Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Multiplayer => Wątek zaczęty przez: Castlebreaker w Kwietnia 15, 2011, 15:46:14
-
Zauważyliście, że praktycznie nie istnieją serwery pod takie tryby gry jak WALCZ i NISZCZ lub PODBÓJ? Dlaczego te tryby gry są zapomniane? Ew, czy ktoś byłby chętny zagrać w tym trybie?
-
Z tego, co pamiętam, tryb "Walcz i Niszcz" został użyty na Mistrzostwach Polski, organizowanym przez klan IPL (Dopalacze ftw), ale racja - brakuje go na serwerach. W zasadzie niewiele się on od Battle różni, ba, skupia się wręcz na realizowaniu celów, niż wyrzynaniu drugiej frakcji... Osobiście uważam, że ułomnością tego trybu jest automatyczny brak zamiany stron frakcji (trzeba to manualnie zrobić odpalić od nowa). Poza tym efekty niszczenia są... na poziomie Stranded 2 (http://www.youtube.com/watch?v=PGi07pEfWTc).
Odnośnie Conquest - tryb byłby ciekawy, gdyby trochę nad nim dłużej posiedzieli... Odliczanie punktów drużyn to chyba największy minus.
Poza tym, zarówno do Fight and Destroy, jak i Conquest (mógłbym wspomnieć i o CTF), brakuje porządnych map. Te z Native'a... Niezbyt do nich pasują.
Pozdrawiam!
-
Walcz i zniszcz mozna czesto znalesc na naszym serwerze IPL . A Zdobyć flage można znaleźć czasami na serverze ZKM-u a wiec zapraszamy do gry na 1_IPL_Zapraszamy_PL i 1_ZKM_Serwer_PL :)
-
Takie tryby wymierają bo to naturalna kolej rzeczy, że przeżywają te najbardziej grywalne. Swego czasu F&D był bardzo popularny, ale potem TW coś skopało, że obiekt można było niszczyć z broni zasięgowej przez co w kilka godzin tryb ten umarł śmiercią tragiczną, ponieważ atakujący ze spawna ostrzeliwali cel. Mało kto po naprawieniu tego buga powrócił do F&D. Pozostałe tryby od wczesnej bety były mało grywalne ze względu, na dość prosty schemat rozgrywki. W capture the flag, chodziło tylko o to by wkopać się do spawna przeciwnika i jak najszybciej uciec z flagą. Gdy to się udało, to tylko wprawny strzelec mógł uratować sytuację strącając uciekającego na koniu złodzieja i tak role się odwracały w kółko, najpierw ja kradnę flagę, potem on. Mała popularność TDM i DM wynika, z tego że jest to zwykła rzeź, która wywodzi się z przyjemnej rozgrywki na początku. Paru ludzi na piechotkę gra, balans zachowany paru łuczników, może konny. Potem wejdzie cieć z koniem, ubija piechotę, piechota bierze łuk i ubija ciecia, cieć bierze piechotkę i ubija łucznika, łucznik bierze piechotę i ubija ciecia, cieć bierze konia i ubija piechura, piechur bierze łucznika i ubija ciecia... I tak w koło, trudno się skupić na jednym, bo co minutę aktualna rozgrywka wymaga czego innego, aby przeżyć chwilę i zdobyć fraga, gra na DM/TDM przeradza się w rzeź konno-łuczniczą. Natomiast na zamkniętych mapach przeplata się deszcz strzał ze spamem dwuręcznych broni. Dlatego ostał się tylko Battle, Oblężenie i Pojedynek, jako te najbardziej grywalne ze względu na największą odporność na wprowadzany przez graczy chaos.