Forum Tawerny Four Ways

Mount&Blade Warband => Warband Singleplayer => Wątek zaczęty przez: Sandero w Kwietnia 02, 2010, 19:37:03

Tytuł: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Sandero w Kwietnia 02, 2010, 19:37:03
Dziś zakupiłem Warbanda. Pierwsze co to oczywiście odpalam multiplayer, loguje się na Sacred Band serwer i pierwsze wrażenie - totalny chaos. Wiem, że podczas bitwy zawsze jest małe zamieszanie. Ale jak w prosty i szybki sposób rozpoznać kogo tłuc (jakaś opcja do zaznaczenia?) wśród tych wymyślnych herbów i innych cudów. Bo ani się obejrzałem dostałem kicka z serwera, bo chyba z parę razy swojego złoiłem w bitwie. Nawyk, że swojaka w zwykłym M&B nie mogłeś ciachnąć mieczem. :P
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: PissInPeace w Kwietnia 02, 2010, 19:40:45
Jeśli w opcjach masz ustawioną opcję "Pokazuj herby nad przyjazną jednostką" (czy jakoś tak) to Ci są "Twoi", którzy mają herb nad swoją łepetyną. Wrogowie nie mają tych herbów nad sobą :P
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Wambo w Kwietnia 02, 2010, 19:44:44
I małą rada w zwartej grupie (bydło) lepiej jest używać pchnięcia i cięcia z góry. Mi to pomaga nie zabijać sojuszników.

O i kiedy nakierujesz na kogoś powinien ci się wyświetlić jego nick wrogom się nie wyświetla.
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Sandero w Kwietnia 03, 2010, 06:24:52
Pograłem cały wieczór i to co stwierdzam. Kompletnie szkoda kasy na ten tytuł. Multiplayer nie zachwyca, nikt nie używa chatu, nikt nie współpracuje, a co dopiero o trzymaniu jakiejś formacji. Każdy tylko lata i szuka fartem fraga. Nuda, nuda, nuda...

Trzymajcie się z dala od tego tytułu. Moje nadzieje zostały zawiedzione. :P
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Ensis w Kwietnia 03, 2010, 08:02:53
Przecież to było oczywiste(jak w każdej grze), jak chcesz współpracy to zapraszam do jakiegoś klanu.
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Tario w Kwietnia 03, 2010, 08:04:17
Cóż jak się trafi na fajnych ludzi którzy potrafią współpracować, a nie na noobki które grają na fragi i traktują tą grę jak cs.
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Sandero w Kwietnia 03, 2010, 08:53:33
Najbardziej mnie chyba dołowało to, że upodobałem sobie pieszą walkę vs kawaleria. Można by ją spokojnie z palcem wiadomo gdzie rozkładać. Ale po co? Lepiej rozbiec się po całej mapie i robić za fraga. Głupota ludzka mnie drażni po prostu i brak wyobraźni. :/ A jak już się na kogoś rzucą to jak hieny "bo on musi go killnac pierwszy by miec fraga" i blokują jeden drugiemu drogę.
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: proud w Kwietnia 03, 2010, 09:01:45
Czemu od razu głupota? Każdy chce grać tak jak mu się podoba, i tak żeby on sam bawił się najlepiej, a Ty od razu oczekujesz, że każdy z dyscypliną będzie słuchał się jakiegoś nieszczęsnego samozwańczego Napoleona z pryszczem na nosie... Jeśli kogoś bawi zabawa "lone wolf" to raczej nic Ci do tego i wyzywanie takich ludzi od głupków pokazuje prawdę o Tobie.

Jeśli na serwerze będą ludzie, którym taka gra odpowiada, to często do takiej gry dochodzi - przynajmniej tak było podczas beta testów, bo teraz jak widzę pozapychane serwery, których są setki, to mi się nawet nie chce na nie wchodzi... Musisz jednak szukać takich ludzi, ale po drodze nie wyzywaj innych których taka zabawa nie bawi.
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Sandero w Kwietnia 03, 2010, 09:12:47
Jeśli ktoś jest niedorozwojem bo nie ma wyobraźni i ma wszystko w d*** to solo co najwyżej może zrobić sobie dobrze sam gdzieś w kącie, a nie pchać się do multiplayera. :P Przydał by się serwer "tactic only" bo obecnie to jest tak mdła masówka, że nawet nie warto było czekać i kasę wydawać. Ktoś chce pograć solo? Ma deathmach, albo single player, takie moje zdanie po prostu. :P

Edit: I jeszcze jedno, czy w najbliższym czasie będzie update serwera PL do 1.103? Może polskie community jest bardziej kumate niż te sicowate EU serwerki.
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: proud w Kwietnia 03, 2010, 09:20:47
No widzisz, a jednak... Sam lubię sobie pograć sam, bez słuchania jakiegoś gówniarza, który wydaje rozkazy, ale jakoś nie uważam siebie za '"niedorozwoja bez wyobraźni", bo po prostu taka gra mi akurat w danej chwili odpowiada.

