. Był dużo większy niż chusta, którą oglądałeś wcześniej, lecz nie dostrzegałeś dla niego żadnego zastosowania, a może po prostu nie rozpatrujesz tego w szerszej perspektywie? Już miałeś odezwać się do towarzyszy, gdy w progu dostrzegłeś dziwną sylwetkę...


Thorgrim

Jako pierwszy - może prócz Cavarona - zorientowałeś się, że ktoś jest na zewnątrz budynku. Niby przypadkowo chwyciłeś kuszę i nie dając poznać swoich zamiarów reszcie zgromadzonych poprawiłeś chwyt - tak by w ułamku sekundy być w stanie wycelować w drzwi wejściowe. Byłeś na tyle skupiony na potencjalnej walce, że w pewien sposób zignorowałeś działania Garwalda związane z dokładnym oglądaniem chusty oraz strzępu materiału. Gdy w progu zarysowała się w końcu sylwetka, mimowolnie uniosłeś kuszę i wycelowałeś - nie strzelając - w przestrzeń wejściową.


Cavaron

Magia krwi... Symbole... Sztylety... Ołtarz... Wszystko zaczynało idealnie pasować. W końcu elementy zaczynały składać się w jedną logiczną całość, lecz nie zmieniało to sytuacji, że wciąż daleko jesteś od rozwikłania zagadki. Wciąż miałeś masę wątpliwości; co Qunari robili tak daleko od domu?; na dodatek w kaplicy magii krwi?; dlaczego ciała zostały tak zmasakrowane?; czemu w komodzie leży nieruszony kielich i sztylet, gdy z piersi nieszczęśnika wystawało bardzo dziwne ostrze? - Wiedziałeś, że przed wami jeszcze masa pytań i odpowiedzi.

W tej chwili jednak musiały one zejść na dalszy plan, gdyż w progu pojawił się ktoś trzeci...


Aerandir

Nie chciałeś paść ofiarą przypadkowego ciosu, tudzież pocisku, więc łuk, który jeszcze niedawno trzymałeś w dłoniach, przewiesiłeś przez plecy. Niechętnie przekroczyłeś próg pomieszczenia, trzymając na wszelki wypadek dłonie w powietrzu - może i ten gest uratował ci życie, gdyż już w progu zastałeś wycelowaną w ciebie kuszę krasnoluda oraz obnażony miecz wycelowany w nieznaną ci osobę przez postawnego wojownika. Reszta osób w pomieszczeniu również, nie wyglądała na takich co wolno do pasa po ostrze sięgają... Może warto zacząć od wytłumaczenia całej niezręcznej sytuacji, zanim jakiś zabłąkany pocisk przeszyje twoje ciało?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 09, 2011, 18:43:03
Thomas Weseley

A to co za zbój?! Długouchy zakradający się do nas pod osłoną nocy? Niechybnie ma złe zamiary.

Thomas jak najszybciej wycelował jeszcze nienaładowaną kuszę w stronę drzwi.

- Bandyta! Atakują nas, czym prędzej chwytajcie za broń!

Jeszcze tu bandytów brakowało... Nie dość że ten Erdaar jest już nie tyle dziwny co wręcz przerażający, to jeszcze na atakują nas elfy! A jeżeli ten jest tylko młodzikiem, mięchem armatnim wystawionym przez bandę aby nas zmylić? Nawet jak go zabijemy i tak drzwi są z pewnością obstawione. W tej chałupie z łatwością nas spalą, ale może jeszcze nie zdążyli jeszcze całej obstawić 

Weseley rzucił pobieżnie okiem na okno.

Trochę małe... Nie wiem czy zdołam się przez nie przecisnąć. Jednak trzeba walczyć o życie. Verator zaczął wydawać coraz bardziej podejrzany, a jego zbrojnych już nawet nie chcę myśleć. Teraz najważniejsze to zabić tego elfa – Zawsze to jednego bandytę mniej.

Najemnik ponownie skierował swój wzrok w kierunku elfa i począł ładować kuszę.

Strzelę mu w prosto w łeb to nie nawet poczuje. Miłosierny jestem, nie ma co...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 09, 2011, 18:46:30
Aerandir

- Spokojnie...zostaw tą kuszę, a ty odłóż ten miecz. Gdybym był wrogiem nie wszedłbym tu bez broni...chyba że każdego elfa macie za idiotę...

Cholera...dalej celują, może nie tak powinienem zacząć? Dobra...nie ma się co zastanawiać, trzeba improwizować.

- Zzz...

Niezręczne uczucie, może by się wycofać? Chyba już za późno...

- Przybyłem tu przed wami, i nie mam z tą masakrą nic wspólnego. Szukam sprawców tego zdarzenia...

Cholera...nie mogę tak po prostu wypalić że da radę poszukać śladów, bo wezmą mnie za kogoś kto chce wprowadzić ich w pułapkę...mogłem się nie wtrącać, ach! Kto wie, może ten mag ma trochę rozumu.

Aerandir spokojnie wpatrywał się w obecnych w budynku. Kątem oka łowił podłogę i krew na ołtarzu ołtarza...czekał.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Czerwca 09, 2011, 20:53:30
Garwald

Huh, elfa nam brakowało. Trzeba uważać, choć nie mnie może to mszczący się elf z obcowiska, więc niech lepiej ludzie się martwią.

Skierował wzrok na elfa i rzekł:

-Co tu sprowadza przedstawiciela "dawnej" rasy? Zdradzisz swe imię?

Spojrzawszy na resztę:

-Opuśćcie broń, ale trzymajcie ją w pogotowiu.

Cóż robi się coraz ciekawiej, ale może chociaż elf wie nieco więcej na ten temat:

-Cokolwiek udało Ci się ustalić w sprawie tej niefortunnej rzezi? My narazie wiemy, iż była to sprawka Qunari - wyjawił nam to pewien umierający chłop, a jeden przestrzegł nas...

Cholera, on powiedział: "Jeszcze stoi" i wyzionął ducha, może to... on...

-...o tym, że oprawcy są niedaleko.

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Czerwca 09, 2011, 22:24:35
Thorgrim

Po cholerę on coś mówi temu elfowi?! Nie ma co niezwykle emocjonujący dzień, jeszcze nam tu brakowało elfa co zaśpiewa nam balladę! Lepiej opuścić kuszę , nic nam nie zrobi, a rzeczywiście wygląda jakby dopiero się co tu zjawił a nie powracał jako zbrodniarz, ludzie są tacy podejrzliwi,jak elfy!!!

Thorgrim opuszcza kuszę

- Witaj! Opuść tą kuszę Thomasie, nie ma potrzeby celować w wędrowca. Szukasz sprawców tej rzezi? To choć i nam pomóż, może ty lepiej zrozumiesz coś z tej łamigłówki!

 
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Czerwca 10, 2011, 00:19:09
Cavaron

Co to wszystko ma znaczyć? No trudno, będę się musiał zastanowić nad tym potem, póki co trzeba się dowiedzieć co ten odmieniec tutaj robi...

Mag spojrzał na mieszańca

- Co tu robisz i jakie są twoje zamiary? Mów zanim spalę Cię na popiół.

Mówiąc do reszty

- Nie opuszczajcie broni dopóki nie dowiemy się jego zamiarów i tego co tutaj robi, Thomas może mieć po części rację, trzymajcie broń w pogotowiu
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 13, 2011, 19:02:03
Thomas Weseley

Po raz pierwszy mag słusznie prawi. Jako łupieżca z pewnością zaraz nas zdradzi, ale na ten czas może pomóc w uporaniu się z bandytami. Jeżeli szybko ubijemy elfa to może pozostali uciekną z przerażeniem na twarzach. Jako mag krwi mógłby z niego wyssać krew lub zrobić inne obrzydlistwo, to by dobrze obniżyłoby morale jego kompanów. Ja już nie mam czym rzygać, więc na razie ohydztwo nie zrobi na moim żołądku większego wrażenia.

- Magu nie pal go, lecz załatw w bardziej paskudny sposób. Niech jego śmierć podziała demoralizująco na innych bandytów.

Żeby tylko reszta nie przeszkadzała... Krasnoludy wydają się być niemal chętne aby zasłonić go własnym ciałem.

Oczy Thomasa mimowolnie powędrowały w kierunku Erdaara.

A ten dziwak nadal tak stoi... Zaczynam się obawiać czy to aby nie on stanowi tutaj największe zagrożenie. Trzeba się było z nimi nie zabierać, jednak teraz jest już za późno. Aby przeżyć muszę być czujny i uważnie obserwować mojego pracodawcę i jego zaciężnych.   

 

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 13, 2011, 19:20:48
Aerandir

Od początku wiedziałem że to był błąd...a teraz jeszcze ten człowiek próbuje się mnie pozbyć...

- Zaraz...zaraz...nie mam z tą masakrą nic wspólnego, zresztą i wy wyglądacie na kompanię niezbyt ze sobą zżytą i raczej nie pasującą do siebie...równie dobrze każdy z was mógł dokonać tej masakry. Nie zamierzam się was tłumaczyć z tego co tu robię, ale...

Niech to, wyglądają tak jakby chcieli obedrzeć mnie ze skóry...

- Chcecie? Zabijcie mnie, tu i teraz...ale wtedy nie wyjdziecie z tej głuszy żywi. Ktokolwiek dokonał tej masakry oddala się teraz od tego miejsca. Gdyby próbowano zwabić was w pułapkę zabito by was zaraz po tym jak rozdzieliliście się po wejściu do wioski, a gdybym i ja miał złe intencje, już bylibyście martwi.

Pięknie, teraz to palnąłem...

- Obserwowałem was, widziałem magu jak próbowałeś ratować tego wieśniaka, gdyby któryś z tu obecnych był ranny, poradziłbyś sobie? Jestem elfem, znam się na ziołach i potrafię leczyć współtowarzyszy i tylko ja jestem w stanie wytropić istoty które dokonały tej masakry. Czy tego chcecie czy nie, jestem wam potrzebny...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Czerwca 13, 2011, 19:25:49
Cavaron

Mag wyszczerzył zęby do Thomasa

- W sumie nie taki zły pomysł, ale najpierw wyciągnijmy z niego informacje.

Odwrócił się do elfa

- Najpierw opowiesz nam co tutaj robiłeś i ilu Was jest.

To mówiąc ogłuszam go kosturem, ot tak dla pewności.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Czerwca 13, 2011, 19:30:10
Garwald

Dosyć lekceważąco podchodzi do życia, nadto chyba mu nie zależy na zdrowych kościach.

Zwróciwszy się do Aerandira

- Skoro tak chętnie oferujesz pomoc i eksponujesz swe umiejętności, może coś pokaż? Co możesz wytropić, wtedy ja będę mógł to zabić i to już jest klawa współpraca!

Zobaczymy, czy jako jeden z niewielu tu obecnych, umie strzępić język równie dobrze, jak potrafi coś zdziałać.

-Towarzysze! Niechże się wykaże, zaufajmy mu jak myśmy to zrobili względem siebie!

To powiedziawszy, odwrócił się do elfa w oczekiwaniu na odpowiedź dodał

- Nadal nie zdradziłeś niźli imienia, niźli tego co wiesz! Jedynie przewidujesz.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 13, 2011, 20:05:04
Aerandir

Choollerra...moja głowa...czarodziej widać nie zwykł okazywać dobrych manier, cóż szkoda, a miałem go za porządnego człowieka...

- Kim jestem? Gweriannen na guiyl, ú-rennen na diryn, awarthannen na adadhrim...* Jestem przedstawicielem starszej rasy, możecie zwać mnie Aerandirem. Co zaś wiem? Że tej masakry nie mógł dokonać jakikolwiek elf, krasnolud czy człowiek. Że jest to pewnie sprawa magów...ale był tu ktoś jeszcze, magowie nie spaliliby całej wioski, znaleźliby bardziej wysublimowaną metodę. Zwłaszcza magowie krwi, bo sądząc po ołtarzu to oni są sprawcami tej masakry....śladów jeszcze nie szukałem, wolałem przyjrzeć się wam...i jeżeli jeszcze raz dostanę kosturem, obawiam się że nie zdołam ich odnaleźć...

Cholera...mój łeb...








*
Zdradzony przez żywych,
zapominany przez czuwających,
odrzucony przez ludzi...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Czerwca 14, 2011, 20:58:16
Thorgrim

Jasna cholera! Czego on go uderzył, a ten się cieszy jak dziecko!

- Cavaronie może ty masz jakieś masochistyczne zaburzenia , lecz nie zapominaj , że ten elf nic nam nie zrobił. Ponadto zaoferował nam swoją pomoc a ty go jeszcze zdzieliłeś pałką! Czy tak witasz każdego wędrowca którego spotkasz? Może i pojawił się w dziwnych i podejrzanych okolicznościach. Przypominam Ci, że jeszcze kilka chwil temu to TY byłeś oskarżany o tą masakrę! Więc opanuj się trochę... Mamy jakiś trop, magia krwi... Wykorzystaj co wiesz i zacznij mielić jęzorem na temat właściwy. Mam już dośc tych wzajemnych oskarżeń, jeśli zaufaliśmy sobie nawzajem to dla czego jemu nie możemy. Z resztą nie poradzi sobie z nami wszystkimi nawet jakby chciał teraz, jest wiec praktycznie bezbronny. Chcę nam pomóc, a wygląda na to , że sama ta chęć może go kosztowac życie z Waszej strony. Opanujmy się i pozbierajmy wszystko w jedną całość... 
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Czerwca 22, 2011, 13:55:48
Cavaron

Trochę lekkomyślnie zdzieliłeś, nowego w towarzystwie, pół-elfa kosturem przez łeb, lecz... czyż nie miałeś w tym innego planu? Randh'aar wciąż z obnażonym mieczem, gotowym do zadania śmiertelnej rany, obserwował cię od samego początku waszego "zabrania" w tym budynku. Gdy uderzyłeś elfa kosturem, w tej samej chwili miecz najemnika znalazł się w odległości dwóch cali od twego gardła - wiedziałeś więc, że próba rozbrojenia twego prześladowcy spełznie na panewce i zanim twój kostur dosięgnie jego czaszki, jego miecz rozpłata twoje gardło.

