Forum Tawerny Four Ways

Szulernia => Rozmowy o pozostałych grach => Wątek zaczęty przez: SirSalvadin w Maja 12, 2010, 23:16:19

Tytuł: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: SirSalvadin w Maja 12, 2010, 23:16:19
Pamiętacie? Aż łezka się w oku kręci jak widzę takie klasyki jak Mario, Contra, MK i wiele innych ( Power Rangers :D pamiętam). Jak byłem mały byłem nałogowcem non stop grałem w Contre. A jak coś się stało z pegazusem to tata mówił że kupi nowy xD ahhh macie link z intro do Contry :)

http://www.youtube.com/watch?v=0x4QnQbGdfU (http://www.youtube.com/watch?v=0x4QnQbGdfU) ahh tam melodia :)

Wspominajcie tutaj, opisujcie swoje emocje, wrażenia.

PS: W Europie znany jako "Gryzor"
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: PissInPeace w Maja 12, 2010, 23:53:40
Ło matuchno ile ja przed tym diabelstwem życia zmarnowałem... I powiem wam, że WCALE nie żałuję! Ahhh... te ciągnące się całymi dniami gry w Tank na 2 osoby :D Albo w kuzynem w "babkę" się pocinało. Nie pamiętam tytułu tej gry, bo zawsze z kuzynem mówiliśmy na to babka :P Chodziło się taką "babką" i walczyło z takimi różnymi potworkami. Broń zbierało się z takich "jajeczek" i był to, np. bumerang. Jeszcze grało się w bombermana i parę wiele innych hitów, których teraz nie jestem w stanie sobie przypomnieć. Niestety mój Pegasus nie był taki odporny na ciepło jak mój laptop i się spalił :( Ale zamierzam kupić go znowu i powrócić do "szczeniackich" czasów. Ten kto na tym nie grał niech żałuje! Niech się schowają te wasze Xboxy, PSy czy inne dziadostwa!

No macie chociaż sobie filmiki pooglądajcie :P
http://www.youtube.com/watch?v=juFw50qJTAQ Bomberman... Ta trudna gra przez którą nie mogłem spać nocami :P
http://www.youtube.com/watch?v=sA13HISbejM No i Tank...
Więcej nie chce mi się szukać. Idę spać :P
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Maja 13, 2010, 06:41:31
Pegasus - cud i miód w jednym! Ileż miłych chwil można było spędzić po prostu skacząc i biegając Mario... Nigdy nie zapomnę tych kłótni o telewizor - "Kończ już! Zaraz Teleexpress!", "Zaraz wygram!". Ja uwielbiałem pocinać w "Commanche", czy jakoś tak - w każdym razie w helikoptera. Jednak najmilej wspominam bijatykę z bohaterami "Żółwi Ninja" - dwa kontrolery i Schroeder kontra szczur (nigdy się nauczyłem jak on miał na imię). Pegasus był prawdziwym zabójcą... co ja pisze - mordercą, katem wolnego czasu! Można było grać bez przerwy... Nigdy nie zapomnę kupowanych na bazarach Cartridge, które miały 150!, a czasem nawet 200! gier! - z czego 180 to Mario w różnych kolorach... Albo kaczki - dzięki pistoletowi można się było poczuć jak prawdziwy myśliwy - pamiętam jaki byłem dumny gdy odkryłem gdzie zawsze wystarczy celować aby mieć 100% trafień... Cheaty na Pegasusie ;)
Miło powspominać te w sumie niezbyt odległe czasy... Do dziś można jeszcze kupić Pegasusa - on jest nieśmiertelny!
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: Make My Day w Maja 13, 2010, 08:37:23
Wie ktoś może jak nazywa się taki hokej na pegazusa, w którym dało się wykonywać kombosy z krążka? Np kombos taki, że krążek zamienia się w rakietę i wywala mi bramkaża z bramki, albo zawodnik jest super szybki :D. Pograłbym sobie w to, bo dobrze pamiętam jak z bratem i kuzynem robiliśmy turnieje :P.
Mnie zawsze straszyły gry w strzelanie do kowbojów. Jak mnie trafili to miałem czerwony ekran i się bałem. Nigdy chyba nie zabiłem wszystkich :D.
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: Crims w Maja 13, 2010, 14:06:54
ehhhhh aż sie łezka w oku kręci :)

Moje ulubione to Złota 5 i Goal 3(chyba 3).