(...) ma wszystko w d*** to solo co najwyżej może zrobić sobie dobrze sam gdzieś w kącie(...)
Może jeszcze Ty będziesz decydować kto ma grać, a kto nie?! Zrozum to, że nie każdemu odpowiada Twoja jakże genialna w swej zajebistości wizja słuchania rozkazów niedowartościowanego bachora przed monitorem, który "rzondzonc" w ten sposób próbuje leczyć swoje komplaksy. Zresztą... Tak mam w dupie, czy innym podoba się taka gra i tyle. Nie mam zamiaru się nimi przejmować, bo ważne abym to ja się dobrze bawił podczas tych 30 minut, czy godzinki, a jeśli ktoś dostanie spazmatycznych napadów białej gorączki przed monitorem, to mi to wisi...
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Kalsiver w Kwietnia 03, 2010, 09:26:43
Jeśli ktoś jest niedorozwojem bo nie ma wyobraźni i ma wszystko w d*** to solo co najwyżej może zrobić sobie dobrze sam gdzieś w kącie, a nie pchać się do multiplayera. :P Przydał by się serwer "tactic only" bo obecnie to jest tak mdła masówka, że nawet nie warto było czekać i kasę wydawać. Ktoś chce pograć solo? Ma deathmach, albo single player, takie moje zdanie po prostu. :P

Ty chyba nie widzisz różnicy między multi a singlem :D
Z graczem się jednak przyjemniej gra i jest bardziej zwodniczy niż bot :D

Tak swoją drogą to teraz gra dużo dzieci z gimnazjum lubiące CSa to się czego spodziewasz ?
Swoją drogą chętnie wyzwę je na pojedynek na kusze na mapce Village :D

Ja jakoś gram i problemu z taktyką nie mam, mam swój klan mniej więcej zgrana paczka i każdy wie co ma robić...
(mecze między klanowe i wewnątrz klanowe są miodzio ! )
Na zwykłych serwerach chodze sam i dobrze mi z tym :D a jak potrzeba to wydaje ludziom proste rozkazy i zwykle się słuchają :D
Ty masz jakieś tragiczne problemy Sandero, ogarnął byś się i pomyślał nad sobą a dopiero potem zagrał i takie śmieszne opinie wydawał...
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Xasan w Kwietnia 03, 2010, 10:24:41
Sandero, jeśli uważasz, że kupując WB wyrzuciłeś pieniądze w błoto i nikt nie gra zespołowo, nie robią formacji itp, to znaczy, że powinieneś dołączyć do jakiegoś klanu, a nie wymagać od jakiegoś motłochu, żeby robili wymyślne taktyki i formacje. Ja jestem w klanie i już trochę w WB pykam, a jeszcze ani trochę mi się nie znudził, choćby osłanianie łuczników od kawalerii daje mi masę frajdy. Na meczach klanowych ludzie słuchają dowódców, wykonują rozkazy i nie bawią się pojedynczo, tylko każdy ma swoje miejsce. JEśli chcesz pograć sobie taktycznie, to nic innego, niż dołączyć do jakiegoś klanu, a nie wymagać gry jak Ci się podoba od ludzi, którzy nie mają na to ochoty.

Zgodzę się z Kalsiverem, mecze między i wewnątrz klanowe są fajnie i przyjemne :).
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Sandero w Kwietnia 03, 2010, 10:36:56
No widzisz, a jednak... Sam lubię sobie pograć sam, bez słuchania jakiegoś gówniarza, który wydaje rozkazy, ale jakoś nie uważam siebie za '"niedorozwoja bez wyobraźni", bo po prostu taka gra mi akurat w danej chwili odpowiada.

(...) ma wszystko w d*** to solo co najwyżej może zrobić sobie dobrze sam gdzieś w kącie(...)
Może jeszcze Ty będziesz decydować kto ma grać, a kto nie?! Zrozum to, że nie każdemu odpowiada Twoja jakże genialna w swej zajebistości wizja słuchania rozkazów niedowartościowanego bachora przed monitorem, który "rzondzonc" w ten sposób próbuje leczyć swoje komplaksy. Zresztą... Tak mam w dupie, czy innym podoba się taka gra i tyle. Nie mam zamiaru się nimi przejmować, bo ważne abym to ja się dobrze bawił podczas tych 30 minut, czy godzinki, a jeśli ktoś dostanie spazmatycznych napadów białej gorączki przed monitorem, to mi to wisi...