Ten mieszaniec raczej nie wygląda na osobę odpowiedzialną za tę masakrę, a jego tłumaczenia się wyglądają dość sensownie, więc może będzie w stanie pomóc ci w rozszyfrowaniu tej zagadki, której kawałki wciąż do siebie nie pasują? Zamiast mitrężyć czas na kolejne głupie kłótnie i przepychanki warto zająć się tą dziwną i intrygującą sprawą, a elf może być pomocny podczas wędrówki przez las.


Garwald

Twoja żądza wiedzy została zaspokojona, elf przedstawił się w sposób jaki wydał ci się dość szczegółowy i wystarczający do tego, by... nie zabijać go. W tej kolorowej kompanii nie ma nikogo komu byś ufał, a życie nauczyło cię tego, by nikogo łatwo nie obdarzać zaufaniem, więc nie powinno być problemu z dopuszczeniem do "kompanii" jeszcze jednego odmieńca, zwłaszcza jeśli byłby on pomocny w rozwiązanie tej zagadki, która z każdą chwilą intryguje cię coraz bardziej. Tylko po co ten mag lał go przez łeb? Jakiś nadpobudliwy trochę, a sam jeszcze kilka chwil temu był w podobnej sytuacji...


Thorgrim

Od samego początku wydawało ci się, że elf nie mógł być zamieszany w całą tę rzeź, ponieważ gdyby rzeczywiście był to dlaczego przychodziłby do was? Skoro obawy Wseley'a byłyby uzasadnione to zamiast wkraczać pomiędzy was, razem z napastnikami napadłby i rozniósł was wszystkich... W takim razie czy tylko tobie decyzja o przyjściu do was tego elfa wydawał się nielogiczna, jeśli rzeczywiście byłby odpowiedzialny za tę rzeź?


T. Weseley

Coś za lekko odpuszczają twoi "kompanii" temu uszatemu. Czy tylko ty nie jesteś frajerem, który ufa każdej nowo napotkanej osobie? Niemniej w sytuacji gdy wszyscy zdecydowali się zawierzyć jego słowom, lepiej pozostać w cieniu i poobserwować tego elfa niż obdarzać go zaufaniem jak uczyniła to cała reszta. Zwłaszcza, że masz inne zmartwienie... Wciąż intryguje cię postawa Erdaa'ra. Mimo początkowego zamieszania, które zrodziło się w momencie pojawienia się elfa, a które dotknęło również i ciebie, ledwie chwilę później ponownie miałeś na baczeniu osobę tego dziwnie zachowującego się najemnika. Kiedy mag bił po głowie elfa, na co miecz Randh'aar w ułamku sekundy znalazł się przy krtani Cavarona, dostrzegłeś, że Erdaar napiął się jak drapieżnik gotowy do ataku, jego dłoń zacisnęła się na klindze miecza, nogi ugięły się lekko w kolanach, lecz... po chwili ponownie wrócił do roli obserwatora - odpuścił atak, lecz wciąż obserwował swego kompana tak, że nawet na sekundę nie odwracał od niego wzroku. Ta postawa coraz bardziej przypomina ci zachowanie wilka, któremu przychodzi mierzyć się z niedźwiedziem, choć sam nie wiesz dlaczego akurat to porównanie po raz wtóry przychodzi ci na myśl...


Aerandir

Pięknie... Ledwo co wchodzisz, a już dostajesz przez głowę kosturem od jakiegoś nadpobudliwego maga. Przecież przyszedłeś tutaj żeby dowiedzieć się co tutaj zaszło. Od chwili gdy byłeś tutaj ostatnio smród nie jest już tak dotkliwy, a większość krwi zakrzepła na posadzce lub wsiąknęła pomiędzy kamieniami. Nie widzisz również niezwykłego sztyletu jaki wystawał z piersi nieszczęśnika na ołtarzu - ciekawe co się z nim stało? Również pobliska komoda jest otwarta, a w środku jesteś w stanie dostrzec jakieś białe połacie materiału. Pewnie wciąż niczego nie znaleźli i dlatego tak się ciskają - naszła cię myśl. Jeśli cię jeszcze nie zabili to może pozwolą ci przeszukać pomieszczenie, skoro oni nie znaleźli nic ciekawego?



Wszyscy - podsumowanie faktów (z wyjątkiem Aerandira, który niektórych faktów zawartych poniżej nie zna!)

Mamy pomieszczenie - prawdopodobnie kaplicę (na co wskazuje układ budynku oraz masywny ołtarz znajdujący się na środku pomieszczenia) - zabryzganą krwią, w której znajdują się zmaltretowane ciała nieszczęśników, którzy przed śmiercią byli prawdopodobnie torturowani lub składani w ofierze (jako poszlaka, wskazywać na to może sztylet wystający z piersi zwłok na ołtarzu). Drzwi wejściowe do tego budynku ozdobione były znakami jednoznacznie wskazującym na magię krwi, które zostały wykonane podczas rzeźbienia drzwi - nie były wydrapane w późniejszym czasie, ale ładnie wyrzeźbione i zaimpregnowane. Jedno z ciał - nabity na pal mężczyzna - w przedśmiertnych konwulsjach zawarł kilka istotnych informacji: - Kossith… Kossith… Mapa, szukają… Kamień kryje odpowiedź… Ko-ko-ssith nie znaleźli… w-w-wy musicie…Kamień, t-t-t-tu szukajcie… Inaczej ni… . Otwarcie komody przez krasnoludy wskazało pewien trop, lecz nie oświetliło drogi - znajdowała się tam szata, dwa kawałki materiału (jeden ozdobny znakami magii krwi) oraz zwykłych rozmiarów pięknie zdobiony sztylet ze srebrnym ostrzem.


PS. Znów czeka was "statyczny" odpis, bo akcja nie została pchnięta do przodu i tylko od was zależy kiedy się to stanie. ;) Pamiętajcie że nie na darmo jest to drobne podsumowanie kilku faktów (ale nie wszystkich! - miejcie to na uwadze).
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Czerwca 22, 2011, 14:26:29
Garwald

Podchodzi do elfa.

- W końcu żeś nam nieco o sobie opowiedział!

To powiedziawszy mocno i serdecznie uścisnął rękę Aerandir'a.

- Co sądzisz o tym, że jest tu wiele przedmiotów wskazujących na to, iż maleficarum odpowiadają za tą masakrę, a jednocześnie jeden chłop wyznał nam, iż Qunari mają w tym swój udział, być może Qunari, przybyli tu po masakrze?

Krasnolud popadł w rozmyślania i refleksje czekając na reakcję elfa, w nadziei iż on wie więcej od kompanów.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 22, 2011, 14:42:53
Thomas Weseley

Ci durnie obchodzą się z elfem jak z jajkiem. To miało być uderzenie?! Ledwo go tym kijem drasnął, a on już położył się niczym ścięta kłoda. Może udawać.

Thomas podejrzliwie zlustrował elfa i rzekł do pozostałych:

- Aż tam mocno oberwałeś? Czy na pewno aby nie symulujesz?.

Hmm... A co jeśli mag jest z nim z zmowie? To by tłumaczyło ten pseudo cios i zachowanie elfa. W ten sposób obaj chcą uśpić naszą czujność, a przy okazji mag próbuje poprawić nadwątlony wizerunek. Ale nie myślcie szczwane lisy iż ja dam się na to nabrać. Najlepszym było by sprowokowanie elfa, aby przestał kryć maga i go wydał.

- Garwaldzie stoisz najbliżej elfa, przeszukaj go, być może zorientujemy się w jego celach. Ja będę Cię ubezpieczał.

Spiczastouchy może się w ten sposób zdradzi, a wówczas wyjawi swoje powiązania z magiem. Oby tylko nie był szybszy ode mnie i od krasnoluda.

Weseley już miał się odprężyć, kiedy ponowie przypomniał sobie o zbrojnych Veratora.

Brak mi już na nich sił. Skoro Verator nie raz nimi współpracował to czemuż do jasnej cholery postanowili się tu teraz pozabijać?! Są coraz bardziej przerażający...

Mówiąc to najemnik począł oddalać się od swego pracodawcy i jego ochroniarzy.

Verator nic mi nie powie, a tych dwóch tym bardziej nie mam zamiar o nic pytać, lepiej przycupnąć w kącie, aby w razie draki jak najszybciej doskoczyć do wyjścia.

- Garwaldzie wiem iż taki z Ciebie bohater, że byś nawet samym sobą nakarmił wilki aby z głodu nie pozdychały, lecz nie brataj się tak z tym elfem! Chociaż przetrząśnij mu kieszenie...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Czerwca 22, 2011, 14:56:52
Garwald

Cóż, może lepiej zapytać, niźli to komuś zaszkodzi.

- Aerandirze, byłbyś łaskaw, pokazać co targasz ze sobą?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 22, 2011, 15:11:40
Aerandir

Dalej mi nie ufają...nie są głupi...zwłaszcza ten człowiek i ci jego towarzysze...krasnolud wygląda na idiotę, może warto go wykorzystać? Eh...niee...lepiej się w to za bardzo nie mieszać. Bynajmniej nie dam im jednak radości z obszukania mnie.

- Łapy precz...sam wam pokażę co mam ze sobą...

To mówiąc Aerandir wyciąga z kieszonek przy pasie trochę ziół...

- Mentreadyna, Zoukona i Feliotenhyria...zioła lecznicze, nie znam ich zwyczajowej ludzkiej nazwy, ale my tak je nazywamy...są niezwykle rzadkie.

Odpiął miecz, i położył go spokojnie na podłodze.

- To mój miecz...nic niezwykłego, chyba się go nie boicie? - Aerandir po chwili parsknął i dodał - Nie jest magiczny, nic wam nie zrobi...krasnolud jako specjalista może potwierdzić.

Z skórzanej kieszeni stroju wyciągnął też trochę jagód i leśnych owoców.

- A to owoce...nic więcej nie mam...czy to wszystko? Jeżeli tak to opanujcie się i powiedzcie mi czego dowiedzieliście się do tej pory...czas nas nagli a sprawcy zdarzenia oddalają się z każdą chwilą. Co zamierzacie też z nimi zrobić? I czy w ogóle chcecie ich ścigać?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 22, 2011, 15:43:30
Spryciarz... Zamiast dać się przeszukać po prostu powyciągał z kieszeni jakieś śmieci.

- Masz nas za idiotów? Chyba nie wiesz jak wygląda przeszukanie!

Wściekły Thomas zbliżył się do Garwalda i rzekł: 

- Przytrzymaj go, a ja zrewiduje mi kieszenie. Nie wahaj się zdzielić się go przez łeb, jak widać mocnej głowy to on nie ma.

Weseley ostrożnie zbliżył się elfa, cały czas zerkając w stronę krasnoluda. 

- Co Ty tu wyciągasz? Jakieś zielsko?! Interesują mnie mapy i korespondencja! No chyba mi nie powiesz że błąkasz się tu sam bez żadnej mapy, bądź innych wskazówek?

Elf z minuty na minutę staję się coraz bardziej podejrzany... Cholera... Trzeba się spodziewać najgorszego, np: Jego pobratymców właśnie otaczających chałupę.

Thomas zbliżając się do Aerandira kopnął jego miecz pod ścianę, podszedł niepewnie i rzekł:

- Co mi tu się kupy nie trzyma... Niby nie masz nic wspólnego z masakrą, ale szukasz jej sprawców, ba! Ty nawet wiesz że "oni" się stąd oddalają z każdą chwilą! Kręcisz gagatku, oj kręcisz...

Oby Garwald w razie czego pomógł mi go ubić. Jest z pewnością szpiegiem, a może nawet łupieżcą, muszę się mieć na baczności.

- Mógłbyś mi podnieść ręce do góry? Pozwól mi Cię zrewidować po dobroci. Aha... Jeszcze jedno: To jak ci sprawcy wyglądali?   
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Czerwca 22, 2011, 16:08:37
Garwald

Bynajmniej elf jest nawiedzony, proszę go aby wyjął co ma, a ten drze się w niebogłosy; "Łapy precz!

Może jest opętany? Może Thomas ma rację?

- Elfie, jeżeli masz coś jeszcze, lepiej okaż to teraz, bądź będziemy zmuszeni sprawdzić baczniej.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Czerwca 22, 2011, 16:53:16
Cavaron

Mag spojrzał na towarzyszy

Ledwo, co pojawił się obcy, a oni już go witają jak swojego. Zero pomyślunku, nigdy nie wiadomo, co taki może wykombinować.

obrócił się do najemnika

Znowu ten najemnik, chyba naprawdę życie mu niemiłe...

- Odsuń w końcu to ostrze.

zwrócił się do reszty

Muszę przemówić im do rozsądku...

- Widzicie, jak on się zachowuje. Nie wiadomo, co przed nami ukrywa, Thomasie tylko Ty wydajesz się tutaj myśleć, zabierz ode mnie tego najemnika.

Ten drugi najemnik wydaje się inny... Mogę to wykorzystać

- Widzę, że nie przepadasz za swoim kolegą, może jednak chcesz go obezwładnić?

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 22, 2011, 17:06:03
Aerandir

Zaraz się pozabijają...eh ludzie...nie mają szacunku dla życia...świat pod ich rządami chyli się ku upadkowi. Jeden nie lepszy od drugiego...tylko ci dwaj najemnicy zachowują spokój. Ciekawe...ciekawe...teraz muszę się z tego wykaraskać.

