Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Zahar w Lutego 01, 2011, 10:40:00
-
Mam mały problem, który pojawił się po wysłaniu emisariusza. Ale od początku...
Moje królestwo zakończyło wyczerpujący konflikt z Khergitami - wróciłem do stolicy, żeby rozdzielić zdobycze pomiędzy wasalami i ogarnąć trochę sprawy wewnętrzne. Niestety, po kilku dniach wojnę wypowiedział mi Sułtanat Sarranidzki. Nie miałem ochoty wdawać się w kolejny konflikt, zwłaszcza że Sułtanat ma swoje włości na drugim końcu mapy. Wysłałem więc dwóch emisariuszy: do Króla Nordów z gestem dobrej woli pojechała Klethi, do Sułtanatu pojechał Bahestur, oferując Hakimowi pokój. Oboje wyruszyli w tym samym czasie.
Po około pięciu dniach do oddziału dołączyła Klethi, poselstwo przyniosło oczekiwany efekt.
Niestety Bahestur gdzieś się zapodział. W raporcie o misjach towarzyszy jest napisane, że wyruszył z misją dyplomatyczną, a oczekiwany powrót to "0 dni" (już od tygodnia).
Wojna z Sułtanatem trwa więc w najlepsze, a ja nie mam jednego ze swoich najlepszych wojowników. Miał ktoś podobny problem?
-
hmm ciężka sprawa ale walcz dalej z sułtanatem. Ja tak mialem z Rhodokami ale później rozbiłem ich i upadli a w środku wojny okazało się że go zamknęli (Marnida) w stolicy więc zrobiłem oblężenie i Marnid mi podziękował i się cieszył że jest znów wolny ja myślę że Bahestur ci wróci nawet sam jeśli poczekasz
-
Miałem tak kiedyś. Po miesiącu Bahestur wróci, po prostu szuka Twojej armii (a Calradia jest, jak wiemy, duża).
-
Nie lataj, gdzieś daleko, tylko siedź np. w swojej posiadłości.
-
Dzięki, trochę mnie uspokoiliście. Niezbyt mi się uśmiechało tracić towarzysza, zwłaszcza że ma na sobie sprzętu za kilkadziesiąt tysięcy złota.
Poczekam więc i dam znać, co się działo z Bahesturem.
-------------------------------------------------------------------------------
Po kolejnych dwóch tygodniach Bahestur znalazł mój oddział.