Forum Tawerny Four Ways

Mount&Blade => Rozmowy o M&B => Wątek zaczęty przez: Jagoda w Października 10, 2009, 16:55:09

Tytuł: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Jagoda w Października 10, 2009, 16:55:09
Witam.
No właśnie jest ona, czy jej nie ma?
Moim zdaniem autorzy gry raczej poszli w tym kierunku na łatwiznę, ponieważ wątek ekonomiczny jest strasznie ubogi.
Generalnie wszystko jest ładnie cacy, mamy miecze, tarcze, narzędzia, jak że kochane baryłeczki z piwem (chwała mnichom za ich wiedzę, bo gdzież ja bym wieczorami chodziła z moimi znajomymi ;) ) Ale czy to wystarcza? Zdecydowanie NIE.
Od zarania dziejów każde mocarne państwo budując swoją potęgę militarną zawsze opierało się na silnej gospodarce i ekonomii której jak że bardzo brakuje w M&B.
O wiele przyjemniej było by gdybyśmy mogli budować w wioskach farmy chmielu, pszenicy, winorośli, Lnu, zagrody dla bydła  krowy, owce, świnie nie tylko pozyskiwano z nich jedzenie, ale jak że cenne surowce do wyrobu skór, tarcz, strzał, kopalnie rudy jak i żelaza a nawet węgla i ja że cennego srebra i złota. Średniowieczne miasta bez kuźni, kowala, grabarza skór, tkalni nie mogłoby najzwyczajniej w świece odpowiednio funkcjonować.
Czy nie czujecie że tak naprawdę te miasta przypominają monotoniczne skupisko zagubionych dusz które defakto nie posiadają żadnego celu w swojej nędznej egzystencji.
Gra mogła o wiele bardziej nami "zawładnąć" gdyby właśnie wątek ekonomiczny był bardziej "realistyczny" na ów czasy średniowieczne, nie żebym odwoływała się do historii średniowiecza, ale uważam że mogło by to dodać zdecydowanie więcej smaku jak sens zdobywania wiosek, zamków i miast.
Przyznam się szczerze że bardzo ciekawi mnie wasza opinia na ten temat.
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Października 10, 2009, 17:18:43
A już chciałem po przeczytaniu tematu polecić poradnik PC_Maniaca :D
Zgadzam się po części z twoja opinią. Jeśli chodzi o nowe budynki to mod Prophesy of Pendor wprowadza dużo nowych budynków. Swoje propozycje możesz zgłaszać do trybu single player w tworzącym się dodatku Warband i szczerze cię zachęcam, jeśli masz taką ochotę to podziel się z ARMAGANEM swoimi spostrzeżeniami. Z drugiej strony główną uwagę w grze kładzie się właśnie na walkę. Symulator średniowiecznego rycerza. To mówi wiele. Dlatego gra jest taka można powiedzieć innowacyjna, walki z konia nigdy nie było! Reszta rzeczy jest dodatkiem/przyprawą. Tak samo można powiedzieć, że dyplomacja jest w powijakach. Wszystko jest kwestią dobrania odpowiedniej skali. Dlatego gry różnią się od siebie. Weźmy np serię Cywilizacja. Mamy tam zarządzanie państwem, ale nie możemy wejść w działania pojedynczej jednostki. Elementy które wymieniałaś pojawiają się w rożnych RTS-ach, ale wiesz pewne domeny są zarezerwowane dla konkretnych gatunków. I tak defacto prawie w każdej grze po jakimś czasie gubi się sens grania, kończą się pomysły itd. Stworzenie czegoś naprawdę dużego, co zwierałoby większość takich składowych trwałoby długo, dużo GB zajmowałoby, a tak pozatym to kwestia pomysłu na grę. Dlatego autorzy dali nam możliwość tworzenia modów, np w nowym SOD będzie poszerzony wątek prawa w państwie. Jeśli nie zechcesz napisać listu do TW to myślę, że twoje propozycje można by dołączyć do listu, który Pif-paf skrobie od jakiegoś czasu do twórców. Możesz się z nim skontaktować. Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Października 10, 2009, 19:02:15