- Za kogo wy mnie macie? Nie mam przy sobie nic oprócz tych rzeczy i amuletu...

(http://Aerandir spokojnie rozpiął guziki płaszcza i wyciągnął amulet w kształcie koła. Położył go na stole, był czarny i nie drgał.)

- Zwykły amulet...nie ma w nim ni krzty magii, pamiątka rodzinna. Jego nie tkniecie...jeżeli chcecie przeszukajcie mnie jeszcze, ale odradzałbym wam to. Wrogów zwykłem zapamiętywać...

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Czerwca 22, 2011, 17:12:19
Cavaron


zaśmiał się

- Jego życie wisi na włosku, a jeszcze śmie nam grozić.

Ciekawe jak się z tego wyplącze.


Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 22, 2011, 17:14:21
Thomas Weseley

- Mam w dupie Twoją błyskotkę. Gadaj o swoich powiązaniach ze sprawcami masakry, z którą jak sam mówiłeś nie masz nic wspólnego!

Będzie mi tu groził! Otoczony, pozbawiony miecza i jeszcze ma czelność straszyć... Ma tupet skubany.

- Niby kogo mam gonić? Przecież podobno nic nie wiesz o tych walających się tu trupach?

Thomas oparł dłoń na rękojeści miecza, gotowy w każdej chwili wyciągnąć go z pochwy.

- Mów jeśli życie Ci miłe i nie próbuj żadnych sztuczek. Od samego początku kręcisz, czym tylko bardziej się pogrążasz.

Gdzie on mógł ukryć jakiekolwiek papiery? Chyba że... Obrzydlistwo!

Weseley skrzywił się i nieznacznie odsunął od elfa.

- Odpowiadaj. Tylko nie pomijaj żadnych szczegółów, zwłaszcza na temat tych sprawców, których każesz nam gonić.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Czerwca 22, 2011, 17:35:15
Thorgrim

Thorgrim zaklął  szpetnie pod nosem godnie krasnoludzkich mistrzów grabarzy

- Widzę, że nie obejdzie się bez bezsensownych oskarżeń. Jakie to typowe! Chyba musisz elfie wytłumaczyć wszystko jeszcze raz, dać się obszukać. Jak widzisz bez tego się nie obejdzie...

Cholera Ci zabobonni kmiotkowie i ten stuknięty mag rodem z jakieś opowieści barda grającego pod walącą się Tawerną! Nic nie wiedzą o elfach, do tego rzucają oskarżeniami na lewo i prawo.

- Magu jak już go zgwałcisz i zrobisz z nim kilka innych wymyślnych rzeczy to bądź łaskaw zaprosić elfa do rozwiązania tej zagadki. Masz większą wiedzę magiczną od nas więc wykorzystaj ją wreszcie! Nie trwoń swojej straszliwej i nieposkromionej mocy na jakiegoś elfa.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 22, 2011, 19:00:59
Aerandir

Cholera...nie mogę im powiedzieć że byłem tu przed nimi bo nic mi to nie da, a tylko wpakuję się w większe kłopoty.

- Przybyłem tu chwilę po was. Pomyślcie...ktoś jest winien tej masakry. Ten ktoś jak pewnie zauważyliście opuścił to miejsce...gdzie mógł się udać? Mogę ich bez problemów wytropić, jestem mistrzem przetrwania w lesie. Ale póki ruszymy, a musimy to zrobić czym prędzej, zastanówmy się co już wiemy. Któryś z wieśniaków przeżył zasadzkę, widziałem z lasu jak próbowałeś go leczyć. Długo nie pożyłby ranny. Czyli musieli go ranić niedługo przed waszym przybyciem. Potem gdzieś ruszyli...chociaż...znam legendy wedle których możliwa jest teleportacja...na tym znasz się raczej ty magu. Czy ktoś mógł się stąd teleportować?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 22, 2011, 19:32:12
Thomas Weseley

Nie zadowala mnie ani trochę ta bajeczka. Same ogólniki i to pewnie wymyślone w akcie desperacji na poczekaniu.

- Nie kupuje tego długouchy. Kręcisz, a ponadto zmieniasz temat. Chcesz nas zbić z tropu bajaniem o teleportacji? Ty chyba mylisz nas z jakimś tępymi kmiotami!

Tego już było za wiele za Thomasa. Dobył miecza i skierował ostrze ku szyi Aerandira.

Kłamie nawet w obliczy śmierci, dobry jest... Te jego mącenie zaczyna być coraz bardziej sensowe: Skurczybyk chce kupić czas! Z pewnością reszta jego bandy dobrze wykorzysta zmarnowane przez nas chwile.

- Proponuję uciąć mu dłoń, albo chociaż ucho. Sądzę że tylko radykalne działanie rozsupła mu język.

Weseley ponownie zwrócił się do elfa:

- Masz ostatnią szansę! Wytłumacz jakim cudem przybyłeś chwilę po nas, a mimo to chrzanisz o oddalaniu się sprawców w taki sposób jakbyś ich widział?! Kłamiesz nam prosto w oczy i próbujesz wyłgać się nędznymi tłumaczeniami.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Czerwca 22, 2011, 19:55:30
Cavaron

Mag już otwierał usta, by coś powiedzieć, lecz najemnik mu przerwał

Ten Weseley może mieć rację z elfami trzeba ostrożnie. To podstępne bestie, które w nocy potrafią wbić Ci nóż w plecy, nie można dać mu poczucia bezpieczeństwa, ponieważ, może nas wykorzystać.

- Weseley, pomóż mi z tym najemnikiemm to ja pomogę Tobie.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Czerwca 22, 2011, 20:02:37
Garwald

Wyraźnie zaniepokojony przebiegiem zdarzeń wbieg między Thomas'a, a Aerandir'a.

- To jakieś spotkanie sadystów! Spokojnie! Szukacie ofiary? Upustu agresji!? Jeszcze raz rozejrzyjcie się dookoła, zamiast szukać wroga w każdym z nas, może postarajmy się za nim pójść, bądź chociaż uciec, ten Stwórcy winny elf zjawił się tu prawdopodobnie przypadkiem, wracając z swej zacisznej chatki, nie dziwcie się jego arogancji i pewności siebie, elfy to stworzenia niezwykle dumne, odważne i nieufne, bynajmniej z reguły, nadal macie zamiar z namaszczeniem machać swym orężem i wykrzykiwaniem bezsensownych gróźb. Wiem, że i ja sam przez chwilę zwątpiłem, chcąc go przeszukać, lecz teraz widzę, że jest bynajmniej normalny.

Krasnal rozglądał się bacznie na wszystkich, czy aby na pewno żaden nie zechce mu za czczą gadaninę rozmiażdżyć głowy.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Wezyk w Czerwca 22, 2011, 20:07:42
Thorgrim

Nie on schowa ten miecz! Zaraz się wszyscy pozabijają, jak w jakieś taniej sztuce.

- Thomasie spokojnie , może zamiast od razu go okaleczać, możemy go po prostu, zwyczajnie popilnować! Jeśli będzie chciał nas wywieść w pole to mag to od razu zauważy, nieprawdaż?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 22, 2011, 20:20:56
Aerandir

- Słyszałem wiele o magach...ale wszyscy których znałem byli raczej spokojni...uszanuj obecność członka starszej rasy magu i wysłuchaj mnie. Ktoś rozumiejący magię nie powinien chyba mieć z tym problemu, nieprawdaż?

Testuję jego cierpliwość...ciekawe ile wytrwa...cóż, próbując mnie zabić narazi się reszcie. Nie jest głupi, nie zrobi tego. Póki co jestem więc bezpieczny....

- Gratuluję wiedzy na temat naszej rasy krasnoludzie...jednak nie lubię słowa dumne. Podróżuję na północ...moja kryjówka stała się miejscem zbyt niebezpiecznym, w nocy obozowałem w lesie i ujrzałem łuny na horyzoncie. Ruszyłem w ich kierunku i dotarłem tu w momencie w którym wchodziliście do wioski. Postanowiłem poprosić was o pomoc w wyjaśnieniu tego co tu się stało. Cokolwiek dokonało tej masakry, sam sobie z tym nie poradzę. Wy również nie przeżyjecie w tym lesie długo. Ma on w sobie coś niezwykłego...otacza go starożytna aura. Jest niebezpieczny. Co wy na to?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Czerwca 22, 2011, 21:11:06
Garwald

Mam nadzieję, że rozwialiście swoje wątpliwości, gdyż mam serdecznie dosyć waszej paplaniny!

- Aerandirze, czy mógłbyś naprowadzić nas, bądź mnie, na jakikolwiek trop?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 22, 2011, 21:37:44
Thomas Weseley

"obozowałem w lesie i ujrzałem łuny na horyzoncie. Ruszyłem w ich kierunku i dotarłem tu w momencie w którym wchodziliście do wioski" I on myśli że damy się nabrać na takie bajki! Zręczny manipulant i krętacz, wywiódł tego kretyna Garwalda w pole i zarazem załatwił sobie obrońce... Chyba ten krasnal nigdy na oczy elfa nie widział skoro tak się tego tutaj przywiązał.

Thomas niechętnie cofnął i począł chować miecz do pochwy.

- Brak mi już na was idioci sił. Elf kręci od samego początku, jego opowiastki są niespójne, przeczą same sobie, a wy cackacie się z nim jak z jajkiem! Czy wy macie jakiś instynkt?!

Po cholerę ja strzępię język? Erdaa'ra i Randh'aar to najchętniej pewnie sami by się powyrzynali, krasnoludy i Verator to rycerzyki, które uwierzą w każde kłamstwo tego oszusta, a mag... Lekko musnął go kijem i tyle. Mógł mu rozwalić łeb i byłby spokój. Nie rozumiem jakim cudem można tak żreć z ręki?! Ten elf co wypowiedź sprzedaje nam inną wersję opowiastki, a naiwniaki łykają te słowa.

Weseley zrezygnowany schował ostrze, westchnął i rzekł do elfa:

- Może i oni Ci wierzą, lecz ja nadal wiem iż nie powiedziałeś nawet ułamka prawdy. Wątpię abyś sam bez map błąkał się po "niezwykłym" lesie, ale już Cię nie będę przeszukiwał, bo jeszcze Garwald uzna to za zamach na Twoją wolność. Nie ufam Ci ani trochę...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Czerwca 22, 2011, 21:51:15
Garwald

- A czy ty wiesz co to zdrowy rozsądek!? Czy nie wolałbyś w lesie mieć obytego przewodnika i wspaniałego tropiciela? Nie, przecież lepiej wszystkich wyrżnąć za chęć do życia, nabić na pal i iść samemu, ba, uciekać! Mówię to już ze względów czysto praktycznych, pomijając, iż może się okazać wiernym kompanem i przyjacielem.

Aerandirze jeżeli pozwolisz chodźmy z najemnikami i magiem, bądź bez nich, w każdym bądź razie prowadź, po drodze będziemy mogli porozmawiać spokojnie.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Czerwca 22, 2011, 22:02:50
Thomas Weseley

Niemożliwy idiota!

- Przecież on nas okłamuje! Łże nam w żywe oczy! Jakim cudem można być aż do takiego stopnia łatwowiernym?! Jaki cudem Ty jeszcze w ogóle żyjesz naiwniaku! Oszukuje nas i wodzi na nos, ale Ty w imię jakich jego umiejętności jesteś gotów obdarzyć go zaufaniem. Nie potrafię pojąc jak ktoś tak naiwny jeszcze nie skończył z nożem w plecach?!

To chyba jakieś czary! Elf wciska nam bzdury, a Garwald skacze w okół niego jak wierny psiak!

- Zresztą... Rób sobie co chcesz, najlepiej spisz te jego bajki i je opublikuj. Krocie zarobisz.

Wściekły Thomas podszedł do Veratora   

- Czy Twoi najemnicy zawsze tak się zachowują?! Zrób coś z nimi do cholery bo wyglądają jakby zaraz mieli sobie skoczyć do gardeł!

Otaczają mnie sami szaleńcy... To ta przeklęta chałupa, mówiłem żeby ją spalić, ale kto by mnie tam słuchał.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 22, 2011, 23:01:31
Aerandir

Czy to na pewno dobra kompania? Ten krasnolud je mi z ręki...natomiast ten cały Thomas wygląda na niezłego spryciarza...cóż...dobrze będzie mieć w kompania kogoś kto nie zaufa pierwszej napotkanej osobie...jeżeli oczywiście ją stworzymy.

- Nie wiem nic więcej na temat tej sprawy. Teraz zrewanżujcie się i powiedzcie mi co wy wiecie.

Aerandir spojrzał na wściekłego człowieka, jego twarz nie wyrażała niczego.

Cóż...z nim nie pójdzie tak łatwo...w każdej chwili może mnie rozsiekać...

- Thomasie...nie zamierzam ci się z niczego tłumaczyć...jesteś tylko zwykłym człowiekiem, a wy nigdy nie zrozumiecie nas - elfów. Rozumiem też twoją nieufność...nie zamierzam jednak nic z nią robić. Wiedzcie że ja też wam nie ufam, ale w obecnej chwili jesteśmy jedynymi którzy mogą tą sprawę wyjaśnić. Los chciał nas tu przywieźć, więc czyńmy swoją powinność i wyjaśnijmy tą zagadkę.

Hmmm, może to ich przekona, jeżeli nie trzeba będzie przejść do defensywy...

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Czerwca 22, 2011, 23:17:33
Garwald

Patriota się znalazł: "Nie zrozumiesz ełfów", co to za bełkot? Zobaczmy czy na coś się przyda.

- Wiemy, tyle: Zamieszani są w to Qunari, którzy szukają mapy i kamienia, wiele przedmiotów wskazuję na magię krwi a dodatkowo wiemy, iż Thomas jest nieufny. A teraz przydaj się na coś!