Tzw Big Nose na deskorolce - przeszedłem całą grę - cały dzień przed tv.  W Gola 3 do dziś potrafię zagrać, wiadomo już tak nie cieszy ale i tak masa frajdy. Szkoda że nikt nie wymyślił takiej gry na PC.
Pamiętam jak się człowiek wkurzał jak ktoś ze złości pociągnął za "dżoja" i poruszył "dyskietką" i zwiecha :)
Ta gra miała tą ogromna zaletę że prawie wszystkie gry były na 2 osoby co dawało mase frajdy, jak sie np kumpla skopało w bijatyce nie pamiętam nazwy(murzynowi wyciągąły sie ręce i nogi, był jakiś komandos rzucał bananami, jakaś małpa, ziejący ogniem, 2 paski na górze i kto pierwszy padnie, odmiany tej gry są już na PC).

Tetris, arcanoid ehhh masa frajdy.
Czołgi na 2: "kto broni orzełka"? :)
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: SirSalvadin w Maja 13, 2010, 14:19:28
Czołgi pamiętam xD jak był edytor to zawsze, zawsze robiłem tak aby orzełek był okryty kamieniem aby nikt nie mógł go zniszczyć xD ahhh fajnie się grało.

Grałem w Bombermana :D
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: Axel w Maja 13, 2010, 14:20:01
Pegazus to najlepsza rzecz jaka mnie w życiu spotkała , te gry na PC nigdy nie będą takie jak na pegazusa.
Całe wieczory można było grać w różne Mario , Tanki itp , szczególnie lubiłem grę Ninja Brothers - był to swego rodzaju RPG w którym chodziło się ninją (albo dwoma , na dwóch graczy RPG :D ) i główny quest to uratowanie krainy przed złym kolesiem przez zebranie 8 (?) dzwonków :D  Były tam góry , pustynie , dżungle , lasy. Najniebezpieczniejsze były pustynie , które na niskim lvlu zawsze unikałem , zwłaszcza przy mieście słodyczy :D.
Kolejną fajną grą był Adventure Island 3 , może ktoś pamięta jak miałem głównego bohatera tej gry na avku , gra posiadała banalną fabułę - jesteś jaskiniowcem , ufo porwało twoją dziewczynę i teraz musisz ją uratować przy pomocy bumerangów , młotków do rzucania i ... dinozaurów :D spędziłem przed tą grą mnóstwo miesięcy.
Jeszcze były inne fajne gry , Chip & Dalle 2 , Tank , Goniec ( źli kolesie porwali Ci rodzinę , musisz ich uratować , są zamknięci w sejfach które wysadzasz bombami) , "Trzech panów" (Prawdziwa nazwa gry nieznana , chodziło się trzema kolesiami , jeden miał pistolet i mógł zbierać itemy , drugi miał uzi ale nie mógł zbierać itemów , a trzeci machał mieczem (samuraj?) który też nie mógł zbierać itemów , fabuła nieznana (chińska gra :D) , wiem że w pierwszej misji skakało się po dachach , a potem wchodziło do pałacu w którym na końcu trza było rozwalić bosa), Antarktyda (wyścigi pingwinów na czas) , i tak dalej , wszystkich gier nie opiszę bo bym musiał poświęcić cały temat (mam z jakieś 150 kartridży :D)
PS .
Czołgi na 2: "kto broni orzełka"? :)
Dokładnie :D
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: SirSalvadin w Maja 13, 2010, 14:28:32
A wiecie co jest w nim najlepsze? Że na kartidżach był nie zgodny z grą rysunek xD Chipa i Dalle pamiętam fajnie się pykało na 2 ;P
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: PissInPeace w Maja 13, 2010, 14:53:40
