Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Hruka w Sierpnia 16, 2010, 20:53:03
-
Zapoznalem sie z trescia poprzednich tematow o zakladaniu krolestwa, i nie znalazlem satysfakcjonujacych odpowiedzi.
Oto zagadnienia:
- czy ktos zna sie na tyle na skryptach gry aby moc mi opwiedziec jakie sa techniczne wymagania dla uznania mojego krolestwa przez inne frakcje? Czytalem na waszym forum ze jedyna sytuacja gdzie krolestwo moze mnie uznac to taka kiedy prowadze wojne z tym samym przeciwnikiem co to krolestwo. Innej opcji nie ma? A jezeli tak, to jaki wplayw ma moja relacja z krolestwem, z jego wladca? Czy historia wojen z tym krolestwem ma jakies znaczenie? Co moge zrobic aby zwiekszyc szanse na uznanie krolestwa? Kiedy moje krolestwo jest w pelni legalne? Czy wystarczy poparcie jednej frakcji czy wszystkich istniejacych?
- czy w przypadku grania jako kobieta, i poslubieniu lorda, a nastepnie zalozeniu wlasnego krolestwa ten lord moze stac sie potencjalnym przeciwnikiem? I wreszcie czy bedac krolowa istneije mozliwosc poslubienia jednego z mianowanych lordami towarzyszy? (klade duzy nacisk na aspekt rpg).
- co daje nam akceptacja jako legalnego krola procz pelni mozliwosci dyplomacji?
-
1) Jeśli masz dobre relacje z królem danego państwa, wtedy Cię uzna.
2) Tutaj nie wiem...
3) PdR - prawo do rządzenia.
Tyle...
-
1. nie do konca o to mi chodzilo. Teorie znam, gralem w m&b od czasow bety wiec taka powieszchowna mechanike gry znam. Z tym ze na przyklad z tego co jest zapisane w skryptach a nie jest nigdzie powiedziane: na przyklad lordow z krolestwa prowadzacego wiele wojen i przegrywajacego, do tego ktory utracil lenno i ucieka przed nasza armia duzo latwiej przekonac do dolaczenia sie do nas, o takie wlasnie fakty mi chodzi. Wlasnie walzce o poparcie serranidow, ktorzy maja traktaty pokojowe z kazdym krolestwem, wiec w najblizszym czasie wojen nie bedzie. zbudowalem poparcie ich panstwa do 90 pkt i samego wladcy do okolo 20. Ponadto legitymuje sie prawem do rzadzenia w wysokosci 99 pkt. Ale wnioskuje ze jezeli nie ma zadnych ciekawych opcji plynacych z legalizacji krolestwa to w sumie nie warto tyle czasu na to poswiecac.
-
A jak zdobyłeś 99pkt prawa do rządzenia ?, wiem że przez wysyłanie towarzyszy aż tyle niema ( każdy daje ze 3pkt ), czyli jakie są jeszcze inne sposoby ?
-
Wysyłąnie towarzyszy do innych państw jako posłów (działą podczas wojny, np Ty vs Swadia i Nordowie vs Swadia to jak wyslesz do Nordów z ofertą pomocy jako monarcha to jest większa sznasa, ze Cie zaakceptują) oraz werbowanie obcych lordów.
-
A wiesz że mam identyczna sytuację jaką opisałeś ? ;p. mam wojnę ze swadią ( moje królestwo vs oni ) i jeszcze swadia ma wojnę z nordami, tyle tylko ze niema takiej opcji przy wysyłaniu posła z ofertą pomocy dla Nordów, tylko pochlebstwa.
EDIT: Dodatkowo coś chyba patch pozmieniał w systemie rekrutacji lordów bo teraz chyba nie da rady zwerbować kogokolwiek, dosłownie 90% lordów kocha swojego króla a reszta nie chce bo nie, mimo stosunków 20-40 na plus i kilku negatywnych opinii co do swojego króla... teraz chyba bardziej opłaca się robić lordów ze swoich kompanów, bo reszty nie da się przekabacić...
BTW działa ten sposób z wysłaniem posła, dzięki już mam 56prawa ale to i tak nie pomaga bo żaden lord i tak nie chce dołączyć, nawet z metodą SAVE/LOAD...