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Czerwca 22, 2011, 23:17:52
Cavaron

mag zaczął się oddalać

Oni wszyscy są chorzy! Ufają ledwo co przybyłemu elfowi. Muszę się stąd wynosić, a przynajmniej poczekać, na to co się stanie w bezpiecznym miejscu.

To powiedziawszy wyszedł na zewnątrz i czekał niedaleko wejścia na to, co się wydarzy, lecz jednocześnie nasłuchiwał, tego co mówi ta banda popaprańców

- Uważajcie na tego elfa! Nie wiadomo do czego jest zdolny, równie dobrze to on może, być jednym z magów krwi!


OT

(click to show/hide)
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Argaleb w Czerwca 22, 2011, 23:28:23
Aerandir

- Poszukam tropów...

Aerandir wychodzi z budynku

Schylam się i korzystając ze swoich umiejętności poszukuję śladów

(click to show/hide)
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Września 03, 2011, 20:27:06
OT

(click to show/hide)

Cavaron


Mag przygląda się jak elf wychodzi, po czym przemawia do towarzyszy

-A Wy, na co czekacie, zajmijcie się czymś powiedział kiwając głową, a następnie zaczął się przyglądać wejściu do kaplicy
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Września 26, 2011, 19:51:40
Cavaron
Ta cała awantura z elfem sprawiła, że zupełnie porzuciłeś chęć zbadania tego co zaszło w tym tajemniczym pomieszczeniu. Teraz gdy wszyscy powoli ochłonęli, a każdy stojący w pomieszczeniu zachował swoją głowę – rzecz jasna prócz nieszczęśników, których tu zastaliście – ponownie począłeś rozglądać się po pomieszczeniu. Wiedziałeś, że coś ci bezustannie umykało… Sprytne wyjście z pola zasięgu napastliwego najemnika zdecydowanie pozwoli ci trzeźwiej spojrzeć na całą sytuację. Tylko, że… Przez elfa dopiero teraz dostrzegłeś to, co Weseley obserwuje już od dawna. Erdaar niczym drapieżnik przed atakiem, zastygł w pozie, która w ułamku sekundy pozwoli dobyć broni i ściąć każdego kto znajduje się w zasięgu jego ramienia. Gdy spojrzałeś mu w oczy, dostrzegłeś, że jego czujny wzrok spoczął na drugim z rosłych najemników – Randhaar’ze.

Garwald
Elf nie docenił twojego wstawiennictwa. Może rzutowało na to pierwotne żądanie o przeszukanie manatek? Jednak niewdzięcznik powinien był ci dziękować za to, że nie leży jeszcze na posadzce z dziurą w brzuchu po ostrzu Thomasa i wypaloną twarzą po zaklęciu maga. Jednak czy elf może choć raz docenić coś u krasnoluda? Czas zostawić już tę sprawę i wziąć się za rozwiązanie zagadki mordu, bo czas nie płynie wstecz, a sprawcy coraz bardziej się oddalają…

Thorgrim
Od początku próbowałeś załagodzić sytuację ze spiczastouchym i całe szczęście, że twój punkt widzenia podzielił Garwald, gdyż sam raczej nie miałbyś ochoty wstawiać się za Aerandir’em, gdy miałoby dojść do jawnej konfrontacji. Teraz jednak czas przestać grzebać w przeszłości i zacząć od miejsca, w którym skończyłeś. Przecież zagadka tej rzezi sama się nie rozwiąże!

Aerandir
Dwóch opojów spod ziemi uratowało ci życie… Do czego to doszło. Jednak nie czas unosić się ponad innych, bo nadgorliwy mag i nerwowy najemnik mogą zrewidować w każdej chwili swą decyzję o oszczędzeniu twego żywota. Wszakże nie jesteś na tyle pewien ewentualnej interwencji krasnoludów, co by rzucać na szalę swoje życie. Dlatego może warto zachować nade wszystko dla siebie informację o tym, że byłeś tutaj zanim pojawiła się ta cała zgraja? Jak pomożesz im ruszyć z miejsca, gdyż ewidentnie utknęli w domysłach co tutaj mogło zajść, to może zaczną ci wierzyć – bo o zaufaniu raczej nie ma mowy.

Verator
Od dłuższej chwili pozostawałeś w cieniu i nie mieszałeś się w żadne głupie sprawy i niesnaski. W końcu kto miałby tutaj myśleć? Mag, który ma ewidentne problemy z własną osobowością, krasnoludy kochające elfy, najemnik bojący się własnego cienia, a może ta dwójka osiłków, których zachowanie z chwili na chwilę staje się coraz bardziej podejrzane? Gdy oni wszyscy krzątali się po pomieszczeniu i mitrężyli czas na próżne kłótnie i obwinianie się, ty zachowując dystans analizowałeś wszystko co się tutaj działo. Również to, że pierwszy raz od kiedy znasz Erdaar’a i Randhaar’a ich zachowanie cię zaskoczyło i sam nie wiedziałeś co o tym myśleć. Wolałeś jednak spokojnie przyglądać się i czekać na rozwój wypadków, niż mieszać się i ryzykować uszczerbek na zdrowiu.




Wybaczcie za ZNACZNE opóźnienie. We wtorek dostałem telefon i musiałem pilnie wyjechać. Dopiero dziś wróciłem i nawet na pierwszy dzień studiów nie zdążyłem... Odpis jednak zrobiłem i był niemal gotowy w tamten poniedziałek. Dziś go wrzucam.

PS. Wybaczcie za ewentualne błędy, bo miałem problem jak to ruszyć po tej waszej dwustronnej kłótni. :p Teraz mam nadzieję, że poleci łatwiej.
PS.2 Grieva nie ma i jego postać uśpiłem jak wcześniej Corleone. Jeśli pojawi się na forum i będzie chciał kontynuować to również i dla niego odpis się znajdzie. Na chwilę obecną jednak jedziecie w piątkę - o ile wszyscy chcą kontynuować.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 03, 2011, 18:30:04
(click to show/hide)

Verator

Ciekawe, po prostu ciekawe - pomyślał Verator o zaistniałej sytuacji - pierwszy raz widzę ich w takim stanie. No cóż, czas pokaże co z tego wyniknie, póki co zamierzam stać z tyłu i obserwować całą sytuację z dalszej perspektywy.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Października 03, 2011, 19:11:26
Garwald

Do cholery! Co to ma być darcie kotów gdy taplamy się we krwi dziesiątek ludzi? Rozumiem, że nikt nie chciałby sztychu w plecy, ale ile można się przyglądać sobie, jak bryłkowce w okresie godowym!

Ze srogą miną wychodzi ze zbyt już ciasnej chatki aby zaczerpnąć świeżego powietrza i spostrzega maga mówiąc:

- Jesteś w stanie coś ustalić, prócz tego iż jest tu symbol magów krwi? Jest niesamowicie biała, a to by znaczyło że Qunari nie tykały się tej komody, a skoro czegoś szukali to raczej przeszukaliby wszystko, a mimo tego komodę zostawili, bądź to czego szukali nie wydaję się być zbytnio namacalnym...

Tu Garwald wyciąga misternie uszytą i niesamowicie czystą chustkę z pozłacaną nicią w stronę maga  

Następnie mówi półgłosem:

- Lepiej aby Thomas tego nie widział - najemnicy w Fereldenie są niesamowicie chytrzy

Wykrzywił twarz w niezdarnym ale szczerym uśmiechu w celu nawiązania kontaktu, w końcu on i mag wychodzili nieopodal siebie - może zmierzali w podobnym kierunku.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Października 04, 2011, 14:04:03
Cavaron

Co tu się do cholery wyprawia, całą wieś wymordowana, dwóch narwanych najemników, krasnoludy którzy są miłośnikami elfów... Lepiej stąd odejdę, nigdy nie wiadomo, co tu się może wydarzyć. Lepiej poczekam w okolicy.

Mag spojrzał się na krasnoluda, wzruszył ramionami i ruszył dalej oczekując, że wpadnie na jakiś pomysł
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Października 06, 2011, 20:58:11
Garwald

Mag jak zwykle cię zignorował. Zaprawdę dziwny to osobnik. Raz skory do pomocy, później znów wpada w jakiś pochmurny nastrój. Trochę szkoda, bo jego wiedza mogłaby przydać się gdyby łaskawie zachciał ruszyć swoje dupsko i przyjrzeć się temu co do tej pory ustaliliście. Sam niestety nie posiadałeś wystarczającej wiedzy - tym bardziej magicznej - by móc coś w tej kwestii zrobić. Chociaż może niech przewietrzy trochę swój buńczuczny umysł i weźmie się do wszystkiego z nową werwą? Żeby do wszystkiego podchodził tak ochoczo jak do rozdawania ciosów nowo napotkanym elfom to już dawno bylibyście bogatsi o dużą ilość informacji. Fakty, do których nie potrzeba wiedzy magicznej tylko czysta dedukcja były mniejszym problemem. Tak więc wiedziałeś, że Qunari nie dotykali komody, gdyż chusty oraz sztylet były nienaruszone. Byłeś pewien również tego, że kaplica ta nie służyła przynajmniej do głoszenia prawdy Stwórcy - wszechobecne symbole magii krwi i plugawy ołtarz temu zdecydowanie przeczyły. Może warto przypomnieć sobie co powiedział umierający na palu, gdyż wydaje się to jedyną znaczącą informacją, oraz może rozważnie byłoby przekonać maga by jeszcze raz przyjrzał się całemu pomieszczeniu. Chociaż zawsze możesz próbować samemu...


Cavaron

Trudno było się skupić w tym krwistym odorze. Wyjście na zewnątrz, przyjrzenie się pogorzelisku, pooddychanie dużo świeższym powietrzem oraz odpoczęcie od najemniczego ostrza na gardle było tym czego potrzebowałeś. Analizując, dedukując i rozmyślając kręciłeś się wokół wszystkiego co mogło mieć znaczenie. Umierający w cierpieniach, który wypowiada lakoniczne zdanie. Najemnik, który z jakiegoś powodu wpada w szał na twoim punkcie. Dziwny niespotykany do tej pory mord, który trudno powiązać z jakimkolwiek znanym ci obrzędem magii krwi. Tajemnicze inkantacje na drzwiach, monumentalny ołtarz z kamienia oraz komoda z rytualnymi przedmiotami. Kręciłeś się w koło... I w koło... I w koło... Aż, niczym trafiony obuchem! Kamień! Umierający mówił coś o kamieniu i o mapie! Obróciłeś się na pięcie i pognałeś czym prędzej z powrotem przyjrzeć się ołtarzowi. W końcu był to wielki kamień...


Verator

Jako jedyny zwracałeś większą uwagę na dziwnym zachowaniu wszystkich w pomieszczeniu niż którykolwiek z tych baranów, którzy się tutaj znajdowali. Oczywiście możesz tak stać i przyglądać się dalej, lecz wówczas stracisz możliwość wpłynięcia na całą sytuację... Oni niech błądzą we mgle i próbują rozwikłać zagadkę o tajemniczej śmierci. Dla ciebie ważniejsze i dziwniejsze było naprawdę dziwne postępowanie dwójki najemników, których przecież znasz nie od dziś. Randhaar z obnażonym mieczem wyglądał niczym posąg potężnego boga. Stał jak wykuty z marmuru i tylko ruchami głowy objawiał to że żyje. Obserwował wszystko dookoła, każdego znajdującego się w pomieszczeniu. Erdaar natomiast, z dłonią zaciśniętą na rękojeści miecza, wyglądał jak drapieżnik przed atakiem. Widziałeś jak żyły na jego bicepsach pulsują w dzikiej gotowości do podjęcia reakcji. W przeciwieństwie do swego współtowarzysza, nie obserwował on otoczenia, a jego wzrok nieustannie spoczywał na pobratymcu.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Października 07, 2011, 19:34:22
Cavaron

No tak, że też wcześniej na to nie zwróciłem uwagi.

Mag wbiegł do kaplicy i uważając, by nie potknąć się o trupy dotarł do ołtarza, po czym zaczął go dokładnie oglądać

Coś musi, tu być. Wskazówka, ślad cokolwiek!
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Października 09, 2011, 15:14:25
Garwald

Niech mnie kamień pochłonie! Może to niegdyś był ołtarz kultystów? Swego czasu podobno istniał kult Andrasty który wierzył, że odrodziła się w postaci potężnej smoczycy, kultyści mieli podobne ołtarze na których składali ofiary z ludzi, lecz nie w tak makabryczny sposób... Już pamiętam to było w górach Mroźnego Grzbietu... Wioska Azyl, księgi brata Genitiviusa nie okazały się zbędne. Lecz, co nam daje informacja, że ofiarami byli kultyści?

Krasnolud pognał do chatki, mijając drzwi przy ołtarzu spostrzegł już maga, wpatrującego się w ołtarz. Krasnolud sam począł przyglądać się inskrypcjom (o ile jakiekolwiek są).

Odwołuję się do swojej wiedzy (umiejętności).
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 13, 2011, 07:02:14
(click to show/hide)

Verator

-Dziwne, bardzo dziwne. Coś z nimi jest nie tak. Nigdy tak się nie zachowywali, a teraz wyglądają na jakichś bohaterów od siedmiu boleści. No cóż, trzeba by z którymś z nich pogadać, a nóż widelec się wygadają, co nimi tak wstrząsnęło? - pomyślał Verator i skierował swoje nogi i resztę ciała w stronę, gdzie stali najemnicy...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Października 13, 2011, 20:49:05
Cavaron

Nie oglądałeś się na nikogo. Interesował cię tylko ołtarz - wszystko inne było zbędne. Podbiegłeś do tej zwalistej skały, na której leżało chłodne truchło zadźganej ofiary i obchodząc go dookoła w tę i z powrotem przyglądałeś się każdemu detalowi. Tylko, cholera, tu nie było żadnych detali! Kamień nie krył żadnej tajemnicy. Wyglądał jak... kamień, zwykły kamień. Może źle odczytałeś sens zasłyszanych słów? Już miałeś dać za wygraną, tak definitywnie, kiedy do głazu zbliżył się jeden z krasnoludów i zaczął robić to samo co ty - badać skałę. Skoro jednak tobie się nie udało nic znaleźć, to jak marny podziemniak miałby dotrzeć do innych wniosków?! Gdy dostrzegłeś, że przygląda się jakiemuś elementowi, zdałeś sobie sprawę jak bardzo się myliłeś... Zbliżyłeś się do niego i zaglądając przez ramię zauważyłeś te same co on zadrapania na podłodze, które tak bardzo odznaczały się od pozostałych rys znajdujących się na posadzce [OBRAZEK NA DOLE POSTU].