O właśnie Axel. Ta gra "babka" to właśnie było Adventure Island :D O własnie Chip and Dalle, też to było fajne. Najlepszy tekst to zawsze był "Skuś już bo ja już nie mogę grać" xD Albo przy Tankach "Mogę pożyczyć życie?". Co do kardridży ze złym rysunkiem. To też kiedyś się z tym spotkałem. Miały być Pokemony (cicho być xD), a było co innego ;/
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: Crims w Maja 13, 2010, 15:33:44
Potem modne stały się kardridże(ja zawsze na to mówiłem dyskietka) z gigantyczną ilością gier typu: 9999999999999 - faktycznie to było tam może z 5 gier ale za to masa różnych odmian, np latający mario, nieśmiertelny, super szybki itd.
Z tych dyskietek ze sporą ilością gier chyba jedną z najlepszych była tzw. 168(albo 169 już mi pamięć zawodzi): Contra, Bomberman, ludki latające balonem trzeba było przebić komputerowi balony aby spadł do wody-ile było śmiechu jak sie 2 graczowi przebiło balony :).
Ze złotej 4 piłka nożna była dość ciekawa.
I bijatyka niestety nie pamiętam dokładnie tytułu ale była masa dostępnych ciosów Duble Dragon czy jakoś tak. Cios z kolanka, z obrotu, z wyskoku naprawde świetna gierka.
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: Tobik-N w Maja 13, 2010, 16:56:21
Achh... Te czasy , jak się zagrywało z kuzynem w Adventure Island , najlepsze jest to , że znalazłem to na PC i nadal w to gram :D
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: nizyn w Maja 16, 2010, 22:15:16
 Też pospamuję ;) Kiedy byłem mały, to zawsze zagrywałem się z braćmi na Pegasuie... Potem go zepsułem (sam nie wiem jak) i bracia skombinowali Nintendo (sam nie wiem jakie ;p). Pamiętam, że były takie śmieszne, podłużne owalne pady... Wiem, że często rżnęlismy w jakąś piłkę nożną, w której zawodnicy drużyn (wszystkich dwóch) róznili się przede wszystkim kolorem afro, gdzieś mam w domu dyskietki z Wojowniczymi Żołwiami Ninja, Robocopem i Agentem 007, oraz jakąś wariację na temat Arcanoida i jakiś Tenis. Ale najfajniejsza była Contra i ta duma, kiedy po raz pierwszy doszedłem do drugiego poziomu... To były czasy...
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Maja 17, 2010, 08:36:54
oj, pegasus... to były czasy...pamiętam, że do pegasusa dostałem od rodziców mały telewizor do pokoju (i zaczęły się seanse po północy^^:P)... ja wiem ile wtedy lat miałem...z 8... czyli jakieś 20 lat temu... do tego miałem jeszcze commodore to już wogóle byłem hardcore na dzielnicy i respekt +5 u wszystkich:P zawsze całe osiedle do mnie waliło drzwiami i okami:) A ulubione gry... oczywiście Tanki:) szczególnie na dwóch
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: Claudie w Maja 17, 2010, 09:11:03
Commodore to było to ;] Zawsze się zastanawiałem, jak oni nagrywali GRY na kasety ;]
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: TenOdZygmunta w Czerwca 09, 2010, 23:06:44
pegasus był spoko zawsze :) miałem może 3-4 lata to cały czas z bratem 1vs1 w żółwie ninja hehe :D
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: 3mateuszE w Czerwca 27, 2010, 21:58:32
Ja zawsze grałem / gram na padzie (emulator :D (linki niżej)) w mario, popeye , Contre 1-9 i moje ulubione legend of kage :D

Linki do kilku gierek i emulatorów, polecam grać na padzie , nie używać analogów jest wtedy realistycznie :D

(click to show/hide)