Nie rozumiem dlaczego ludzie tak bardzo chcą urealistycznić wszystkie gry. W grach jest piękne właśnie to, że możemy sobie pozwolić na więcej. Oczywiście, symulatory też powinny istnieć ale nie każda gra powinna być takim symulatorem. Zawsze to podaje na przykładzie jakiejś gry wojennej gdzie akcja to czy się w Iraku czy Afganistanie. Gdyby to był symulator to grasz większość czasu przesiedział by w bazie pisząc listy to dziewczyny/zony/matki/kogoś innego, od czasu do czasu jeździł by na patrole gdzie jedynym zagrożeniem jest mina-pułapka lub kilkuminutowy ostrzał znikąd. Emocjonująca gra, co nie?
W M&B brakuje kilku rzeczy, to fakt. Ja też bym chciał maszyny oblężnicze niczym w Medievalu, formacje dla wojska, lekko rozwinięta politykę (sojusze, wojny, handel czy ewentualne zadłużenie się u zaprzyjaźnionej frakcji), możliwość budowania własnego królestwa (na szczęście to już w wielu modach jest, niestety za łatwe) i lepsze mózgi u botów i pewnie jeszcze kilka innych rzeczy których w tej chwili nie pamiętam. Poza tym, gdybyśmy wrzucili do jednej gry tyle rzeczy to trudno byłoby się we wszystkim połapać. Wiecie dlaczego nie gram w gry strategiczne? Bo w większości z nich jest tyle budynków, jednostek itd że nie mogę się połapać co od czego zależy, a w takich grach zazwyczaj mało co jest "samo-stójką". Jedyne strategie jakie toleruję to CaC: Red Alert i Warlords 2 (dlatego, że kiedy powstawały, twórcy nie mogli wrzucić do gry zajebiście dużo bo po prostu nic by tego nie ociągnęło) no i oczywiście lubię sobie podowodzić wojskami w M&B chociaż tutaj jest już za mało opcji, zwłaszcza jeśli gra się Kergitami, tak jak ja.
Gra to zabawa a zabawa nie powinna stresować, dlatego uważam że robienie z każdej gry symulator to zły pomysł. Mi wystarczy symulator jakim jest moje życie :) Chyba każdy chce sobie czasem polatać jet-packiem czy pobiegać z działkiem które normalnie montuje się na śmigłowcach a gra nam to umożliwia. Nie jestem casualem, lubię gry trudne i długie ale myślę że to powinno zależeć od poziomu trudności. M&B może nie jest grą idealną, ale moim zdaniem nie dużo jej do tego brakuje.
@EDIT
Jeszcze dopisze aby zapobiec pewnym sytuacjom: Każdy ma inne gusta i oczekiwania wobec gry, a jak wiadomo, wszystkim się dogodzić nie da.
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Atlor w Października 10, 2009, 19:34:35
Według mnie nie powinli robić z tego Simsow bo według mnie to by powstało gdyby do wiosek dodali takie pierdołki bo końcu co to rycerza obchodzi co oni sobie tam skrobia maja płacić podatki i tyle.Jeżeli chodzi o handel to owszem masz racje powiło być widać ze on istnieje co z tego ze czasem przejedzie karawana i wogóle powinło pisać kto z kim handluje i wogóle ale powinien być to mały smaczek a nie żeby opierali na tym rozgrywke.Co do realizmu polecam gry RPG (np Risen) tam miasta żyją swoim życiem i przez to można sie wtopić w grę...