Garwald

Widziałeś jak mag głowi się przy kamieniu, choć zdziwiło cię trochę czego on tam szuka. W końcu tyle czasu zmitrężyliście przy tym monumentalnym ołtarzu, że nic więcej chyba was nie mogło tam zaskoczyć. Zaciekawiło cię to na tyle, że dołączyłeś do niego, choć nie zauważyłeś żadnych inskrypcji. Może mag miał więcej szczęścia? Z drugiej strony według tego co wiesz, magia krwi jest dość prymitywną sztuką i jak wiele pierwotnych szkół magii, ona również cechuje się pewnym prymitywizmem założeń. Może stąd goły kamień bez zbędnych inkantacji? Jako pewien symbol czystości rytuałów, które tu odprawiano. Pewnie Cavaron wiedziałby na ten temat więcej, lecz twoje przeczucia również wydawały się być trafne. Nie zwracając uwagi na maga, okrążając po raz drugi skałę coś przykuło twoją uwagę. Drobne zarysowanie na kamiennych płytach podłogi. Tylko co one miały znaczyć? Były to po prostu podłużne, lekko zakrzywione rysy mierzące może 30 centymetrów, biegnące od podstawy kamienia [OBRAZEK NA DOLE POSTU].

Verator

Od niechcenie zbliżyłeś się do najemników. Byłeś w połowie drogi gdy zaciekawiło cię poruszenie w głębi pomieszczenia - przy ołtarzu. Rozpoznałeś krzątającego się tam maga i jednego z kransoludów, a przez myśl przeleciało ci klasyczne: Ciekawe co oni tam takiego znaleźli? Już miałeś ruszyć w ich kierunku, porzucając niemiłą rozmowę z wynajętymi przez ciebie najemnikami, gdy...

Wszyscy

Mało kto z was dostrzegł coraz dziwniejsze zachowanie Erdaar'a i Randhaar'a narastające z minuty na minutę. Znaleźli się nieliczni, którzy mimo panującego rozgardiaszu zaobserwowali dziwne pozy i niecodzienne zachowanie - jednak na tym poprzestali. Natomiast nikt nie dostrzegł wyrazu ich oczu... Gdyby komuś dopisało tyle szczęścia i w porę zwróciłby na to uwagę już dawno wziąłby nogi za pas jakby go stado ogrów ścigało. Cavaron, Garwald i Verator, zajęliście się wszystkim dookoła - nawet w tej chwili ta dwójka was zbytnio nie interesowała. Gdybyście wiedzieli to kilka minut wcześniej wszystko mogłoby zostać skierowane na inne tory. Teraz było jednak za późno. Wszystko rozegrało się w mgnieniu oka. Erdaar, który niektórym z was wydał się nad wyraz podejrzany bez żadnego widocznego ostrzeżenia przerzucił nagle ciężar ciała na lewą nogę, po czym zwinnym balansem tułowia zrobił wykrok prawą nogą. Usłyszeliście świst dobywanego miecza, który został brutalnie przerwany przytłumionym odgłosem ciętego ciała. To był Randhaar... Zwinnie cofając nogę ciął od dołu. Dokładnie. Precyzyjnie. Zabójczo szybko. Ręka jego kompana, która ledwie dobyła rękojeści miecza bezwładnie opadła na posadzkę. Krew z przeciętej ponad łokciem tętnicy zrosiła wszystko wokół siebie. Nim mózg Erdaar'a zarejestrował ból płynący z przeciętych nerwów, miecz Randhaar'a uderzył po raz drugi. Trafienie było paskudne. W innych okolicznościach wydałoby się iście karykaturalne. Przeciągając cios po uprzednim cięciu od dołu, najemnik zrobił krok w tył i z całym impetem uderzył ukośnie od góry odłupując niemal połowę czaszki przeciwnika. Nim ta dotknęła podłogi, Randhaar ukazując nadnaturalną koordynację i szybkość wykonał obrót z przyklęknięciem na kolano. Unikał elfiej strzały. Długouchy jako pierwszy zareagował. Nieskutecznie. Strzała tylko świsnęła nad przyklękającym najemnikiem, który nie dał mu drugiej szansy. Nawet nie wiedzieliście kiedy i jak, Randhaar znalazł się przy nieszczęśniku uderzając w niego z całym impetem. Ważący co najmniej dwkrotnie mniej elf odleciał jedynie - rzucony niczym szmaciana kukła - do tyłu i gdyby nie ściana może by przeżył. Może ocaliłby skórę. Fortuna nie okazała się jednak na tyle łaskawa. Odbił się jedynie od przejmujących chłodem kamieni muru i zanim zdołał zareagować Randhaar był już przy nim. Ciął. Przerzucając ciężar z prawej nogi na lewą uderzył powyżej kolana. Wydawało się, że do waszych uszu dobiegł zgrzyt ostrza tnącego kość. Elf upadł na jedno kolano i zanim zdążył jęknąć najemnik uderzył od góry. Miecz trafił w kark. Głowa elfa potoczyła się po posadzce z zastygłym wyrazem zaskoczenia i niedowierzania. Najemnik nie miał dość. Błysk jego oczu, który przez chwilę zauważyliście zmroził wam krew w żyłach. To nie był Randhaar. To nie był nawet człowiek... To coś pędziło w stronę przeciwległego kąta, gdzie z rozszerzonymi oczyma Thorgrim nerwowo sięgał po przerzucony przez plecy topór, a Weseley trzęsącymi dłońmi starał się nałożyć bełt na cięciwę kuszy. Oni wiedzieli. Wy też wiedzieliście. Śmierć przyszła i nie wypuści was ze swych skostniałych szponów.





Wybaczcie za karykaturalność tego "obrazka", ale to efekt dwóch minut w paincie. Ogólnie jest to (maił to być) widok z góry na ten fragment podłogi gdzie widać rysy biegnące od ołtarza.

(click to show/hide)
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 13, 2011, 21:12:15
-Co do... - powiedział do siebie Verator i stanął jak mur, gdy zobaczył, z jaką prędkością i finezją uderzał Randhaar - Nikt tak szybko nie uderza! A na pewno nie jakiś zapluty najemnik - pomyślał szybko Verator wyciągając jednocześnie miecz i rzucił się z atakiem na najemnika - zdrajcę...

Odwołuję się do swojej umiejętności walki (umiejętności).
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Października 13, 2011, 21:58:30
Cavaron

Że też wcześniej tego nie odkryłem! Muszę to zba..

W tym momencie mag się obrócił, by ujrzeć scenę która się rozgrywała

Osz w mordę! Zdrajca!

To pomyślawszy rzucił na siebie zaklęcia ochronne i niemal jednocześnie zaatakował Randhaar'a zaklęciem ofensywnym z dziedziny ognia


(click to show/hide)
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Października 14, 2011, 15:13:20
Wybaczcie dłuższą nieobecność - kochane TP. Teraz znów mam neta i nie zapowiada się, że go stracę.
____________________________________

Garwald

Niech mnie lawa pochłonie! Że też zlekceważyłem całą tę zgraję - został opętany... To musi być potężny demon, bądź czarodziej nie zwykły demon gniewu czy głodu, to nie jakiś prymityw...

Nieco speszony z gracją wyciąga ogromny topór ze zdobieniami z lyrium i chwilę się wahając rusza z morderczym okrzykiem na ustach biorąc potężny zamach w stronę Randahaar'a, bądź tego czym zostało jego ciało.

Odwołuję się do swojej swojej siły i dynamiki (umiejętność) - nie jestem pewien co tam miałem na 3 poziomie :] Również prosiłbym o kartę, po formacie mi się "zgubiła".
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Października 15, 2011, 13:47:41
Wszyscy

Zanim wasze chęci obróciły się w czyn, Randhaar, lub To co nim było, natarł na dwójkę pozostałych nieszczęśników niczym mabari w szale bitewnym na nieświadomego przeciwnika. Weseley w końcu uporał się z kuszą i trzęsącymi dłońmi zwolnił zapadnię. Bełt wyprysnął z niesamowitą siłą i prędkością. Musiał trafić - nie było innego wyjścia. Strach zmieszany ze zdziwieniem dopadł wszystkich, gdy na waszych oczach w biegu, Randhaar przerzucając zwinnie ciężar ciała wykonał obrót tnąc na odlew zmierzający w jego kierunku pocisk. Bełt pękł na dwie części i z przytłumionym stukotem upadł na posadzkę. Thomas zdawał sobie sprawę, że na kolejny strzał jest już za późno. Dobywając miecz i chowając się za ogromną pawężą cofnął się o krok w tył robiąc tym samym miejsce Thorgrimowi. Ten pewny swego z toporem w dłoni, chroniony przez solidną zbroję - efekt krasnoludzkiego rzemiosła - ruszył na wroga. Bez skutku... Zamaszysty cios toporem rozminął się z napastnikiem, który wykonując niespodziewany unik, uginając kolana wypuścił ramię dzierżące miecz. Skutecznie. Perfekcyjnie. Sztych trafił dokładnie tam gdzie krasnolud był odsłonięty. Ostrze zagłębiło się w łączenie płyt biegnące pod pachą Thorgrima. Ten tylko zawył i ostatkiem sił spróbował szczęścia jeszcze raz. Nadaremno. Randhaar skrócił dystans i zbił wolno sunący w jego kierunku topór, który z brzdękiem obił się o kamienie posadzki. Krasnolud wiedział, że przegrał swoją najważniejszą walkę. Walkę o życie. Tylko zbliżający się zza pleców świst miecza oznajmiał co go czeka. Uderzył precyzyjnie. Kolejna głowa potoczyła się po posadzce. Ociekający krwią napastnik odwrócił głowę w kierunku Weseley'a, lecz... już go tam nie było. Thomas biorąc nogi za pas wyskakiwał właśnie przez drzwi odrzucając ciążącą mu pawęż i kuszę. Wydawało wam się, że przez ułamek sekundy Randhaar miał zamiar rzucić się za nim w pogoń i dopaść rozłupując czaszkę z nadludzką siłą wyprowadzonym ciosem. Może to byłoby dla was ukojeniem? Pojawiłaby się szansa ucieczki... Wszystkie rozmyślania wzięły jednak w łeb, gdy najemnik obrócił głowę w waszą stronę i z obnażonym mieczem ruszył w waszym kierunku. Ognisty pocisk pomknął pomiędzy Garwaldem i Veratorem, którzy widząc to co się stało zatrzymali się w osłupieniu. Pocisk trafił. Stało się to, czego nie oczekiwaliście. Randhaar rzucony na posadzkę zaklęciem! Tym większe było zdziwienie, gdy - wciąż płonąc - podniósł się na nogi i wolnym krokiem zbliżał się w waszym kierunku. Garwald uderzył pierwszy. Wyprowadzony z nad głowy cios z sykiem przeciął powietrze, lecz... chybił. Płonący żywym ogniem Randhaar zrobił piruet i w ostatniej chwili uniknął mocarnego uderzenia. Topór uderzając w posadzkę odłupał kawał kamienia, a w tym samym czasie krasnolud czekał na śmierć. To z czym walczył, ku jego zdziwieniu, nie podniosło miecza. Nie upuściło go z całą siłą na odsłonięty kark. Zamiast ostatecznego ciosu to, czym stał się Randhaar, wyprzedziło balansem ciała pchnięcie kindżału Veratora i z brutalną siłą robiąc wykrok zadało cios. Verator ledwie poczuł na swym brzuchu nogę przeciwnika, a chwilę później uderzał o posadzkę metr dalej. Jego stare kości zagrzechotały, lecz również sam kopniak był niespodziewany. Dlaczego Randhaar nie dobił dwójki swych bezbronnych ofiar? Cavaron osłonięty magią defensywną szykował się do kolejnego natarcia. Nagle...

- Koniec! Katara bas! Ebost issala! - Dobiegł was krzyk o sile tysiąca gromów. - Słudzy. Moi słudzy cali we krwi. To ja dałem im moc i tylko ja mogę odebrać im życie. - Ten głos, głos wydobywający się z gardła Randhaar'a. Nie mogło być ni krzty sprzeciwu. Wszystko zamarło, a wy staliście i słuchaliście. Postać Randhaar'a uniosła się na pół metra ponad poziom posadzki, a krwista poświata wokół jego ciała zdawała się pulsować w dzikiej żądzy. - Wy! Odpowiedzialni za tę śmierć. Qun itwasit! Kossith. Zabrali źródło! Ben-Hassrath przepadło! Już nic Jego nie zatrzyma. Ari Arvaarad itwasit... Vashoth anaan, Ataash ebasit Atashi. Świat przepadnie. Królestwa upadną. Życie przeminie. Ben-Hassrath skradzione przez Vashoth. Oni zniszczą wasz świat. Ashkost say hissra! Tylko to wam pozostało. Tylko odzyskanie źródła. Gdy Ben-Hassrath powróci. Wtedy nadzieja nie przeminie.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Października 15, 2011, 18:16:19
Garwald

Co? Dezerterzy Qunari, którzy porzucili honor i zasady Qun skradli, co tylko co! Zaraz, zaraz... Tal Vashoth odważyli się ruszyć przeciwko Qun? I pokonali ich?! Zabrali ich źródło - może chodzi o księgę, księgę Kosluna, która została im ukradziona za czasów poprzedniej plagi i zniszczyli wówczas Kirkwall, ta księga wpadła w ręce TAL-VASHOTH! Być może naprawdę jesteśmy zgubieni... A jedynymi którzy mogą to odzyskać... cholera... my. Niech kamień prowadzi mą rękę nie zlęknę się ani jednego Qunarjiskiego śceirwa by ocalić Thedas! A Kirkwall niedaleko, może wciąż tam są!?