(click to show/hide)

Trzeba odpalać przez emulator :P Przypomną się stare czasy :D
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: Drwalu w Czerwca 27, 2010, 22:08:38
Make MY Day może chodzi Ci o Ice Ice hockey.

http://www.gry-pegasus.xaa.pl/Ice%20Ice%20Hockey%20Challenge.html
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: pogomce w Czerwca 29, 2010, 12:19:20
najlepiej szukać EMULATORÓW NESa

może to i nielegalne, ale Pegazus z założenia był rosyjską kopią japońskiej konsoli
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: nizyn w Lipca 05, 2010, 22:43:38
 Ale to fajne... Przypomnieć sobie dawne czasy, doskonała zabawa... W każdej wolnej chwili łoję w Final Fantasy I... Super gra, nie myślałem, że gra na tak stary system może być tak ciekawa i rozbudowana...
 BTW, znalazłem w domu... Oryginalnego NES'a! Mam dwa pady, trzy gry, ale kabli coś nie widać... Jutro rozwalę strych w kawałki. Może coś znajdę. I przejrzę Allegro.
3mateuszE wielkie dzięki!
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: SirSalvadin w Lipca 05, 2010, 22:49:55
No FFI świetna gra i ten klimacik :D
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: Crims w Lipca 06, 2010, 10:18:25
Chyba jedyna poważną wadą pegasusa był brak mozliwości zapisu stanu gry... Kiedys pamiętam od rana do wieczora siedziałem bo uparłem się aby przejść całą grę Big Nose ze złotej 5(ten na deskorolce) - udało mi się ale zdecydowanie za długo jak na jeden raz :)
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Lipca 06, 2010, 10:43:43
I to było właśnie najlepsze. Wtedy nie było tego obrzydliwego casual gamingu dzięki któremu mamy coraz krótsze i łatwiejsze gry. Pamiętam jak z ojcem zawsze robiliśmy mapę do "Castlequesta" lub spisywaliśmy najkrótsza drogę do ostatniego poziomu w "Mario" poprzez te wszystkie zielone rury ^^ A co to była za radość jak ojciec przeszedł potem "przygody czerwonego hydraulika" w 20 minut i to nagrał na kasecie VHS (trzeba było pożyczyć rozgałęziacz, kilka kabli i nie wiem czy czasem nie drugi magnetowid). Do tego ta masa godzin przegranych w "Battlecity" (to, co potocznie nazywacie 'Tankami'), Chip'n'Dale'a z kumplem z sąsiedniego bloku, bicie rekordów w "Tetrisie" czy ten problem ze zbombardowaniem wagonika na wyspie w "Sky Destroyer". Aha, do tego zabawa w kotka i myszkę w "Lode Runnerze" i "Mappy". Szczerze mówiąc marzy mi się współczesna gra w starym stylu. Rozbudowana, wciągająca i dłuuuuga fabuła, rozbudowane pod względem możliwości ale wszystko na starej grafice i dźwiękach :) Jakby do tego jeszcze dodać multiplayer albo zrobić takie MMORPG. Cudo.
Na szczęscie ludzie tworzą jeszcze ciekawe gry w starym stylu. Przykładem mogą być całkiem przyjemny
Domo-Kun Angry Smashfest! (http://"http://www.newgrounds.com/portal/view/73449")
czy niesamowicie wciągający
Dino Run (http://"http://www.pixeljam.com/dinorun/")

Chyba zacznę pisać takie gry ;)
Tytuł: Odp: Pegazus - Xbox lat 90
Wiadomość wysłana przez: Crims w Lipca 06, 2010, 15:51:09
W dzisiejszych czasach gry w starym stylu nie przejdą...
Dziś w pegasusa można pograc ale chwilę mimo iż są to grywalne, świetne gry to dziś obraz i dzwięk to porażka...
Zmieniły się standardy grom faktycznie brakuje grywalności, sa robione dla kasy i za szybko nie dokończone wypuszczane, ale wrócić się nie da.