Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Łuki5 w Października 26, 2010, 09:36:56
-
Mam pytanie czy lepiej mieć jednostki wybranej tylko jednej narodowości np.Veagirów czy lepiej mieć różne jednostki z różnych krajów ale powiedźcie mi jacy z innych krajów np.mamelukowie to wiem i huskarli ale kto jeszcze jest dobry.
-
Ja preferuję jednostki z jednej nacji :)
Ale jeżeli wolisz "mix" to
Nordycki huskarl- Piechota
Sarrandzki Mameluk- Kawaleria
Vaegirski strzelec ew. Khergicki łucznik konny- strzelcy
-
No i jednostki lepiej, aby nie były z tej frakcji, z którą walczysz bo wtedy znacznie spada im morale.
Co do strzelców to lepiej khergiickich łucników konnych. Zwiększona mobilność, szybsze poruszanie się drużyny, też nieźle celują no i jako jedyni mają tarcze :D
PS: Na piechotę huskarli, ale nie pisałem bo to chyba oczywiste :D
Pozdrawiam!
-
A więć na piechote polecam ci Nordyckich Huskrali.Na kawalerie to Sarranidzkie Mameuluki oraz Swiadiańskich Rycerzy.Na łuczników polecam ci Sarranidzkich Mistrzów Łuku oraz Khergickich Łuczników.
-
Wszyscy są zgodni, że huskarle to najlepsza piechota. Fakt. Konnica-mogą być mamelucy, ale lepiej swadiańskich rycerzy. A co do strzelców-nie ma lepszych niż vaegirscy strzelcy.
-
Czyli huskarlowie,mamelucy,rycerze swiadańscy,veagirscy mistrze łuku,kherecy łucznicy konni i to wszystko a rhodoccy strzelcy nie wiem czy sa dobrzy ale kolega mowia ze rzadza.ja tam nie wiem ale mozecie i pomoc.A i jeszcze cos jak np.pomagam uzupatrowi np.letwin jakos tam dalej to tez mi spadaja morale??
-
Najlepiej grać wszystkimi jednostkami jednej nacji bo mieszane wojsko zmniejsza morale... Jeżeli miałbym jednostki pomieszać to piechote Veagirowie (była tam taka jednostka co lata z dwurecznym toporkiem :D jakoś na B się nazywała) Kawaleria to Khergici (armia z samej kawalerii więc co tu dużo mówić) a strzelcy Sarradzcy Mistrzowie łuków i ci Rhododzcy kusznicy (przeklęci... zawsze jak z nimi walczę to muszę przegrać :( biorą mnie na 2-3 hity ;(... )
PS: Jak pomaga się uzupatorom to nie powinny morale spadać (ważne aby mieć dużo jedzenia, kasy na wypłaty dla żołnierzy, walczyć często i wygrywać! Oczywiście z lepszymi bo walka ze słabszymi tez zmniejsza morale...)
-
Co do strzelców to znów muszę skorygować tych "mistrzów łuku" Teba. Otóż Vaegirscy łucznicy są od nich lepsi! Rycerzy swadiańskich lepiej nie brać, gdyż mają papierowe tarcze. Zamiast nich opłaca się bardziej wziąć mameluków. Piechota Vaegirska z berdyszami jest niezła, ale co jak co, do poziomu huskarlów jeszcze im trochę brakuje. Warto też wziąć Rhodockich strzelców i Khergiickich łuczników konnych.
PS: Nie używaj jednostek z frakcji, z którą walczysz, gdyż spada im morale. Tyczy się to również przy pomaganiu pretendentom do tronu.
@DOWN: Taa... Jeśli w ogóle do nich dojadà. Zresztà szybcy łucznicy khergiiccy majà nad nimi ogromnà przewagę, a to datego, że jak taki swadiański biedak próbuje jakiegoś dogonić to dostaje heada od odwróconego o 180' łucznika :D
Pozdrawiam!
-
Mają papierowe tarcze? I w czym to przeszkadza? Zmiatają szarżą każdą napotkaną jednostkę, nawet wyżej wymienionych huskarli.
-
A ja ci powiem, żebyś nie słuchał tych mądrali tylko używał takich jednostek jakie ci się podobają bo każde są dobre, zasada jest tylko jedna, w polu używaj kawalerii ona zmiecie każdą armie a do oblężeń piechotę i strzelców. Ostatnio na własnej skórze się przekonałem że przy starciu sama piechota kontra kawaleria to i jazda Khergicka (niby najgorsza) zmiecie najlepsze oddziały piechoty, w ten głupi sposób straciłem połowę armii i dostałem się do niewoli na samym początku wojny. Dodatkowo głupotą by było walcząc na np. Vaegirskich ziemiach jechać w czasie wojny na pustynie po mameluków gdy swadianie i khergici są bliżej i szybciej z powrotem włączysz się do akcji.