Krasnal wciąż wystraszony spogląda na ciało Raadahar'a.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 15, 2011, 19:24:42
Verator

Verator powoli zaczął podnosić się z posadzki trzymając miecz przy nodze. - Ja pierd**ę, - pomyślał Verator - dawno nikt tak szybko mnie nie rozbroił.  Starzejesz się chłopie, starzejesz - powiedział Verator do siebie, po czym powstał i przyszykował się do następnego ataku - Co on bredzi? Ja mu tu zaraz pokażę jak mu świat przepadnie.... A właśnie, gdzie jest ten tchórz! -krzyknął Verator -Weseley, jak Cię tylko dopadnę, to urwę Ci jaja przy samej *upie!
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Października 15, 2011, 21:41:57
Cavaron

Co tu się do cholery wyrabia! Trzeba było zostać w akademii, zachciało mi się podróży, zobaczymy co się będzie działo, ale najpierw muszę się stąd wydostać

mag ostrożnie wyminął "coś" co kiedyś było najemnikiem i wyszedł z kaplicy
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Października 24, 2011, 17:30:35
Garwald, Verator (początkowo Cavaron - monologu nie słyszysz)

Lewitująca, marionetkowa postać Randhaar'a, która zdawała się jednocześnie budzić tak dalece skrajne emocje wisiała przed wami w powietrzu. Patrząc na pulsującą czerwoną poświatę i puste przeraźliwie świecące się oczy odczuć można było zarazem strach jak i zaufanie, podziw oraz niepokój. Mimo tego, że głowa nie odwróciła się, a oczy zjawy nie podążyły za opuszczającym salę magiem, ten przez chwilę poczuł na swym karku chłód gniewnego spojrzenia istoty. Mimo to, w oczekiwaniu na morderczy cios, nie zatrzymał się i opuścił salę. W tym czasie do pozostałej dwójki dotarł ten sam dźwięczny, nie przyjmujący odmowy głos, który dobiegał z krtani Randhaar'a.

- Zaprawdę dziwne to czasy... Tevinterski mag odrzucający pozazmysłowy i paramagiczny kontakt. Ari panahedan imekari. Wasza dwójka. Na was spocznie los. Antaam maraas! Vashoth nie oddalili się nadto. Sami ich jednak nie dościgniecie. - Postać artykułowała każde słowo, a wam wydawało się, że chwila ta trwa wiecznie. -Kanaeleth... Kirkwal w waszej mowie. Tam skierujcie swe kroki. Arvaarad was znajdzie. On was poprowadzi. Antaam maraas... Ale wy macie szanse. Wy miejcie nadzieję. Ruszajcie! Sztylet i płótno zabierzcie ze sobą. Anaan esaam Qun! Ataash varin kata. - Wypowiadając te słowa lewitujący Randhaar wykonał ruch dłonią, a wam zamarły serca, czy aby nie czeka was dołączenie do martwych towarzyszy, których ciała nie zdążyły jeszcze wystygnąć. Jednak wasze obawy okazały się niepotrzebne, gdyż usłyszeliście jedynie trzask ołtarza uderzającego o ścianę, a w miejscu na którym stał dotychczas dostrzegliście kawałek skóry z naniesionymi nazwami - była to mapa. Pewnie o tej samej mapie wspominał konający. Gdy się do niej zbliżyliście, a Garwald ją podniósł, zauważyliście, że znajdujące się na niej nazwy są zapisane w nieznanym wam języku, a zarysy terenu zupełnie nic wam nie mówią. Z lewitującą za waszymi plecami potężną istotą musicie podjąć decyzję... Wyruszyć do Kirkwall? A może spróbować jak Cavaron opuścić pomieszczenie i zostawić to wszystko za sobą...


Cavaron

Opuściłeś salę mimo strachu przed gniewem postaci. Nie wiedziałeś, czy odwrócenie się do niej plecami nie zakończy się śmiercią... twoją śmiercią - dla ciebie, na szczęście, tak się nie stało. Gdy do twych nozdrzy dotarło świeże powietrze pojawiła się myśl. Może niepotrzebnie opuściłeś salę? Gdy drzwi znalazły się za twymi plecami nie doszedł do twych uszu żaden dźwięk z wnętrza budynku. Było to nader dziwne, lecz czy dziś coś jeszcze mogło cię zdziwić? Krasnolud i kupiec pozostali wewnątrz, a ty zastanawiałeś się co czynić dalej...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Października 24, 2011, 18:02:03
Garwald

Ale czemu my... Zwykły krasnoludzki szlachcic i najemnik, aby ocalić ojcowiznę Qunari? Ciekawe kim będą owi "powstrzymujący zło"...

Garwald zszokowany swym nowym powołaniem skierował spojrzenie na Veratora

Zwrócił się do niego:
- Wyruszysz ze mną ratować dupska Qunari, przed nimi samymi?

W spojrzeniu Garwalda było widać prośbę i radość z przyszłych legend o nim, bądź chwalebnej śmierci...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Października 25, 2011, 00:01:26
Cavaron


Uff, dobrze, że udało mi się stamtąd wyjść, zapewne usłyszałbym jakieś pierdoły o byciu wybrańcem i o wielkim "Przeznaczeniu". Nie będę narażać dla jakiegoś bóstwa, muszę czym prędzej wyjechać z tej przeklętej wsi! Ruszę do Kirkwall, może tam w końcu zaznam spokoju, a dalej pojadę zapewne na jakiś uniwersytet, gdzie naprawię błąd jakim był wyjazd w celu przygód. Też mi przygoda, śmierć, trupy i pogańskie bóstwa.

To pomyślawszy udał się po swojego konia i odjechał w kierunku najbliżej leżącej miejscowości - Kirkwall
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 25, 2011, 06:59:44
(click to show/hide)

Verator

-To jakieś kpiny - pomyślał Verator - Co my możemy zrobić? Zramolały starzec, który już dawno powinien być na trakcie, krasnolud, który marzy o chwale, i ten ostatni... A teraz jeszcze mamy ratować Qunari.... Świat oszalał.
Verator spojrzał na krasnoluda i pomyślał - A ten to chyba również oszalał. Jeżeli myśli, że zdobędzie chwałę, to może się bardzo rozczarować. Najszybciej dostanie kopniaka w dup...w kręgosłup - bo kto schyli się tak nisko by kopnąć  go w tyłek? - i na tym się skończy. A chrzanić to... - A mamy jakiś wybór? -zapytał Verator Garwalda -Jeżeli odmówimy tej zjawie, to pewnie będzie nawiedzać nas we snach, co i tak pewnie będzie robić. O czym on to wspominał? Trzeba zabrać ten sztylet oraz mapę i wyruszyć do Kirkwall. Zajmiesz się tym, ja idę zobaczyć, czy jeszcze nikt mi nie podpieprzył wozu...po czym Verator skierował swoje obolałe pośladki w stronę ukrytego wozu...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Października 25, 2011, 15:11:10
(click to show/hide)

Krasnal zdumiony tak pozytywnym wynikiem powiedział

- Zawsze masz wybór. Tylko sęk w tym, że nie jawi tu dwóch doobrych perspektyw. Tak czy siak zginiemy, z ręki Qunari, bądź Qun. Ja jednak zdecydowanie wolę spróbować.

Twarz Garwalda emanowała niepewnością.

Skoro z siłami Tal-Vashoth nie mogą sobie poradzić Qunari, bądź nie chcą czekać na posiłki z Par Vollen, to nie jest ciekawie. Myślę, że w dwójkę wiele nie zdziałamy, musimy zebrać sojuszników... Tylko skąd? Czy ktoś o tym wie? Pewnie wymordowali wszystkich i teraz nikt nie może przekazać wieści...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Października 25, 2011, 15:27:09
Cavaron

Las był gęstszy niż do tej pory. Przedzierałeś się z mozołem i niejednokrotnie musiałeś schodzić z wierzchowca by pokonać co bujniejszą roślinność znajdującą się na twojej drodze. Wyruszyłeś do najbliższego miasta, obrałeś za cel Kirkwall, choć... to od Cumberlandu dzieliło cię najmniej drogi. Nie widziałeś się już ani z krasnoludem Garwaldem, ani z Veratorem - pognałeś w drogę nim oni opuścili kaplicę. Wszystko co widziałeś we wiosce, i czego tam doświadczyłeś, zdawało się rozpływać za zasłoną wspomnień. Zaczynało przypominać to raczej odległe wspomnienia - niemal marę senną - niż rzeczywistość, która dotknęła cię zaledwie kilka godzin temu. Patrząc na ostatnie promienie przedzierającego się przez korony drzew słońca złapałeś się na tym, że noc już bliska, a ty nie znalazłeś odpowiedniego miejsca na przeobozowanie mroku. Kirkwall było zbyt daleko, ażeby liczyć, iż w jeden niepełny dzień dotrzesz do jego bram. Może warto więc rozejrzeć się za miejscem na nocleg? Chociaż jadąc nocą zaoszczędzisz trochę czasu...

Garwald

Włożyłeś wyprawioną, dziwną w dotyku, skórę z naniesioną mapą do sakwy gdzie spoczywał już od jakiegoś czasu ozdobny sztylet ofiarny oraz mała pięknie zdobiona chustka - rzeczy, które znalazłeś razem z Thorgrimem w komodzie. Wymijając zjawę, która po wygłoszeniu swego monologu zapadłą w dziwny bezruch, opuściłeś wraz z Veratorem pomieszczenie kaplicy i jeszcze raz rzuciły ci się w oczy inkantacje magii krwi na drzwiach wejściowych. Pierwsze, od dłuższego czasu, promienie słońca dotarły do twych przyzwyczajonych do mroku podziemi oczu. Chwilę trwało przyzwyczajenie się do światła słonecznego, po czym rozejrzałeś się po okolicy dostrzegając, że Verator wskakuje już na swój wóz. Chyba trzeba ruszyć w jego kierunku i pognać przed siebie - tak jak dziwna istota nakazała. Z zamyśleń wyrwał cię przeraźliwy krzyk - Aaaaa! - dochodzący z kaplicy, który urwał się tak samo gwałtownie jak się pojawił. Wiedziałeś, że to umierający Randhaar opuszczany przez bezcielesną zjawę. Nie miałeś jednak ochoty ponownie wracać do tej kaźni i skierowałeś się w stronę wozu Veratora.

Verator

Wszystko nagle zamarło w dziwnym milczeniu. Krasnolud schował mapę do sakwy - sztylet oraz skrawek białego materiału również tam się znajdowały. W nadal panującej bezgłośnej atmosferze wyminęliście lewitujące ciało Randhaar'a, które po wygłoszeniu swego monologu znalazło się niczym w katatonicznym odrętwieniu. Nie miałeś jednak ochoty dłużej wpatrywać się w tę istotę - nagle jej oczy okazały się zbyt wymagającym "przeciwnikiem" i nie obdarzając postaci już ani jednym spojrzeniem wyszliście na zewnątrz. Krasnolud zatrzymał się na progu, a ty zszedłeś w dół sprawdzając czy z wozem wszystko w porządku. Wydaje się, że nie ma powodu do zmartwień i zarówno powóz jak i towar znajdują się w takim samym stanie jak je zostawiłeś. Z obdukcji ładunku wyrwał cię krótki i szybko urwany wrzask dochodzący z wnętrza budynku. Jednak powrót do tego miejsca nie wchodził w żadnym wypadku w grę... Zauważyłeś tylko jak - identycznie myślący - krasnolud zbliżał się już w twoją stronę.

Garwald&Verator

Wyruszyliście w milczeniu w stronę najbliższego traktu i po godzinie trudnej przeprawy wozem przez las dotarliście do ubitej drogi. Stąd już niecały dzień drogi dzielił was od Kirkwall - miasta do którego skierowała was dziwna zjawa. Konie zgrabnie stąpając w równym tempie pokonywały kolejne kilometry, aż zastał was mrok. Do tej pory podróżowaliście w niemal śmiertelnej ciszy - echo dzisiejszego dnia nie da wam o sobie zapomnieć chyba do końca życia. Teraz jednak trzeba przygotować się do snu, by wyruszając z rana do południa dotrzeć do celu podróży.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Października 25, 2011, 15:31:58
Garwald

Taaa, miasto łańcuchów przed nami. Krasnal zwrócił się do Veratora:

- Chyba pora na zasłużony odpoczynek...

To mówiąc krasnal roztasował się nieopodal wozu i dokończył

-... który nie przyjdzie łatwo.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Października 26, 2011, 19:20:44
Cavaron

Psiakrew, jeszcze się ciemno zrobiło, no ale nie ma co się zatrzymywać muszę jechać dalej.

to pomyślawszy jechał dalej w kierunku Kirkwall
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 30, 2011, 19:23:44
Verator

Verator rozejrzał się w zamyśleniu po całej okolicy, starając zapamiętać się jak najwięcej szczegółów. Usłyszawszy i zobaczywszy, co krasnolud wyprawia, powiedział do Garwalda : - idź spać, ja pierwszy stanę na warcie, obudzę Cię w okolicach północy - powiedziawszy to Verator poprawił ułożenie kindżału, wsiadł na wóz, wyciągnął miecz i zaczął przyglądać się i nasłuchiwać okolicę...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Października 30, 2011, 21:34:58
Garwald

- Dzięki

Cholerka, w sumie nic o nim nie wiem... Wiem tylko, że jest najemnikiem. W sumie prędko nie zasnę po tej masakrze, ale będę musiał... Co mi tam, śmierć bliska to i ważne czy będę wyspany?

