Forum Tawerny Four Ways
Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Media => Wątek zaczęty przez: strongmas w Października 25, 2009, 14:33:52
-
Wielki Swadiański książę Thelleo(czyt.deleo) nie był zawsze prawą rękom króla.Jak każdy bohater na początku był chłopem:
Potrzebował pieniędzy dlatego poszedł do sołtysa po prace.Sołtys dał mu zadanie pilnowania osady więc wdrapał się na najwyższy budynek wioski.Spędził tam 3 godziny aż w końcu dostał zmiennika.Od sołtysa dostał krótki miecz oraz 50 sztuk złota.Thelleo postanowił zostać swadiańskim żołnierzem.Przybył do Praven z prośbą dla króla, ten jednak odmówił.Thelleo pojechał swoim koniem do największej rzeki nordów (północnej części imperium swadi).Gdy jego koń pił wodę Thelleo zauważył że coś się z koniem dzieje.Okazało się że rzeka była zatruta więc Thelleo natychmiast ruszył z powrotem do Praven.Poszedł do gospody i zebrał informację że rzekę zatruł bandyta o imieniu Werchemar von Dole.Gdy przedstawił Królowi sytuacje został mianowany najemnikiem na usługach imperium.Żeby nie być bezczynnym pojechał szukać bandyty.Podczas walki zabił samodzielnie obstawę składającą się z 20 wyszkolonych bandytów oraz samego Werchemara wrócił do Króla.Tam został mianowany szlachcicem i nadano mu herb, rybę w wodzie.
Za brak screenów przepraszam gdyż nie chciały mi się zhostować.
-
Sttyl kompletnie leży. Przyznam się że przez to nawet nie przeczytałem całości. Dodatkowo publikując opowiadanie wypadało by sprawdzić błędy bo to "rękom(sic!)" na początku aż mnie rozśmieszyło.
-
Trochę średnie i wydumane-wieśniak z mieczykiem zabił 20 chłopa, a jeszcze wcześniej za 3 godziny warty otrzymał 50 sztuk złota, a nawet spotkał się z samym królem;)
-
Coś nieciekawa ta historia - nudna oraz mocno przesadzona, a do tego brak screenów wszystko jeszcze bardziej obrzydza.
Za brak screenów przepraszam gdyż nie chciały mi się zhostować.
A nie mogłeś poczekać aż wrzucisz screeny? Musiałeś na siłę wpychać samą historię (na dodatek niezbyt ciekawą) bez screenów? Może to by trochę pomogło, ale cóż...
-
Dziwna ta historia... 20 chłopa zabitych przez kogoś tam ,50 sztuk złota,spotkanie chłopa z królem?!Daj kamienia!!!
-
Ale wydumane. Widziałem lepsze historie.
-
Masz błąd w opisie avka. Pisze się swadii bo słyszymi "Swadji" a takie coś zawsze piszemy przez dwa i :). Co do historii nie podoba mi się...
-
Jako, że mam krytyczną duszę, powiem... że liczą się chęci:]
-
krótkie,nudne....BRZYDKIE (bo bez obrazków)):
-
Z tego wynika, że tylko bohaterzy byli na początku małymi chłopcami ;/
-
Mocno przeciętne... Gdyby trochę wydłużyć( ale nie na siłę ! ) , dodać kilka screenów byłoby lepiej.A teraz postawiłbym w skali do dziesięciu 3/10.
-
Jak każdy bohater na początku był chłopem - myślałem, z początku, że to sarkazm, a tu nie! :P
Ale o ile się nie mylę to kolega ma 11 lat (chyba?) a młodzież dziś wychowana jest na epickich erpegach, więc powstrzymajcie krytykę :). Powodzenia w dalszych próbach pisarskich.
-
Wysil się bardziej bo nudne, suche
-
Dla mnie takie nijakie niczym się nie wyróżnia i nie ma tego czegoś . Powodzenia w dalszym pisaniu i niech krytyka doda Ci skrzydeł ( Red Bull też :D ) .
-
Wielki Swadiański książę Thelleo(czyt.deleo) nie był zawsze prawą rękom króla.Jak każdy bohater na początku był chłopem:
Potrzebował pieniędzy dlatego poszedł do sołtysa po prace.Sołtys dał mu zadanie pilnowania osady więc wdrapał się na najwyższy budynek wioski.Spędził tam 3 godziny aż w końcu dostał zmiennika.Od sołtysa dostał krótki miecz oraz 50 sztuk złota.Thelleo postanowił zostać swadiańskim żołnierzem.Przybył do Praven z prośbą dla króla, ten jednak odmówił.Thelleo pojechał swoim koniem do największej rzeki nordów (północnej części imperium swadi).Gdy jego koń pił wodę Thelleo zauważył że coś się z koniem dzieje.Okazało się że rzeka była zatruta więc Thelleo natychmiast ruszył z powrotem do Praven.Poszedł do gospody i zebrał informację że rzekę zatruł bandyta o imieniu Werchemar von Dole.Gdy przedstawił Królowi sytuacje został mianowany najemnikiem na usługach imperium.Żeby nie być bezczynnym pojechał szukać bandyty.Podczas walki zabił samodzielnie obstawę składającą się z 20 wyszkolonych bandytów oraz samego Werchemara wrócił do Króla.Tam został mianowany szlachcicem i nadano mu herb, rybę w wodzie.
Za brak screenów przepraszam gdyż nie chciały mi się zhostować.
Wybacz... ale znam się na pisaniu tego typu rzeczy, mam same 6 :D I powiem Ci, że to.. DNO, totalne DNO. Styl... tutaj nie ma stylu, ortografia, widzę, że poprawiona "Rybę w wodzie" - Umarłem...
-
Chłopaki no czemu taj jeździcie? Jesteście PRO, ale nie możecie kogoś karać za chęć pokazania swej twórczości. Z wiekiem się na pewno poprawi :D
-
Jeśli rzeczywiście ma 11 lat to gratuluje mu próby bo ja w jego wieku to gorsze dyrdymały pisałem.
Z wiekiem będą lepsze ale nie jedźcie go za bardzo bo chłopak już nie będzie chciał pisać.
-
Nie słyszałem żeby chłop prosto z pola został szlachcicem,ale 2,5/10 za chęci.