Teksty od gówniarzy możesz sobie w tyłek wsadzić pierdoło. Oj wybacz, że zachwiałem Twoją iście relaksacyjną metodą "na pałę". Tu nie chodzi o to, że zaraz ludzie mają iść w równym szyku. Czy słuchanie rozkazów. Tylko o czyste logiczne myślenie. Właśnie takie smarkate podejście psuje całą frajdę z multiplayera "cisne i mam w dupie team". Chcesz na pałę i solo masz deathmatch, spokojnie zaspokaja Twoje niewyszukane potrzeby.

Edit: Najśmieszniejsze w tym to, że od zwykłych userów można dostać sensowniejsze odpowiedzi niż od moda. Coś co powoduje dyskusje i wymianę poglądów.

Na zwykłych serwerach chodze sam i dobrze mi z tym :D a jak potrzeba to wydaje ludziom proste rozkazy i zwykle się słuchają :D
Ty masz jakieś tragiczne problemy Sandero, ogarnął byś się i pomyślał nad sobą a dopiero potem zagrał i takie śmieszne opinie wydawał...

Już tak mam, że walę prosto z mostu co mi leży na wątrobie. Pewno wiesz jak to jest, gdy ekscytacja sięga zenitu, a potem dostajesz kubłem zimnej wody. :P

Edit2: Do zamknięcia.
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Wambo w Kwietnia 03, 2010, 11:00:20
Jeśli chodzi o pracę zespołową czy jakieś taktyki to ten "motłoch" stosuje je i to nie rzadko choć to raczej nie są wielkie rzeczy ale tak chodzenie grupą a nie pojedynczo to już jest praca zespołowa, dość często łucznicy okopują się w jakimś budynku i odpierają ataki czy też jazda kawalerii w grupie to jest nic w porównaniu do tego co mógłby zaoferować ci klan który jest zgrany ale nie można powiedzieć że ludzie bez klanów nie próbują grać zespołowo.
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Sandero w Kwietnia 03, 2010, 11:11:18
Może miałem pecha Wambo, albo pora taka. W nocy widziałem tylko graczy na zasadzie "byle do przodu". I biegnie taki jeden samotny piechur przeciwko 8 na respawnie. :P Może jeszcze nie wszystko stracone, rano zauważyłem przebłyski z nowymi graczami. Aż miło postawić taki mur włóczni i odpierać kolejne fale konnicy, a nad głową śmigają strzały swoich. Jest nadzieja. Trzymam za nią kciuki.
Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Liveon w Kwietnia 03, 2010, 11:13:55
Nie wiem, o co ten dym -sytuacja jest 'normalnie nienormalna'- przecież 90% ludzi gra w WB(a podejrzewam, że większość nie grała wcześniej w MB) po raz pierwszy-każdy dopiero poznaje mapy, 'fizykę', bronie.
Scena się ustabilizuje za miesiąc, może za 3.
Na dziś większość z nas(ci, którzy nie katowali w 'betę') porusza się po omacku-więc nie ma co się dziwić, że na mapach jest chaos.

Tytuł: Odp: Swój/wróg w multiplayer
Wiadomość wysłana przez: Dalhi w Kwietnia 03, 2010, 11:29:23
Zapewne wszystkie Twoje dotychczasowe spostrzeżenia i początkowa niechęć do gry spowodowana jest napływem wielu nowych graczy. Nie ma co się dziwić potrzeba trochę aby ludzie przyzwyczaili się do tej gry, z czasem przyswoją pewne zachowania, nauczą się walki w grupie i przede wszystkim rozpoczną współpracę.
Najbardziej denerwować może wymachiwanie bronią na lewo i prawo i tłuczenie wszystkiego co znajdzie się w zasięgu broni, nawet jeśli są to "koledzy" z drużyny.
Wracając do poprzedniego tematu nie ma co oczekiwać od graczy, że wszyscy będą podążać za jedną osobą która będzie starała się w jakiś sposób poprowadzić resztę. Zawsze znajdą się jednostki które nie mają ochoty biegać za resztą i wolą sobie sami na własną rękę grać. Nie każdemu odpowiada walka w dużej grupie, gdzie połowę życia traci się przez FF. Ja sam jak grałem to często wolałem poruszać się sam po mapie, ewentualnie z jakimś zaufanym graczem, nie przepadam za bardzo wielkimi tłumami gdzie ciężko się często zorientować kogo tak naprawdę trzeba osłaniać a kogo atakować, w takim tłumie nawet najlepszym graczom zdarza się ubić swojego. Specjalnie polowałem sobie na tych którzy się odłączyli od większej grupy, albo na jakiś zagapionych łuczników.
Oczywiście za wyjątkiem meczy klanowych, treningów czy jeszcze innych wydarzeń związanych byciem członkiem klanu, do całkiem niedawna byłem w klanie. Dlatego jeśli Tobie zależy na graniu w jakiś zorganizowany sposób, masz trochę wolnego czasu to polecam zapisanie się do jakiegoś klanu choćby na okres próbny. Wtedy zobaczysz, że ta gra nabiera zupełnie sensu i potrafi wciągnąć.