Zwrócił się do Veratora:

- Skąd pochodzisz? Ja, jak można się domyśleć z Orzamaru.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 30, 2011, 21:56:48
Verator

-Byłem w Orzamarze, dwa razy - powiedział Verator - Piękne miejsce, ale nie mogę oglądać już tych kolumn. Wiem, że to kunszt waszej kultury, ale elfy dużo piękniej podchodzą do tego. Może dlatego już ich nie ma, skupili się na sztuce, a ludzie ich wytępili. W każdym bądź razie urodziłem się w wiosce, pewnie już dawno spalonej na granicy Fereldenu z Orlais. Tyle Ci chwilowo wystarczy. Powiedz mi lepiej coś więcej o swoim toporze, dawno nie widziałem takiej roboty. - Stwierdził Verator nie obracając się w stronę krasnoluda.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Października 30, 2011, 22:50:17
Garwald

Nieco gburowato:

- Elfy, taa siedziały sobie spokojnie w tych zaroślach skupili, się na sztuce, a nie na przetrwaniu i dopadli ich ludzie, tak by Ci powiedział prawdziwy krasnal, praktyczny minimalista, ja zaś sądzę iż rzeczywiście piękne są ich osiągnięcia w kulturze, ich rytuały, wracając do postawy konserwatywnego krasnala to my łączymy praktyczność z monumentalizmem, czy nie zaskoczyły Cię dokładność, precyzja ale również wielkość tych tuneli? Setki lat trwają pochłonęły tak wiele pokoleń, a służą do dziś, musiałeś zapewne widzieć również posągi Patronów, piękne co? O czy to... Aha topór, tak wspaniała robota. Byłoby długo opowiadać, jest to pamiątka rodzina, nie wiem czy chcesz słuchać o zawiłym pochodzeniu tego topora.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 30, 2011, 23:00:04
Verator

-Interesuje mnie tylko, kto go wykonał, i jak bardzo dawno - odpowiedział Verator - takiej roboty już się nie spotyka, tego typu oręż to towar z najwyższej półki...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Października 30, 2011, 23:05:25
Garwald

- Tylko mi go nie podpierdol, ha! Uhm... Wybacz.

W końcu tyle mi nagadali o Fereldeńskich najemnikach.

- Na twoje pytanie, nijak mogę Ci odpowiedzieć. Dlatego ta historia jest długa i zawiła i w sumie gówna bryłkowca warta.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Października 30, 2011, 23:49:31
Verator

-Hmm -
zamyślił się Verator - ale jakimś cudem go posiadasz, przecież nie spadł Ci z ni... - kaszlnął - z sufitu. Ten topór jest tak dużo wart, że mógłbyś za niego wystawić przynajmniej z dwudziestkę dobrze zaopatrzonych najemników. Ale szkoda gadania, idź lepiej spać. I wyśpij się, niedługo Cię obudzę. - powiedziawszy to Verator poprawił miecz i zaczął nasłuchiwać otoczenie....
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Października 31, 2011, 00:00:25
Garwald

Nieco monotonny głosem:

- W skrócie, mam go po przodkach, miłej warty.

To powiedziawszy położył się wygodnie, stęknął, westchnął i usnął. Po jego głowie wciąż kołatały myśli o krwi, Qunari, Raandaharze i wszystkim co go spotkało. Tak oto żyje pełnią życia - matka byłaby dumna.

Krasnal spojrzał na swój medalion i rzekł w myślach.

"Oddaję się Kamieniowi, znajdź ukojenie Boemorze...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 07, 2011, 19:24:47
Cavaron

Po całonocnej walce ze snem w końcu pojawiły się na nieboskłonie pierwsze oznaki nadchodzącego słońca. Niemal całą noc przedzierałeś się przez gęstwiny lasu i dopiero teraz zdałeś sobie sprawę, że przecież była wygodniejsza droga, która nie znajdowała się wcale tak daleko... Widocznie echo wczorajszego dnia odbiło swe piętno na twej zdolności oceny sytuacji. Niemniej wczorajszy dzień coraz bardziej jawił się jako koszmarny sen, jako wytwór zmęczonego umysłu. Gdy po raz pierwszy słońce wychynęło zza linii horyzontu widziałeś już otwierającą się bramę do Kirkwall. W sumie sam nie wiesz co cię tu przygnało... Jednak teraz za późno na takie rozważania. Po całej nocy spędzonej w siodle czułeś niesamowity ból w miejscu gdzie plecy tracą  swą zaszczytną nazwę. Może więc czas poszukać miejsca do spoczynku?

Garwald & Verator

Noc minęła bez zbędnych ekscesów. Po kilku godzinach snu zmieniliście się wartami - koniec końców trzeba zachować ostrożność, gdyż szlaki ostatnimi czasy stają się coraz bardziej niebezpieczne. Zanim słońce pojawiło się nad horyzontem, Garwald obudziłeś Veratora, by wyruszyć w drogę. Powinno wam się udać osiągnąć Kirkwall przed południem - może zdążycie dotrzeć tam na obiad? Od tak dawna nie mieliście niczego porządnego w ustach... Zebraliście więc wszystkie klamoty, wskoczyliście na wóz i nim na waszej twarzy spoczęły pierwsze promienie słońca, byliście już w drodze. Przed wami znów kilka godzin żmudnej i męczącej podróży, ale chociaż nie musieliście przedzierać się przez zarośla i wybraliście utarty trakt.

Thalmir

Zeskakując z grzbietu konia przed kirkwallską bramą minął cię niemal lejący się z siodła ze zmęczenia podróżny. Jego widok zajął ci chwilę czasu, lecz szybko powróciłeś do swego pierwotnego zamiaru. Wszak nie po to zostałeś tutaj przysłany przez jednego z baronów Wysokoża. Trzeba rozejrzeć się za twym kontaktem, który miał na ciebie czekać w gospodzie. Kwestia odnalezienia syna barona była niemal sprawą wagi państwowej... Aż strach pomyśleć co może się stać, gdy okaże się, że w porwaniu brała udział szlachta z Wolnych Marchii. Władca rozesłał tuzin najwierniejszych rycerzy - tobie do odwiedzenia i szukania tropów przypadło Kirkwall. Wiesz, że musisz udać się do gospody i dyskretnie rozpoznać "przyjaciela", który ponoć ma dla ciebie informacje w sprawie porwania. Tylko za cholerę nie orientujesz się w architekturze miasta, bo... nigdy tutaj nie byłeś, a czas goni. Przechodniów jest jak na lekarstwo, lecz przy otwartej bramie stoi patrol strażników miejskich.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 07, 2011, 22:51:01
Garwald

Przecierając powolnie twarz, pociągłymi ruchami, przebudził się, dodatkowo nieśmiałe blaski bladego porannego słońca eskalowały pobudzenie.

Piękny dzień... W Orzamaarze jednak wszystko było hmmm... stałe. Krasnal przypomniał sobie jak ważną rolę u jego ziomków stanowi tradycja, czy był zniewolony przez konserwatyzm i zaściankowość jego współbratymców, czy może nabrał wiedzy i mądrości życiowej niezbędnej do odpowiednich decyzji? Sam nie wiedział co jest lepsze.

W końcu rzekł do Veratora:

- Byłeś kiedykolwiek w Kirkwall? Ja, jedyne co widziałem to Denerim i Amarant, piękne miasta, o Kirkwall zaś czytałem, iż w czasach dominacji Imperium Tevinter, było zwane miastem łańcuchów, niewolników, co jest nad wyraz widoczne na głównym place, wielkie posągi niewolników, zniszczone w czasie plagi, jedni twierdzą że ożywił je potężny mag, a inni że zostały zniszczone w wojennym szale Qunari. W sumie ten wasz cały Ferelden jest nie mniej ciekawy od naszych thaigów. Cy nie myślałeś kiedyś, że stałeś się niewolnikiem swego pochodzenia, wybacz tak personalne pytania, ale prawdopodobnie nasze żywoty niebawem dobiegną końca, a chciałbym mimo wszystko zgłębić mentalność i kulturę tegoż wysokiego "sklepienia", zanim odejdę do Kamienia...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Listopada 09, 2011, 16:26:28
Thalmir

Ruszył spokojnie na grzbiecie konia w stronę strażników, rozglądając się między nimi - i szukając największego rangą.

Po krótkim czasie rzekł  w stronę strażnika najwyższego rangą:

- Witaj. Wiesz może, żołnierzu gdzie znajdę jakiegoś kartografa... Albo znajdę gospodę?

Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Listopada 17, 2011, 16:34:00
Cavaron

mag wjeżdża do Kirkwall

No w końcu odpocznę. Eh dobrze, że uciekłem od tamtych wariatów, tu raczej nic złego mnie nie spotka...

to pomyślawszy podjechał to jakiegoś przechodnia i zapytał:


- Gdzie jest najbliższa gospoda?
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Listopada 17, 2011, 19:34:17
(click to show/hide)

Verator

-Co do Kirkwall, dwa razy już zdażyło mnie się odwiedzić to zaplute miasto. Nie ma wiele do zaoferowania, ot ludzki Orzammar - powiedział Verator obserwując okolicę - A co do tego, czy jestem niewolnikiem swego pochodzenia, odpowiem Ci twierdząco. Ale nie czas na dłuższe historie, niedługo dojedziemy do bram, a z tego co pamiętam, to raczej nie jestem tutaj mile widziany...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 19, 2011, 09:31:24
Thalmir

Strażnik, który zanim do niego zagadałeś instruował pozostałą trójkę stojącą przy nim, okazał się sierżantem miejskiej straży. Odwrócił się w twoją stronę i bez skrywania wrogości rzucił butnie.
- Czy ja do k***y wyglądam na drogowskaz? Nie dość, że wszystko się pi****li w tym za*****ym mieście to jeszcze mam służyć za mapę?! Do k***y nędzy! - Gdy odreagował emocje, uspokoił się trochę. - Dwa budynki za chatą kowala, którą widać z tego miejsca. O tam. - Wskazał dłonią budynek, obok którego stał piec, kowadła, osełki i masa żelastwa.
Po czym znów odwrócił się do pozostałej trójki strażników i zaczął coś do nich mówić. Udało ci się wychwycić jedynie skrawki rozmowy. - ... chce dopaść... którzy napadli... straże! ... się stanie... sk*****li?! ... utopić w zatoce... mógł napaść... nawet nie... mamy podejrzeń... - Rozmowa na końcu zdawała się cichnąć, więc coraz mniej liczne słowa docierały do twych uszu.

Cavaron

Czwórka strażników przy brami z uwagą przyjrzała się tobie gdy wjeżdżałeś do miasta. Niemniej nie zrobili nic by zatrzymać cię i zadać choćby kilka pytań. Nieniepokojony wjechałeś pomiędzy budynki miasta i zacząłeś rozglądać się za jakąś gospodą.
- Tam panie... Pojedziesz pan za chatą kowala dwa domy i znajdziesz pan zajazd. - Odpowiedział poddenerwowany przechodzień na twoje pytanie i nie dał ci ni odrobiny czasu by zadać jeszcze jakiekolwiek pytanie. Nim się spostrzegłeś oddalił się on w przeciwną stronę, niż wskazana przez niego gospoda.

Verator & Garwald

Tak jak przypuszczaliście, przed południem udało wam się osiągnąć bramy Kirkwall. Droga zleciała szybciej niż sądziliście o poranku, dopiero co wsiadając na wóz. Trakt okazał się pusty i spokojny, dopiero kilka kilometrów przed miastem znalazło się kilka innych powozów oraz konnych, którzy z uwagi na dość wąską drogę sprawili pewne problemy, choć nie straciliście dużo czasu.
Podjeżdżając przed bramę, widzieliście trójkę strażników pilnującą wjazdu do miasta i byliście pewni przeszukania wozu.
- Tam! Na prawo za bramą. - Poinstruował was strażnik, gdy podjeżdżaliście do bramy. Wskazywał miejsce gdzie możecie - za opłatą - pozostawić wóz i konie. O ile konny może wjechać do miasta, to na powóz trzeba mieć specjalne zezwolenie.
Zostawicie powóz i co dalej? Wczorajszy dzień pamiętacie jak przez mgłę... Wydaje się on tak nierealny, że może rzeczywiście był to tylko sen? Nie macie najmniejszego pomysłu jak znaleźć tego, do którego tutaj przyjechaliście. Nie wiecie gdzie zacząć poszukiwania. Ruszając do Kirkwall wszystko wydawało się proste, po przyjeździe nic proste już nie jest...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Listopada 19, 2011, 09:51:12
Thalmir

Żołnierz służący Wysokożanom wsiadł na konia, a następnie nie spoglądając nawet za siebie ruszył ze stoickim spokojem w stronę zajazdu. Po dotarciu do tego miejsca, zawiązał konia do najbliższego do tego służącego miejsca, a następnie wszedł do zajazdu. Gdy wszedł, i uprzednio obejrzał osoby znajdujące się w komnacie - siada przy najbliższym stoliku, nerwowo stukając palcami o blat stolika.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 19, 2011, 10:15:19
Garwald

- Czy taki panuje porządek u ludzi?

Powiedział z niekrytym rozczarowaniem krasnal i dodał:

- Jeżeli wpuszczają jak leci to fascynujące jest. że to miasto jeszcze stoi...

Krasnal zeskoczył z wozu, pozwalając odprowadzić go Verator'owi.

