Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Colder w Lipca 06, 2010, 19:42:30
-
Witam,
o co do cholery chodzi w tym przekonywaniu ludzi do dołączenia do mnie...
Jeden mówi:
Jakbym do cb dołączył to bym był bezpieczniejszy
Lepiej bym się czuł u cb i twoich towarzyszy
Dasz mi ziemie, super
A na koniec:
Nie pozwolę ci się jednak doprowadzić do zdrady!
No i weź, tylko ręce opadają :(
Myślałem że może chodzi o tą umiejętność która pozwala do lepszego nakłaniania ludzi do swoich poglądów, dałem sobie ją na 10, i dupa, nadal nie chcę się do mnie przyłączył.
A jeszcze lepsze jest to, że jest sobie Hrabia Grainwad, który ma zemną +72 relacje, ożeniłem się z jego córką, ale co tam, o też nie chcę się do mnie dołączyć ;/
Macie jakieś pomysły ?
Pozdrawiam
-
Oto moja wypowiedź z innego wątku, dotycząca werbowania wasali do własnego królestwa, ale myślę, że działa to podobnie gdy sami jesteśmy wasalami i werbujemy kogoś dla naszego króla.
Żeby zwerbować lorda (czyli gościa który ma własne wojsko - tak dla jasności) do własnego królestwa, zalecane (ale nie konieczne) jest:
-Posiadać jak najwyższą renomę (+500 albo i więcej)
-Posiadać chociaż z 50 punktów prawa do rządzenia
-Posiadać większą armię od danego lorda
-Mieć stosunki dodatnie z danym lordem
-Lord musi być skłócony z własnym królem.
Oczywiście to są przybliżone wartości, które dają pewność, że zwerbujemy kilku naiwnych wasali, ale równie dobrze, przy sporym szczęściu, zwerbujemy kogoś mając te liczby bliskie zeru. Lordowie mają swoje humory, interesy, przyjaciół i wrogów. Możemy być najsławniejszym wodzem w Calradii, podbite pół świata i armię 300 ludzi, a lord, choć bez ziemi i skłócony z własnym królem, może nam odmówić z sobie znanych powodów.
Gdy chcemy na gwałt zwerbować lorda, to najpierw robimy sejwa i pytamy się:
-możemy pogadać na osobności?
-co sądzisz o politykach? (tu patrzymy co lord lubi)
-co sądzisz o królu ...?
Jeśli nie lubi własnego króla pojawia się opcja:
-mam ci coś do powiedzenia
....
- i teraz zgodnie z tym co lubi, wybieramy odpowiednią opcję by go przekonać
Jak się nie uda, to wczytujemy sejwa i wybieramy inną opcję.
Osobiście radzę, żeby przed założeniem własnego królestwa posłużyć komuś jako wasal, aby zdobyć znajomości i podciągnąć w górę cyferki swoje jak i teamu.
Edit. Zauważyłem pytanie, więc odpowiadam.
Jeśli sami dajemy sobie radę ze zdobywaniem zamków, to na marszałka zalecam wybierać zawsze jakiegoś lorda, nie siebie. W ten prosty sposób królestwo posiada dwie siły zdolne oblegać zamki i miasta. Siebie możemy wyznaczyć gdy mamy jakieś konkretniejsze cele.
Na ministra polecam żonę. I tak siedzi w mieście i się opier... nic nie robi.
-
@up
punkty prawa do rządzenia jak je zdobyć gdzie sprawdzić ile ich mam?
Dzięki za odp na kompie jestem rzadko więc z góry za odp.
-
Zdobyć je możesz wysyłając kompanów czyli za wszystkich możesz mieć 16*3=48 ale możesz także zdobyć je gdy Twoja frakcja (jeśli jesteś jako wasal) zawrze pokój z inną.
-
Wg. mnie do przekonania dochodzi jeszcze pozycja naszej frakcji. Jak przegrywamy wojny, mamy mniej miast to jesteśmy na papierze słabszy dla naszego "nowego" lorda.
-
Ja jeszcze mam pytanie. Czy jeśli raz zaproponowałem lordowi wasalstwo, a gdy on się nie zgodzi, to można mu zaproponować w przyszłości to znowu?
-
Tak, można, tylko nie zbyt szybko bo odpowie "Nużą mnie rozmowy o polityce. Porozmawiajmy o czymś innym". :)
-
Jeśli lordowi zaproponujemy wasalstwo i obiecamy np. lenna , lub inna opcje wybierzemy to wystarczy nie naciskać na niego tylko dać mu propozycje do przemyślenia .
Najpewniej jest werbować lordów którzy są skłóceni z własnym królestwem lub jeśli dane królestwo jest bliskie upadkowi - czytaj : większość terenów mają podbitych.