P.S Blue fajny avek :]
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Tario w Października 10, 2009, 19:37:37
Oj i to cię ździwi  bo obchodziło by.
Bo im mają lepiej tym więcej zapłacą , trzeba myśleć o krok do przodu.
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Października 10, 2009, 19:43:14
No te pomysły, naprawdę nie są złe. Już w jakimś modzie była kopalnia gdzie dawało się niewolników i im ich więcej tym więcej kasy chyba w Horde Lands. W Pendorze jest broń za gemy, to mozna zrobić broń za jakies specjalne rudy itd itp Pomysłów pełno. Tylko wiecie, to trzeba napisac pełno skryptów. Sam bym popatrzył jak zmienia się wioska po wybudowaniu młyna lub jakiejś kaplicy, tylko jak wiecie obecnie to nie realne, trzeba by poprzerabiać sporo scen jak to Daeadlus mawia.

edit down: Czytaj ze zrozumieniem :D Nigdzie nie widać.
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Atlor w Października 10, 2009, 19:53:29
Niestety w Native nie widać na wiosce żadnych rzeczy które wybudowaliśmy o ile sie nie mylę...
jeżeli w WB zrobią miasta które będą żyły jak w RPG i usprawnia inne rzeczy (np jak to wrzucane niewolników do kopalni) to będzie następny hit :]
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Jagoda w Października 10, 2009, 20:59:38
Moi drodzy Forumowicze, na wstępie jestem wdzięczna że wyraziliście swoje opinie te pozytywne jak i nie :) ale jak by nie było dla mnie każda opinia jest na wagę złota.
No to może najpierw
Cytuj
Według mnie nie powinli robić z tego Simsow bo według mnie to by powstało gdyby do wiosek dodali takie pierdołki bo końcu co to rycerza obchodzi co oni sobie tam skrobia maja płacić podatki i tyle
No moim zdaniem większy profit ma się ze sprzedanego chleba niż z ziaren pszenicy czy zmielonej mąki, skoro w wioskach budujemy Młyn to co komu zaszkodzi zbudować Piekarnię ?
Moją pierwszą grą jaką zagrałam  były Worms :D kamikadze i te inne sprawy :D. Drugą natomiast była The Settlers i nie widzę problemu by ekonomie "zapożyczyć" z właśnie settlersów czyli:
Pole pszenicy>Młyn>Piekarnia = Big Profit :D
                    
                          
                 / - Mleko- - Serownia = ser w końcu jest Ser w grze prawda?
                /  - Mięso - - Rzeźnik = Mięso też jest w grze soczyste jak i te suszone ;)
farma krów-  - Skóry ------------- Zakład Garbowania skóry = Zbroje skórzane

                \

               /    -   z drewna możemy pozyskać tarcze które w połączeniu ze skórą krowy dawała by większą wytrzymałość
     Tartak
               \ -  z tego tartaku ze sprzedaży drewna można by ściągać dodatkowy profit nie w setkach denarów lecz w określonym %

Takich drzewek produkcyjnych mogło by być naprawdę więcej.
Napoleon kiedyś powiedział że ”działania militarne są zaledwie dalszym etapem Dyplomacji przy użyciu bardziej przekonywujących środków” nie pamiętam dokładnie jego powiedzenia, ale mniej więcej miało to takie przesłanie.
A więc Generalnie rozchodzi mi się o to że wypowiedzenie wojny nie było by niczym łatwym Ponieważ:
- Do wypowiedzenia wojny jest potrzebna Armia którą trzeba za czegoś utrzymać (Denary)
Do wypowiedzenia wojny potrzeba też produktów z których zrobimy i utrzymamy Armię Tarcze, Zbroje , Broń.
A armia musi tez coś jeść prawda :)
I co wy się uczepiliście tych The SIMS ? Co ma piernik do wiatraka ? Ja tutaj wspomniałam o ekonomii gry, a nie o zapotrzebowaniach wieśniaków w sex, jedzenie , hobby i temu podobne.
Moim zdaniem naprawdę lepiej by się grało gdyby była taka ekonomia w grze dzięki któremu nie trzeba mordować wszystkiego co się rusza na ekranie, a zmuszała by troszku do myślenia, co gdzie wybudować, w co zaopatrzyć wioskę i temu podobne gra nabrała by lepszego smaku, a już nie wspomnę po powodzie do dumy że budujemy coś co ma naprawdę sens. A tak to co przejedziemy się po paru wioskach zaczepimy paru natrętnych gości piastujących stanowisko Bossa w kompanii skopiemy im pupska i co … co to ma być ? To je za proste panie Havranek, i brak tego czegoś.

Teraz to ja się zastanawiam nad tym co ja napisałam, bo nie wiem czy wy zrozumiecie mój tok myślenia :/
 



Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Października 10, 2009, 21:30:05
Pomysły są bardzo dobre, we wioskach ludzie powinni wytwarzać produkty, przedmioty na podstawie wybudowanych budynków w danej wiosce. Dodać do tego jeszcze możliwość rozwoju poszczególnych obiektów i można nieźle się "zabawić".