-
Prawo do rządzenia zdobywasz też w momencje podpisania pokoju
-
Te pochlepstwa czyli "jak monarcha monarsze" to chyba to właśnie... alordów najłatwiej zwerbujesz, kiedy ich królestwo prawie nie istnieje (czyli został im 1 zakme i/lub armie lordów). Ponadto jak juz cos zdobędziesz to zostawiaj nieprzydzielone, wieksza szansa na to, że ci chciwi lordowie dołączą. I z NPC lordów rób tylko z:
- Alayena
- Lezalita
- Matheld
Ci są szlachcicami i przekabacany an naszą stronę lord będzie miał więcej powodów do przejścia na naszą stronę (rzuci tekst w stylu "podoba m isie Twój dobór wasali" czy jakoś tak. Sam zwerbowałem 2 lordów Nordów (było po podboju Vaegirów i Swadii + 1 lord swadiański doszedł) dzięki sporym nieprzydzielonym włościom, potem doszedł 1 lord rhodocki z miastem i 4 wsiami. Trzeba mieć 3 d (nie wymiary:P ):
- dużo wojska
- duzo pedeeru
- dużo włości
A i pozytywne relacje z lordem (który na dobitke nie ma włości/ma, ale otoczone moimi oraz jest skłócony z królem - jednego urobiłęm tak ,ze z neutrala stał sie zdrajcą Haralusa) nie zaszkodzą.
-
Mam jedno pytanie dotyczące w sumie początków zakładania państwa. No bo próbowałem znieść z tronu Ragnara, ale po tym co przeczytałem na forum to już wiem, że się nie da. No więc chcę się od niego odłączyć (najlepiej w momencie wojny tylko z jednym państwem) w momencie zdobycia jakiegoś zamku jak kampania odjedzie i garnizon będzie 0. W tedy zdobędę ten zamek i zrobię tam garnizon. Mam już natomiast jeden bardzo dobry zamek do obrony i nie chciałbym go stracić. Moje pytanie dotyczy właśnie tego, czy jak odłączę się od Nordów to czy zamek automatycznie przejdzie do nich?
EDIT: Dzięki za odpowiedź. A nachapać to znaczy, że gdy zdobędziemy jakiś zamek po krótkim czasie od tego jak coś dostałem i pójdę do króla aby mi to przypadło, tak?
Pozdrawiam!
-
Zależy jak odejdziesz. Jeśli wypowiesz posłuszeństwo oddasz je Nordom, jeśli będziesz chciał się nachapać, aż w końcu Ragnar się sprzeciwi to możesz się sprzeciwić i dostaniesz swoje włości.:)
-
Te pochlepstwa czyli "jak monarcha monarsze" to chyba to właśnie... alordów najłatwiej zwerbujesz, kiedy ich królestwo prawie nie istnieje (czyli został im 1 zakme i/lub armie lordów). Ponadto jak juz cos zdobędziesz to zostawiaj nieprzydzielone, wieksza szansa na to, że ci chciwi lordowie dołączą. I z NPC lordów rób tylko z:
- Alayena
- Lezalita
- Matheld
Ci są szlachcicami i przekabacany an naszą stronę lord będzie miał więcej powodów do przejścia na naszą stronę (rzuci tekst w stylu "podoba m isie Twój dobór wasali" czy jakoś tak. Sam zwerbowałem 2 lordów Nordów (było po podboju Vaegirów i Swadii + 1 lord swadiański doszedł) dzięki sporym nieprzydzielonym włościom, potem doszedł 1 lord rhodocki z miastem i 4 wsiami. Trzeba mieć 3 d (nie wymiary:P ):
- dużo wojska
- duzo pedeeru
- dużo włości
A i pozytywne relacje z lordem (który na dobitke nie ma włości/ma, ale otoczone moimi oraz jest skłócony z królem - jednego urobiłęm tak ,ze z neutrala stał sie zdrajcą Haralusa) nie zaszkodzą.
Jeszcze szlachcicem jest:
Baheshtur
Firentis
Rolf
:P
Dzięki za ładną wypowiedz :), intryguje mnie ostatnia sprawa czy kiedy podbijemy dane państwo, to czy jacyś lordowie poprzechodzą do królestwa gracza ? czy tylko wtedy kiedy to jakaś inna frakcja podbije ostatni zamek/miasto ? czy może nigdy?
-
Niestety, żaden nie przechodzi do Ciebie, ale mozemy np zostawic mu 1 zamek i jak któryś wyjdzie co go próbowac przekonać (a jak wyjdzie kilku to wyjechać im na spotkanie z 2x wiekszą armią, aby sie rozbiegli i mozna było na spokojnie pogadać), jak sie nie zgodzi to do ciupy... i tak aż do skutku... potem podbijamy ostatni zamek (włąśnie szkoda, ze nie dali nowych rodzajów usprawnień, np większy spichlerz - mozna dłuzej sie bronic; solidniejsze mury/tajne wejście - wróg dłuzej buduje drabiny/wieże oblężnicze).
-
Mhm, ok tak czy inaczej dzięki :)
-
Nie mam problemów z lordami. Królowie na lewo i prawo oskarzaja swoich o zdradę, posiadania MAC OS czy głosowanie na Kononowicza wiec kilku do mnie sie schroniło a kilku łatwo przekonac sie dało. Ale... lordowie którzy uciekli od swoich nic nie robia... Stoja jak te kołki w stolicy i żyja za pieniadze imperialnego podatnika i nawet jak dostana zamek to nie maja zamiaru tam sie udać... Przynajmniej stanowia darmowa armie do obrony stolicy ale trzeba im dac wojsko... Cokolwiek dziwne...
