Forum Tawerny Four Ways
Rozmowy Różne => Gadanie przy Ławie (Offtopic) => Wątek zaczęty przez: Wedge Antilles w Listopada 25, 2010, 15:28:18
-
http://www.fanfiction.net/s/6484133/1/Komandosi_Pandory
Oto i moje dzieło. Co prawda, przez przypadek narobiłem tam sporo błędów np.: Cogitować zamiast celować. To wszystko przez nieumiejętne użycie opcji "Zamień". Ale dzisiaj powinienem wrzucić poprawioną wersję.
Będę szalenie wdzięczny za komentarze, gdyż swoją przyszłość wiążę z pisaniem i chcę wiedzieć czy jestem dobry :)
-
Już sam tytuł wprawił mnie w nie najlepszy nastrój (Ja rozumiem że Avatar fajnie wygląda, ale mimo to nie przepadam za tym filmem i wszystkim co z nim związane), ale jakoś go przełknąłem. Jednak "prezydent Anglii" wywołał u mnie początkowo szok, a następnie totalną niechęć. Przykro mi, lecz nie jestem w stanie przeczytać Twego dzieła, a w związku z tym nie czuję się osobą odpowiedzialną aby Cię ocenić.
-
Ja tak samo, Grievous.
To znaczy: Avatar może być, ale wszelkie wariacje... No i ten prezydent Stanów...nie lubię science fiction, w którym wykorzystuje się istniejące państwa.
Wolę fantasy ;)
Ale czekaj, przemogę niechęć... zaraz zedytuję.
-
Prezydent Anglii? Przecież Anglia nie ma prezydenta, tylko króla jeśli już. I przecież jest napisane.... ojej. Faktycznie prezydent Anglii.
-
Akcja "Avatar'a" dzieje się w przyszłości. Zmiana ustroju politycznego kraju nie jest chyba dziwna? Co do tekstu: przejrzałem początek, widzę nawiązania do Indiany Jonesa (bar w Himalajach... Czy przypadkiem Wyżyna Tybetańska nie jest wyżej, niż 2000 m n.p.m.?),trochę błędów ortograficznych (jinsowe spodnie?)... Przeczytam i napiszę coś jeszcze... Fajnie się zapowiada.
EDIT 1:
Pisk opon na... Śniegu? To potrafił tylko por. Borewicz, nawet gwiazdy Hollywood potrafiły robić to co najwyżej na piasku...
-
Na parkingu mogły piszczeć. Zresztą nie pamiętam kiedy one piszczały. Możliwe, że napisałem absurd. Ale można z tego zrobić kawał.
Tylko Chuck Norris umie ruszać z piskiem opon na śniegu.
-
Kawałem są realia twoich opowiadań, nudne i nieciekawe. Najgorsze co ostatnio widziałem to to opowiadanie "Jedi na Pandorze" z twojego linku.
Człowieku, jak to ty je pisałeś, to gratuluję. Takiej fabuły to nawet kot z rozdwojeniem jaźni by nie wymyślił. Chyba każdy wie, co by się stało z człowiekiem (nawet Jedi), gdyby wyszedł bez zabezpieczenia na pandorę, tak samo jak chyba każdy wie, że żaden stwór z Pandory nie był odporny na moc, miecze świetlne itp., więc Jedi mógłby faunie Pandory zrobić taki wjazd na chatę, że nie trzeba opisywać...
Tak poczytałem oględnie, i myślę, że oprócz kilku błędów, głupich realiów to może być to twoje opowiadanie. Proponuję pisać opowiadania w jakimś dobrym programie, nawet darmowym, np. OpenOffice Writer, sprawdzać błędy i POPRAWIAĆ!
Zanim wydasz małe opowiadanko, jakiekolwiek wypracowanie, jakąkolwiek wypowiedź pisemną, która ma w jakiś sposób trafić do czytelnika, DOKŁADNIE przeczytaj "dzieło" kilka razy, popraw ewentualne błędy. Potem spójrz na nie ze strony czytelnika, który nie jest tobą i na początku historii NIC nie wie. Spróbuj z tej perspektywy przeczytać jeszcze raz i pomyśl, czy mógłbyś coś poprawić. Popraw, prześpij się z tym, na drugi dzień znowu przyjrzyj się opowiadaniu z perspektywy autora i czytelnika, popraw co chcesz, udostępnij wersję. Dla siebie zachowaj to, co dopiero napisałeś drugiego dnia i koło się zamyka.
To tylko propozycja.
-
Dzięki Dravic. W końcu prawdziwa opinia - na innym forum wszyscy mówili, że jest ok.
Zgodnie z radą usuwam opowiadanie do czasu jego dopracowania. Jak tylko uda mi się wejść na stronę, bo mi jakiś błąd wyskakuje (tak samo z onetem). Chyba coś z moją przeglądarką nie tak.
P.S.: Opowiadanie usunięte. Gdyby ktoś chciał pomóc, niech pisze, ty wyślę opowiadanie. Tak Dravic. Wiem. Następnym razem trzy razy przeczytam, zanim coś opublikuję. Dzięki za uwagi. A z fabułą nie jest tak źle... Catzer ma sposób na zniszczenie połowy Pandory, bez specjalnego wysiłku. Tylko nie zostało to jeszcze ujawnione.
-
Opowiadanie wróciło na internet! Powoli poprawiam i publikuje kolejne rozdziały. A prezydenta Anglii się nie czepiać - ustalmy, że ustrój się zmienił.
http://www.fanfiction.net/s/6616545/1/Komanosi_bPandory_b