-
jazda Khergicka (niby najgorsza)
Najgorsza?! Człowieku, ty chyba nie wiesz co mówisz! Khergiici to frakcja wychowana na grzbiecie koni, gdzie w podstawce nawet najgorsza jednostka często posiadała wierzchowca. Nie dziwię się, że dostałeś wpierd bo khergiici nie są głupi i łucznikami konnymi okrążają oddział piechoty i krążą wokół niego. Nawet lansjerzy rzucają oszczepami i dopiero potem nacierają. Poza tym khergiici mają najszybsze konie i te głupiutkie swadiańskie puszki ich nie dogonią. W dodatku ich łucznicy konni jako jedyni posiadają tarcze. Również wkurzyć potrafi fakt, że gdy ścigasz takie indywiduum to często robi "strzał z półobrotu" tzn. obraca się w siodle o 180' i wali ci perfidnego heada! Jedynym faktem dlaczego nie uważam khergiitów za moją ulubioną frakcję są ich skośne, brzydkie twarze :P No i oczywiście brak huskarli :D
Pozdrawiam!
-
jazda Khergicka (niby najgorsza)
Chłopie, co ty wiesz o M@B?
-
Zaczełem grać od nowa.Mam po 15 Nordyckich huskarlów i mameluków (znaczy narazie jeszcze ich expię ale za 2 poziomy będą już te jednostki).Po 10 Rhodockich strzelców,Vaegirski mistrzów łuku i kherickich łuczników(to samo co w przypadku huskarlów i mameluków)i powiem wam szczerze mamelucy rządzą narazie.Z łuczników veagirowie a nordyccy huskarlowie przy obleżeniu palce lizać.Dobre jednostki ale rhodoccy mnie nie satysfakcjonują ponieważ ich celność jest słaba a np.veagirscy z tej samej odl.walą heada nie kiedy a jak nie to zawsze trafiają.
-
Piechota - Huskarle
Konnica - Mamelucy
Strzelcy - Veagirscy Mistrzowie łuku
-
Kurcze jakie oburzenie. Skoro wszyscy na tym forum i w tym temacie piszą że najlepszą jazdą są mamelucy i swadianscy rycerze to chyba logiczne że skoro mamy najlepszych to muszą być też najgorsi a opinia o Khergitach jest zaczerpnięta z tego forum (nie uwzględniam tutaj najemników). Kormo twój opis bitwy bardzo mija się z prawdą chociaż małe bitwy 20 na 20 trochę przypominają to co napisałeś, duża bitwa to inna para kaloszy. Khergici tak jak inne oddziały jazdy jadą na przeciwnika kupą i dopiero po pierwszym starciu zaczynają się rozbiegać jako że wtedy już wojska są przemieszane udaje się to tylko nielicznym. Tak że tylko kilku, powtórzę kilku, łuczników krąży wokół walczących a ich zawsze ktoś goni więc mają zajęcie i nie przeszkadzają głównej grupie walczącej. Nie całkiem rozumiem skąd u ciebie taka nienawiść do swadian, musieli ci nieźle przyłożyć w którejś rozgrywce. W kampanii w której podbiłem całą Calradię właśnie grałem swadianskimi rycerzami i co prawda mieli kłopoty z dogonieniem khergitów ale na zamkniętym obszarze bitwy zawsze jakoś sobie radzili. Bitwy z udziałem khergitów trwały trochę dłużej ale moje straty nie były większe niż z innymi nacjami. Swadianie mają najlepsze hełmy wśród jazdy, a jeśli chodzi o tarcze to nie pamiętam ich wytrzymałości ale opór mają taki sam jak tarcze mameluków czy khergitów. Strzelcy rhodoccy też mają tarcze.
matilon
Chłopie, co ty wiesz o M@B?
Akurat o Mount&Blade nie wiem nic bo w niego nie grałem ale o Warbandzie wiem wystarczająco dużo by zauważyć że niektóre rady na forum są kiepskie.
-
Mamelucy są wolniejsi od Swadian ale lepiej opancerzeni , a Khergici sa tacy sprytni dopuki im się strzaly sie skończoł albo nie dojdą do końca mapy.