Każda wioska, ze względu na teren, na którym się znajduje powinna mieć narzucone od góry obiekty/budynki do budowy.
Nieco wyjaśnię: Głupotą byłoby  zaopatrzenie wioski w pole, bądź pastwisko w wioskach znajdujących się na  terenach pokrytych śniegiem (no bo jak niby mieliby uprawiać cokolwiek, a co dopiero paść bydło).
Wioski znajdujące się w pobliżu gór, mogłyby mieć możliwość wybudowania kopalni, z których wydobywano by złoża, oraz budynków pokrewnych (kuźnie), w których wytwarzano by sztaby żelaza, miedzi, narzędzia, etc... To był przykład. Równie dobrze we wioskach położonych w okolicach lasów moglibyśmy wbudowywać tartaki, zakłady ciesielskie, etc...

Takie pomysły nie byłyby trudne do zrealizowania... myślę, że każdy doświadczony Modder mógłby stworzyć taki system.

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: DuoGum w Października 10, 2009, 21:33:37
Ja grając w M&B po prostu nigdy o czymś takim nie myślałem. Nie wiem czy wg. mnie nie popsuło by to klimatu.
Ja wolę wojować, aniżeli sprawdzać czy chlebek się upiekł(:D).
Biorąc pod uwagę, to iż jeżeli ktoś miałby dużo wiosek, to jakby miał obskoczyć każdą, wydać polecenia etc. zajęło by to sporo czasu. Ja ten czas wolę przeznaczyć na podbijanie, wojowanie itp.
Dla mnie po prostu ekonomia w M&B była by czymś dziwnym, po prostu dziwnym.
Pozdrawiam.

@Down : Jeżeli tak to by wyglądało to czemu nie. Chociaż i tak nie czuję się do tego przekonany, a Kalp właściwie ma rację.
Jeżeli miało by się to tylko budować, a nie było by tego widać, no to trochę lipa.
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Października 10, 2009, 21:40:14
Duogum -> to byłby tylko taki mały dodatek, który wpływałby jedynie na produkty pojawiające się w sklepach wioskowych, czy liczebności bydła. Nic poza tym. Tak, czy inaczej sprawa wyglądałaby tak samo, jak w starym Native -> każemy wybudować obiekt we wiosce, czekamy, aż się wybuduje. Następnie po kilku dniach we wiosce więcej produktów danego typu zacznie się pojawiać (np. pszenica, mąka, mleko, chleb...), które będziemy mogli opchnąć jakiejś innej wiosce/miastu, w której tego typu towaru brakuje (np. sprzedawanie pszenicy na terenie śniegowym).

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Kalpokor w Października 10, 2009, 21:41:11
NIFN ok wszystko, tylko problem jest ze scenami, żeby ten wybudowany młyn było widać itd. Uważam sie za weterana settlersów, rozumiem twój tok myślenia [to mówię do BlueBerry], ale jak bym miał tak każdą wioskę rozwijać, budować dróżki itp :D uff, no chyba żeby to zrobili na zasadzie jadę do jednej wioski która ma las w okolicy i załatwiam "umowę" na dostawy drewna do drugiej wioski z tartakiem, cos na tej zasadzie, wtedy ok
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Października 10, 2009, 21:48:28
Ja myślę, że można by było się wstrzymać ze zmianą scen, po wybudowaniu czegokolwiek -> z jednym obiektem byłoby dużo roboty... pomnożyć to jeszcze przez liczbę wiosek / miast = >:O
TaleWorlds powinno zrobić coś takiego na samym początku, ale woleli iść na łatwiznę i mamy, to, co mamy. Złe nie jest, ale cholernie ubogie... Ciekawe, czy w Warbandzie będzie lepiej ;)

EDIT: Przypomniała mi się wymiana zdań w modzie Daedalusa, w której chodziło o "Quick Menu". Wiadomo klimatycznej by było zwiedzać rozwiniętą wioskę, ale większość ludzi woli załatwić sprawy szybko -> używając właśnie "Quick Menu". Nie mam nic przeciwko QM, ale nie pogniewałbym się, gdyby to całkowicie zniknęło. Oczywiście opcje dla oblężeń, plądrowania, itp. powinny zostać...

