Forum Tawerny Four Ways

Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Zahar w Lutego 01, 2011, 10:40:00

Tytuł: Problem z emisariuszem
Wiadomość wysłana przez: Zahar w Lutego 01, 2011, 10:40:00
Mam mały problem, który pojawił się po wysłaniu emisariusza. Ale od początku...

Moje królestwo zakończyło wyczerpujący konflikt z Khergitami - wróciłem do stolicy, żeby rozdzielić zdobycze pomiędzy wasalami i ogarnąć trochę sprawy wewnętrzne. Niestety, po kilku dniach wojnę wypowiedział mi Sułtanat Sarranidzki. Nie miałem ochoty wdawać się w kolejny konflikt, zwłaszcza że Sułtanat ma swoje włości na drugim końcu mapy. Wysłałem więc dwóch emisariuszy: do Króla Nordów z gestem dobrej woli pojechała Klethi, do Sułtanatu pojechał Bahestur, oferując Hakimowi pokój. Oboje wyruszyli w tym samym czasie.

Po około pięciu dniach do oddziału dołączyła Klethi, poselstwo przyniosło oczekiwany efekt.

Niestety Bahestur gdzieś się zapodział. W raporcie o misjach towarzyszy jest napisane, że wyruszył z misją dyplomatyczną, a oczekiwany powrót to "0 dni" (już od tygodnia).


Wojna z Sułtanatem trwa więc w najlepsze, a ja nie mam jednego ze swoich najlepszych wojowników. Miał ktoś podobny problem?
Tytuł: Odp: Problem z emisariuszem
Wiadomość wysłana przez: Aljonam w Lutego 01, 2011, 11:44:59
hmm ciężka sprawa ale walcz dalej z sułtanatem. Ja tak mialem z Rhodokami ale później rozbiłem ich i upadli  a w środku wojny okazało się że go zamknęli (Marnida) w stolicy więc zrobiłem oblężenie i Marnid mi podziękował i się cieszył że jest znów wolny ja myślę że Bahestur ci wróci nawet sam jeśli poczekasz
Tytuł: Odp: Problem z emisariuszem
Wiadomość wysłana przez: matigeo w Lutego 01, 2011, 14:22:38
Miałem tak kiedyś. Po miesiącu Bahestur wróci, po prostu szuka Twojej armii (a Calradia jest, jak wiemy, duża).
Tytuł: Odp: Problem z emisariuszem
Wiadomość wysłana przez: matilon w Lutego 01, 2011, 15:55:26
Nie lataj, gdzieś daleko, tylko siedź np. w swojej posiadłości.
Tytuł: Odp: Problem z emisariuszem
Wiadomość wysłana przez: Zahar w Lutego 01, 2011, 16:12:20
Dzięki, trochę mnie uspokoiliście. Niezbyt mi się uśmiechało tracić towarzysza, zwłaszcza że ma na sobie sprzętu za kilkadziesiąt tysięcy złota.

Poczekam więc i dam znać, co się działo z Bahesturem.


-------------------------------------------------------------------------------

Po kolejnych dwóch tygodniach Bahestur znalazł mój oddział.