-
Kurcze jakie oburzenie. Skoro wszyscy na tym forum i w tym temacie piszą że najlepszą jazdą są mamelucy i swadianscy rycerze to chyba logiczne że skoro mamy najlepszych to muszą być też najgorsi a opinia o Khergitach jest zaczerpnięta z tego forum (nie uwzględniam tutaj najemników). Kormo twój opis bitwy bardzo mija się z prawdą chociaż małe bitwy 20 na 20 trochę przypominają to co napisałeś, duża bitwa to inna para kaloszy. Khergici tak jak inne oddziały jazdy jadą na przeciwnika kupą i dopiero po pierwszym starciu zaczynają się rozbiegać jako że wtedy już wojska są przemieszane udaje się to tylko nielicznym. Tak że tylko kilku, powtórzę kilku, łuczników krąży wokół walczących a ich zawsze ktoś goni więc mają zajęcie i nie przeszkadzają głównej grupie walczącej. Nie całkiem rozumiem skąd u ciebie taka nienawiść do swadian, musieli ci nieźle przyłożyć w którejś rozgrywce. W kampanii w której podbiłem całą Calradię właśnie grałem swadianskimi rycerzami i co prawda mieli kłopoty z dogonieniem khergitów ale na zamkniętym obszarze bitwy zawsze jakoś sobie radzili. Bitwy z udziałem khergitów trwały trochę dłużej ale moje straty nie były większe niż z innymi nacjami. Swadianie mają najlepsze hełmy wśród jazdy, a jeśli chodzi o tarcze to nie pamiętam ich wytrzymałości ale opór mają taki sam jak tarcze mameluków czy khergitów. Strzelcy rhodoccy też mają tarcze.
matilon
Chłopie, co ty wiesz o M@B?
Akurat o Mount&Blade nie wiem nic bo w niego nie grałem ale o Warbandzie wiem wystarczająco dużo by zauważyć że niektóre rady na forum są kiepskie.
Tak, więc, że nie mam nic innego do roboty to ci odpowiem. Po pierwsze to "inna para kaloszy" to bitwy z samą piechotą, a bitwy z armią mieszaną. Najpierw opisywałeś, że dostałeś wpierd gdy walczyłeś piechotą, więc odwoływałem się do tego. Reszty nie muszę chyba wyjaśniać.
Nienawiść do swadian? Raczej drwina z nich i z ich państwa. Wzięło się to właśnie z tego, że grając zawsze zostali rozgramiani przez królestwo nordów. W dodatku często ich lordowie dezerterują, a na kampanię stawia się tylko kilku, a król to już w ogóle ma gdzieś wszelkie wyprawy wojenne. I nie odnoszę się tu do gry, w której to ja byłem ze swadią bo wtedy gracz robi sobie wszystko ładnie, pięknie.
I ostatnia rzecz -> Strzelcy, a łucznicy to jest jednak różnica. Khergiiccy łucznicy konni mają tarcze jako jedyni z łuczników. Napisałem to trochę zawile, więc mogłeś to opacznie zrozumieć.
Pozdrawiam!
-
Streszczając i interpretując upa:
Swadia to taka prawie Polska, Król ma w d... kampanie, lordowie uciekają, z tym że Polska nie dostaje oklepu na stałe ;]
-
Mamelucy są wolniejsi od Swadian ale lepiej opancerzeni
Co to za herezje? Widziałeś uzbrojenie Rycerza? Wszystkie elementy zbroi Swadiana są lepsze od Mameluka. Jedynie Stalowa Tarcza u Sarranidy jest wytrzymalsza.
A co do szybkości, to raczej na odwrót, Mameluk ma szybszego, za to słabszego konia.
-
Kormo
Po pierwsze to "inna para kaloszy" to bitwy z samą piechotą, a bitwy z armią mieszaną.
Tak jak opisałem rozwalili moją piechotę i walczą z oddziałami mieszanymi. Zawsze walka wygląda tak że najpierw kupą atakują a dopiero jak już walczą to część stara się rozproszyć.
I ostatnia rzecz -> Strzelcy, a łucznicy to jest jednak różnica. Khergiiccy łucznicy konni mają tarcze jako jedyni z łuczników.
Dla mnie nie ma różnicy. Obydwie formacje mają broń o podobnym zasięgu i posiadają podobną ilość amunicji dodatkowo są tak samo słabsi od piechoty dlatego mówiąc strzelcy mam na myśli kuszników i łuczników.