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Jagoda w Października 10, 2009, 22:20:01
Panowie,panowie... ależ czemu tak od razu sami sobie życie utrudniamy? Czy nie lepiej by było po prostu udać się do wioski i tam jest opcja Rozbudowa Wioski i wybieramy budynki czyli farma Pszenicy 4 dni koszt 1200 dukatów czy jaka tam jest waluta. i tyle koniec wpadamy za 4 dni i powtarzamy operację, tylko że teraz budujemy młyn czas budowy 20 dni koszt 4000. Oczywiście można by np. od razu wybudować młyn nie stawiając farmy pszenicy. Zatrudniamy specjalną karawanę i sama będzie transportowała ziarna pszenicy z innej wioski my jeździmy i dbamy o porządek w naszym królestwie. Co 30 dni wpływa do naszego skarbca automatycznie kasa za ”sprzedaną” mąkę lub chleb czyli np sama wioska bez infrastruktury, o ile tak mogę to nazwać daje przychód załóżmy 150 dukatów miesięcznie, farma pszenicy dodaje 15 dukatów + młyn 10 + piekarnia 20. Czyli zyskujemy dodatkowe 45 dukatów miesięcznie co daje nam w całości 150 + 45 czyli generalnie mamy 195 dukatów miesięcznie. Reszta nas nie interesuje nie musimy niczego sadzić, podlewać, mielić, ani piec, nawet nie musimy się uganiać za myszkami w młynie, no chyba że panowie mają na myśli inne myszki ;) A cep możemy używać na nadgorliwych rabusiów, a nie do "mielenia" pszenicy :) oczywiście wybudowanie tego będzie nas kosztowało zdecydowanie więcej, ale na długo terminowy plan cała ta operacja przekłada się na  zysk :D
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Grievous w Października 10, 2009, 22:29:03
200 miesięcznie? Przecież to grosze, w kwestii ekonomii wolałbym raczej aby istniała możliwość plądrowania i łupienia także zamków i miast. Wyobraźcie sobie: wpadamy do zamku, wycinamy załogę i rabujemy rodzinne pamiątki właściciela, które możemy mu oddać za okup lub upodlić-zamienić złoty puchar na nocnik lub wiadro.       
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Jezus w Października 10, 2009, 22:49:26
Mógłbym to zaakceptować gdyby nie było tego dużo np:
kopalnia --> więcej żelaza
pastwiska --> więcej bydła --> więcej mięsa
pola uprawne (ewentualnie wybór jakie to ma być pole) --> więcej zboża, lnu itd
chatka myśliwego(?) --> więcej futer -->więcej mięsa
i może jeszcze coś.
Dlaczego tak mało? Bo nie jestem pewny czy w średniowiecznych wioskach można było wytwarzać wszystko: taką krowę dla mięsa można zarżnąć nawet w latrynie a żeby zrobić miecz potrzeba pieca do stopienia żelaza i zapewne jeszcze kilku innych rzeczy o które w wiosce trudno. No i takie budowle powinny trochę kosztować (żeby za łatwo nie było) i dawać więcej zysku niż marne 200 denarów które się zdobywa za skopanie tyłków bandytom z zasadzek. I bez zatrudniania jakichś karawan bo to już za dużo roboty :P
Niby to co teraz napisałem przeczy mojemu poprzedniemu postowi ale uważam że jak już coś robić to porządnie.
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Jagoda w Października 10, 2009, 23:04:42
Cytuj
Dlaczego tak mało? Bo nie jestem pewny czy w średniowiecznych wioskach można było wytwarzać wszystko: taką krowę dla mięsa można zarżnąć nawet w latrynie a żeby zrobić miecz potrzeba pieca do stopienia żelaza i zapewne jeszcze kilku innych rzeczy o które w wiosce trudno
No wiesz takie rzeczy to śmiało można sprawdzić w google, czy na jakiejś stronie internetowej która jest poświęcona Średniowieczu i jej ekonomi - internet sam w sobie jest kopalnią wiedzy więc nie sądzę by był z tym problem by sprawdzić jak mogła funkcjonować gospodarka.
A z jednej wioski do drugiej można materiały wysyłać za pomocą karawan to wymagało by od gracza większego wysiłku. Do karawan można by też przydzielać jednostki eskortujące zapewniające ochronę naszych dóbr, tak w rzeczywistości było. Nie mówię o bitwach bo to było by przesadą walczyć w obronie każdej karawany to już raczej mogło by zepsuć grę.
A odnośnie tych 200 dukatów co napisałam to był zaledwie przykład, więc nie ma co się na tym opierać :)
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Października 10, 2009, 23:07:16
Tak się zastanawiam nad jedną rzeczą. Dlaczego zawsze to gracz musi inwestować w swoje zamki, miasta, wsie? Zawsze, gdy pobijemy jakiś zamek, miasto żadnych budynków wybudowanych tam nie ma i sami musimy we wszystko inwestować...
Cieszyłbym się, gdyby na samym początku rozgrywki wsie miałyby pobudowane niektóre budynki, ale żeby nie było za łatwo istniałaby możliwość stracenia owych budynków. W przypadku wiosek, które są najbardziej narażone na ataki problemu nie ma, bo wystarczyłoby splądrować wieś, by wszelkie budowle przepadły (lub ich część), zmuszałoby to gracza do zapewnienia ochrony swoim ludziom...
Natomiast jakby to wyglądało w przypadku miasta? Miasta splądrować się nie da... Chyba, żeby dodać stosowny komunikat, typu "W czasie walki siły nieprzyjaciela zdołały zniszczyć wieżę więzienną. Budynek jest doszczętnie zniszczony i do niczego już się nie nada, chyba, ze na jego miejscu wybuduje się nowy"...

