Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade Warband => Warband - pomoc => Problemy z grą => Wątek zaczęty przez: DarkHunter w Kwietnia 04, 2010, 18:27:10
-
Dołączyłem do Nordów, zostałem wasalem i podbiliśmy razem zamek. Jako że ja jeszcze zamku nie miałem, przypadł oczywiście mi :P
Na starcie miał 111 jednostek i pytanie, czy kiedy zabiorę sobie ich troche do własnej armii, to czy te jednostki się po jakimś czasie "zregenerują"? Czy to tylko taki jednorazowy bonus?
-
Nie - nie zregenerują się.
Garnizon do zamku został dostarczony przez króla (by w czasie, gdy był "lennem niczyim", miał jakąś ochronę).
Teraz tylko Ty masz wpływ na liczebność ów garnizonu - z innych źródeł nic nie przyjdzie i nic nie odejdzie (chyba, że będziesz miał problem z wypłatami dla żołnieży i przez niskie morale odejdą).
-
Ja mam inny problem
zająłem zamek sam, bez pomocy innych lordów i nie poprosiłem króla by mi go dał ponieważ posiadam już kilka zamków. teraz zamek jest broniony przez 2 strażników karawany, którzy pojawili sie tam po odparciu przeze mnie obleżenia. Wiem że król nie od razu przydziela zamki ale minęło już ponad 60 dni od momentu przejecia zamku a nadal nie przydzielił go nikomu.
Co kilka dni natomiast przychodzą mi raporty że nowym marszałkiem został hrabia delinard...
-
Jaką masz wersję gry?? Hmmm, dziwne ja takich cudów nie miałem tylko z początku ten sam lord był marszałkiem ale później już to się zmieniło. Możę twój Król jest akurat w niewoli?
-
1.1 bodajże
rozwiązałem ten problem w sposób nastepujacy:
oddałem zamek wrogowi a nastepnie odbiłem go i poprosilem krola by dal go mi. oczywiście odmowić
ps: dziwnie są tutaj zamki przydzielane król daje je albo sobie albo marszałkowi i tak król ma miasto 5 zamków i 3 wioski a marszałem 3 zamki i miasto i 3 wioski ;/
-
Ech i z zamkami... Ja cudem podbiłem zamek Grunwalder (tak to się pisze? ;)) - 54 moich wojaków vs. 120 Rhodoków - założyłem własne państewko i byłem cały happy, ale po chwili dosłownie znikąd pojawiło się ponad 700 Rhodoków (wszyscy lordowie) i jedyne, co mi pozostało, to umrzeć na polu chwały ;)
-
Pozostał ci loch jeśli nie wiesz, w M&B nie da się zginąć.
Co do czego lepiej walcz w otwartym terenie i zaszarżuj konnicą od tyłu, słabszą piechotę puszczając jako przynętę na przód. Wygrałem tak 167 żołnierzami z 1053 wrogami, polecam tę taktykę jeśli jeszcze chcesz wygrać.
-
Może mało precyzyjnie się wyraziłem - oczywiście nie zginąłem, tylko chwalebnie uciekłem z pola walki, aby nie stracić towarzyszy ;) Niestety, nie miałem odpowiednich jednostek do zaproponowanej przez Ciebie taktyki - sama dość słaba piechota, którą Rhodocy rozsmarowaliby w pięć sekund ;)
-
No to syf......
Ja w Warbandzie zawsze mam po 40 piechurów Nordyckich i trochę różnorodnej ciężkiej konnicy, nikt nie podskoczy jak umiesz z tym grać :D
-
Na Nordów nie ma mocnych. Jeżeli dobrze ich ustawić, to zatrzymają nawet szarżę ciężkiej kawalerii ;) W Warbanda gram dopiero kilka godzin, także nie udało mi się jeszcze wyszkolić huskarli. Mimo to udało mi się zdobyć zamek 45 nordyckimi piechurami i paroma najemnymi kawalerzystami. Fakt, straty miałem ogromne, a sam zamek Rhodocy odbili po paru minutach, ale satysfakcja pozostaje ;)
-
Ja gram Rhodokami. Powiem tak mam umiejętność szkolenie (od Borchy :D), rekrutuej 100 współplemieńców i po 3 dniach już mam ich jako kuszników i włóczników i oczywiście ide na rzeź. Ogólnie fajnie mi się gra ;D