Khergiczcy elitarni łucznicy konni mają niestety pewną wadę, to jest jedyna formacja w grze (z tych które są na szczycie drzewka rozwoju) gdzie nie każdy łucznik ma łuk niektórzy mają oszczepy (od 4 do 6) którymi rzucają na dużo mniejszą odległość i szybko im się kończą. Jak ich się puszcza w wir walki to nie ma to dużego znaczenia (choć są mniej odporni niż lansjerzy), ale jak ich ustawić np. na wzgórzu by z bezpiecznej odległości ostrzeliwali pole walki i przy twierdzach ten brak łuku bardzo ich osłabia. Lepsze są formacje strzeleckie innych narodowości bo jesteś pewny że każdy będzie miał łuk lub kuszę.
-
Ja polecam jednak mieć armię złożoną z tylko z żołnierzy z jednej nacji. Co prawda taki mix najlepszych jednostek przy dobrym dowodzeniu jest bardzo skuteczne - ale jest to bardzo trudne, i sporo roboty z jeżdżeniem po całej Calradii i szukaniem tych jednostek. Najlepiej wybierz sobie frakcję jaka Ci pasuje, kto w czym jest dobry to już koledzy napisali i graj sobie jedną frakcją. ;)
-
Tak jak opisałem rozwalili moją piechotę i walczą z oddziałami mieszanymi. Zawsze walka wygląda tak że najpierw kupą atakują a dopiero jak już walczą to część stara się rozproszyć.
Tak, opis walki jest prawidłowy, jednak chodziło mi raczej o to, że napisałeś, że tych "kilku" co krąży wokół piechoty ma już kogoś na ogonie, więc ma się czymś zająć. Jednak taka sytuacja występuje tylko gdy walczysz z oddziałami mieszanymi, bo raczej żaden piechotny nie będzie siedział kawalerzyście na ogonie :)
Co do łuczników i kuszników - łucznicy mają większą szybkostrzelność, ale zadają słabsze obrażenia, natomiast kusznicy wolniej przeładowują, za to zadają większe obrażenia.
A co do łuków khergiitów... Hmm... Mało nimi grałem, ale dotychczas wydawało mi się, że to lansjerzy mają te oszczepy. No cóż, zwracam honor, jeśli w ogóle w jakikolwiek sposób go zabrałem :P
PS: Co do posta MikiBara... Najlepiej Nordów :P
Pozdrawiam!
-
Mamelucy są wolniejsi od Swadian ale lepiej opancerzeni
Co to za herezje? Widziałeś uzbrojenie Rycerza? Wszystkie elementy zbroi Swadiana są lepsze od Mameluka. Jedynie Stalowa Tarcza u Sarranidy jest wytrzymalsza.
A co do szybkości, to raczej na odwrót, Mameluk ma szybszego, za to słabszego konia.
Opisuje tylko swoje wrażenia z gry , w której mamelucy są wolniejsi od swadian ale trudniej mi się ich rozwala
-
Moja propozycja jest taka. Do walki w polu kawaleria im więcej tym lepiej i czy to będzie mix czy jedna nacja to jak kto woli ja zazwyczaj mam mix i nie narzekam a do oblężeń piechota i co weźmiesz to jak kto woli. Ja tak gram i jak uda się już wyszkolić odpowiednią armię i przy dobrych wiatrach ma się jakiś zamek lub miasto to można już robić wszystko i mieszać wojsko do bólu. Co do walki w polu sam staram się grać mixem kawalerii i dobrze na tym wychodzę bo w ten sposób można wymiatać nawet 3x większa armię niż samemu się posiada.
-
Wrażenia wrażeniami, ale fakty mówią same za siebie.
Też mi się tak z początku wydawało, ale to pewnie przez fakt, że Mameluk to jedyna dobrze opancerzona jednostka w armii Sułtanatu, w dodatku na koniu. Reszta ma naprawde badziewne wyposażenie ;)
Mimo to Swadian ciężej ubić, zwłaszcza mieczem.
-
Gram tera mamelukami,huskarlami i veagirskimi i nawet jak mam po 20 ich to i tak wszystkich jadę.Dziękuje za pomoc.Rozwaliłem armie składająca się z 400 rhodoków ;p ;D .Nie wiem może później wezmę kherickich łuczników.
-
Później to radzę ci podnieść poziom trudności... Na np. 101%. Wtedy gra jest bardziej realistyczna, a co za tym idzie - przyjemna.
Pozdrawiam!