Saba'a AlKair!!! Tym o to powitanie witam was ja i nasz nowy bohater Batu.
Historia naszego przyjaciela zaczyna się w Calradii miejscu w którym mordy, gwałty , grabieże są na porządku dziennym. Pewnego razu kiedy to nasz bohater wracał z wyprawy łupieżczej natkną się na grupę bandytów walczących z Lordem Tonju. Nie czekając ruszył mu z pomocą. Walka była ciężka , ale jak to zwykle bywa udało się mu wygrać. W nagrodę Lord Tonju oferował mu dołączenie do Chanatu , albo złoto. Nasz Batu nie będąc chciwcem złożył przysięgę oddania i tak został najemnikiem. Dobra to na razie tyle z tej banalnej historii czas przejść do krwawej bitwy.
Anno Domini 1237r. Potyczka pod Zamkiem Knudarr.
Oddział Sanjar Chana został zaatakowany przez niewielką armię Król. Nordów , nie bacząc na wszystko nasz bohater rusza pomóc swemu panu.
(http://img704.imageshack.us/img704/7857/mb4j.png)
Nasz bohater postanawia zaatakować wroga z flanki w tym celu obejdzie przeciwnika z lewej strony.
الجنود اتباع لي! Żołnierze podążajcie za mną! - rzekł dowódca.
(http://img85.imageshack.us/img85/4340/mb5i.png)
(http://img246.imageshack.us/img246/4998/mb6a.png)
(http://img163.imageshack.us/img163/7205/mb7d.png)
Zajmując dogodne pozycje dowódca odrzekł - ينتظر! ينتظر! في انتظار أوامر! - Czekać! Czekać! Czekać na rozkaz!
Łuki zaczęły wydawać dźwięk wystrzału na ustach wojaków można było znaleźć złość, gniew, obelgi! Młody dowódca był opanowany, wiedział że bez strat się nie obejdzie bowiem Nordowie to silny naród ,a lud który mu służy to twardziele jakich mało. Gdy słońce oślepiło Batu ten dał rozkaz هجوم! لقتل الكفار! دعوهم يشعرون طعم لنا الفولاذ! - Do ataku! Zabić tych niewiernych! Niech poczują smak naszej stali!
Czym prędzej ruszyli, stukot koni słychać było w Sargoth, lśniące zbroje widać było w oddali.
(http://img168.imageshack.us/img168/8600/mb10.png)
Walka była zaciekła, na samym początku konnica pokonywała wroga raz po razie , ale wszystko się zmieniło...
(http://img651.imageshack.us/img651/1927/mb11.png)
Nordowie rzucili się na nasze konie jak oszaleli, wykrzykiwali jakieś dziwne słowa, wydawałoby się że ich topory są równie silne co ich odwaga.Batu widząc jak jeden po drugim ginie z rąk wojownika z północy rozkazuje wycofać się.
(http://img651.imageshack.us/img651/7615/mb12.png)
أعود! أوامر بأسرع وقت ممكن لترك! - Wracać! Czym prędzej rozkazuje odpuścić!
Gdy już powrócili na bezpieczną odległość dowódca powiedział.
يبقى! تزحزح لديك نفس اطلاق النار على العدو! Zostańcie! Ruszam sam wy macie ostrzelać wroga!
لسيدات لا يمكنك! التزحزح من أنت! Panie nie możesz ruszam z tobą! - rzekł do niego Nizar.
ما دام الله في قلبي ليس مخيفا بالنسبة لي ، لا الفولاذ! Póki Allach jest w mym sercu nie straszna mi żadna stal! - odpowiedział Batu i ruszył
(http://img341.imageshack.us/img341/2931/mb14.png)
Walczył zaciekle, jego miecz łykał nie jedną krew ale ta była najsilniejsza! Gniew ogarnął jego ciało chciał tylko jednej rzeczy aby wszyscy nordowie umierali długo i boleśnie.
Po minucie nie widać było ani jednego norda. Wszyscy polegli , bądź są umierający. Naglę słychać było - تحيا الله! Niech żyje Allach!,
المجد لأولئك الذين ماتوا ، والمجد للفائزين. - Chwała poległym, chwała zwycięzcom.
(http://img25.imageshack.us/i/mb15g.png/)
Tylko nasz bohater się nie cieszył. Podjechał do niego harcownik i pyta go Panie! Nie cieszycie się? - رب! لا نفرح؟
Ten odszedł nic nie mówiąc. Gdy wrócił do obozu, usiadł na ziemi i zaczął gorzko płakać widząc zmasakrowanych swoich żołnierzy...