Gdybać można...

Co do karawan -> dodać specjalną opcję dialogową u Village Eldera i po sprawie...

BTW: Waluta w Calradii to Denar ;>

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Jagoda w Października 10, 2009, 23:42:18
A więc tak NIFN zgodzę się z tobą że przykładowo wioski położone w góra nie mogły by uprawiać pszenicy albo chmielu, ale z tą pszenicą to w sumie nie wiadomo, ona w sumie sama wszędzie wyrośnie, aczkolwiek ja to z miasta jestem, na roli w ogóle się nie znam. No na pewno można by było założyć kopalnie, a jak by to było z tymi owcami ?? hodowla owieczek w górach jest całkiem normalna, przykładem jest Szkocja, Anglia. A tkalnie można by było tez otworzyć, i robić dresy Adasia albo Nike :D
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Października 11, 2009, 00:04:03
(...)A tkalnie można by było tez otworzyć, i robić dresy Adasia albo Nike :D
I "bujać się" w nich z kompanami po miasteczku ;)

A tak na serio, to myślę, ze wszelkie takie większe zakłady typu "Zakład tkacki", "Zbrojownia", etc. można by wbudowywać w miastach. Wioski wytwarzałyby surowce (i jakieś drobne obiekty - wspomniana piekarnia), które trafiałyby do miast, gdzie dalej przetwarzane by były na inne, lepsze, cenniejsze produkty.

@EDIT DOWN:
Koń ssie! i to na maxa!

Pozdrawiam!
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Pifcio w Października 11, 2009, 00:06:19
Wam się chyba gry pomyliły, na takie coś to można liczyć za dziesięć lat z ich rozpędem.....:P