Sama brama miasta była ogromna, mimo iż ludzki bajzel piękno miasta można było dostrzec, tak samo zresztą wszechobecna była pamiątka po Qunari, wciąż zniszczone partie miasta. Garwald z lekkim uśmiechem i spokojem na ustach, lekkim krokiem udał się do Veratora i oświadczył mu:

- Czy ten qunaryjski mag mówił poważnie? Ja na razie nic nie widzę, prócz zaniedbań waszej rasy,albo jest to wywołany tym czym mówiła zjawa.

Na chwilę ta myśl prawie ścięła go z nóg, a serce ścisnęło się w bolesnym skurczu. Czyli niebezpieczeństwo jest wszechobecne i ukryte? Wołałbym chyba wiedzieć czemu, mam stawić czoła...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Listopada 24, 2011, 10:44:17
Verator

-Najciemniej jest pod latarnią - odpowiedział Verator - Mam do Ciebie prośbę. Znajdź jakąś tanią karczmę, i wynajmij dwa pokoje, chyba że chcesz spać pod gołym niebem - uśmiechnął się pod nosem Verator - Ja idę do na targ ze swoimi rupieciami, może czegoś się dowiem w naszej sprawie. A przy okazji może uda mi się sprzedać cokolwiek - powiedział Verator, po czym zabrał swój tobołek i wyruszył w poszukiwaniu targowiska. -Chyba jeszcze pamiętam, gdzie się znajduje targ - pomyślał Verator - i mam nadzieję, że Hiaarel już tutaj nie urzęduje jako kapitan straży, nie chciałbym spotkać tego starego idioty...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Listopada 24, 2011, 14:41:38
Cavaron

Przynajmniej strażnicy nie sprawiali problemów i karczma blisko, w końcu odpocznę

Ignorując wszystko wokół mag podjechał do karczmy
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 24, 2011, 17:41:51
Garwald

- Masz rację, tylko lepiej żebyś pamiętał gdzie ten targ, a jak się zgubisz to pytaj czy ktoś nie widział krasnala, który robi rozróby.

Uśmiechnął się nieznacznie, odmachnął ręką na pożegnanie i ruszył rozglądając się za szyldem zwiastującym jakąś tawernę.

Tak, nie zapowiada się tak legendarnie jak sądziłem, co nas tu czeka? Tak czas zszedł mu na rozmyślaniach, rozglądaniu się za zapyziałą tawerną i pytaniem ludzi o kierunki.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 25, 2011, 14:14:18
Verator

Wziąłeś część towaru na sprzedaż i ruszyłeś w stronę targu. Pamięć cię nie zawodziła i klucząc chwilę w bocznych alejkach trafiłeś na główne targowisko miasta. Na pierwszy rzut oka wydawało się zupełnie normalne. Sprzedawcy jak zwykle zachwalali swój towar z udawaną sympatią w głosie, kupujący starali się być odporni na te nagabywania, lecz zazwyczaj i tak ulegali zakusom oferujących towar. Jednak po bliższym przyjrzeniu się - w końcu to nie twój pierwszy targ w życiu jaki odwiedzasz - wyczuwasz jakąś nerwowość i napięcie. Straganów jest zauważalnie mniej niż ostatnim razem gdy odwiedzałeś Kirkwall. Niemniej, liczyłeś podsłuchać jakieś rozmowy i dowiedzieć się o czym plotkuje całe miasto. Ruszyłeś więc pomiędzy stragany.
- Najlepszej jakości... nigdzie pan tego... może przyjrzeć... ile... chyba pan kpisz... nigdzie nie znajdziesz... od jak dawna... antyki... pierwszej klasy... towar... zapłata... musi pani to mieć... - Mijając kolejne stragany słyszałeś jedynie zwyczajny gwar miejskiego rynku. - Kapitan rozesłał... słyszałem, słyszałem... no ale kto by pomyślał... cały oddział? - Dopiero po chwili dosłyszałeś skrawki rozmowy kupca oferującego przyprawy z kupującym, który po ubiorze i ilości zakupów wydawał się być sługą jakiegoś bogatego mieszczanina.

Thalmir

Zeskakując z konia, dotarło do ciebie, że od dawna na Kirkwall nie spadła ani kropla deszczu. Ziemia pod twoimi stopami była zeschnięta na kamień i choć miasto leżące blisko morza nie będzie miało problemów z wodą, tak fakt braków opadów wydał ci się cokolwiek dziwny - no ale w końcu nie takie natura miała kaprysy. Stając na ganku karczmy, zdałeś sobie sprawę, że wskazano ci bodajże najnędzniejszy lokal w mieście. Otwarłeś skrzypiące drzwi i wszedłeś do środka. Szybki rzut oka na wnętrze lokalu. Pomieszczenie było kwadratopodobnym tworem, zastawionym dość gęsto - obecnie niemal pustymi - krzesłami i solidnymi stołami. Na przeciw wejścia widać było schody prowadzące do góry oraz ladę, za którą stał karczmarz próbujący napalić w piecu. Izba nie była idealnie oświetlona, co nie przeszkodziło ci w podejściu do najbliższego stolika i zajęciu miejsca. Kilka krzeseł po lewej śpi jakiś wieśniak. Dwa stoły dalej - po prawej - siedzi trójka mieszkańców (raczej niezbyt zamożnych). Przy karczmarzu kręci się jego żona - ot cała karczma przed południem. Może pomyliłeś miejsce i to nie tutaj miałeś się spotkać? Raczej nikt z obecnych nie wydaje się być tym kogo szukasz...
- W piecu jeszcze zimno, to żeś Panie źle trafił i żarcia nie dostaniesz. Ale napić się możesz. - Spytał karczmarz, który zbliżył się po chwili. Niemal w tym samym momencie uchyliły się drzwi i do izby weszła inna osoba. Człowiek, ale tylko tyle mogłeś stwierdzić, bo słońce oślepiło twoje oczy, które powoli przyzwyczajały się do półmroku pomieszczenia. Ledwie drzwi się zamknęły, a po chwili znów z dokuczliwym skrzypem stanęły otworem... Tym razem stał w nich krasnolud.

Cavaron

Zbliżyłeś się do wskazanej gospody. Budynek wydawał się zaniedbany, ale jesteś tak bardzo zmęczony, że najwyżej po drzemce zaczniesz żałować, że spędziłeś ją na zbutwiałym posłaniu z karaluchami jako towarzyszami. Elewacja budynku wyglądała na solidną, lecz cholernie zaniedbaną. Mimo tego, przywiązałeś konia do najbliższego słupa znajdującego się przed wejściem i poszedłeś w kierunku drzwi. Zdecydowanym ruchem - jak na niemal śpiącego człowieka - otworzyłeś drzwi, które skrzypnęły nieprzyjemnie. Wszedłeś do środka i przyjrzałeś się całemu pomieszczeniu. Trochę ciemno, bałagan też niemiłosierny... Karczma przed południem, a krzesła w nieładzie jakby mieli ją właśnie zamykać, a nie otwierać. Przy jednym stole siedziała trójka obdartusów, popijająca jakieś breje, przy innym stole siedział ktoś kto zupełnie nie pasował do tego miejsca, dalej przy stole pod ścianą po lewej stronie spał jakiś wieśniak. Miałeś podejść do karczmarza, który pytał o coś siedzącego przy stole człowieka, kiedy zostałeś trafiony otwieranymi drzwiami...

Garwald

Kikrwall... Kiedyś pewnie było w lepszym stanie. Wiedziałeś dużo o historii i dobrze znałeś losy tego miasta - albo tak ci się tylko zdawało. Ruszyłeś pieszo w stronę najbliższej karczmy... najtańszej karczmy. W końcu jesteś krasnoludem i dobrze wiesz, że tylko takie przybytki oferują to co najlepsze - bójki, gówniane żarcie i szczyny zamiast piwa. Idąc drogą, zauważyłeś, że mija cię dość mało przechodniów jak na tę porę dnia, choć prawdopodobnie nie ma w tym niczego nadzwyczajnego - Kirkwall lata świetności ma już za sobą i wiele osób może szukać szczęścia w bogatszych miastach. Jako krasnoludowi, choć widziałeś prymitywizm budowli, szkoda było ci patrzeć na rozpadające się mury i budynki. W końcu dotarłeś pod karczmę, która znajdowała się w podobnym stanie jak reszta otaczających ją domostw. Nie zastanawiając się dłużej i mając nadzieję na łyk szczynobrowaru z samego rana, podszedłeś do drzwi i zdecydowanym ruchem otworzyłeś je na oścież... Tzn. Może i byś otworzył je na oścież, gdyby w coś nie uderzyły. Jednocześnie przekroczyłeś próg karczmy...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 25, 2011, 14:46:33
Garwald

Pijany bryłkowiec lepiej by zbudował karczmę i to z własnych gówien.

Podirytowany kransal poczuł opór jakie stawiały drzwi i gdy się zorientował, że to nie jest wina starych zawiasów spojrzał na osobę stojącą przed nim i rzekł:

- Uhm, wyba... Zaraz, zaraz czy przypadkiem się nie pozna...

Garwald niemal zamarł, lecz mimo to otrząsnął się i pomyślał


To ten mag?! Cavaron? Co on tu u licha robi, myślałem, że kamie... tfu, Stwórca inaczej go poprowadzi, a tu proszę, huh, trafił w samo serce - może niezbyt ruchawe - wydarzeń, to się doigrał.

- Jesteś Cavaron, prawda?

Jeżeli to on, to nie mam dla niego dobrych nowin...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Listopada 25, 2011, 17:12:10
Thalmir

Zasłaniając oczy przed światłem słonecznym, Thalmir obrócił głowę w stronę karczmarza - wypowiadając szeptem w jego stronę:

- Dziękuję, ale w tej chwili nie skorzystam z tej oferty. Gospodarzu, czy był tu ktoś wcześniej kto może... się o mnie pytał?

Po tych słowach żołnierz ze stoickim spokojem oparł się na krześle, czekając na odpowiedź karczmarza i rozwój wydarzeń w karczmie.









Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: proud w Listopada 27, 2011, 13:52:03
Cavaron

Zmęczenie, a może siła krasnoluda spowodowały, że uderzenie drzwi echem odbiło się w twojej głowie. Nawet nie zdążyłeś zorientować się w sytuacji nim padłeś tracąc przytomność.

Garwald

Trochę głupio ci się zrobiło, gdy skonstatowałeś, że mówisz do osoby, która poprzez uderzenie drzwiami straciła przytomność i bezładnie osunęła się na pobliski stół - dobrze, że tam był, gdyż w innym wypadku spotkanie z twardą posadzką mogłoby skończyć się dużo gorzej. Mimo to, rozejrzałeś się naprędce po pomieszczeniu dostrzegając spojrzenie wszystkich obecnych w izbie na swojej osobie. Zarówno trójka pijąca z rana jakieś pomyje po twojej lewej, jak i karczmarz patrzyli w twoją stronę nie widząc co dalej zrobić. Jedynie śpiący wieśniak pod ścianą błogo chrapał oraz współrozmówca karczmarza zachował zimną krew.

Thalmir

Karczmarz już otwierał usta by udzielić ci odpowiedzi, gdy rumot za twymi plecami spowodował, że zaskoczony przeniósł tam wzrok i zamilkł w pół słowa. Wiedziałeś, że ten harmider pochodzi spod drzwi, lecz nie miałeś pojęcia co się stało.



(click to show/hide)
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Listopada 27, 2011, 15:17:18
(click to show/hide)


Verator

-Ahhh - westchnął w duchu Verator - Nic się nie zmieniło. Te same stragany, tylko kupcowie różni. To jest mój świat, a nie jakieś duchy, qunari, wariaci. - pomyślał Verator i zamierzał wystawić swój towar na bazarze, gdy chcąc nie chcąc usłyszał rozmowę. -Ktoś wysłał oddział? - pomyślał Verator - Trzeba by dowiedzieć się czegoś więcej - po czym Verator skierował swoje kroki w stronę straganu...
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Bloomy w Listopada 27, 2011, 15:38:04
Thalmir

- Pewnie znowu jakiś pijak przyczołgał się do stałego miejsca, cóż.. - pomyślał Thalmir, spoglądając momentalnie w stronę drzwi - próbując się przyjrzeć osobom będącym w tamtejszym miejscu.

Thalmir nie zamierzał jak narazie zareagować na zaistniałą sytuację przy drzwiach, chyba że stałoby się tam coś jakże niezwykłego.
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: Cavaron w Listopada 27, 2011, 17:10:35
(click to show/hide)


Cavaron

mag podniósł się z podłogi

-O cholera, ależ mnie ścięło.

 spojrzał na krasnoluda

Co on tu robi!? Nieważne nic mnie nie przekona obojętnie co mi powiedzą

- Nie obchodzi mnie, co chcesz mi powiedzieć i nie chcę mieć nic wspólnego z tym co się wydarzyło w tamtej wsi!


(click to show/hide)
Tytuł: Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
Wiadomość wysłana przez: wesch96 w Listopada 28, 2011, 21:36:45
(click to show/hide)

Garwald

Nieco zmieszany niepewnie podszedł do maga, aby udzielić mu ewentualnej pomocy po bliskim spotkaniu z solidnymi drzwiami.

- Spokojnie. Nie musisz drzeć się na cały lokal.

Gdy wypowiedział ostatnie słowo, spojrzał powątpiewająco na ściany rudery i spostrzegł, spojrzenia spode łbów, uzbrojonego człowieka i jakiegoś pijaczynę. Wciąż spoglądając na maga, podszedł do baru i usiadłszy na krześle zwrócił się do karczmarza:

- Ile kosztuje nocleg? Dla dwóch osób.

Obrócił się jeszcze i zmierzył wzrokiem pobliskiego żołnierza.