-
Bug. Tak samo miałem z Alayenem. Siedział w Yalen i nic nie robił, ale to było jego miasto... miło było jak się okazało że Yalen samo odparło atak Rhodoków (jeszcze wtedy mocnych), a jak wiemy, Rhodocy są silni w zdobywaniu miast.
-
Łoż kur... mać! Tematów o królach, państwach, prawach i innych pierdołach składających się na władzę jest !19! podczas gdy mogłyby być tylko 2-3. Tak więc by nie zaśmiecać naszego cudownego forum nowym tematem zapytam się tutaj.
Mam problem z tym, że chciałbym przejąć królestwo Nordów, ale z tego co pisało w tych 19 wątkach już wiem, że się nie da. Chciałbym więc zdobyć je siłą, zatrzymując jednak przy sobie wszystkich jarlów. Ogółem mój plan jest taki, że jak na wojnie zdobędziemy jakiś zamek położony w miejscu łatwym do obrony to wypowiedzieć wtedy królowi posłuszeństwo, zdobyć ten zamek (a właściwie po prostu do niego wjechać). Wtedy założył bym własne państwo (oczywiście mając sporo prawa do rządzenia). Jednak kilku rzeczy nie wiem:- Mianowicie chciałbym przekabacić na moją stronę króla Ragnara (mając z nim wysokie relacje) bo wtedy państwo zostałoby bez władcy, a ja zyskałbym potężnego sojusznika. Pytanie brzmi - czy da się?
- Drugie pytanie dotyczy lojalności moich żołnierzy wobec mnie i wobec państwa. Czy jeśli otwarcie wypowiem Ragnarowi posłuszeństwo to czy obrońcy zamku i sam zamek zostanie ze mną, czy raczej mam spisać zamek na straty (choć tego ym nie chciał bo jest to wyśmienita twierdza położona na granicy ze swadią) i zabrać stamtąd ludzi do kompanii?
- I jeszcze apropo żonki... Mam tylko jeden zamek i jeśli przejdzie on na stronę Nordów to co się stanie z moją żoną podczas tego kryzysu? Czy przyłączy się do mojej kompanii, wróci do rodzinki by tam odsiedzieć karę, za to, że poślubiła zdrajcę (:P) czy może będzie dryfować w czasoprzestrzeni do czasu zdobycia innego zamku?
Na razie to wszystko, oczekuję szybkich odpowiedzi. No to do przeczytania :P
Pozdrawiam!
-
Co do 2 i 3 nie wiem, ale w 1 nie przekabacisz króla , bo nie ma z nim opcji dialogowej.
-
Mam pytanie:
1. Zdobyłem 6 towarzyszy kompanii, którzy byli wypisanii jako szlachcice. Mam całkiem niezlą armię Swadian. Teraz jeśli chcę przejąć Swadie, powinienem zacząć ich podbijać, a gdy już podbije jakieś miasto, zacząć rozsyłać moich towarzyszy po różnych innych miastach? (A jeśli mam ich rozsyłać to jak).
Pozdrawiam.
-
Wchodzisz do menu oddziału (po prawej masz listę), wybierasz np Matheld (szta... lachetka;) ), gadasz z nią, "czy mógłbym sie Ciebie o cos spytać?", czy cos w tym stylu, masz opcje o kompanii, wywiad w środowisku, gloryfikacja siebie jako króla. UWAGA! jeśli masz w druzynie osoby nielubiące się, to jesli wyslesz jednaz nich w celu głoszenia swojej chwały, to druga będzie siedąsać i pod tym wzgledem masz ja "straconą", więc jeśli wysyłąsz Lezalita w celach propagandowych, to Matheld wyślij na wywiad, potem, jak wróci (możesz ja dla pewności przytrzymać z boku - nie mam miejsca, wróć za kilka dni) to wyślesz w celach propagandowych.
-
No i powinieneś zacząć rozsyłać kompanów przed zdobyciem tego zamku... Wtedy lordowie już będą wiedzieli, że nadajesz się na władcę i chętniej się będą do ciebie przyłączać. Zaoszczędzisz też dzięki temu na czasie bo bez dużego prawa do rządzenia królowie potraktują cię niepoważnie i zgniotą cię jak namolną muchę. Lepiej więc proces zacząć wcześniej.
Pozdrawiam!
-
Jak najszybciej zdobyć punkty "prawa do rządzenia" ?
Znam tylko 2 sposoby:
1)Rozsyłać towarzyszy po innych królestwach.
2)Zawierać pokój z państwami z którymi mamy wojne.
Zna ktoś jeszcze jakieś sposoby?