Edit: kusza ssie!!!:P
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Lycha4 w Października 11, 2009, 01:10:08
Ja też jestem z miasta ^^, tzn. nie chodzi o to, że się urodziłem w mieście, tylko o to, że moi rodzice, dziadkowie, pradziadkowie prapra itd. itd.
Również nie znam się na roli ale jakoś wydaje mi się, że tytuł gry to KOŃ I OSTRZE więc w sumie większość graczy gra dla wojowania, a nie dla kasy. W związku z tym nie rozumiem celu tworzenia super-rozbudowań wiosek. Generalnie rzecz biorąc to ekonomia, handel, ogólnie kasa w M&B po prostu LEŻY. Sam pomysł z ekwipunkiem to tragedia. Lepiej byłoby zrobić wszystko wagowo, czyli mamy woły albo jakieś inne zwierzęta transportowe i im więcej ich mamy tym więcej możemy przewieźć. Kasa to też nie powinna być liczba denarów, tylko faktyczna kasa, którą też trzeba przewozić. Można by zrobić banki w miastach i przewożenie czeków, kupowanie straganów w miastach na początku gry, kiedy nie mamy jeszcze miasta na własność. Tworzenie szlaków handlowych również byłoby ciekawe, nie musielibyśmy dymać z jednego końca mapy na drugi, żeby zarobić 10 tys. denarów, co starczy co najwyżej na waciki. Co do wiosek to pomysły są moim zdaniem bardzo dobre, tylko nie powinno być tak, że bawienie się w rozwijanie drobiazgowe byłoby obowiązkowe, tzn., że bez tego nie osiągalibyśmy żadnych zysków. Efekt byłby taki, że ta część graczy, która zajmowała się wojaczką odstawiłaby grę na półkę, bo nie chciałoby im się bawić w te rzeczy. Jest sobie władca, żąda podatku, w zamian daje możliwość prowadzenia wioski przez miejscowych i robienie z nią co im się tylko chce. Jak chcesz mieć bonusowe zyski to mieszaj, ale jak ci nie zależy to nie musisz, zbierasz podatek i problem z głowy.
 Innym bardzo istotnym elementem jest dyplomacja, która bardzo się wiąże z ekonomią. Fajne by były traktaty pokojowe tzn. zajęliśmy prawie całe terytorium ale dajemy spokój w zamian za to, że zajęty kraj staje się lennem i musi bulić ^^ Taka "kolonia".
Podsumowując, ekonomię w M&B powinno się usprawnić ale nie skomplikować LUB całkowicie ją wyeliminować, czyli 0 handlu np. i skupić się na wojnie.
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: Atlor w Października 11, 2009, 11:01:13
Według mnie jeśli chcieli by cos takiego zrobić to w M&B2 bo w 1 nie mogli tego zrobić bo to przecież produkcja niskobudżetowa wiec szalec to oni raczej nie mogli.
Pozatym jeśli BlueBerry widzi sie cos na obraz (Settlersow) to według mnie mogło by to fajnie wyglądać ze np jak sie chce rozbudować wiosek pojawiał by sie panel i ustawialo by sie budynki gdzie sie chce...Co do miast byłbym niezwykle rad gdyby miasto to "żyło" ponieważ takie coś napewno by umiliło rozgrywkę bo nie wiem czy dużo to osób robi ale ja nie korzystam z QM tylko wole sobie podjechać i wogóle bo wtedy mam taki klimacik :]
Pozatym jak już by mieli robić ekonomie to weźcie pod uwagę ilość produktów na rynku bo gdyby nasza wioska wyrabiała by bardzo dużo cena za towar spada co po jakimś czasie staje sie nieopłacalne...Dobre by też było gdyby np jeńców dało sie zachęcić żeby żyli sobie spokojnie w twojej wiosce a mala biedna wieś z czasem przerodziła by sie w miasteczko..
Pozatym można by dodać cos takiego co zrobił Napoleon a mam na myśli blokadę ekonomiczna (jak ktoś nie wiem co to znaczy proszę pisać wyjaśnię).
Pozatym co do kuźni to można by tam znosić rożne sprzęty z walki które byłyby przetapiane i sprzedawane jako żelazo
Tytuł: Odp: Ekonomia M&B
Wiadomość wysłana przez: NIFN w Października 11, 2009, 12:22:06
Nie wiem, dlaczego twierdzicie, że tego typu rozwiązania zrzuciłyby walkę na drugi plan, przecież wybudowanie jakiegokolwiek obiektu, to wejście do wioski, kliknięcie odpowiedniego przycisku, a następnie interesującego nas obiektu... Tylko tyle, potem można tłuc wszystkich naokoło...
Co do wysyłania karawan -> opłacamy sołtysa i w zależności, le mu zapłacimy, takiej jakości karawanę wyśle (liczba, doświadczenie jednostek, etc), czyli płacąc mu 50den wyśle grupkę wieśniaków, a płacąc 2000den w pełni zaopatrzoną karawanę, którą będą mogli jedynie grupy 40+ korsarzów ścigać (lub wrogich lordów)...

Zresztą M&B w wielu serwisach recenzujących gry dało plusa za... system ekonomiczny! Mimo, że jest ubogi, a jednak jest. Kupujemy w niektórych miastach taniej, sprzedajemy w innych drożej, itp.

Pozdrawiam!