-
Mi zawsze wystarczało żeby miał złe stosunki z własnym wasalem. Np. Klargusa ciężko przekabacić żeby zdradził Harlausa (dupoliz około 100 stosunków (:D) z wasalem), ale np. większość lordów z małą renomą ma słabe stosunki i wystarczy że ledwo nas lubią i już przejdą.
On mówił że już się nie zgodził więc już mu powiedział że najwyższy czas zdecydować. Był lojalny. Za jakiś czas znów spróbuj. Wiem bo zawsze próbowałem przekabacić Mirchauda, a ten jedno i to samo...
A tak w ogóle - czy tylko u mnie NPC nie można zwiększyć przywództwa? Mam dużo miast, ale mało lordów (czterech, ale Swadii dajemy radę) i chciałem Alayenowi dać lenno. Ale temu nie mogę zwiększyć, a na kij mi Alayen z 60 żołnierzami. Chociaż ostatnio zauważyłem że przywództwo nic nie daje, tak samo jak renoma lordów. Jak miałem trochę spokoju, a wszystkie nasze lenna są bogate to nawet Rafarch miał 130 żołnierzy. Milutko bo gdy vaegirzy przyjeżdżają po 10 lordów to by piątką mamy więcej ludu.:D
-
@Degren
Zanim dasz w posiadanie lenna towarzyszom i w związku z tym mianujesz go wasalem , to lepiej rozbudować mu najpierw przywództwo .
Nie mniej jednak lepszym rozwiązaniem jest nie mianować przybocznych bohaterów - lordami .
Następna opcja to jeśli jesteś marszałkiem własnego królestwa to możesz przydzielać własne wojska danemu lordowi .
-
No właśnie, ale np. Baheshtur ma 12 charyzmy, 1 przywództwa i nie mogę podnieść. Tak, wiem że nie ma sensu, ale nie chce mi się latać po mapie i przekabacać lordów, zwłaszcza kiedy przekabaciłem khergickiego lorda to potraktowali to jak prowokacje i kilka dni później miałem 1600 khergickiego łajna pod Sargoth. A moje królestwo mogło wydać max. 400 żołnierzy do walki. Teraz obroniłem się i grabię Vaegirów (walczą z Sarranidami i Swadią, więc mnie olewają choć zająłem im cztery zamki), ale teraz chcę zaatakować Rivacheg i nie chcę żeby stało puste, bez lorda.
Jestem królem własnego państwa więc mogę dawać każdemu wojsko.
A tak następny offtopic:
Macie jakiś system w jakim rozdajecie lenna? Ja np. 600 renomy=miasto, 300=zamek i wieś=200. Dlatego np. Clais ma trochę ponad 800 renomy więc ma Sargoth (miasto) i Kwynn (wieś).
-
Ech macie jakieś info o tym co dany lord lubi - jaka odp. u niego wybrać? Denerwujące to strasznie jest jak tak człowiek po kilka razy musi z nim gadać, a czasem nawet i odp-save-odp nie pasuje - było kilku gdzie tak próbowałem i żadna opcja nie pasowała...
-
Zapytaj o królów, powie Ci wszystko. Jak masz cząstkę mózgu wpadniesz na to.
-
Tiaa dzięki...
-
No co? Wiesz ile razy odpowiadało to forum na to pytanie? Poszukaj, nie chce mi się ósmej epopei pisać na temat tak durny jak werbowanie lordów.
-
Jak w skryptach nazywa się linijka odpowiedzialna za werbowanei lordów i jak ją zedytowac w celu zmiany szansy na zdradę?
-
Też bym z chęcią się dowiedział...
-
Tak najlepiej to od razu zaskryptować całego M&B i mieć na początku swoje państwo pół (albo całą) podbitej mapy .....
To jest bezsens..... jak jest przyjemność z gry, gdy wszystko idzie tak łatwo ?? :/
Dla mnie przyjemnością jest zdobywanie wasali, ziemi itd. Na tym polega ta gra, a jak sobie wszystko ułatwisz to gra nie ma sensu i się szybko znudzi.
-
Każdy gra, jak lubi. Poza tym gra, która ma tyle bugów, nie zasługuje na uczciwe traktowanie :D, to raz. Dwa, wszelkie modyfikacje wg Ciebie to też oszustwo i ułątwianie?
Bojar na H: jedyny negatywny element - otoczony przez wrogów; "nie będe nosił pietna zdrajcy"
Hrabia Despin: "żle sie dzieje w Swadii"... a potem: "jestem lojalny wobec Harlausa"
Mam całe królestwo Nordów i Vaegirów, jakby co, zaś Swadii doszłą wojna z Rhodokami (stracili na rzecz zielonych Uxhal).
Jak dotąd jedyni lordowie, jakich zwerbowałem, de facto byli bez pana - królestwo rozwalone PRZEZE MNIE, zostaje im 1 zamek/miasto, wychodza, jak rozganiam i pytam każdego - nie zgadza sie, to do lochu, chyba, że go lubię.